Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

halogen do broni myśliwskiej ? coś mocnego i małego

17 Wrz 2006 21:32 2090 6
  • Poziom 10  
    Witam,

    Ojciec prosił mnie o poszukaniu jakiegoś halogenu/innego źrodła światła, które mógłby przymocować do broni myśliwskiej. Jakiś jego kolega ma kilku centymetrową żarówke/lampe/halogen (nie wiem co to jest), do tego ma mały akumulatorek, który nosi na plecach. Podobno ładnie oświetla na 50-100m.

    Czy ktoś orientuje sie, jaki halogen ma tak małe rozmiary i tak ogromną moc ?

    z góry dziękuje
  • Poziom 33  
    może zwykły tzw. "szperacz" o mocy ok 5 milionów kandeli... od 4 dych na allegro, choćby TU
  • Poziom 10  
    ja chce to przymocować na broń...
  • Poziom 33  
    no to część z lustrem i żarowką pod lufe, a reszta w plecaku?
  • Poziom 15  
    A zgodne to z prawem, czy podpada już pod kłusownictwo. Ktoś kto posiada broń myśliwską nie musi być od razu myśliwym. Sugerowałbym danie zającom równych szans!
  • Poziom 10  
    heh , z tego co wiem, to ojciec gania kłusowników...a zajęcy nie strzela się (można tylko podczas polowania zbiorowego)

    jest to zgodne z prawej, nie można używać lunet z noktowizorem.

    w tym wypadku poprostu nie trzeba drugą ręką sięgać po dużaaa latarke. pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Pytanie, co są warte te szperacze z Allegro, kiedyś kupiłem taki "megakandelowy", naprawdę dawał z 15000cd.
    No i reflektor z obudową stanowią jedną całość, akumulator "latarkowy" 6V 4Ah w środku - więc to trochę waży.

    Można by poszukać na złomie odbłyśnika z reflektora od samochodu czy motocykla, wstawić tam normalną
    żarówkę, i zasilać ze zwykłego akumulatora (no, może żelowego, żeby nie było problemów z pozycją), który
    się nosi w plecaku - moc jest parę razy większa, można by nie dawać szkieł (zresztą na złomie to ląduje, jak
    ktoś stłucze szkło, a reszta często jest jeszcze dobra), to będzie zasięg lepszy od świateł "drogowych" auta.

    Aha: taka latarka "megakandelowa", pewnie się ją kupi za 22-25zł, ma żarówkę 15W (pisze na niej, że 55W),
    akumulator badziewny który prawie wcale nie działa, za to waży niecałe 0.5kg (a prawdziwy 6V 4Ah - 0.85kg),
    z 30m oświetla tak, że można czytać nie męcząc wzroku. Cała reszta waży mniej niż ten niby-akumulator.
    Akumulator trzeba kupić lepszy i można próbować. A, i układ ładowania pewnie trzeba poprawić.

    Nie wiem jeszcze, jakie wyniki da LED 3W z dobrze wyregulowanym kolimatorem - na pewno będzie lżejszy,
    i na pewno mniej prądu będzie zżerał - więc wystarczy mu mniejszy akumulator. Ale czy dość jasny?

    No i pytanie, jak takie światło sprawdza się w lesie (bo rozumiem, że to do używania w lesie - czy się mylę?).
    Problem jest taki, że oświetla się krzaki w pobliżu tak, że tego, co jest dalej, wcale nie widać. I tu chyba LED,
    taki 3W, ma pewne zalety: po pierwsze kolimator może skupić światło tak, że nie oświetla czego nie trzeba,
    po drugie można mieć regulację jasności, płynne włączanie - żeby nie oślepnąć w chwili włączenia światła.

    Aha, co do tego, na jaką odległość dobrze oświetla, to jest mało precyzyjne określenie. Lepiej podawać
    z jakiej odległości oświetla równie jasno, jak np. zwykła żarówka sieciowa 60W z 2m - to można porównać.