Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uczciwy prosi o pomoc - Zakład Energetyczny i rachunki...

kizes 29 Wrz 2006 12:20 84453 255
  • Pomocny post
    #61 29 Wrz 2006 12:20
    gary007
    Poziom 10  

    Nie zapomniał ! Jak faktycznie masz 100 % pewności i jesteś pewien siebie i szwagra to wal śmiało nawet jak przegrasz to będziesz miał czyste sumienie ale myśle że możesz to wygrać ! To prawda że takie rzeczy dzieją się i w ZE i TP a to dlatego że np.TP to w sumie Francuzka już firma a żabojadów klijent jak już podpisze umowe G........ obchodzi ma płacić i tyle! nawet za nic
    Jak nasze ZE przejmą zagraniczne firmy to będzie jeszcze gorzej niż jest teraz ! A wszystko zmierza ku temu !
    POzdrawiam ! ps. jak będzie potrzebna pomoc techniczna to służe ,porad prawnych nie udzielam bo zostaliśmy całkiem od tego odsunięci z wyjątkiem podtwierdzenia ekspertyzy w sądzie

  • Pomocny post
    #62 05 Paź 2006 19:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3025494#3025494

    stomat napisał:
    Skoro nie słyszałeś ani nie czytałeś to widocznie nie ma. Ja też nie widziałem, ani nie słyszałem i trudno mi sobie wyobrazić inną przyczynę rozmagnesowania hamulca w liczniku. Ale kto wie ?

    Zostałem kiedyś poproszony o wskazanie mozliwych przyczyn rozmagnesowania magnesu hamującego w liczniku.
    Z trudem zmieściłem to na stronie formatu A4. A potem się dowiedziałem, że to jeszcze nie wszystkie.
    Więc kiedy ktoś twierdzi, że tylko jedna możliwa przyczyna, lub że nie wie o innych, to wiem, że on mało wie. ;)

    stomat napisał:
    A odnośnie polityki firmy to gdyby każdy był potencjalnym złodziejem to pewnie firma nie obdarzałaby każdego zaufaniem montując u niego licznik elektromagnetyczny tylko elektroniczny.

    Z tego, co się orientuję, ZE nie traci na tym, że klient próbuje spowolnić licznik magnesem, bo jeśli magnes hamujący
    nie ma defektu, skuteczność takiej próby jest praktycznie żadna - w materiale, z którego jest zrobiony, nie da się uzyskać
    pola większego, niż to, jakie on sam wytwarza, więcej niż około 1%, co stanowi mniej, niż błąd klasy licznika (2%); pole
    docierające do tarczy poza tym magnesem jest mocno rozproszone, więc magnes musiałby być bardzo silny, żeby to
    dało znaczące spowolnienie licznika (siła hamująca jest proporcjonalna do kwadratu natężenia pola, i zależy liniowo
    od rozmiarów obszaru, na jakie ono działa - więc rozproszone pole nie ma jak konkurować z magnesem hamującym
    licznika, który jest zrobiony z materiału dającego pole silniejsze od najmocniejszych magnesów neodymowych), a próba
    taka powoduje, że licznik zaczyna kręcić się dużo szybciej, co przynosi duże zyski ZE.
    Wręcz najlepszym interesem, jaki ZE może zrobić, to nakłonienie klienta, by spróbował spowolnić licznik magnesem.
    Oczywiście, pod warunkiem, że to nie wyjdzie na jaw przed sprawiedliwym sądem, bo to pewnie popsuje taki "interes".

    Korekta: zrobiłem błąd w oszacowaniu - wpływ magnesu na licznik jest większy, niż się spodziewałem, dokładniejsza
    informacja o tym jest w https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3143862#3143862, nie zmienia to wniosku.

    stomat napisał:
    Co nie znaczy, że nie należy wykrywać i zwalczać przypadków nielegalnego poboru energii w interesie wielkiej rzeszy uczciwych klientów.

    A czy należy wykrywać i zwalczać przypadki, że monterzy ZE domagają się łapówek - a za odmowę psują licznik?




    A takie, że klientów, którzy postępowali uczciwie, pomawia się o kradzież prądu, by ściągać z nich kary?
    Nie widziałem jeszcze, by jakiś ZE przedstawił uczciwie sformułowany zarzut hamowania licznika magnesem.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3030666#3030666
    stomat napisał:
    Piszę, że ten konkretny licznik został uszkodzony poprzez ingerencję zewnętrznym polem magnetycznym.

    Słowo "ingerencja" sugeruje czyjeś celowe działanie - więc to zdanie jest jakimś pomówieniem o takie;
    czy możesz przedstawić wiarygodne dowody takiego działania w przypadku tego konkretnego licznika?

    A co do "wysypu" spraw z magnesem, to zwracam uwagę, że parę lat temu zmieniono napięcie w sieci z 220 na 230.
    To zwiększyło pole magnetyczne wytwarzane przez cewki w liczniku - to pole jest dość słabe, ale działa przez cały czas,
    do tego jest zmienne. Można ocenić, że wpływ takiego pola nie jest znaczący, jeśli iloczyn natężenia pola i momentu
    magnetycznego domeny w magnesie nie przekracza kT (około 26meV) - oszacowałem, że jest dużo większy.
    Takie działanie zmiennego pola na magnes może zmieniać jego strukturę w kierunku zwiększenia podatności na nawet
    niezbyt silne i krótkotrwałe pola magnetyczne - wiemy o takiej możliwości, ale nie wiemy, jakie dokładnie warunki są
    potrzebne, by to nastąpiło, bo tego dotąd nikt nie zbadał, o tych zjawiskach nauka wie dopiero od kilku lat.
    Może być tak, że po roku czy dwóch pracy przy większym napięciu sieci magnes w liczniku rozmagnesuje się
    od drobnego przepięcia - to zresztą jeszcze zależy od tego, jak go wykonano, większość zachowuje się dobrze,
    a tylko część wykazuje takie właściwości. Wcześniej tego nie wykryto, bo przy 220V nie osiągnięto progu natężenia
    tego zmiennego pola magnetycznego, od którego te zmiany struktury magnesu przebiegają dostatecznie szybko.
    Zmianę szybkości tego procesu zmian struktury można oszacować jako exp(zmiana_pola*moment_domeny/kT).

  • Pomocny post
    #63 05 Paź 2006 21:43
    robokop
    Moderator Samochody

    czyli reasumując jeśli w sieci pojawi się szpilka napięcia wywołana np. wyładowaniem atmosferycznym to pole elektromagnetyczne wygenerowane przez cewki licznika może być w stanie zmienic parametry magnesu hamującego. I kto wtedy jest winien?.

  • #64 05 Paź 2006 22:40
    kaem
    Poziom 26  

    _jta_ napisał:
    stomat napisał:
    A odnośnie polityki firmy to gdyby każdy był potencjalnym złodziejem to pewnie firma nie obdarzałaby każdego zaufaniem montując u niego licznik elektromagnetyczny tylko elektroniczny.

    Z tego, co się orientuję, ZE nie traci na tym, że klient próbuje spowolnić licznik magnesem, bo jeśli magnes hamujący nie ma defektu, skuteczność takiej próby jest praktycznie żadna - w materiale, z którego jest zrobiony, nie da się uzyskać pola większego, niż to, jakie on sam wytwarza, więcej niż około 1%, co stanowi mniej, niż błąd klasy licznika (2%); pole docierające do tarczy poza tym magnesem jest mocno rozproszone, więc magnes musiałby być bardzo silny, żeby to dało znaczące spowolnienie licznika (siła hamująca jest proporcjonalna do kwadratu natężenia pola, i zależy liniowo od rozmiarów obszaru, na jakie ono działa - więc rozproszone pole nie ma jak konkurować z magnesem hamującym licznika, który jest zrobiony z materiału dającego pole silniejsze od najmocniejszych magnesów neodymowych), a próba taka powoduje, że licznik zaczyna kręcić się dużo szybciej, co przynosi duże zyski ZE.
    Wręcz najlepszym interesem, jaki ZE może zrobić, to nakłonienie klienta, by spróbował spowolnić licznik magnesem. Oczywiście, pod warunkiem, że to nie wyjdzie na jaw przed sprawiedliwym sądem, bo to pewnie popsuje taki "interes".


    Z tego co wiem (pisał o tym red. L.Kossobudzki w "Radioelektroniku"), Pafal produkował krótkie serie liczników elektronicznych już w latach 80. Niestety, zakłady energetyczne nie były zainteresowane takimi "mało wiarygodnymi wynalazkami". Wolały jak się kręci, brzęczy i przeskakuje. Ciekawe jaki teraz mają argument.

  • #67 06 Paź 2006 12:03
    robokop
    Moderator Samochody

    [quote="gary007"]Witam parametry !
    A w przypadku wyładowań atmosferycznych zazwyczaj licznik jest zwęglony lub jest uszkodzona izolacja cewek napięciowych licznika, niekoniecznie , kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją że były wystrzelone odgromniki i spalone bezpieczniki w stacji trafo (napowietrznej), w domu nawet trafiła się przestrzelona grzałka w ogrzewaczu przepływowym wody, zaś licznik działał , nikt nawet nie zainteresował się jego stanem i parametrami po takiej dawce energii ( mowa o pracownikach ZE).

  • #68 06 Paź 2006 13:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do zmiany napięcia: gdyby skutki były od razu widoczne, zauważono by to dość szybko
    - myślę, że przed zmianą napięcia ktoś jednak zrobił taką próbę, żeby podłączyć licznik na
    chwilę do napięcia 230V~ i spróbować, czy działa prawidłowo (pewności nie mam - wiem, że
    o innych urządzeniach pisano informacje niesprawdzone, sprawdzałem to); chodzi mi
    o zmiany, które wymagają długotrwałego oddziaływania zwiększonego napięcia na licznik,
    a tego szybko nie sprawdzisz; poza tym przypuszczam, że dotyczy to tylko części magnesów
    stosowanych w licznikach, które mają jakieś defekty - zbyt subtelne, by je wyłapała kontrola
    jakości - ale wystarczające, żeby się ujawnić po zwiększeniu napięcia na długi czas.
    Na przykład coś takiego, że taki magnes przy 220V~ działałby bezawaryjnie przez 100 lat
    nie zmieniając parametrów nawet o 1%, a przy 230V~ po roku nastąpi zmiana o 50%. Fizyka
    zna takie efekty (i nie tylko fizyka - chemia też - reguła Arrheniusa). Żeby daleko nie szukać:
    jak weźmiesz zenerkę na 33V, podłączysz 32V, to prąd będzie mały - a przy 33.5V duży.

    I taka rzecz - są materiały na magnesy, których tak łatwo nie rozmagnesowałoby przykładanie
    magnesu do licznika - choćby inne odmiany tego stopu, z którego ten magnes się wykonuje.
    Więc nie byłoby problemem zrobienie licznika, w którym niezbyt silne pole magnetyczne
    nie uszkodziłoby magnesu hamującego - a z relacji, jakie czytałem, wygląda na to, że uszkadza
    go przyłożenie nawet niewielkiego magnesu. Przypuszczalnie jest to zabezpieczenie licznika
    - żeby każda próba, nawet z małym magnesem, zostawiła ślad w postaci rozmagnesowania
    magnesu hamującego. I pewnie dobrano parametry (przy milionach egzemplarzy opłaca się
    zrobić dokładne pomiary, i tak to dobrać), żeby magnes wytrzymywał bez uszkodzenia to pole,
    jakie wytwarzają cewki licznika przy normalnej pracy - ale ani odrobinę więcej - i był możliwie
    jak najbardziej czuły na jego przekroczenie. Po czym napięcie wzrosło, i pole cewek też...
    Pewnym innym uzasadnieniem stosowania akurat tego materiału jest to, że wytwarza on dość
    silne pole magnetyczne - nawet magnesy neodymowe mu nie dorównują. Inne w miarę tanie
    materiały na magnesy wytwarzają słabsze pole, więc magnesy musiałyby być większe.

    Piorun owszem zwęgli licznik jak trafi w niego bezpośrednio, może coś w nim zwęglić jak trafi
    w linię gdzieś w pobliżu. A rozmagnesowanie/namagnesowanie przez pioruny rejestrowano
    na odległość kilkunastu kilometrów przed wynalezieniem "koherera". Przypominam, że zmiana
    namagnesowania nie wymaga długotrwałego oddziaływania pola magnetycznego - wystarcza
    czas zaniku prądów wirowych (bardzo krótki - materiał magnesu zwykle ma duży opór).

    Rzeczywiście uniesienie tarczy tak, by docisnąć ją do biegunów elektromagnesów, które ją
    napędzają, może ją zatrzymać - siła, z jaką jest napędzana, nie jest duża. Z tym, że nie uzyska
    się tego działaniem na tarczę - ona jest zrobiona z aluminium, który jest słabo paramagnetyczny,
    i siła, jaka na nią działa, jest niewielka - raczej może to być działanie na oś, jeśli jest stalowa.
    Zrobiliby te osie ze stopu niemagnetycznego (mosiądz, brąz, spiż) i magnes by nic nie zrobił.

    Namagnesowanie rozmagnesowanego magnesu hamującego nie jest możliwe z zewnątrz
    - oddziaływanie z zewnątrz może namagnesować część tego magnesu, ale jednocześnie
    musi rozmagnesować inną. A magnes powinien być cały namagnesowany maksymalnie
    - więc każde oddziaływanie doprowadza do tego, że jest jakiś inny stan namagnesowania.
    Poza tym rozmagnesowanie uszkadza strukturę krystaliczną magnesu, i on potem już łatwiej
    się rozmagnesowuje. Przypuszczam, że magnesy, które się rozmagnesowują samoistnie,
    to takie, w których uszkodzono strukturę krystaliczną podczas produkcji.

  • #69 06 Paź 2006 15:59
    robokop
    Moderator Samochody

    Ciekawostka dla znawców tematu : cofanie licznika przy pomocy spawarki transformatorowej 380V. Spotkał się ktoś z tym zjawiskiem?.

  • #70 06 Paź 2006 22:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    gary007, to nie kwestia, że liczniki na 230V~ (bo te pewnie zaprojektowano na 230), tylko że liczniki zrobione na 220V~
    wiszą nadal, kiedy jest 230, a u nas od czasów gierkowskich (zaczęło się w 1971) zmniejszono marginesy bezpieczeństwa
    - z tego powodu transformatory zrobione wcześniej zwykle świetnie działają przy 230V, a nieco nowsze się grzeją - gdybym
    sam nie sprawdzał, to trudno by mi było uwierzyć: to samo trafo przy jakimś napięciu pozostaje zimne, a kilka woltów
    więcej, i grzeje się tak, że nie da się go dotknąć - być może to obcinanie marginesów PAFAL-u też nie ominęło.

    No i jeszcze kwestia, czy jak na liczniku pisze 230V, to on naprawdę jest na takie napięcie? Dla sprzętu elektronicznego
    to może nie być prawda: na obudowie zrobiono tabliczkę znamionową na 230V, a w środku umieszczano transformator,
    który nadal był na 220V, bo Indel, który kontynuuje produkcję transformatorów, które robiła ZATRA, w chwili zmiany napięcia
    miał w swoim katalogu transformatory niemal wyłącznie na 220V, choć należało zacząć robić na 230 15 lat wcześniej... teraz
    już poprawił, w katalogu wszystko jest na 230V - te, co przedtem były na 220, teraz są na 230: http://www.indel.pl.
    Jeśli PAFAL użył podzespołów produkowanych przez inny zakład, to tamci mogli tylko zmienić etykietki i robić to samo.

    Co do samego magnesu, to jego parametry, w tym trwałość, zależą od obróbki cieplnej i magnetycznej, jakiej został
    poddany - trochę inne parametry, nie taka szybkość stygnięcia, i już trwałość będzie dużo gorsza, bo struktura materiału
    wyjdzie inna. A przypuszczam, że tego nikt nie bada, skoro nawet w liczniku, w którym magnes się rozmagnesował, tego
    nie sprawdzono - do tego pewnie trzeba trochę rozumieć właściwości materiałów, a nie odczytywać na skali "4 działki".

  • #71 09 Paź 2006 07:30
    gary007
    Poziom 10  

    Witam
    Teraz działek już się nie odczytuje ! co najmniej od 10 lat a 4 działki to troche za mało aby móc o tym coś powiedzieć Zresztą czyste rozważania teoretyczne nijak się mają do praktyki co na własnej skórze odczułem a co do liczników na 220 i 230 sprawdze ilość zwoi i przekrój przewodu cewek napięciowych bo z prądowymi napewno zmniejszyli przekrój cewki prądowej
    A to że zostały tylko tabliczki zmienione to jest pewne bo kto by poszedł w straty lepiej zmienić tabliczke niż przewijać transformator bądż cewke
    U nas legalizuje się liczniki stare (220V) na napięciu
    230 V i nie ma żadnej różnicy nawet przy biegu jałowym 110% napięcia znamionowego cewka jest tak samo ciepła (badał to O.U.M) One muszą mieć jakiś zapas bo bada się je w zakresie od 80-110 %
    napięcia nominalnego .
    Pozdrawiam

  • #72 09 Paź 2006 23:41
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To z tego wniosek, że cewka nie ulega uszkodzeniu od napięcia o 10% wyższego. Ale to nic nie mówi
    o tym, czy nie wytwarza pola, które może, przy długotrwałym odziaływaniu, uszkodzić magnes hamujący.
    Zwłaszcza, że te magnesy mogą mieć pewien rozrzut parametrów, i może jakiś ogon się załapuje...

  • #73 16 Paź 2006 20:52
    uczciwyazlodziej
    Poziom 2  

    A u mnie licznik nie został zdjęty. Stwierdzono jedynie brak pląby, zrobiono foto. Zaplacilem 2500zl ENEI i zostalem skazany przez sad na 3 miesiace pozbawienia wolnosci w zawieszeniu i kare grzywny 600zl.
    Mam natomiast podstawy do tego by sądzić iż to kontrolerzy którzy weszli do mieszkania pod pozorem WYMIANY licznika wykorzystali chwile kiedy wyłączałem sprzęt w domu i zerwali pląbę!!! Czy nie mają płacone od wykrycia czegoś takiego??? Na policji wmówiono mi że jedynym sensownym wyjściem jest przyznanie się do winy ponieważ zdjęcie (foto) licznika przemawia przeciwko mnie a wyrok wtedy bedzie łagodniejszy. Dodano też że z ENEĄ nikt jeszcze nie wygrał w podobnej sprawie.
    Nie kradnąc i żyjąc uczciwie stałem się więc "uczciwym złodziejem" dzięki ENEI. Nie zyję jednak spokojnie, bowiem nie znam dnia i godziny kiedy sytuacja może się powtórzyć. Przecież na dobrą sprawę mogli by nawet zerwać pląbę przy mnie i powiedzieć że jej nie było. Jak niby miałbym udowodnić, że było inaczej???
    To co robi ENEA z ludźmi to jest jakiś chory absurd!!
    Jak się bronić przed podobnymi sytuacjami?? Co?...stały monitoring licznika za pomocą własnej kamery? To powiedzą że przy kamerze było kombinowane:|
    Koleiny absurd w naszym kraju to to, że w takich sytuacjach człowiek niema żadnych szans na obronę!!!!
    PAŃSTWO PRAWA......HAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!

  • #74 16 Paź 2006 21:01
    robokop
    Moderator Samochody

    Po co się było przyznawać? . Oddałeś bitwę bez walki ,ponadto sytuacja wydaje się być lekko niejasna - sam fakt braku plomb NIE JEST dowodem kradzierzy energii elektrycznej , aby była kradzierz pobór prądu musi się odbywać z ominięciem urządzenia pomiarowego bądż w sposób wpływający na zaniżenie wskazań w/w urządzenia.

  • #75 16 Paź 2006 22:04
    uczciwyazlodziej
    Poziom 2  

    Problem w tym, że wskazania licznika były niższe niż podane inkasentowi. Nie przebywałem w mieszkaniu dłóższy czas i wskazania szacunkowe inkasentowi podawała moja sąsiadka. Tak że płaciłem więcej niż było na liczniku(!) Kontrolerzy natomiast pokazali mi zworkę pod rozpląbowaną osłoną która żekomo była poluzowana co powodowało brak pracy licznika. Jeszcze raz zaznaczam że mieli dość czasu na zdjęcie pląby, odkręcenie osłony i nawet poluzowanie zwory...wystarczy na to kilka minut a do wyłączenia miałem komputer i trochę to trwało. Mieszkać na "dobre" zacząłem 2 miesiące przed kontrolą tak że nawet nie było inkasenta. Wiem że moja historia wygląda nieco zawile, ale:
    - czy kradnąc prąd wpuścił bym kogokolwiek? Nawet bym drzwi nie otworzył;)
    - czy wskazania licznika byly by mniejsze niż podawane inkasentowi?
    - czemu licznik nie został zdjęty do ekspertyzy a kontrolerzy przekonywali mnie że za to nie bede miał żadnych nieprzyjemności. A licznik naprawili i jest już wszystko w porządku.
    - czemu weszli do mieszkania mówiąc że mają zlecenie na wymiane licznika a wogóle go nie wymienili? Nawet nie mieli ze sobą nowego.
    Poddałem się w tej sprawie bowiem moje rozmowy z kim kolwiek w ENEI były kwitowane tym że foto jest dowodem na kradzież. Policja podpuszczała. Pewnie dlatego aby szybko zamknąć sprawę...
    Poza tym w takim przypadku bałem się poprostu że wyrok będzie jeszcze wiekszy... No cóż, jestem tylko człowiekiem który nigdy prawa nie złamał i nie wiedziałem jak się bronić.
    Nie darmo mówią: "mądry człowiek po szkodzie".

    Dodano po 15 [minuty]:

    Na tym forum: http://www.przewody.pl/news/news.asp?ID=1407#
    wynika że ENEA niema prawa pobierać opłaty za nielegalny pobór energii. Tym bardziej że nie są w stanie określić faktycznej ilości żekomo zużytego nielegalnie prądu. Cała sprawa śmierdzi, ludzie płacą a ENEA się bogaci na ludzkiej krzywdzie. Słyszałem nawet o oskarżeniu pewnej samotnie mieszkającej starszej kobiety o kradzież prądu. Aby było ciekawiej licznik miała na klatce...nie w mieszkaniu. No, w tym przypadku wszystko sie dobrze skończyło bo wyszło na jaw że to sąsiad się na niej o coś zemścił i rozpląbował jej licznik oraz zrobił obejście. Ale nerwy pozostają staruszki...

    Dodano po 14 [minuty]:

    Już rozumiem ten przepis:( Oznacza że jeśli dobrowolnie nie zapłaci się ENEI to oni kierują sprawę do sądu. Ja jednak zapłaciłem podwójnie. ENEI a później w sądzie...
    ENEA - państwo w państwie i żadnego bata na nich....
    Z każdej strony jesteśmy kopani a nikt nas nie chroni przed TAKIMI oszustami...

  • #76 22 Paź 2006 23:32
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Muszę skorygować jedną z moich wypowiedzi: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3088363#3088363
    - zrobiłem w niej błąd, przeliczyłem to jeszcze raz i go wykryłem, okazało się, że zgubiłem jedne istotny czynnik:
    siła hamowania jest proporcjonalna do kwadratu natężenia pola magnetycznego i do powierzchni obszaru, w którym
    ono jest (a nie do rozmiarów liniowych tego obszaru, tak jak napisałem), i z tego powodu oszacowanie wpływu
    magnesu na wskazania licznika wyszło zaniżone - pewnie da się go spowolnić o kilka procent. Więcej nie, bo
    pole działające równomiernie na całą tarczę nie hamuje jej wcale, pole działające na sam brzeg bardzo mało,
    a uzyskanie z zewnątrz pola, które działałoby tylko na część tarczy, i jednocześnie byłoby silne nie tylko na jej brzegu,
    wymaga bardzo silnego źródła pola magnetycznego, dużo silniejszego od najmocniejszych magnesów neodymowych.

    W tej sytuacji nie mogę jednoznacznie ocenić, czy największe spowolnienie licznika, jakie dałoby się uzyskać uzywając
    magnesu neodymowego (lub wielu magnesów), i dobierając ich kształt, wymiary i rozmieszczenie tak, by hamowanie
    było jak największe, może przekroczyć dopuszczalny błąd licznika - wymagałoby to długich i trudnych do wykonania
    obliczeń, i nie mam teraz tyle czasu, by móc to zrobić, bo mam co innego do roboty.

  • #77 28 Lut 2007 16:05
    kizes
    Poziom 9  

    Witam
    Dawno mnie tu nie było więc w międzyczasie sporo się wydarzyło. Sprawę przegrałem.W największym skrócie:sprawa odbywała sie w postępowaniu gospodarczym za niezapłaconą fakturę.Nie miałem KP wiec przegrałem.Sąd odwoławczy w składzie jednoosobowym w postępowaniu uproszczonym apelacje odrzucił bez uzasadnienia(w tym trybie nie musi podawać uzasadnienia).Obecnie czekam na rozpatrzenie skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz URE.Mam do Was prośbę.Prześlijcie mi swoje ekspertyzy licznika w celu porównania z moją i przygotowania linii obrony w razie wznowienia postępowania(mam pewne podejrzenie o którym napisze Wam po lustracji ekspertyz). Wczorajsza "Sprawa dla reportera" pokazała że z monopolistą również można walczyć.NIE PODDAJĘ SIĘ I WALCZĘ DALEJ!!!

  • #78 13 Maj 2007 20:27
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Znalazłem ekspertyzę licznika innego użytkownika, która jest wystawiona przez te same osoby,
    i ma identyczne "wnioski" https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3180106#3180106
    - zawierające nieprawdziwe stwierdzenia - choćby o hamowaniu licznika magnesem (badania
    na Politechnice Częstochowskiej wykazały spowolnienie o niecałe 6%, i to przy przykładaniu
    w innym miejscu, niż potrzebnym do uszkodzenia magnesu hamującego - jak przykładali tak,
    by to uszkodziło magnes hamujący, to od razu przyśpieszał, z grubsza tyle, ile potem już bez
    magnesu) - czy tę "ekspertyzę" pokazywano sądowi rozsądzającemu twoją sprawę?

  • #79 20 Maj 2007 19:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jest jeszcze jedna osoba, która dostała ekpertyzę tych samych autorów, zobacz
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3826064#3826064, nie wiem,
    czy ma możliwość zeskanowania lub sfotografowania, i czy zechce wysłać.

    Poza tym http://www.ure.gov.pl//ftp/prawo/orzecznictwo/trybunal_konst/k_37-04_10-07-2006.pdf
    - wyrok TK stwierdza, że do ściągania "należności" musi być rozpoznanie sprawy przez sąd,
    a wyrok, że nie zapłacono faktury, bez zbadania jej zasadności, tym rozpoznaniem nie jest.
    I jest zasada dwóch instancji w sądzie - art. 176 ust. 1 Konstytucji RP - czy jej przestrzegano?

  • #80 15 Paź 2007 22:43
    Samuray-X
    Poziom 9  

    2 lata temu ZEORK oskarżył moich rodziców o nielegalny pobór prądu. Postępowanie karne wygraliśmy, jednak postępowanie cywilne właśnie dzisiaj przegraliśmy ... Pomimo przychylnej dla nas opinii biegłego, którego zażądał ZEORK.
    Nie muszę chyba pisać jak wielkie było moje zdziwienie z tego powodu i rozpacz rodziców.
    Zastanawiam się czy jest sens wnosić apelację, gdyż w obliczu takiej interpretacji prawa obawiam się, że jesteśmy bez szans.

    Jakie są Wasze doświadczenia w podobnych sprawach??

  • #81 30 Sty 2008 19:23
    murinek7777777
    Poziom 1  

    Panowie mam problem z zakładem ZE. Oczywiscie chodzi o magnes ktorego nigdy nie przylazylem do licznika... a uchyb licznika stwierdzono 23% mam 1 sprawde gdzie mam zadac pytania bieglemu czy moglibyscie mi w tym pomoc?? Głównie chodzi mi o to od czego mogly zmienic sie parametry magnesu jesli nie dokladalem zenych megnesow neodymowych?? Prosze pomozcie bo robia ze mnie zlodzieja...

  • #82 03 Lut 2008 13:59
    Anna001
    Poziom 1  

    Witam serdecznie blagam o pomoc. Jestem z Zakopanego doswiadczylam bardzo nieprzyjemnej sytuacji zwiazanej z nielegalnym poborem pradu.Zostalam zlodziejem pradu na wlasne zyczenie sprawa z ZE toczy sie od 1,5 roku.Mam mieszkanie 2 pokojowe i kuchnie w starym budynku.Posiadam tylko artykuly gospodarstwa domowego jak:zelazko ;lodowka ;telewizory 2,odkurzacz,pralka i biezace swiatlo.Nie mam bojlera ani termy.Przyszla mi porazajaca zaplata za prad za okres od marca do wrzesnia(6 miesecy)Zrospaczona udalam sie do ZEwyjasnic ta pomylke.Zostalam poinformowana ze trzeba napisac podanie do kier.o rozlozenie naleznosci na raty z czym stanowczo sie nie zgodzilam.Sterta pism do kierownika w koncu poprosilam o ekspertyze mojega licznika typ6A8d Pafal rok produkcji 2001.Po 2 tyg.od zgloszenia zjawili sie pracownicy ZE na kontrole.Zbadali licznik stwierdzili podejrzewanie oddzialywania na licznik silnym polem magnetycznym.Zapakowali do pudelka zrobili zdjecia i poszedl do ekspertyzy.Moj licznik 3 krotnie przyspieszyl.Pytalam co to znaczy stwierdzili magnes neodymowy.Nigdy tego na oczy nie widzialam nie mialam potrzeby krasc bo po co?Wyciagnelam historie zuzycia pradu nigdzie nie bylo spadku zuzycia wrecz przeciwnie jakby moj zegar zwariowal.Sprawe skierowalam do Rzecznika spraw konsumentow zaliczylam NOT W Krakowie szukajac pomocy wyjasnienia.Otrzymalam wynik ekspertyzy z prywatnego Biura Wycen i Ekspertyz ze licznik jest uszkodzony bledy pomiarowe wynosza +200% i i poziom ind.magnetycznej wynosi okolo 64%wartosci nominalnej.Na podstawie tej ekspertyzy i kontroli ktora sama zglaszalam jako reklamacje.ZEnaliczyl mi kare w wys.2020,20zl za nielegalny pobor pradu i 148,45 za wymiane licznika.Sprawa toczy sie w Sadzie.Prosze o pomoc i wyjasnienia .Sa osoby z tymi samymi licznikami 6A8d ktorzy rowniez maja takie same problemy jak ja nie przykladajac magnesu neodymowego.Mam prosbe czy to normalne w tak waznej sprawie zeby ZE WYSYLAL LICZNIK DO BADANIA DO PRYWATNEGO BIURA EKSPERTYZ?Czy ta ekspertyza jest wiarygodna jezeli sa sprzecznosci z opisaniem fotografi mojego licznika .Jest pokazana fot.1 pudelko fot2 Licznik6A8d z innym stanem liczydla fot 3licznik 6A8dsciagnieta obudowa fot.3 Magnes hamujacy.Dlaczego tylko magnes staly byl badany?Czy zmiany napiecia z 220 na 230 v przy tym typ.licznika czy moglo sie cos zepsuc ??Mialam wiele pytan w ZE ale bez wytlumaczenia.Czy trzesienie ziemi ktore nawiedzilo Podhale ma wplyw na ta sprawe.?Prosze o pomoc poniewaz nic nie zrobilam w tym kierunku zeby byc przestepca i zlodziejem.

  • #83 04 Lut 2008 00:27
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Niestety Magnesy Neodymowe to żyła złota dla ZE. Taki magnes użyty na liczniku uszkadza ustrój w ten sposób, że całość przyspiesza. Ekspertyza potrafi wykryć zmiany w ustroju i... no właśnie, dla ZE jest tylko jedno wyjasnienie - użytkownik przykładał magnes, uszkodził licznik, czyli kradł prąd.
    Jakoś umyka im fakt, że magnes neodymowy nie jest jedynym możliwym powodem uszkodzenia licznika. Ale dla nich, jest to powód najlepszy, bo zwalnia ich z odpowiedzialności.
    Jeśli nie chce się mieć problemów, to jedynym wyjściem jest się dać okradać w ciszy przez ZE.
    Dopóki ktoś nie zdoła udowodnić, że neodymka nie jest jedyną przyczyną uszkodzeń uszkodzeń (na korzyść ZE), lub nie zostanie opracowany test jednoznacznie wskazujący na przyczynę uszkodzeń, pozostaje zawiłe procesowanie się z ZE, lub zgodzenie się na niesłuszną karę.
    Pozostaje czekać nam na czasy, gdy pojawi się więcej niż jeden dostawca energii elektrycznej lub przejść na własną elektrownię.
    No chyba, że ktoś chce przejść na tryb zycia naszych dziadków i obyć się bez elektryczności.

  • #84 04 Lut 2008 15:55
    stomat
    Specjalista elektryk

    Najlepszym wyjściem jest po prostu nie kombinować przy liczniku.

  • #85 04 Lut 2008 21:18
    kaem
    Poziom 26  

    stomat napisał:
    Najlepszym wyjściem jest po prostu nie kombinować przy liczniku.

    Czyli nadal uważasz, że wszyscy prowadzący z ZE wojnę o zawyżone rachunki + karę + sprawę karną w sądzie to złodzieje, którzy w dodatku bezczelnie nagłaśniają swoje sprawy w mediach, idąc w zaparte na zasadzie "gdy złapią cię za rękę, to utnij i powiedz, że to nie twoja"?
    Poza tym, ile są warte urządzenia, które można zepsuć byle silniejszym polem magnetycznym (umyślnie czy nieumyślnie)? Czy PAFAL nie powinien pójść z torbami za produkowanie przestarzałego g...a, które nie sprawdza się w dzisiejszych czasach?

  • #86 04 Lut 2008 21:32
    stomat
    Specjalista elektryk

    Przygniatająca większość z nich.
    Myślenie że licznik to g...o które można oszukać magnesikiem z allegro często kończy się właśnie sprawą karną. I nie pomoże tłumaczenie typu :"włamałem się do kiosku bo miał słabe kraty na drzwaich, powinny być mocniejsze".

  • #87 04 Lut 2008 23:25
    kaem
    Poziom 26  

    stomat napisał:
    Przygniatająca większość z nich.

    Więc co radzisz tej mniejszości?

  • #88 05 Lut 2008 16:30
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Czytając te wszystkie posty doszedłem do wniosku że jak ci przyjdą wymienić licznik to aparacik musi isc w ruch i filmować wszystko nawet wyłaczyś zabespieczenia za licznikowe i filmować ruch tarczki jak się nie rusza to się nie rusza i monterów .
    Jak jednemu nie udowodnią to i reszcie i skończy się ten gówniany czas monterów.

  • #89 05 Lut 2008 16:34
    69sex
    Poziom 2  

    Dlaczego ZA zawsze mają racie i nikt nie wieży zwykłym ludziom ? Dlaczego?

  • #90 05 Lut 2008 23:42
    stomat
    Specjalista elektryk

    No cóż. Ta garstka jest w pewnym sensie ofiarami większości. Tak jak leżący na ulicy człowiek z zawałem jest zazwyczaj traktowany jak alkoholik. Co Im radzę ? Walczyć. Pisać jak było i wierzyć w sprawiedliwośc. Nie wszyscy przegrywają.

    Dlaczego sąd wierzy niezależnym naukowcom, producentom liczników i ludziom którzy zawodowo zajmują się licznikami a nie oskarżonemu który twierdzi że jego licznik uszkodziło: trzęsienie ziemi, piorun kulisty, promieniowanie kosmiczne albo żyła wodna (ciekawe że tylko jeden licznik w całym bloku) ? Odpowiedz sobie sam.