Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Certyfikat CE. Jak uzyskać ten certyfikat?

Prodig 01 Mar 2014 21:50 183398 341
  • #271
    maryna 76
    Poziom 10  
    Witam mam takie pytanie -- jest maszyna ( ogromna) składająca się z kilku innych mniejszych maszyn innych producentów (np. centralne odkurzanie firmy xxx, agregaty hydrauliczne do obsługi całej maszyny firmy yyy, centralne smarowanie do obsługi elementów ruchomych firmy ccc, kompresor do dmuchania elementów trudno dostępnych firmy aaa, żuraw do podnoszenia elementów do wymiany w czasie awari firny ddd, ale znajdujących się na tej maszynie się na całość maszyny Producent który ją wybudował dał papiery na WE na tą maszyne i nabił na niej CE
    Mam takie pytanie czy wystarczy mi ten papier który wystawił producent maszyny (WE) czy potrzebuje również papiery WE na poszczególne maszyny znajdujące sie niej ????
    Bardzo prosze o pomoc ????
  • flexghzflexghz
  • #272
    Aman Callede
    Poziom 17  
    Na tak niejasno sformułowane zagadnienie dotyczące dość skomplikowanego tematu trudno odpowiedzieć jednoznacznie.

    Zespół maszyn (a być może o tym mowa - choć nie jest to takie oczywiste) jest w myśl dyrektywy także maszyną. Jeśli chodzi o definicję zespołu maszyn to odsyłam do tekstu dyrektywy.
    Jeśli producent stworzył zespół maszyn i wprowadził go na rynek jako całość to za tą całość odpowiada i powinien wystawić Deklarację Zgodności WE oraz dołączyć instrukcję obsługi (co jak się domyślam oznaczają "papiery na WE") oraz odpowiednio oznaczyć taki zespół maszyn (co znów jak się domyślam oznacza "nabił na niej CE") to w myśl dyrektywy to wystarcza.

    Zwracam jednak przede wszystkim uwagę na fakt, że niekoniecznie przedstawiona sytuacja może klasyfikować się jako zespół maszyn i to jest moim zdaniem sedno problemu w tym przypadku. Bez znajomości szczegółów i oględzin nikt rozsądny nie udzieli tu jednoznacznej odpowiedzi odnośnie tej konkretnej sytuacji.
  • #273
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Ja mogę odpowiedzieć z zakresu dyrektyw LVD i EMC (maszynowa wydaje mi się, że też, ale pewny nie jestem). Jeśli ta wielka maszyna ma jedno przyłącze zasilania i faktycznie była badana to niemal 100 % jest pewne, że powinna spełniać zarówno normy niskonapięciowe (LVD) oraz zakres norm przewodzonych EMC (emisja i odporność radiowa przewodzona, odporność SURGE, BURST i pewnie ESD). Nie bardzo za to jestem pewien jak badano odporność i emisję promieniowaną radiową, bo tego się nie da zrobić nie badając każdego urządzenia z osobna. Przykład: nawet jeśli każda z maszyn spełni poziomy dopuszczalne osobno, to w przypadku instalacji danych maszyn obok siebie mogą już te poziomy być niespełnione.
    Moim zdaniem producent coś tutaj ściemnia. Żądałbym od niego papierów: protokołów badań z laboratorium/ów.
  • #274
    Jan-Osik
    Poziom 9  
    A jak wygląda taki temat:

    Chcę sprzedawać produkt, który składa się z 4 różnych elementów na które producenci/dystrybutorzy dają deklarację CE.

    Po prostu całość wkładam do obudowy i łącze te elementy.

    Co w takim przypadku? Wystawiam swoją deklarację na podstawie deklaracji producentów poszczególnych podzespołów?
  • #275
    Aman Callede
    Poziom 17  
    Jan-Osik napisał:
    Co w takim przypadku? Wystawiam swoją deklarację na podstawie deklaracji producentów poszczególnych podzespołów?


    Odpowiadając skrótowo - Nie.

    Znów na takim poziomie ogólności ciężko odpowiedzieć ale generalnie można stwierdzić że takie podejście na zasadzie CE + CE = CE w zdecydowanej większości przypadków nie jest prawdziwe.

    Abstrahując od konkretów trzeba pamiętać, że oznakowanie CE i dyrektywy z nim związane dotyczą przede wszystkim zapewnienia bezpieczeństwa.
    Można sobie szybko uzmysłowić że połączenie "klocków z CE" może (choć nie zawsze musi) generować nowe zagrożenia i producent tego zestawu musi oceniać całość a więc nie tylko same klocki ale także połączenia między nimi, sposób montażu i inne istotne w konkretnej aplikacji czynniki.

    Tak więc posiadanie deklaracji producentów poszczególnych podzespołów jest oczywiście konieczne ale nie zwalnia producenta z oceny całości.
  • #276
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Ja może podam parę przykładów, żeby rozjaśnić:
    Komputer składający się z: obudowy z zasilaczem (CE), płyty głównej (CE), procesora (CE), dysku twardego (CE), karty graficznej (CE) itd. może spełnić wymagania dyrektywy LVD, ale tylko pod warunkiem, że składa go wykwalifikowana osoba. Czyli np u użytkownika nie zacznie się nagle palić, bo ktoś włożył za duży dysk, kartę graficzną itp. Sama obudowa z zasilaczem została już przebadana, więc kontakt z napięciem >50 V jest domniemanie prawidłowo wykonany.
    Lodówka (CE): producent dokłada oświetlenie LED 230 V (CE). Urządzenie musi już być poddane ponownym badaniom LVD, gdyż nie mamy pewności, czy producent nową instalację 230 V wykonuje zgodnie z przepisami i normami.
    Inaczej sprawa się ma z EMC. Jeśli elementy, z których złożone jest urządzenie spełniły poziomy dopuszczalne emisji o 1 dB poniżej, oraz zakłócenia są ciągłe w całym zakresie częstotliwości, to jest niemal pewne, że poziomy dopuszczalne Twojego składaka zostaną przekroczone.
    Odporność SURGE np świetlówek poniżej 20 W wymaga badania poziomem narażania 500 V, a już np Twojego składaka, składającego się także z tej świetlówki wymaga badania poziomem 1 kV.
    1 świetlówka LED o mocy 12 W może "siać" harmonicznymi, bo nie podlega wymaganiom tych norm. Ale już lampa złożona z 4 tych świetlówek o mocy łącznej 50 W podlega restrykcyjnej klasie C normy harmonicznych.
    Zasilacz 12 V do zasilania listw i taśm LED firmy MeanWheel spełnia wymagania normy harmonicznych dla klasy A i to wystarczy, ale już lampa LED złożona z tego zasilacza i taśm/listw LED musi spełnić bardziej restrykcyjną klasę C.
    Więc, jak widzisz, badania przeprowadzić musisz.
  • #277
    dominik24
    Poziom 17  
    A możecie koledzy polecić jakąś instytucję, która może nakierować na konkretne ustawy, podpowiedzieć co i jak rozwiązać bo tak czytając posty to jest napisane strasznie ogólnie,
    Mi również chodzi o złożenie dwóch podzespołów posiadających znak CE ze sobą (przedłużacz elektryczny),
  • #278
    arglo
    Poziom 12  
    Witam,

    Ma ktoś doświadczenia z Laboratorium EMC w Instytucie Łączności we Wrocławiu?
    Poproszę o opinie.
  • flexghzflexghz
  • #279
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Witam,
    Ktoś coś wie, czy Kanada uznaje europejską ocenę zgodności. Jak to wygląda w przypadku oceny zgodności niepopartej certyfikatem?
  • #282
    TyPeczek
    Poziom 23  
    mushi5 napisał:
    ja często zaglądam na stronę PCA :)

    Pewnie, żeby akredytować kasy fiskalne ;)
  • #283
    fmshelby
    Poziom 2  
    Odświeżę starą dyskusję żeby nie robić bałaganu nadliczbowymi tematami.
    Temat trochę (na ile to możliwe) rozjaśnił mi kwestie dotyczące CE i norm. Rozumiem również, że produkując urządzenie (np lampę) muszę posiadać uprawnienia SEP.

    Wciąż nie rozumiem jednak wcześniej wspomnianych kwestii utylizacji - może ktoś mógłby mi pomóc?

    Powiedzmy, że będę produkował lampy z gotowych części, jedynie je łącząc i wsadzając w drewnianą oprawę. Produkcja na poziomie poniżej 100 szt/ rok (czyli malutka). Dobrze rozumiem że co pół roku muszę składać sprawozdania dotyczące wytworzonych odpadów? Sprawozdania te dotyczą wyprodukowanych produktów (tj ich przyszłej utylizacji), czy odpadów wytwarzanych w procesie produkcyjnym?

    Czy muszę mieć podpisaną umowę z firmą utylizacyjną? Co to będzie za umowa, bo na tą chwilę nawet nie wiem o co pytać. Czy ktoś wie jak kształtują się koszty?
  • #284
    dominik24
    Poziom 17  
    Kolego skontaktuj się z organizacją odzysku TOM, wytłumaczą ci wszystko dokładnie, bądź poprowadzą Cię przez cały ten papierkowy proces :)
  • #285
    TyPeczek
    Poziom 23  
    fmshelby napisał:
    Temat trochę (na ile to możliwe) rozjaśnił mi kwestie dotyczące CE i norm. Rozumiem również, że produkując urządzenie (np lampę) muszę posiadać uprawnienia SEP.

    Nie tyle SEP, co odpowiednia znajomość norm LVD.
  • #286
    Ferago
    Poziom 11  
    Chciałbym podpiąć się do tematu.
    Skonstruowałem żurawia wraz podstawą o wysokości 1,5 m, celem urządzenia jest udźwig specjalnego przedmiotu o wadze 50-100 kg.
    Czy może mi ktoś doradzić jakie dokumenty byłby mi potrzebne aby uruchomić małą produkcję? Chciałbym sprzedawać towar w Polsce i za granicą.
  • #287
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Przede wszystkim zapoznaj się z dyrektywą maszynową. Ten żuraw jest elektryczny czy spalinowy? Posiada sterowanie elektroniczne, silniki komutatorowe?
  • #288
    fmshelby
    Poziom 2  
    TyPeczek napisał:
    Nie tyle SEP, co odpowiednia znajomość norm LVD.

    TyPeczek - rozwiniesz? Mówisz że nie muszę posiadać świadectwa kwalifikacyjnego żeby produkować lampy?
    Jeśli chodzi o sprawy związane z CE - wysłałem lampę do laboratorium, na dniach powinni mi potwierdzić zgodność z normami i wtedy wystawiam deklarację zgodności. Pozostaje mi właśnie jeszcze ta kwestia SEP...

    Co do spraw z utylizacją - z pomocą przyszła naczelniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Okazuje się że są jeszcze urzędy, które za wszelką cenę chcą pomóc obywatelowi/przedsiębiorcy - i wielkie pokłony za to.
  • #289
    asp77
    Poziom 1  
    Dzień dobry. My ukraińska kompania-producent pożarnego sprzętu, chcemy zacząć rozszerzać się i nawiązywać zbyt do Polski.
    U nas w Ukrainie nasza produkcja podporządkowuje się obowiązkowej certyfikacji, a jak z tym idzie w Polsce. Czy jest potrzebny certyfikat, jeśli potrzebny to który.
  • #290
    kazatek15
    Poziom 1  
    u nas są specjalistyczne firmy, które udzielą Ci najpewniejszej odpowiedzi. Ja znam i współpracuję z TQMC, może ich zapytaj
  • #291
    Klosik955
    Poziom 1  
    Ja współpracowałem i w sumie dalej współpracuję z Certios - organizują szkolenia z CE i pomagają przechodzić ciężka drogę żeby zdobyć oznaczenie. Bardzo rzetelna firma i pomocna - mają dobrych specjalistów, którzy znają się na rzeczy.
  • #292
    LaboratoriumBadawcze

    Poziom 1  
    Dzień dobry
    W temacie kilkukrotnie przewijały się pytania o to jaka firma pomoże w ustaleniu badań potrzebnych do uzyskania CE. Akredytowane Laboratorium Badawcze w Instytucie Elektrotechniki w Gdańsku chętnie odpowie na pytania i wesprze poradą. Nasze Laboratorium jest znane z otwartości i chęci pomocy swoim klientom. W przypadku wątpliwości jakie badania powinny być wykonane dla danego urządzenia (czy w ogóle powinny być wykonane) zachęcamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego. Aktualne adresy kontaktowe znajdują się na naszej stronie internetowej.
    Dodatkowo, osoby całkowicie nowe w tematyce badań mogą zapoznać się z krótkim materiał z najczęściej zadawanymi pytaniami: laboratorium.iel.gda.pl/faq/

    Przeprowadzamy badania LVD i EMC.

    Więcej o Laboratorium EMC:
    Oferujemy kompleksowe, akredytowane badania i testy urządzeń oraz aparatów elektrycznych. Prowadzone przez nas testy i pomiary, które realizujemy w ramach akredytacji, pozwalają na wykazanie zgodności urządzenia z wymogami dyrektywy EMC. Nasza rola nie ogranicza się do wykonywania testów i wystawiania raportów. Korzystając ze zdobytego wieloletniego doświadczenia aktywnie uczestniczymy w testach inżynierskich, pomagając naszym klientom w modyfikacjach i usprawnieniach urządzeń tak, aby spełniały wymagania norm.

    Realizujemy również badania naukowe i prace badawczo-rozwojowe, które są związane z tematyką kompatybilności elektromagnetycznej, czego efektem są publikacje naukowe oraz nowe rozwiązania konstrukcyjne.

    Posiadamy komorę całkowicie bezodbiciową (FAR). Stosowane przez nas stanowisko badawcze i technika pomiarowa pozwalają na wykonanie badań szybciej niż w innych laboratoriach w Polsce.

    Uczestniczymy w szeregu projektów badawczych i jesteśmy otwarci na nowe kierunki współpracy. Jeżeli szukasz partnera - napisz do nas.
  • #293
    tornad0
    Poziom 7  
    Zainteresował mnie ten temat, planuję budowę urządzenia składającego się z 4 diód prostowniczych w odpowiedniej konfiguracji połączonych przewodem. Urządzenie(co jest wg mnie zbyt daleko posuniętym nazewnictwem dla tej konstrukcji) ma za zadanie w zasadzie tylko i wyłącznie przesyłać prąd z jednego punktu do drugiego, istniejącej już instalacji, diody są zastosowane w celu zatrzymania napięcia pojawiającego się z drugiej strony instalacji. W zasadzie funkcje tego "urządzenia" mógłby pełnić po prostu przewód robiący za mostek, lecz dla bezpieczeństwa w razie czego byłyby zastosowane diody. Czy jeśli zatem kilka diód połączę razem przewodem i to np. zamknę w jakimś pudełku to czy podlega to pod dyrektywę EMC i w ogóle wymaga znakowania CE? Wiem,że produkty typu przewody oraz dla bierne (pasywne) podzespoły nie podlegają pod dyrektywę EMC, ale jak się to ma gdy kilka takich elementów jest połączonych razem ? Rozumiem, że diody w aspekcie dyrektywy należy kwalifikować jako elementy bierne? (o ile się nie mylę) Co jednak w przypadku, gdy są połączone ze sobą w jakiejś konfiguracji i zamknięte w obudowie celem bezpieczeństwa.
  • #294
    MarKiras
    Poziom 1  
    cemaszyny.pl/html/faq.html
    tu troszkę wyjaśnień
  • #295
    TyPeczek
    Poziom 23  
    tornad0 napisał:
    Zainteresował mnie ten temat, planuję budowę urządzenia składającego się z 4 diód prostowniczych w odpowiedniej konfiguracji połączonych przewodem. Urządzenie(co jest wg mnie zbyt daleko posuniętym nazewnictwem dla tej konstrukcji) ma za zadanie w zasadzie tylko i wyłącznie przesyłać prąd z jednego punktu do drugiego, istniejącej już instalacji, diody są zastosowane w celu zatrzymania napięcia pojawiającego się z drugiej strony instalacji.

    Zależy jaką moc będzie mieć urządzenie końcowe. Od samych diod zakłóceń RF nie powinno być, ale harmoniczne i flikery (61000-3-2, 61000-3-3) mogą się tu dać we znaki.
  • #296
    tornad0
    Poziom 7  
    To już jest urządzenie końcowe. Załóżmy, że jest sobie pewna instalacja elektryczna pracująca w środowisku 10v.
    Instalacja składa się z przewodów oraz kilku urządzeń / elementów roboczych jak i pulpitu, z którego wybieramy załączenie danego elementu.
    Mamy do wyboru sterowanie kilkoma elementami z pulpitu, które włączamy bądź nie, w zależności od potrzeby. Jedna z wielu funkcji jest używana częściej niż inne, a zazwyczaj w 99% jest włączana za każdym razem z innymi bądź nie. Po każdym włączeniu całości użytkownik musi iść włączyć na nowo te funkcję. Mój projekt ma to być przystawka do tamtej instalacji, która doposaża ją w wygodę użytkowania; ma w zasadzie po każdym włączeniu całości mostkować 3 przewody i tym samym czyniąc funkcję, którą zawsze operator włącza ręcznie - za domyślnie włączoną. Można zrobić by to zwykłym przewodem, lecz z paru przyczyn wolę odseparować połączenia diodami. Podkreślam,ze całość instalacji nie jest maszyną, nie ma tez wyższych napięć niż 10v. Jedyne z czym się borykam to czy urządzenie składające się z paru połączonych przewodem diód prostowniczych i zamknięte w obudowie podlega pod EMC. Elementy bierne są traktowane przez dyrektywy nowego podejścia jako wyłączone z pod EMC. Przez diody (oraz przewody)będzie przepływać po 22Waty/każda. Nie wiem czy dioda jest zwolniona z EMC jako element pasywny(bierny) czy tez nie, bo nie jest to dla mnie do końca jasne.
  • #297
    lupin22
    Poziom 9  
    Temat ciężki, przeczytany cały, ale z wiedzą wciąż różnie.

    Jeśli można, to mam do Kolegów kilka pytań.

    Planuję urządzenie elektroniczne, które składać się będzie z płytki PCB, na której będzie mikrokontroler (taktowany wewnętrznym zegarem 32MHz), akcelerometr/żyroskop, wzmacniacz audio, ładowarka li ion oraz karta uSD. Wszystko zasilane z pojedynczego ogniwa li ion z zabezpieczeniem wbudowanym w ogniwo, do tego kilka diod power led.

    1. Jeśli dobrze rozumiem, interesuje mnie w takim razie tylko dyrektywa EMC, bo zasilanie jest bateryjne o maksymalnym napięciu 4.2V, więc LVD mnie nie dotyczy? Ładowarka jest zasilana napięciem 5V, a ewentualny zasilacz będzie dodawany gratis lub w ogóle, jeżeli to by miało powodować problemy.
    2. Wszystkie elementy będą znajdowały się schowane w kilkunastocentymetrowym odcinku aluminiowej rury o grubości ścianki min 2mm, z otwartymi końcami (powiedzmy, bo w rzeczywistości będą w większości przysłonięte). Z tym, że planuję kilka różnych rodzajów obudowy. Czy każdy zestaw obudowa + elektronika musi mieć osobne badania? Czy jeżeli zrobię badania np. w obudowie najcieńszej z planowanych, to mogę uznać, że wszystkie grubsze będą też je spełniać?
    3. Jakie elementy konstrukcyjne mają wpływ na tę emisję elektromagnetyczną? Jak rozumiem chodzi tutaj głównie o szybko taktowane sygnały komunikacyjne, np. SPI czy I2C? Czy np. przełączanie prądu o maksymalnej wartości około 2A z częstotliwością 120Hz będzie generowało jakieś zakłócenia (wydawałoby się, że przy tak niskiej częstotliwosci nie powinno)? Na co zwracać szczególną uwagę przy konstrukcji? Zaznaczam, zasilanie jest bateryjne, a sumaryczny prąd pobierany z ogniwa nie przekroczy 3A (w rzeczywistości zapewne nawet 2A) - chyba, że nie ma to znaczenia?
    4. Czy jeżeli w tych badaniach "konstruktorskich", które były tu wspomniane wyjdzie, że promieniowanie jest bardzo małe, to można pominąć kosztowniejsze badania? Zdaje się, że aluminiowa obudowa powinna dobrze tłumić wszelkie sygnały?

    I oczywiście witam wszystkich, to mój pierwszy post na tym forum (no, był jeden temat 7 lat temu, ale to się nie liczy), mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali :D

    EDIT:Znalazłem coś takiego:
    Oferta badań, jest tutaj powiedziane, że typowe badania trwają 9h, 280zł/h, czyli liczmy 2700zł - to nie brzmi tak źle. Jest to sporo, ale nie 10000, jak było tutaj czasem podawane.

    Z tym, że tutaj widzę też normy o wyładowaniach elektrostatycznych, a nie tylko promieniowaniu elektromagnetycznym. Wizja wstrzyknięcia 4.4kV do takiego układziku wydaje się dość przerażająca - takie badanie wykonuje się zawsze (nawet dla płytki w aluminiowej obudowie)? Jak projektować płytkę PCB, żeby zwiększyć jej odporność na takie wyładowania?
  • #298
    TyPeczek
    Poziom 23  
    tornad0 napisał:
    Podkreślam,ze całość instalacji nie jest maszyną, nie ma tez wyższych napięć niż 10v. Jedyne z czym się borykam to czy urządzenie składające się z paru połączonych przewodem diód prostowniczych i zamknięte w obudowie podlega pod EMC. Elementy bierne są traktowane przez dyrektywy nowego podejścia jako wyłączone z pod EMC. Przez diody (oraz przewody)będzie przepływać po 22Waty/każda. Nie wiem czy dioda jest zwolniona z EMC jako element pasywny(bierny) czy tez nie, bo nie jest to dla mnie do końca jasne.
    Myślałem, że to prąd zmienny. Przy stałym, nawet harmoniczne Cię nie dotyczą. Produkuj i nie przejmuj się CE.
    Ten od instalacji, już, jak najbardziej się powinien martwić EMC.

    Dodano po 14 [minuty]:

    lupin22 napisał:

    1. Jeśli dobrze rozumiem, interesuje mnie w takim razie tylko dyrektywa EMC, bo zasilanie jest bateryjne o maksymalnym napięciu 4.2V, więc LVD mnie nie dotyczy? Ładowarka jest zasilana napięciem 5V, a ewentualny zasilacz będzie dodawany gratis lub w ogóle, jeżeli to by miało powodować problemy.

    32 MHz i kolejne harmoniczne mogą dać się we znaki, i ewentualnie wzmacniacz audio (zależy na czym zbudowany). LVD oczywiście nie dotyczy.
    lupin22 napisał:
    4. Czy jeżeli w tych badaniach "konstruktorskich", które były tu wspomniane wyjdzie, że promieniowanie jest bardzo małe, to można pominąć kosztowniejsze badania? Zdaje się, że aluminiowa obudowa powinna dobrze tłumić wszelkie sygnały?
    Przez tą aluminiową obudowę, może się okazać taniej zrobić od razu pełne badania (odbicia). I oprócz emisji, zrób też odporność RF.
    lupin22 napisał:
    Z tym, że tutaj widzę też normy o wyładowaniach elektrostatycznych, a nie tylko promieniowaniu elektromagnetycznym. Wizja wstrzyknięcia 4.4kV do takiego układziku wydaje się dość przerażająca - takie badanie wykonuje się zawsze (nawet dla płytki w aluminiowej obudowie)? Jak projektować płytkę PCB, żeby zwiększyć jej odporność na takie wyładowania?

    Zawsze. Postaraj się aby wyładowanie z tego aluminium, gdzieś bezpiecznie uszło i czasem nie do mikroprocesora.
    lupin22 napisał:
    Oferta badań , jest tutaj powiedziane, że typowe badania trwają 9h, 280zł/h, czyli liczmy 2700zł - to nie brzmi tak źle. Jest to sporo, ale nie 10000, jak było tutaj czasem podawane.

    280 zł za godzinę to już majątek. Odezwij się do mnie, będzie połowa z tego.
  • #299
    lupin22
    Poziom 9  
    TyPeczek napisał:


    ..
    32 MHz i kolejne harmoniczne mogą dać się we znaki, i ewentualnie wzmacniacz
    ...
    Przez tą aluminiową obudowę, może się okazać taniej zrobić od razu pełne badania (odbicia). I oprócz emisji, zrób też odporność RF.
    ...
    Zawsze. Postaraj się aby wyładowanie z tego aluminium, gdzieś bezpiecznie uszło i czasem nie do mikroprocesora.
    ...
    280 zł za godzinę to już majątek. Odezwij się do mnie, będzie połowa z tego.


    Dzięki za odpowiedzi. Cóż, prototyp najpierw i tak trzeba zrobić, żeby działał w ogóle :D W takim razie będę też patrzył na możliwości obniżenia taktowania, bo może się okazać, że uda się to zbić bez szkody na działaniu.

    Co do wyładowań, to jak rozumiem w trakcie badań nikt mi nie wstrzeli tych kV na nóżkę mikroprocesora, tylko będzie to badane jako całość z elektroniką zamkniętą w obudowie, tak?

    Jak już przyjdzie co do czego to się na pewno zgłoszę do Kolegi :D a tymczasem prace nad prototypem będą trwać.
  • #300
    TyPeczek
    Poziom 23  
    Nie wiem czy z 32 MHz obniżysz np. na 4 MHz. Nigdy się nie spotkałem (a miałem dużo przypadków 4 MHz), żeby któraś harmoniczna wyszła w promieniowanej. Więc jest to już bezpieczna częstotliwość.
    Może lepiej iść w jakieś filtrowanie?