Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
SterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.
itemscope itemtype="https://schema.org/QAPage"

Clio 2 1.6 8V 1998 - ledwo jezdzi (dlugie)

AleXEE 23 Wrz 2006 21:33 3533 2
  • Clio 2 1.6 8V 1998 - ledwo jezdzi (dlugie)

    #1
    Poziom 11  

    Witam!

    Jezdze Renault Clio z 1998 (tzw c2ph1) z dosc rzadko wystepujacym silnikiem 1.6 8V 90KM (typ K7M744). Odkad go znam - 3 lata (kupila go moja dziewczyna a obecnie zona ;-)) auto jezdzi ale jakby chcialo a nie moglo:

    Jesli b. spokojnie i delikatnie operuje sie pedalem gazu, nie rozkreca powyzej 2200-2500 (czyli typowa jazda na emeryta) to jezdzi znosnie. Jednak przy normalniejszej jezdzie w szczegolnosci na srednich obrotach (2000-3500), przy nieco mocniejszym "duszeniu" gazu nie ciagnie, ma sklonosci do szarpania, dlawienia sie przy zmianie biegow, czasem (dosc czesto) po docisnieciu gazu troche zwalnia lub "zastanawia sie". Czasem jest mu nieco lepiej np. nie szarpie ale to b. rzadko. Za to >3500 rpm - zasuwa az milo - i to zawsze!

    Wykonalem na wstepie wszelkie podstawowe czynnosci typu wymiana swiec, filtrow - BZ (bez zmian). Wymienilem przewody zaplonowe (1 mial ok 100k zamiast 2-4K) - BZ.

    Wykonalem juz mniej podstawowe czynnosci typu sprawdzenie czujnikow (wszystkie czujniki temp, polozenia przepustnicy, sonda L), zlaczek, obejrzenie przewodow - nic podejrzanego. Wiekszosc przewodow do czujnikow pomiarzylem omomierzem na okolicznosc zwarc, targalem wiazkami etc - nic nie znalazlem. Jednego czego nie sprawdzilem to czujnik spalania stukowego (nie ma dostepu bez kanalu). Sprawdzilem wydech - katalizator jest (podejrzewalem wyciecie), szczelnosc ok. Rozrzad byl po zakupie wymieniany, podejrzewalem ze mechanik zle zalozyl pasek - kolega sprawdzil i jest ok. Sprawdzilem wiekszosc wezykow (podcisnienie do czujnika i takie tam) - wszystkie sa oryginalne, niepozaginane, nieprzetarte, drozne i na swoich miejscach.

    Diagnostyka w ASO renault - nic. Tylko kase wzieli bez problemu.

    Cos mnie podkusilo i wymienilem czujnik podcisnienia w dolocie - pomoglo o tyle ze daje sie choc spokojnie jezdzic (poprzednio nawet ruszyc spod swiatel bez kangura lub pisku bylo ciezko).

    Pomiar sprezania - wyszlo ok 9.5 - 10.5 (fabryka podaje dosc enigmatyczne 12-14). Zostala zrobiona glowica, sprezanie wzroslo do 12-12.5 auto jezdzi ciutke lepiej ale to nie to.

    Majac okazje zrobilem pomiar na hamowni
    Clio 2 1.6 8V 1998 - ledwo jezdzi (dlugie)
    wynik wyszedl taki jak przewidywalem bo >3500 chka jest ok a ponizej "brakuje" z 10-20Nm (fabryka podaje Nmax 130Nm/2500 i 90KM/5250). Uwaga! lekki spadek momentu miedzy 2500-3000 jest w tym silniku normalny ZTCW

    Znalazlem jednego "speca" ktory zajmuje sie francuzami (w Lodzi o takiego trudno) - podlaczyl tester, poogladalismy wskazania czujnikow - wszystko wyglada ladnie oprocz sondy L. Na wolnych obr napiecie wysokie ( 0.8V ), po wejsciu na obroty spada ( 0.2 V) i tak zostaje. Mierzylem kiedys zreszta sonde i faktycznie czasem dzialala normalnie a czasem tak bylo.

    Zapadla wiec decyzja o wymianie sondy. Wymienilem (oryginal NTK), przez pare dni auto jezdzilo lepiej, potem zaczelo jezdzic dziwnie a nastepnie sytuacja powoli acz nieublaganie wrocila do normy.

    Sprawdzilem samodzielnie sonde - uparcie dziala jak powinna tzn. oscyluje w prawidlowym zakresie i szybko. Dziwi mnie jedynie to ze jesli wcisne gaz to tylko <2200rpm i >3800rpm jest bogata mieszanka, w pozostalym zakresie obrotow sonda ciagle oscyluje nawet jesli trzymam gaz w desce. Czy ten sterownik tak ma ???

    Probowalem odlaczyc sonde L - auto zaczelo jezdzic lepiej (o3wiscie komp pokazal wieksze spalanie) ale po parunastu km zupelnie zdechlo (jakby paliwo odcial), potrafilo pracowac tylko na jalowym a i to niestabilnie. Podlaczylem sonde z powrotem - sytuacja wrocila do normy tzn auto jedzie kulawo ale jedzie.

    Wykrecilem i obejrzalem swiece - wygladaja b. podobnie, moze tylko nieco roznia sie te z 2 i 3 cylindra (wspolna cewka zaplonowa) - sa ciemniejsze, szare, od tych z cyl 1 i 4 (druga cewka) - te z kolei sa jasniejsze i lekko rudawe. Cewki zapl. mierzylem (tylko omomierzem) i opornosci uzwojen sa w normie.

    Zauwazylem ze po odlaczeniu aku (kasuje sie wtedy zdaje sie pamiec podstawowa ECU) auto przez pewien czas (kilkadziesiat km?) jezdzi nieco lepiej.

    Chcialem zajrzec do ECU - (Siemens Fenix5) podejrzewajac jakis zimny lut etc ale jak zobaczylem ze jest zalany jakas gumopodobna "masa" - zrezygnowalem. Myslalem o kupieniu ECU na podmianke ale np. na Allegro go dotad nie znalazlem (w szczegolnosci za znosna cene).

    Auto pali w normie (przy spokojnej jezdzie: miasto 8.5, trasa 6), oleju nie zuzywa nic a nic, plyn chlodzacy nie ucieka/nie przybywa ani nic z tych rzeczy. LPG nie ma i nigdy nie bylo. Zapala zawsze bez problemu. Przebieg (licznikowy) 96kkm.

    czy ma ktos jakis rozsadny pomysl?

    pozdrawiam
    AleXEE

    0 2
  • SterControl
  • #2
    Poziom 26  

    a sprawdzałeś wydech dokładnie ?

    0
  • SterControl
  • #3
    Poziom 11  

    dokladnie to prawie caly wymienilem. Kolektor byl pekniety wiec zostal wyciagniety do pospawania i jest juz caly. Tlumiki oba i lacznik elastyczny sie w miedzyczasie rozpadly wiec wymienilem (razem z rurami). Zostal kat ale kolega ktory ma warsztat tlumikowy go "badal" i twierdzi ze wyglada ok. Wszystkie te czynnosci dzialania silnika nie zmienily.

    Aha, zawory rowniez byly regulowane - BZ

    pozdrawiam
    AleXEE

    0