Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

POLONEZ ATU PLUS Rover 1,4 16V - problem z chłodzeniem

27 Wrz 2006 03:58 3584 7
  • Poziom 11  
    Witam,
    Wraz z wymianą tarcz zegarów w moim Poldku zbiegło się kilka usterek:
    - przestało świecić kilka żarówek pod zegarami (w tym żarówka sygnalizacji włączonych świateł)
    - złe wskazywanie poziomu paliwa w baku (pokazuje 3/4, a mam blisko rezerwy, gdyż jeżdżę na gazie)
    - szybkie wędrowanie wskazówki temperatury silnika do niebezpiecznego poziomu 130 stopni po ujechaniu może z 500m

    Sugerując się złym wskazaniem poziomu paliwa, uznałem, że to samo dzieje się z poziomem temperatury, aż do momentu gdy kilka tygodni później na trasie (po przejechaniu 20km) nie poczułem zapachu spalonej wody. Otwieram maskę- gorąco. Odkręciłem kurek pojemnika z płynem do chłodnicy i spora jego zawartość wykipiała mi. Czy ktoś z szanownych forumowiczów ma pomysł co może być przyczyną?
    Teoria zepsutego korka wyrównującego ciśnienie w pojemniku z płynem odpada - przy rozszczelnionym korku cały płyn wykipiał.
    Przy dobrze zakręconym korku i po przejechaniu 200km (z przymusu) ubytek wody (po utracie całej zawartości płynu zdecydowałem się tymczasowo na zastąpienie go H2O) był bardzo niewielki- zatem wydaje mi się, że woda nigdzie nie ucieka. Silnik pracuje bez zarzutu.
    Pojawiła się również teoria "uszkodzonej uszczelki pod głowicą". Nie znam się na tym, ale czy przypadkiem przy takiej usterce jeździłbym prawie miesiąc bez uszkodzenia silnika lub jakichkolwiek zmian w jego pracy? Problem jest na tyle poważny, że jest to silnik Rovera i w serwisie na dzień dobry za rozebranie silnika życzą sobie 500zł. Czy ma ktoś może pomysł co jeszcze mogłoby być przyczyną nieprawidłowości w działaniu mojego układu chłodzącego?

    Wspominając jeszcze o złym wskazywaniu poziomu paliwa w baku- jak przywrócić jego poprawne wskazania? Najprostrzym dla mnie rozwiązaniem byłoby rozebranie ponowne zegarów i wyzerowania wskaźnika przy przekręconej stacyjce, kiedy to od razu poziom wskakuje na 3/4, ale nie wie, czy to prawidłowe rozwiązanie.

    Z góry dziękuję za wszelką pomoc / sugestie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Piotrek
  • Poziom 31  
    A kolego zapomniałeś jeszcze napisać najważniejsze!!!!!!!!!!! Podczas wzrostu temperatury silnika włącza Ci się wentylator na chłodnicy???? Bo jeśli tak to odpowiedzi szukaj w innym portalu o tematyce mechanicznej:):)
  • Poziom 11  
    Przyznam, że nie wiem jak "zaprogramowany" jest wentylator chłodnicy, ale nie działa on cały czas- a bynajmniej nie słyszę podczas jazdy, żeby załączał się / pracował non-stop. Standardowo załącza się, gdy z jakiejś większej prędkości zwalniam radykalnie do minimum lub staję całkowicie (np. na światłach) - ale tak też było wcześniej i tak zdaje się jest też w innych autach.
    Wnioskować po tym można by było, że to problem tylko ze złym wskazaniem temperatury (złym zamontowaniem wskazówki)- ale jak wytłumaczyć czemu pół zbiornika płynu chłodniczego wykipiało mi po jego otwarciu po przejechaniu 20km praktycznie poza miastem? Czy normalne jest, że płyn chłodniczy wrze w zbiorniczku?
    Pomóżcie proszę- zasugerujcie co może być nie tak i co ewentualnie z tym zrobić.
    Pozdrawiam,
    Piotrek
  • Poziom 17  
    Witam. Płyn wykipiał BO TAK MA BYĆ nie bez powodu przy korkach chłodnic i zbiorników wyrównawczych jest ostrzeżenie o możliwosci poparzenia. Przy prawidłowo działajacym układzie chłodzenia płyn znajduje się pod ciśnieniem w momencie otwarcia korka ciśnienie z układu musi się wyrównać z ciśnieniem
    atmosferycznym ,następuje gwałtowne podniesienie poziomu płynu wzbiorniczku a nawet wylanie poza zbiornik jest to więc objaw prawidłowy. Powodem skoków temperatury może byc niesprawna pompa obiegu wody która wymusza jej przepływ. Równierz nieprawidłowy montaż reduktora gazu może powodować zapowietrzanie układu chłodzenia. Reduktor powinien być zamontowany poniżej zbiornika wyrównawczego tak żeby poziom płynu był wyżej niż reduktor.
  • Poziom 31  
    Cytat:
    Reduktor powinien być zamontowany poniżej zbiornika wyrównawczego tak żeby poziom płynu był wyżej niż reduktor.

    Nie zawsze jest to możliwe. Jeśli odparowalnik jest wyżej niż zbiorniczek wyrównawczy to odpowietrza sie go podczas pracy silnika, reszta się zgadza.
    Co do gwałtownych skoków temperatur - być może masz uszkodzony termostat i za późno się otwiera ( nie skokowo ) radziłbym zmierzyć temperaturę płynu podczas nagrzewania się na postoju silnika, jeśli się będzie utrzymywać na poziomie 90-107 °C to wszystko jest w porządku tzn. temp. będzie rosłą do górnej granicy, włączy się wentylator, nieco schłodzi płyn i cykl się będzie powtarzał. Możliwe że masz już nieco przypchaną chłodnicę przez wątpliwej jakości płyny chłodnicze - ale obstawiam termostat.
  • Poziom 11  
    Posprawdzaj masy na liczniku, ewentualnie na silniku (samo to ,że przestały ci świecić żaróweczki)
  • Poziom 1  
    Co do płynu miałem poważną awarię w moim polonezie 1.4 i samochodzik nadal chodził jak złoto aż płyn nie uzyskał przewagi nad ilością oleju w silniku. Myśłę że już sobie poradziłeś z tym problemem, może pomoże to komuś innemu. Uszczelka puściła tak że kompresja była ok tyle że lało płyn do kadłuba silnika( olej jak śmietana :) ). Po naprawie pojawiły się podobne problemy jak u ciebie a winna była 15 cm. rurka w tylnej części silnika nie dość że zagięta to lekko puszczała ale jak się nagrzał to już chyba mniej lekko i cisnieniaw układzie nie trzymał. Tyle że jakoś nie widziałem że leje bo wyciek był naprawdę minimalny.W tym silniku jest tylko 1,4 litra płynu więc bardzo szybko się przegrzewa przy nieprawidłowym obiegu. Podejrzewam że się zapowietrzał i wskazówka temperatury szła w górę razem z prędkościomierzem. Wymieniłem felerną rurkę i jest ok.
  • Poziom 11  
    Witam,
    Pomimo że już trochę wody upłynęło od czasu napisania o moim problemie, to winien jestem Wam informacje co i jak. Otóż samochód powędrował do serwisu autoryzowanego. Tam panowie fachowcy dzielnie zabrali się za rozbieranie silnika. Z ciekawości zajechałem na miejsce żeby zobaczyć jak to moje ustrojstwo wygląda od wewnątrz. Pan mechanik pokazał mi, że uszczelka PRAWIE przepuszczała pod głowicą więc należało ją wymienić (nie było to zatem bezpośrednim powodem moich problemów, ale jakieś 700 zł z wymianę uszczelki już poszło). Potem pokazał mi pompę do obiegu wody. Wyglądała niezbyt ciekawie- prawdopodobnie przelewał się po niej płyn chłodniczy- do wymiany. Rurki doprowadzające płyn- też niezbyt ciekawy stan- do wymiany. Ponieważ kilometrarz był już prawie odpowiedni, więc i pasek rozrządu przy okazji został wymieniony. Terminowo się tak złożyło, że przegląd się zbliżał, więc i to panowie przy okazji mi machneli. Tak więc za wszystko zapłaciłem (proszę o powstrzymanie wszelkich grymasów na twarzy) "jedyne" 1600 zł i... sam przestawiłem sobie wskazówkę termostatu na zero przy chłodnym silniku i przekręconej stacyjce, bo dalej niby grzał mi się silnik. Płyn chłodniczy wprawdzie już mi nie kipi ale pozostaje zdecydowanie niesmak finansowy. Do tego jeszcze pojawił się drobny problem z odpalaniem silnika- odpalał inaczej, dłużej niż przed serwisowaniem, aż wczoraj odcholowałem samochód znów do serwisu, bo przyszły mrozy i Polduś powiedział "nie". Zastanawiam się jak mróz mógł się do tego wszystkiego przyczynić- co znów jest nie tak...? Ehhh- lubię mój samochód- ale finansowo zaczyna przypominać bęczkę bez dna... Gdybym nie był jego pierwszym właścicielem, to pewnie już bym sobie go podarował... No ale tak to jest, jak sie człowiek kompletnie nie zna na mechanice samochodowej. Dzięki wielkie za zainteresowanie i Wasze uwagi. Pozdrawiam serdecznie.