Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z piecykiem JUNKERS WR 275-1

aren 16 Wrz 2006 14:31 5548 13
  • #1 16 Wrz 2006 14:31
    aren
    Poziom 28  

    Witam.

    Mam problem z tym piecykiem poniewaz działa on bez zarzutu tylko wtedy kiedy mam w mieszkaniu otwarte okno. W momencie kiedy okno zamkne piecyk wylącza się i nie idzie go juz odpalic (swieczka wogole sie nie zapala). Dopiero kiedy znowu otworze okno piecyk da sie odpalic.

    Czy da sie to w jakis sposob wyregulowac bo wezwalem fachowca ktory stwierdzil ze w nim sie juz nic nie da zrobic i trzeba kupic nowy.... ale ten "fachowiec" to byl jakis chlop z pod budki z piwem i chyba o piecyku wie mniej niz ja, a ja nie wiem nic, takze prosze was o porade co z tym piecykiem zrobic.

    Pozdrawiam

    0 13
  • #2 16 Wrz 2006 14:49
    grab1
    Poziom 11  

    Ja bym sprawdził komin, skoro działa poprawnie przy otwartym oknie. Widocznie komin ma wtedy lepszy "ciąg". Może trzeba podwyższyć komin, na próbę wstawiłbym rurę z blachy, w sklepie metalowym monża kupić gotowe, ewentualnie może brakować nawiewu powietrza do pomieszczenia z kotłem. Jest tam jakaś kratka wentylacyjna? Jeśli nie to trzeba doprowadzić jakąś rurą ( np. spiro) powietrze z zewnątrz. W ostateczności jeśli to łazienka to może wystarczą otwory w drzwiach na dole, ale lepiej rurę.

    0
  • #3 16 Wrz 2006 15:17
    aren
    Poziom 28  

    Co do komina to byl kominiarz i stwierdził ze jest z nim wszystko w porzadku. W łazience ( bo tam znajduje sie piecyk) jest kratka wentylacyjna a takze są otwory w drzwiach, natomiast te drzwi sa ciagle otwarte bo ich nigdy nie zamykam.

    Zapomniałem napisac , ze jak mialem stary junkres to bylo z nim wszystko dobrze i nigdy nie gasl.

    0
  • #4 16 Wrz 2006 15:42
    grab1
    Poziom 11  

    A czy ten kominiarz zmierzył ciąg, czy tylko obejrzał komin? Bo z nimi różnie bywa, u mnie tylko łypął okiem i od razu napisał dwa protokoły: zaleceń i odbiorczy. :D No od razu skasował za dwa... Ale wracając do tematu powinien zmierzyć ciąg takim specjalnym wiatraczkiem (nie wiem jak się nazywa ten przyrząd). Jeśli mierzył to może trzeba wyregulować ilość gazu do świeczki, ale chyba raczej nie to jest przyczyną.

    0
  • #5 16 Wrz 2006 16:01
    aren
    Poziom 28  

    Tak zmierzył ciąg wiatraczkiem i powiedział: "cug ma pan dobry" :)

    0
  • #6 16 Wrz 2006 16:09
    grab1
    Poziom 11  

    Ale przy otwartym, czy zamkniętym oknie?

    0
  • #7 16 Wrz 2006 16:55
    aren
    Poziom 28  

    Mierzyl przy otwartym i zamknietym oknie

    0
  • #8 16 Wrz 2006 18:13
    grab1
    Poziom 11  

    No to faktycznie ręce opadają... A może z tym oknem to tylko zbieg okoliczności, związany np. z porą dnia, wieczorem zamykasz a w rzeczywistości spada ciśnienie gazu w instalacji bo dużo ludzi się myje? Gdzieś tu na forum czytałem niedawno o problemach z odpalaniem kotła: w serwisie chcieli wymienić elektronikę (800zł), a faktycznie to był walnięty reduktor w szafce.

    0
  • #9 16 Wrz 2006 19:22
    aren
    Poziom 28  

    Pora dnia nie ma tu znaczenia. Ewidentnie chodzi tutaj o dostep powietrza do piecyka. Musze to jakos naprawic bo powoli zbliza sie zima i jak bedzie znowu -30 st to raczej nie bede mogl otwierac okna zeby sie umyc w cieplej wodzie :)

    0
  • #10 16 Wrz 2006 20:10
    am44
    Poziom 20  

    Problem coraz częściej występujący, spowodowany nowymi, szczelnymi oknami. Do spaleni 1m3 gazu potrzeba ca 10m3 powietrza. Typowy kocioł domowy zużywa 2-2,5 m3 gazu na godzinę pracy i trzeba doprowadzić potrzebną ilość powietrza.
    Robiłem to usługowo kilkukrotnie, wykonując kanał powietrzny 12x12, z klatki schodowej lub z piwnicy. Wylot kanału należy podprowadzić pod spód kotla, wtedy chłodne powietrze trafia prosto do komory spalania, nie wyziębiając łazienki.

    0
  • #11 17 Wrz 2006 14:06
    aren
    Poziom 28  

    Co do okien to faktycznie mam nowe drweniane dosyc szczelne okna ale jak mialem stary piecyk too jakos okna mu nie przeszkadzaly w poprawnym dzialaniu. Taki wylotu nie bardzoo moge zrobic poniewaz mieszkam na 2 pietrze w 3 pietrowym bloku i do piwnicy mam za daleko a z klatki tez nie wygiagne nic poniewaz sciana lazienki jest tez sciana przedpokoju sasiadki ....

    0
  • #12 17 Wrz 2006 14:15
    DonRomano
    Poziom 33  

    Większość starych piecyków nie miała zabezpieczenia przed wypływem spalin dlatego działały, ale za to parowały lustra.
    Co do nawiewu to jest on niezbędny i konieczny.
    Jego brak może w skrajnej sytuacji spowodować utratę zdrowia lub nawet życia mieszkańców.Sprawdź również czy masz sprawną wentylację.
    Jeżeli faktycznie nie da rady wykonać nawiewu zastanów się nad piecykiem z zamkniętą komorą spalania.Taki piecyk będzie pobierał powietrze z komina dodatkową rurą.

    0
  • #13 17 Wrz 2006 14:58
    am44
    Poziom 20  

    Potrzebna ilość powietrza MUSI być doprowadzona. Zamieszczam zdjęcie kratki wlotowej, którą robiłem sąsiadowi.
    Dalej rurę przeprowadziłem ,w tz. pawlaczu , do łazienki.
    W lazience jest identyczna kratka wylotowa, nad drzwiami.
    Długośc rury ca 150 cm. Jeżeli są jakies kłopoty z doprowadzeniem rurą do łazienki, to wystarczy doprowadzenie powietrza do przedpokoju. W drzwiach łazienki napewno są stosowne otwory o pow. >200 cm2 i powinno to działać.

    0
  • #14 17 Wrz 2006 15:00
    am44
    Poziom 20  

    Potrzebna ilość powietrza MUSI być doprowadzona. Zamieszczam zdjęcie kratki wlotowej, którą robiłem sąsiadowi.
    Dalej rurę przeprowadziłem ,w tz. pawlaczu , do łazienki.
    W lazience jest identyczna kratka wylotowa, nad drzwiami.
    Długośc rury ca 150 cm. Jeżeli są jakies kłopoty z doprowadzeniem rurą do łazienki, to wystarczy doprowadzenie powietrza do przedpokoju. W drzwiach łazienki napewno są stosowne otwory o pow. >200 cm2 i powinno to działać.

    0
  Szukaj w 5mln produktów