sprawa wygląda nastepujaco: z samochodu zostal wyjety aku aby go naladowac, poznie spowrotem wlozomy do samochodu.
niestety osoba ktora to robila nie naladowala zaróweczką kondiego, natomiast wszystko niby dziala tylko efekt jest taki ze teraz akumulator sie rozladowuje po nocy. Aktualnie wogole odlaczylem kondensator, poprzez wyjecie bezpiecznika, no ale teraz sub tez nie ma zasilania.
co to oznacza? moj chromowany dietz 1F za 250 zl ulegl bezpowrotnemu uszkodzeniu?? myslalem ze po to jest bezpiecznik, aby to on sie przepalil, gdy np. ktos podlaczy aku bez uprzedniego naladowania kondiego.
czy tak sie objawia uszkodzenie kondensatora? ze rozladowuje akumulator?
z gory dzieki za odpowiedzi.
niestety osoba ktora to robila nie naladowala zaróweczką kondiego, natomiast wszystko niby dziala tylko efekt jest taki ze teraz akumulator sie rozladowuje po nocy. Aktualnie wogole odlaczylem kondensator, poprzez wyjecie bezpiecznika, no ale teraz sub tez nie ma zasilania.
co to oznacza? moj chromowany dietz 1F za 250 zl ulegl bezpowrotnemu uszkodzeniu?? myslalem ze po to jest bezpiecznik, aby to on sie przepalil, gdy np. ktos podlaczy aku bez uprzedniego naladowania kondiego.
czy tak sie objawia uszkodzenie kondensatora? ze rozladowuje akumulator?
z gory dzieki za odpowiedzi.
