Jestem początkujący więc może to nie jest aż tak skomplikowane jak mi się wydaje, ale dla mnie to nie pojęte
Otóż ostatnio bawiłem się trochę w podłączanie centralnego zamka do zainstalowanego już wcześniej w samochodzie alarmu (maat gfm-950h). Chciałem mieć sterowanie zamkiem z pilota z alarmu, jednak podłączanie zgodnie z instrukcją zamka nie dawało rezultatu.Trochę poeksperymentowałem więc z resztą wyjsc z centalki alarmowej, jakoś tak wyszło ze zamiast alarm strować zamiem to central sterował syreną - otwarty wyła, zamknięty cisza. Przez chwilę zostawiłem takie podłączenie (zamek zamknięty-cisza) i nagle syrena sama sie załączyła i od tej pory wyła juz nieprzerwanie, reszta alarmu działała prawidłowo tylko z tą różnicą że syrena sie jakby zawiesiła.Nawet jak załączałem alarm z pilota to zmieniała modulację wydając piknięcie podobne do tego jakie było wczesniej normalnie po czym wracała do wycia. kilka dni miałem ja odłączoną kluczykiem i próbowałem coś z tym zrobić. Syrena bez własnego zasilania, sterowana była plusem, przełożyłem tylko kabel sterujący z centralki z wejścia zasilania plusem syreny na wejście zasilania minusem i działa prawidłowo ! jak to możliwe? i czy mogę spokojnie tak to zostawić , nie zacznie mi znowu wyć wnieodpowiednim momencie ? Dodam jeszcze ze to wycie (chyba cos zwarłem?) nastapiło po próbie podłączania kabli z zamka do plusa, minusa zasilania syrenki i kabla sterowania syrenka, nie pamiętam niestety dokładnie do których 2 z wymienionych były podłączone bo jak zaczęła wyć to szybko je wyciągnąłem.