Witam wszystkich!
Mam od dluzszego czasu aparat Samsung A6 i w kilka dni po uplywie gwarancji aparat zaczal sie psuc. Opisze to dokladniej, a mianowicie raz sie wlaczy, pochodzi chwilke i kaput... trzeba albo wyjac mu baterie albo odczekac kilkanascie sekund i ponownie go uruchomic. Dodatkowo przy probie nacisniecia jakiegos klawisza tez sie wylacza. Kiedy juz jest "dead" zostaje lekki zarys na ekraniku tego co bylo na nim w chwili utracenia zasilania. Zeby bylo tego malo czasami pojawiaja sie paski na lcd jakby szum, na niektorych fotkach po zgraniu na kompa tez sie pojawia. Bardzo prosze o jakies sugestie z Waszej strony co to moze byc i jak sobie z tym poradzic, albo gdzie sie udac by nie zostawic calego majatku.
Mam od dluzszego czasu aparat Samsung A6 i w kilka dni po uplywie gwarancji aparat zaczal sie psuc. Opisze to dokladniej, a mianowicie raz sie wlaczy, pochodzi chwilke i kaput... trzeba albo wyjac mu baterie albo odczekac kilkanascie sekund i ponownie go uruchomic. Dodatkowo przy probie nacisniecia jakiegos klawisza tez sie wylacza. Kiedy juz jest "dead" zostaje lekki zarys na ekraniku tego co bylo na nim w chwili utracenia zasilania. Zeby bylo tego malo czasami pojawiaja sie paski na lcd jakby szum, na niektorych fotkach po zgraniu na kompa tez sie pojawia. Bardzo prosze o jakies sugestie z Waszej strony co to moze byc i jak sobie z tym poradzic, albo gdzie sie udac by nie zostawic calego majatku.