Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grzejący się transformator

SaYruS1 13 Wrz 2006 20:06 2403 21
  • #1 13 Wrz 2006 20:06
    SaYruS1
    Poziom 23  

    Witam

    Posiadam transformator 800W 2x36v na blachach EI. Zasila ono 2 wzmacniacze holton 400w, prąd spoczynkowy jest ustawiony na 200mA. Podczas cichego grania ( kilka wat, kolumny 8 ohm) transformator po godzinie nagrzewa się do temp 45st po następnej jest już ok 53st. Czy to normalne dla takich transformatorów?. Dodam jeszcze że blachy były pomalowane lakierem bezbarwnym aby zabezpieczyć przed korozją. Transformator był robiony fabrycznie, nie przewijany, jest zamknięty w skrzynce z otworami wentylacyjnymi. Transformator daje napięcia 2x65v w spoczynku (razem z prądem spoczynkowym), po wysterowaniu maxymalnym na kolumnach 8 ohm spada do 2x60v.

    Proszę o sugestie

    0 21
  • #3 13 Wrz 2006 21:28
    fuutro
    Poziom 43  

    Grzanie trafa jest normale - przecież uzwojenia są wykonane z drutu o pewnej rezystancji (stąd straty w miedzi) przez którą przepływa prąd - a więc drut się musi trochę rozgrzać. Podczas normalnej pracy trafo może być naprawdę rozgrzane (ponad 80 stopni).

    0
  • #4 13 Wrz 2006 21:59
    elek555
    Poziom 37  

    1.Co się dzieje po godzinie bez sterowania/na jałowo/?
    2.Czy wcześniej grzał się mniej ?
    Sądząc z opisu jest to bardzo porządne trafo, mające parę kg. Zarówno na jałowo jak i przy paru watach obciązenia nic się nie powinno dziać. Przy trafach tej mocy straty w miedzi są istotne dopiero przy obciążeniu znamionowym lub chwilowo większym. Zastanawiam się czy nie przydarzyła się mu jakaś przygoda od strony sieci lub z długotrwałym przeciążeniem ?
    Mogłoby to uszkodzić izolację w pierwotnym i jakiś pojedyńczy zwój nie może się zdecydować w jakim stanie pracuje. Lecz 50°C to nie krzywda przy być może zaniżonej ocenie poziomu obciążenia.

    0
  • #5 13 Wrz 2006 23:51
    SaYruS1
    Poziom 23  

    Trafo waży ok 10 kg jest wykonane solidnie, blachy są złożone ze sobą bardzo równo a po pomalowaniu lakierem jest gładko. Trafo kupiłem niedawno na allegro. Wentylator nic nie zmienia bo przecież to jest taka bryła żelaza i miedzi więc to odpada. Drut nawojowy od strony pierwotnej ma średnice 2 mm, a uzwojenie ma oporność coś ok 0,1-0,2 ohm więc raczej nie jest możliwe żeby on się grzał. Po stronie pierwotnej jest wyprowadzony odczep w połowie uzwojenia. Drut trafa jest pomalowany lakierem fabrycznie. Trafo mocno nie brzęczy ale jak jest zamknięte w obudowie to jest cisza. Trafo się grzeje od samego prądu spoczynkowego lub że poprostu że jest włączone. Przyczyną też mogą być zwarcia blach w rdzeniu w co wątpię bo rdzeń jest bardzo ładnie złożony.

    0
  • #6 14 Wrz 2006 10:36
    elek555
    Poziom 37  

    Jeśli pierwotne ma odczep to sprawdż włączając na jałowo, raz jedną raz drugą połówkę/czy nie grzeją się różnie/ pod 110V uzyskane najprościej z innego trafa z dzielonym pierwotnym. Różnica w grzaniu jednej z połówek-to usterka w jej izolacji. Z Twojego opisu jasno płynie sugestia co do "skrócenia uzw. pierwotnego", i to ono się grzeje.

    0
  • Pomocny post
    #7 14 Wrz 2006 11:19
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zabezpieczenia termiczne w nowych transformatorach są na 110-115°C (uzwojeń)
    Jeśli dobrze liczę z transformatora pobierasz (prąd spoczynkowy) około 50W - a to już swoje robi.
    Miły byłby pomiar prądu jałowego transformatora - bez żadnego obciążenia.
    Nie wiem jak wyglada wentylacja "w skrzynce z otworami". Sprawdził bym jak sie zachowuje z otwarta skrzynką (na wolnym powietrzu). A wiatrak może sporo. Wiem bo np. w moim UPS intensywnie wentyluje tarfo i daje to dużo.
    I niestety najgorsze: poszukaj na elektrodzie bo tematów o tym jest sporo :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    Zwarcie w pierwotnym możesz wyeliminować w prosty sposób. Podłącz go normalnie i zmierz napięcia pomiędzy przewodami zasilajacymi i odczepem. Powinny być "takie same", czyli około 115V.

    0
  • Pomocny post
    #8 14 Wrz 2006 12:23
    elek555
    Poziom 37  

    Podobnie sprawdzisz zasilając wtórne/np.podłączając pojedyńcze 34V/ i porównując napięcie na obu sekcjach pierwotnego.

    0
  • #9 14 Wrz 2006 14:51
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Był nawijany na 220V, pewnie zaoszczędzili miedzi i nawineli tak że trochę się grzał. A teraz jest 230V i jeszcze może masz więcej i grzeje się dość mocno. Jeśli masz miejsce na karkasie to dowiń trochę zwoi i dołącz do pierwotnego, tylko żeby było połączone w tym samym kierunku. Stracisz trochę napięcia wyjściowego ale rdzeń przestanie się grzać.

    0
  • #10 14 Wrz 2006 15:17
    elek555
    Poziom 37  

    Czy rzeczywiście włączasz go na jałowo, odpinając całkiem obciążenie? Odepnij wszystko, żeby się nie okazało że np. wzbudzony wysoko wzmacniacz coś ciągnie lub jakaś zwarta kontrolka czy automatyka. Sprawdż czy nie ma jakichś innych dziwnych sekcji np. źle skrosowanych.

    0
  • #11 17 Wrz 2006 19:15
    SaYruS1
    Poziom 23  

    Witam po przerwie, Pomierzyłem prąd trafa + prąd spoczynkowy wzmacniaczy ok (400mA) i razem z sieci pobiera ok 0.67A przy zasilaniu (u mnie) 227v co daje 152 W czyli ok 100W pobiera same trafo. Na pierwotnym pomiedzy odczepami jest w jednym ok 0,2ohm (27v) a na drugim 1.4ohm (200v) razem 1,6 ohm (227v). Z tego wynika zwarcie w jednym uzwojeniu i dlatego napięcie na wtórnym jest takie wysokie. Co mi radzicie teraz zrobić? Przewinąć ? Bo na moje szczęście pierwotne jest nawinięte jako ostatnie i kiedyś przewijałem ręcznie trafo w celu wyprowadzenia odczepu na wórne, było z blach EI ok 250w bez rozbierania blach :D i nawet jest ciche i napięcie nie przysiada mocno.
    Co proponujecie?

    0
  • #12 17 Wrz 2006 19:41
    lechoo
    Poziom 39  

    Gdyby było zwarcie w którymkolwiek uzwojeniu to wywalałoby Ci korki w chacie. Prawdopodobnie rdzeń jest złożony z byle jakich blach, bez porządnej izolacji między nimi i duża część mocy idzie na straty na prądach wirowych w rdzeniu.

    0
  • #13 17 Wrz 2006 21:50
    -RoMan-
    Poziom 42  

    :arrow: sayrus1

    Wyjątkowo źle wnioskujesz. To, że transformator pobiera z sieci 0.67A nie świadczy o tym, że pobiera 152W a tylko, że pobiera 152VA. O pobieranej mocy _czynnej_ nic nie wiemy.
    Gdyby w jakimkolwiek uzwojeniu było zwarcie, to przy tej wielkości transformatora musiałbyś mieć bezpieczniki grubo ponad 100A, żeby ich nie wywalało a transformator po kilku sekundach by po prostu spłonął.

    Jeśli chcesz wnioskować cokolwiek sensownego, to w pierwszej kolejności sprawdź bez jakiegokolwiek obciążenia, co grzeje się pierwsze - rdzeń czy uzwojenie. Zapewne wtedy sam się przekonasz, że to rdzeń się grzeje - czyli transformator został nawiniętny 'oszczędnie' - zbyt małą ilością zwojów.

    0
  • #14 18 Wrz 2006 15:53
    elek555
    Poziom 37  

    Nie odpisałeś czy są jakieś sekcje dodatkowe?
    Cy są jakieś opisy zewnętrzne typu 220V lub 230V, czy też inne?
    Sprawdż czy grzanie zniknie jeśli zrobisz mu takie kuku:
    do pierwotnego dołączysz mu w szereg jedną sekcję wtórnego pilnując kierunków uzwojeń/zasymulujesz tym dowinięcie drutu na 36V/.Jeśli zniknie -masz odpowiedż zgodną z tym co pisze RoMan czy DarEl-dowinąć pierwotnego. Uważaj,bo przy takich pomiarach nie masz separacji!!/autotrafo/

    0
  • #15 18 Wrz 2006 18:52
    SaYruS1
    Poziom 23  

    qrcze dopiero teraz to zauwarzyłem po przyjrzeniu się do starej wyblakłej naklejki pisze na niej | 240 220 0 | i jest podłączone pod 240 i 0.

    Trafo pobiera w spoczynku bez jakiegokolwiek obciążenia 0,43A czyli ok 100W czyli tak jak napisałem wyżej co zapewne -RoMan- przeoczył.

    Dziś wygrzeje trafo i napisze potem jak chodzi po podłączeniu na 240 i 220 i jak jest lepiej i jak się grzeje i co się grzeje

    0
  • #16 18 Wrz 2006 20:37
    elek555
    Poziom 37  

    Hej, pomyśl zaczym włączysz! Bo wywalisz kooory!
    Włączałeś dobrze.Włączenie sieci między zaciski 220 i 240-jest bez sensu gdyż z opisu wynika że jest to tylko 20V-owa sekcja pierwotnego. Tak więc jej włączenie do sieci to wybuch a nie wygrzanie !!!

    0
  • #17 18 Wrz 2006 20:48
    SaYruS1
    Poziom 23  

    Po podłączeniu pod 240 i 0 grzeje się głównie rdzeń.
    Po podłączeniu pod sekcje 220 i 0 trafo jest zdecydowanie bardziej głośne (aż się trzęsie jak spawarka :) ). pobór prądu jałowo wynosi aż 1,45A to 330W !!. rdzeń szybko się nagrzewa w 15 minut ma ponad 30 stopni (oczywiście po wystudzeniu go przedtem) napięcie wyjściowe to zmienne 2x 57.
    Czy to normalne u takich transformatorów?

    >> elek555 Nie jestem taki głupi, ZAWSZE zabezpieczam trafo jeszcze jednym bezpiecznikiem topikowym bo na bezpieczniki w instalacji nie licze i wiadomo chyba że nie bendę robić zwarć...... to nie jest dział "Początkujący... (...)"

    0
  • #18 18 Wrz 2006 22:21
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Po raz kolejny: nie myl mocy czynnej (W) z pozorną (VA). RoMan potrafi czytać i doczytał. SaYruS1 nie zrozumiał i wygłasza pretensje.
    Zachowanie transformatora po przełączeniu na 220V wyraźnie świadczy o 'oszczędnościowym' nawinięciu. Przewijanie go nie ma sensu, bo trzebaby go przewinąć w całości i stałoby się to kosztem jego możliwości - rdzeń grzałby się mniej ale grzałoby się bardziej uzwojenie przy pełnym obciążeniu.
    Przełącz transformator na 240V i zapewnij mu chłodzenie - daj większe otwory wentylacyjne albo wręcz dodaj wiatraczek. W transformatorze tej mocy dopuszczalne jest 5% strat. Te straty wydzielaja się w formie ciepła i jest to zjawisko normalne. 5% z 800W to 40W - wystarczająco, żeby kawał żelaza rozgrzać.

    0
  • #19 18 Wrz 2006 23:26
    elek555
    Poziom 37  

    Miałeś mu zrobić kuku. I co? Dlaczego nie zrobiłeś?
    RoMan- nie każ wyrzucać takiej ładnej zabawki. Najwyżej rozdzielimy wtórne dołączymy jego jedną sekcję do pierwotnego a na pozostałej zrobimy śliczny /symetryczny/ zasilacz jaki na pewno lubisz liniowy i jednopołówkowy!
    Popatrz ile już zabawy mamy a Ty od razu -nie przewijać i wiatraczkem go.. ! A poza tym SaYRus1 wyrażnie pisze że pierwotne ma z wierzchu więc jak ma chęć to czemu Go tłamsisz ojcze moderatorze?

    0
  • #20 19 Wrz 2006 00:08
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Czy Ty się aby nie zapominasz?

    Rozdzielenie wtórnego i użycie jego części jako pierwotnego oznacza owszem - zmniejszenie grzania rdzenia. Ale oznacza również zmniejszenie napięcia na pozostałym uzwojeniu wtórnym. Podobnie jak dowijanie zwojów do uzwojenia pierwotnego.

    Moim zdaniem temperatura transformatora 53 stopnie po dwóch godzinach pracy to zjawisko normalne. Tym bardziej, że jest teraz słabo chłodzony.

    Co do prostowania jednopołówkowego - nadaje się do małych mocy. Przy dużych mocach masz za duże tętnienia i za duże straty.

    0
  • #21 19 Wrz 2006 08:05
    elek555
    Poziom 37  

    Z tym jednopołówkowym to oczywiście żart i wredna prowokacja wobec rasowego konstruktora przetwornic. Ale zauważ ze przez takie sprawdzenie dostalibyśmy jednoznaczną odpowiedż na pytanie w czym problem?
    Swoją drogą mnie też ciekawi jak wygląda "pudełko z dziurami".Z czego i po co ono?/zrezygnowałbym z niego, przy niewątpliwie istniejącej obudowie wzmacniacza/.
    Zauważcie też, że napięcia wtórnego mamy w tej chwili za dużo. Sugestii o zbyt oszczędnym wykonaniu pierwotnego nie należy odrzucać.

    0
  • #22 19 Wrz 2006 16:45
    SaYruS1
    Poziom 23  

    Trafo jest w pudle wykonanym z płyty wiurowej i jest tak zamontowane żeby powietrze bez oporów opływało transformator, jest to taka obudowa stojąca (jak obudowa komputera) od spodu są "nóżki" o wysokości 7 cm, powietrze przepływa przez dolne dziury,najpierw schładza trafo pużniej kondy i wypływa górnymi dziurami, radiator to cała ścianka pudła też chłodzona w sposób bierny (tzw. piec).
    Jak się uda wrzuce zdjęcie,
    Jak trafo nie jest uszkodzone to chyba nic więcej nie da się zrobić bo średnica,ilość zwojów jest dobładnie obliczona i mieści się w granicach 4-5A/mm2

    Zasilacz jednopołówkowy nie przyda mi się :D

    0
  Szukaj w 5mln produktów