Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Optex
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wskażnik włączonego biegu w samochodzie.

Marian B 18 Sep 2006 00:43 58793 52
  • Wskaźnik włączonego biegu w samochodzie.

    Artykuł dla tych kierowców, co chcą zamontować taki wskaźnik, ale nie mają pomysłu na rozwiązanie problemów mechanicznych z tym związanych.

    Pożytecznym urządzeniem w samochodzie jest wskaźnik wyświetlający numer włączonego biegu. Nie jest to tylko bajer. Nowsze samochody są na tyle dobrze wyciszone, że można „nie słyszeć” na którym biegu jedzie samochód, szczególnie gdy jest do dyspozycji trochę większa moc. Jest on też przydatny w czasie szybkich manewrów ruchu miejskim, lub przy wyprzedzaniu. Nie trzeba wtedy kontrolować położenia dźwigni zmiany biegów.

    Schemat układu jest pokazany na rys.1.
    Włączenie jednego z sześciu wyłączników krańcowych powoduje, że za pomocą matrycy diodowej zostanie na wyświetlaczu pokazany numer włączonego biegu od 1 do 5. Bieg wsteczny jest pokazywany literą E. W przypadku sześciobiegowej skrzyni biegów należy dodać jeszcze jeden rządek diod oraz wyłącznik krańcowy.

    Ze względów montażowych układ jest podzielony na trzy odrębne moduły:
    moduł wyświetlacza, moduł matrycy diodowej i moduł wyłączników. Moduły są połączone ze sobą przewodami za pomocą złączy wielostykowych.

    Moduł wyświetlacza składa się z obudowy, wyświetlacza diodowego siedmiosegmentowego, ośmiu przewodów połączeniowych w postaci wstążki o odpowiedniej długości, zakończonych złączem wielostykowym.
    Obudowę można wykonać w dowolny sposób mając na uwadze względy estetyczne. Należy jedynie pamiętać o zasłonięciu wskaźnika ciemną plastikową szybką, wtedy będą widoczne tylko te elementy, które świecą. Dobrze prezentuje się wskaźnik świecący na zielono.

    Moduł matrycy, jest to płytka preszpanowa, na której są zamontowane diody matrycy oraz rezystory redukcyjne i gniazda wtyków połączeniowych z modułem wyświetlacza i z modułem wyłączników, oraz złącze do podłączenia zasilania.

    Płytka jest pokazana na rysunku 2a. Diody i rezystory najlepiej montować w sposób pokazany na rysunku 2 b, gdyż wtedy zabierają najmniej miejsca.
    Diody mogą być dowolne, krzemowe. Nie opłaca się robić płytki drukowanej, najlepiej wykorzystać płytkę uniwersalną, połączeń jest mało i można je zrobić za pomocą drutu o średnicy 0,5mm. Wartość rezystorów (1k) jest tak dobrana, że wskazania są widoczne w czasie słonecznej pogody i jednocześnie nie olśniewają w ciemności. Praktyka eksploatacyjna pokazała, że przy tej wielkości wyświetlacza niepotrzebna jest regulacja jasności w zależności od oświetlenia zewnętrznego.
    Rezystor Rb=100Ω jest zamontowany w przewodzie w odległości około 10cm od źródła 12V i służy jako zabezpieczenie przed ewentualnymi zwarciami.

    Zasilanie należy podłączyć przed wyłącznikiem zapłonu, wtedy wskaźnik będzie informował o biegu także na postoju. Pobór prądu jest znikomy, nie ma obaw o rozładowanie akumulatora.

    Największym problemem w budowie całego urządzenia jest moduł wyłączników krańcowych i od niego należy zaczynać budowę. Każdy z wyłączników musi być pewnie włączany nawet przy celowo nieprecyzyjnych ruchach dźwigni zmiany biegów. Niemożność poprawnego rozwiązania tego problemu niweczy sens budowy całości.


    Na rys.3 jako przykład montażu wyłączników krańcowych jest pokazane rozwiązanie zastosowane w samochodzie Skoda Octavia 1.
    Wymiary należy traktować jako orientacyjne. Prawidłowe trafianie języczków ze sprężystej blachy (fosforobrąz) na dźwignię odpowiedniego wyłącznika krańcowego zapewniają blaszki prowadzące, zamontowane pomiędzy wyłącznikami.
    Należy odpowiednio dobrać kształty blaszek prowadzących, oraz je odpowiednio wygiąć. Takie rozwiązanie można zastosować tam, gdzie dźwignia zmiany biegów porusza się w miarę precyzyjnie.
    Gdy tak nie jest, trzeba wyłączniki montować gdzieś na skrzyni biegów wykorzystując zewnętrzny mechanizm zmiany biegów.

    Moduł matrycy w Octavii został zamocowany za pomącą wsporników z blachy do dwóch śrub M8 znajdujących się przed dźwignią zmiany biegów.

    Moduł wyświetlacza najlepiej umieścić w lewym dolnym rogu tablicy wskaźników tak, aby nie zasłaniać wskazań komputera pokładowego, lub w prawym dolnym rogu, tak, aby nie zasłaniać licznika kilometrów.
    Przykładowe rozwiązanie tego modułu i sposób mocowania pokazuje rys.4. Przewody połączeniowe można przeciągnąć za pomocą sztywnego drutu bez demontażu osłon.
    W przypadku, gdy wyświetlacz będzie montowany w otworze na pulpicie, lub będzie miał większe wymiary, warto matrycę diodową umieścić wewnątrz obudowy wyświetlacza. Odpadnie wtedy jedna wiązka przewodów.

    Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie. Wskażnik włączonego biegu w samochodzie.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Marian B
    Level 37  
    Offline 
    Has specialization in: naprawa rtv
    Marian B wrote 3082 posts with rating 822, helped 341 times. Live in city Szczecinek. Been with us since 2006 year.
  • Optex
  • #2
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Jeśli mam być szczery, to wykonałeś kawał solidnej, porządnej, nikomu nie potrzebnej roboty. No, przynajmniej mi... Bo jakoś nie przypominam sobie, abym musiał sprawdzać, na którym biegu jadę, mając do dyspozycji prędkościomierz, obrotomierz, własne uszy i mając jako - taką praktykę za kółkiem (11 lat). Wskaźnik taki traktuję jako bajer.
    PS. Temat już kiedyś ćwiczony na elektrodzie pod względem precyzji załączania mikrowyłączników. Wtedy rozwiązaniem było zamontowanie ich przy skrzyni biegów.
    PS2. Rozwiązanie z matrycą diodową można uznać za archaiczne.
  • #3
    Marian B
    Level 37  
    Błażej, proponuję zamontować podobny wskażnik, a przekonasz się, że przydaje się. Na początku też myślałem, że zamontuję sobie ładny bajer, ale zmieniłem zdanie. Wszystko zależy od tego jak mocny jest silnik w samochodzie. Przy mniejszej mocy trzeba często zmieniać biegi, gdyż samochód "nie chce iść" do przodu, przy większej, rzadziej i nieraz zapomina się o biegach, szczególnie, gdy jest dobre wyciszenie. Jeżdzę od 1975r., przejechałem conajmniej milion km, i wiem cóś o tym. Matryca diodowa jest najprostszym rozwiązaniem, przecież nie potrzebny tu mikrokontroler.
  • #4
    ofsik
    Level 11  
    a czy nie lepiej na drazku zmiany biegow umiescic magnes "troidalny" (czy jak to sie pisze) a zamiast mikrowylacznikow kontaktrony?
    ktore zalaczac sie beda po zblizeniu magnesu?
  • #5
    Marian B
    Level 37  
    Pomysł z magnesem i kontaktronami jest ciekawy, ale chyba nie zdał by egzaminu przy montowaniu na dżwigni biegów w pobliżu ułożyskowania tej dżwigni, a inaczej się nie da. Zbyt małe byłyby odległości pomiędzy kontaktronami, i kontaktrony włączałyby się po dwa, a nawet trzy jednocześnie. Na fotografiach widać że odległości pomiędzy miejscami trafiania języczka są mniejsze niż 1cm. Wyłączniki krańcowe stykają się ze sobą. Na długiej dżwigni można tak zrobić.
  • Optex
  • #6
    mirro1234
    Level 23  
    Moim zdaniem taki wskaźnik miałby naprawde racjonalne zastosowanie w samochodzie z sekwencyjną skrzynią biegów (lub w motocyklu).
  • #7
    kazmiers
    Level 2  
    Zamiast mikrowyłączników można wykorzystać sygnał z obrotomierza i wskaźnika prędkości.
    Na poszczególnych biegach przełożenie jest stałe co pozwala określić na którym biegu jedziemy (pod warunkiem że nie stoimy w korku).
  • #8
    mirek301
    Level 20  
    kazmiers wrote:
    Zamiast mikrowyłączników można wykorzystać sygnał z obrotomierza i wskaźnika prędkości.
    Na poszczególnych biegach przełożenie jest stałe co pozwala określić na którym biegu jedziemy (pod warunkiem że nie stoimy w korku).



    Zakladajac ze mamy samochod z elektronicznym licznikiem i obrotomierzem to rozumowanie bylo by poprawne.

    Pamietaj jednak ze wiekszosc starszych aut ma licznik napedzany linka, a nie pradniczke tacho do szybkosciomierza impulsator do licznika km.
    I twoje rozwiazanie nie da sie zastosowac w najpopularniejszym 126p
  • #9
    kazmiers
    Level 2  
    Z licznikiem problem jest najmniejszy: wystarczy czujnik pola magnetycznego w okoliczch prędkościomierza.
    Z obrotomierzem jest gorzej, trzeba dorobić czujnik obrotów (optyczny, mechanicny), albo wykorzysta sygnał z przerywacza (lub przewodów zapłonowych).
  • #10
    zagrycha
    Level 11  
    no chyba jak jade na piatce, 60 km na godzine, to czuje ze auto az wpada w drgania jak tylko sprubuje wciskac gaz, zreszta przy obraotach ponizej 2000 sie tez raczejnei jezdzi to co za roznica czy zerkne na wskaznik wrzuconego biegu czy na obrotomierz, zorientuje sie ze nalezy zredukowac

    dobre, samochod "nie chce isc" widac te milion km chyba przejechałes na siedzeniu pasazera
  • #11
    Marian B
    Level 37  
    "Zagrycha", odnoszę wrażenie że już Twoja ksywka świadczy o Tobie.
    Na samym wstępie jest napisane, że jest to artykuł dla tych kierowców, co chcą i myślą o zamontowaniu takiego wskażnika. Gdyby tego typu wskażniki nie miały racji bytu, nie byłyby montowane w samochodach wyższej klasy, oraz we wszelkiego typu rajdówkach i wyścigówkach.
    Taki wskażnik jest też bardzo przydatny przy jeżdzie w trudnym terenie, a nie tylko na 5 biegu, a też można wiedzieć bez machania wajchą jak zostawiasz samochód zaparkowany na pochyłości, nie wspomnę już o innych zaletach "wiedzenia" na którym się jest biegu.
  • #12
    Plaxsimo
    Level 13  
    Pomysł bardzo dobry. Mam wolny czas do 1 stycznia to sobie coś takiego skleję. Może mi nie będzie to takie potrzebne ale mojej żonie się przyda. Jest jeszcze niedoświadczonym kierowcą i z wyczuciem silnika jest jeszcze nietęgo.
  • #13
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    @neostrada.plbDyEvzL tylko samochody wyższej klasy i rajdówki, o których piszesz, mają skrzynie sekwencyjne, gdzie drążek nie wskazuje biegu. Dodatkowo w samochodach rajdowych, gdzie operuje się różnymi kombinacjami biegów, obrotów i prędkości, wskaźnik taki ma rację bytu, bo służy do sprawniejszego pokonywania trasy (zauważ, że w autach rajdowych kierowca ma do dyspozycji tylko obrotomierz i wskaźnik biegu - ten drugi po to, by nie zastanawiać się na którym biegu jedzie auto kiedy pilot dyktuje parametry jazdy). W samochodach cywilnych, z typowo ręczną zmianą biegów, taki wskaźnik może się przydać tylko mało doświadczonym kierowcom. Nie wiem jak ty, ale ja potrafię określić na jakim biegu powinienem jechać patrząc jedynie na prędkościomierz i obrotomierz (a nawet i bez tych przyrządów, jeżdżąc na słuch).
    Już lepiej byłoby skonstruować coś na kształt schift lighta, który informowałby o konieczności zmiany biegu na wyższy (co ciekawe, urządzenie takie miał zamontowane w aucie seryjnie mój ojciec, a był to vw passat z roku 1981 - była to strzałka, w której zapalała się żółta dioda, kiedy trzeba było zmienić bieg na wyższy). Urządzenie takie mogło by zbierać impulsy tylko z obrotomierza (cewki) lub obrotomierza i prędkościomierza, a w pełnej wersji także z czujnika obciążenia silnika (czujnika podciśnienia w kolektorze).
  • #14
    starob
    Level 27  
    Proponuje rozbudować układ i zamontować w pedałach ledy:
    hamulec-czerwony;
    sprzęgło-żółty;
    gaz-zielony
    W nocy nie trzeba szukać który jet który.
    Szerrrooookiej drogi:)
  • #15
    daro105
    Level 12  
    ludzie facet wykonał kawał dobrej roboty a wy narzekacie,jak sie komuś nie podoba to niech zrobi coś innego i sie pochwali,a nie krytykuje robote innego,to są projekty i od tego jest ten dział.
  • #16
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    My tu tylko weryfikujemy przydatność projektu i sensowność jego powstania. Ja jestem nastawiony sceptycznie.
  • #17
    Marian B
    Level 37  
    Widzę, że dyskusja powoli przeradza się w przechwałki o tym kto lepiej potrafi jeżdzić a nie na temat technicznego rozwiązania problemu. Technika jazdy, to nie to forum Koledzy. Czyżby niechcący nadepnąłem na czyjąś ambicję? Do tej pory był tylko jeden merytoryczny post (ofsik).
    Jeszcze raz przypomnę to co napisałem na samym początku, że jest to artykuł dla tych kierowców co chcą zbudować taki wskażnik, a nie dla tych co mogą się bez niego obejść.
    W tej dyskusji potwierdza się stara prawda, że na naszych drogach panuje mnóstwo niepotrzebnej agresji, gdyż każdy "kierowca" uważa swój samochód za przedłużenie siebie, i on jest najlepszy. Nie daj Boże takiego wyprzedzić, bo natychmiast się zrewanżuje. A tu na dodatek, jeszcze ktoś (w podświadomości) podważa umiejętności.
  • #18
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Nie chwalę się tu swoimi umiejętnościami, a zwracam uwagę na to, że kierowca z praktyką "czuje" samochód i potrafić intuicyjnie dobrać przełożenie do warunków jazdy.
    I tak jak napisałem w swoim pierwszym repoście, temat był już poruszany na elektrodzie i wtedy autor pomysłu miał problemy z precyzyjnym załączaniem wyłączników umieszczonych przy dźwigni zmiany biegów. Zasugerowałem wtedy umieszczenie ich na wybieraku przełożeni na skrzyni biegów. Zastosowanie matrycy diodowej uważam za archaiczne. Można pomyśleć o zastosowaniu układu np 74247.
  • #19
    Dj Gacek
    Level 15  
    Jutro zaczynam prace nad układem, dodam tylko, że układ będzie budowany w CC które służy do wyjeżdzenia licencji rajdowej a jak dobrze pójdzie to i w nowej bryce (rajdówce). Mam tylko pytanie: co pokazuje wyświetlacz gdy dam na wsteczny?
  • #20
    Marian B
    Level 37  
    Przy tym schemacie matrycy diodowej dla wstecznego biegu jest pokazywana litera "E".


    Wskażnik jest też częścią większego systemu, który jest zamontowany w samochodzie, mianowicie współpracuje z uniwersalnym sygnalizatorem https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic591433.html
    Działanie jest następujące: w sygnalizatorze jest opcja sygnalizacji dżwiękowej o zaciągniętym ręcznym hamulcu gdy pracuje silnik. Było by to bardzo denerwujące gdy czekamy na kogoś, lub pod światłami. Przy wykorzystaniu wskażnika, sygnalizacja dżwiękowa o hamulcu jest tylko wtedy, gdy włączony jaki kolwiek bieg. Układ sygnalizatora w tym celu został nieco zmieniony niż w opisie. Wykorzystane jest wolne wejście 14, oraz nieco inaczej połączone bramki B29,B30,B13.
  • #21
    zagrycha
    Level 11  
    Błażej wrote:
    My tu tylko weryfikujemy przydatność projektu i sensowność jego powstania. Ja jestem nastawiony sceptycznie.



    popieram, takie zabawki tylko rozpraszaja w czasie jazdy, jak setki niebieskich diod, podswietlanych pedałow, gałek i lampek w calej kabinie skutecznie dekoncentruja, pomagajac kierowcą w wykonaniu dzwona lub jakeigos karambola, co innego, jakby to twoje urzadzenia, dzialalo tylko na postoju, lub przez kilka sekund po odpaleniu silnika, co by moglo zabezpieczac np przed ruszeniem z 3-ki
  • #22
    Marian B
    Level 37  
    Ja byłbym raczej ostrożny w ferowaniu wyroków, co jest przydatne, a co nie, i to w przypadku, kiedy takie wskażniki są też montowane fabrycznie.
    Mówienie o nieprzydatności poprostu świadczy o nie dokładnej znajomości problemu do samego końca.
    Kto porusza się za pomocą silniczków 1,0, 1,2, 1,4, czy nawet 1,6, to rzeczywiście taki wskażnik może być nie potrzebny, gdyż na niewłaściwym biegu poprostu nieda się jechać, bo samochód będzie szarpał, albo wył na wysokich obrotach.
    Ale już od pojemności 2,0 i wyżej są inne problemy.
    Tu sprawdza się stare amerykańskie powiedzenie, że prawdziwa moc bierze się tylko z pojemności, a nie z obrotów i doładowania.
    Poruszam się Octavią z benzynowym, wolnossącym silnikiem 2,0. Jego optymalne obroty to 2400, wtedy prędkość na 5 biegu wynosi 90km/h, ale można też spokojne jechać na 5 biegu 30km/h, i to bez katowania silnika, bez szarpania, i wtedy są to obroty biegu jałowego 800. Poprostu można nie dotykać pedału gazu.
    Inny przykład: typowa prędkość 40km/h, 2bieg-obroty 2200, 3b-1500, 4b-1250, 5b-1000, prędkość 50km/h na 4biegu 1500.
    Zauważalna różnica obrotów jest tylko na 2 biegu, na pozostałych wychylenia wskazówki róznią się mniej niż centymetr (ok.0,6). Kto na to patrzy, kiedy samochód idzie równo, nie szarpie, i w kabinie nic nie słychać? Jazda w zakresie obrotów 1000-1500 to codzienność. Nie mówię tu o próbach gwałtownego przyśpieszania, gdyż wtedy rzeczywiście można zauważyć niedostatek mocy. I tu właśnie przydaje się wskażnik biegu. Spojrzenie na niego pozwala na ustawienie się do błyskawicznego wyprzedzenia, szczególnie przy mniejszych prędkościach.
    Wielokrotnie też złapałem się na tym, że dłuższy czas poruszam się na 4 biegu z prędkością 80-90km/h, i nie czuję potrzeby zmiany na wyższy, bo w kabinie nic nie słychać, a obrotomierz przy 80km/h pokazuje 2500, co jest do przeoczenia, gdyż 2400 jest na 5b dla 90km/h.
    Kto porusza się jak rajdowiec, z obrotami rzędu 5000-6000, to rzeczywiście, wskazania obrotomierza wtedy są ważne, a biegu mniej, ale w takich samochodach obrotomierz jest na centralnym miejscu.
    Moja technika jazdy polega właśnie na tym, że najpierw patrzę na bieg, a póżniej na prędkościomierz, lub odwrotnie, i wtedy wszystko wiadomo, i przypuszczam, że tak właśnie jeżdżą wszyscy na wolnossących silnikach o trochę większej mocy.

    A tak na marginesie, odpowiadam, że bez problemu mogę ruszyć z 3b, i często to robię w zimie na śliskiej drodze.
  • #23
    zagrycha
    Level 11  
    Ja też mogę jechać autem o pojemmości 1,4 na czwórce, 20 na godzinę, ale jadąc w taki sposób liczę się z faktem, że to w ramach tylko dojechania do krzyżówki i redukcja w dalszej jazdy. Co za tym idzie już sama decyzja o podjęciu takiego stylu jazdy eliminuje fakt zapomnienia o niej, chyba że ktoś ma pamięć złotej rybki to wybaczam, lub jest faktycznie po 3 godzinnej jeździe autostradą, ale wtedy polecam zjechanie na bok i chwilową drzemkę, a nie wspomaganie się takimi zabawkami.

    Ale fakt, może to się przydać w samochodach np wrc, gdzie obroty naprawdę są rzędu 6-8 tys, może większe i widzę sens używania takiego urządzenia tylko na wysokich obrotach. A jeśli ty jeździsz w granicy 1000 to silnik co długo nie pociągnie, może fakt że ma moc i jest elastyczny, ale zużycie elementów jest większe, pomyśl o panwekach jakie muszą znosić obciążenia, dobijesz sobie tylko tym jeszcze bardziej auto. Chyba, że masz silnik wankla lub jakieś inne cudo,
    a co myślę o ruszaniu zimą z 3-ki? Świetny pomysł, silnik traci na mocy co zapobiega poślizgowi, ale do tego nie jest potrzebna pojemność 2.0 w kaszlaczku 650-kta tez się zdarzyło ruszyć z 3-ki i się ruszało bez problemu, co nie znaczy, że jest to dobre (poza ruszaniem z oblodzonych nawierzchni) no ale wszystko zależy od stylu jazdy. Skoro lubisz się rozpędzać do 100 w 25 sekund, Twoja sprawa.

    Pozdrawiam (powiedziałem wszytko co miałem do powiedzenia, dalsze riposty pozostawiam innym, bo znając życie zaraz człowiek dostanie 3 bany i 28 warnów na 37 lat).
  • #24
    Marian B
    Level 37  
    Właśnie pokazała się "znajomość problemu". Aby jako tako jeżdzić za pomocą silnika Wankla, trzeba utrzymywać obroty około 7000-8000 i nawet więcej, obroty rzędu 10000 to obroty "prawie normalne", gdyż są to wysokoobrotowe silniki o stosunkowo małej pojemności (jeden tłok, jedna komora spalania).
    Nie może być mowy o dobijaniu silnika, maksymalny moment obrotowy występuje przy obrotach 2200-2500, w tym silniku porównywalny do silników wysokoprężnych, gdzie ten moment występuje przy jeszcze niższych obrotach, a samochodów z silnikami wysokoprężnymi też jest dużo, i w nich taki wskażnik napewno się przyda. Od jazdy na wysokich obrotach jest obrotomierz, i na nim natychmiast widać niewłaściwy bieg, czego nie można powiedzieć o silnikach niskoobrotowych.

    Chyba jednak to prawda, że niechcący nadepnąłem na czyjąś ambicję, za co przepraszam.

    Sam jeżdziłem bardzo dużo lat pierdaweczkami 0,8, 1,3, i wszystko to rozumiem, a powiem, że i w tych samochodach taki wskażnik jest przydatny, choćby do tego, że czasami trzeba zaparkować na pochyłości i trzeba być pewnym, że samochód jest na biegu, żeby nie było tragedii.
  • #25
    tatanka
    Level 20  
    ciekawe ile wytrzymaja te wylaczniki
    ja bym to zrobil na transoptorach
  • #26
    Marian B
    Level 37  
    Przyznam się, że zaskoczyłeś mnie trochę tymi transoptorami, gdyż nawet nie pomyślałem o takim rozwiązaniu. Dobrze wykonane pod względem mechanicznym byłoby napewno trwalsze. Ale tak po zastanowieniu, też i bardziej skomplikowane, i to zarówno pod względem mechanicznym, jak i elektrycznym. Pod względem mechanicznym trzeba by zastosować te same chwyty, co przy wyłącznikach, elastyczne zawieszenie przysłony, blaszki prowadzące.
    Wbrew pozorom, wyłączniki krańcowe są bardzo trwałe, a ich wymiana nie stanowi żadnego problemu. Urządzenie było zamontowane w 2001 roku, i jak do tej pory nic się nie dzieje, widać tylko ślady używania na blaszkach, przejechało około 120 tys.km.
  • #27
    romoo
    User under supervision
    W koncu dobry projekt wstep i podstawowy warunek palenia z pilota samochodu.
    U mnie jest czasami tak dziwnie że na wysokich obrotach nie wyczuję silnika a jeżdżę pare latek :) i wtedy zerkam na lewarek biegów a fajnie gdybym nie musiał , zpuszczać oczu w dół.
    Pozatym mamy aktualny włączony bieg w postaci cyfrowej i możemy robić coć dalej w tym kierunku.
  • #28
    dar1983
    Level 2  
    a kto jest chetny do pomocy by wepchnąć takie cos do motocykla projekt jest w miare dobry ale ja to troche inaczej widze i tak mysle gdzie to wrzycic aby jakis czyjnik pokazywał zmiane biegu do gory i na dół
  • #29
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    W motocyklu masz sekwencyjne wybierane biegów. Wybierasz góra - dół, a dźwignia wraca do pozycji neutralnej. I wystarczy na wałku wybieraka zamontować magnes lub przesłonę, a wokół niego kontaktrony lub transoptory. Wszystko zależy w jakim środowisku pracuje zmieniacz. Konstrukcja prostsza niż w samochodzie.
  • #30
    Marian B
    Level 37  
    W motocyklu chyba nie będzie łatwo, moim zdaniem nie obejdzie się bez ingerencji do wnętrza skrzyni biegów. Dżwignia biegów (lub mechanizm zewnętrzny) w samochodzie ma tzw. "pamięć położenia", każdemu biegowi odpowiada inne położenie dżwigni, i łatwo to odwzorować na wskażniku.
    W motocyklu trzeba by zastosować licznik zliczający do przodu i do tyłu ruchy dżwigni, ale w jaki sposób to resetować? Co będzie, gdy noga tylko trochę poruszy dżwignię, ale bieg nie zostanie zmieniony, i tak kilka razy. Bez punktu odniesienia dla każdego biegu nic nie można zrobić.