Wszystko pięknie. Tylko istnieje kilka zasadniczych problemów.
Po pierwsze, transformator, to chyba ze spawarki trzeba przewinąć, bo powinien conajmniej 2,5kW. Po drugie, czy ktoś zastanowił się jak rozproszyć ciepło powstające w takim wzmacniaczu. Bo trochę go będzie.
Że nie wspomnę o innych czynnikach, które mogą skutecznie utrudnić zbudowanie takiego urządzenia, bez konkretnej wiedzy.
Czyli sprawa nie jest tak banalnie prosta, jak w większości układów gdzie występują duże napięcia i prądy.