Czy transformator jest normalny, czy elektroniczny? W układzie - o ile nie zastosuje się kondensatorów,
które będą w stanie filtrować tętnienia przy dużych prądach -będzie nawet po wyprostowaniu napięcie
pulsujące, i skomplikuje to konstruowaniu układu PWM - powinien on wyłączać w zerze prądu.
W przypadku transformatora elektronicznego te tętnienia mają częstotliwość 1000X większą,
to będzie wymagało dużych prądów do sterowania bramek mosfetów mocy w PWM-ie.
Problem synchronizacji sterowania z zasilaniem będzie istotny zarówno przy zastosowaniu triaka
(tylko dla zwykłego trafa, sensownie jest go użyć po stronie pierwotnej), jak i MOSFET-ów mocy
(to raczej ma większy sens po stronie wtórnej), ze względu na indukcyjność trafa.
Triak wymaga kondensatora w szereg z opornikiem (lub tylko opornika) równolegle, żeby mógł
się włączać przy obciążeniu indukcyjnym - a może wystarczy sterowanie bramki triaka długim
impulsem? Od krótniego w takiej sytuacji się nie włącza, i może się przepalić.
Dla zwykłego trafa mozna by zastosować generator piły zsynchronizowany z siecią i komparator
porównujący napięcie z tego generatora ze sterującym - włączanie prądu, kiedy się zrównają,
wyłączanie w zerze, w ten sposób wartość napięcia sterującego określa czas włączenia.
Lub filtr z kondensatorem, który wytrzyma taką pracę (duże prądy), i będzie w stanie wygasić
przepięcia przy wyłączaniu - wtedy PWM może być niesynchronizowany z siecią, co najwyżej
może to spowodować drgania jasności na skutek interferencji, i to raczej niewielkie.