Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polaryzacja w gniazdku sieciowym a zakłócenia audio

alnus 13 Lip 2003 16:25 10066 33
  • #1 13 Lip 2003 16:25
    alnus
    Poziom 28  

    Chwilowo posiadam CD MERIDIAN , ponoć wrażliwy na polaryzację zasilania 230 V AC . Jak właściwie prawidłowo powinno być podłączone gniazdko sieciowe z bolcem uziemiającym ? Gdzie N a gdzie L ?

    0 29
  • #2 13 Lip 2003 16:40
    Nemo
    Poziom 31  

    A masz wtyczkę do niego płaską, czy okrągłą z bolcem? Zwykle na wtyczkach jest symbol oznaczający polaryzację (N i L). N - to Zero, L - faza. W gniazdku sprawdź fazerem.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 13 Lip 2003 16:42
    ACULA
    Poziom 34  

    Bolec powinien być podłączony do 0. jednak trzeba z tym uważać ponieważ ktoś kiedyś może zamienić fazy i może być problem.
    Nie spotkałem się żeby ktoś w praktyce zwracał uwagę na podłączenie fazy i zera chyba że to jakiś audiofilski sprzęcik i zauważasz różnicę.
    Nie ma przyjętej zasady z której strony bolca faza ponieważ jak jest podwójne to i tak w jednym jest z prawej w drugim z lewej strony bolca

    0
  • #4 13 Lip 2003 16:51
    alnus
    Poziom 28  

    Sprzęt i kabel są audiofilskie , kabel z uziemieniem , gniazdko z bolcem . Przy zmianie L i N w gniazdku rzeczywiście jest jakaś różnica , tylko nie wiadomo jak jest lepiej ( być może to kwestia sugestii ) , dlatego pytam jak to powinno być podłączone wg jakichś zasad . Niestety na wtyczkach kabla ( ani gniazdku sprzętu ) nie ma opisów .

    0
  • #5 13 Lip 2003 19:18
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Heh, to chyba jakieś żarty 8O
    Biegunowość w gniazdku sieciowym :?: :?:
    Chyba, że jest przebicie, ale z tego co ja sobie kojarzę to "Meridian" nie ma takiej możliwości.
    Większość urządzeń elektronicznych ma podwójną klasę izolacji i nawet wtyczki tych urządzeń nie mają miejsca na "bolec" ochronny.
    Oczywiście pomijając komputery, ale to inna para "gaci".
    Meridian :?: Z bolcem :?:
    Może nieoryginalny kabel :?:
    Zmieniam post po raz kolejny bo może mi się "sprzęty" pomyliły, nie chcę nikogo wprowadzać w błąd , ale po raz drugi powtórzę - jeśli urządzenie nie ma przebicia to biegunowość nie ma znaczenia.
    Oczywiście jeśli chodzi o urządzenia jednofazowe.

    0
  • #6 13 Lip 2003 19:30
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    To nie jest żart. Norma PN /E / 5009 (obecnie obowiązująca) ściśle ustala położenie poszczególnych linii.

    Dla układu sieci TNC-S rozkład jest następujący :
    kołek zerujący u góry - zero ochronne, izolacja żyły żółto-zielona
    z lewej strony faza oznaczona L ,izolacja żyły czarna lub brązowa
    z prawej strony zero robocze ,izolacja żyły niebieska

    Po kolorach można dojść gdzie co podłączyć.

    Pzdr.

    0
  • #7 13 Lip 2003 20:27
    jurex2
    Poziom 17  

    Mariusz ma rację z lewej faza, z prawej "0" ale co tak naprawdę nie działa ???? bo chyba nie rozumiem :-(

    0
  • #8 13 Lip 2003 20:54
    ACULA
    Poziom 34  

    A co jak gniazdko jest podwójne? Wtedy w jednym jest z lewej a w drugim z prawej. Jeszcze nie widziałem żeby jakieś podwójne miało połączenie na krzyż. Zawsze jeden przewód jest podłączony z jednej strony a drugi z drugiej a oba gniazdka są lustrzanymi odbiciami. Więc jak można zachować tą normę??

    0
  • #9 13 Lip 2003 20:59
    jurex2
    Poziom 17  

    zgadza się, ale jeżeli już wchodimy w detale to są gniazdka podwójne kątowe (musiałbym narysować) gdzie nie ma odwracania fazy - ale tak naprawdę to słyszysz różnicę czy 50Hz przychodzi z prawej czy lewej dziurki

    0
  • #10 13 Lip 2003 21:09
    jasiek2010
    Poziom 25  

    Witam ,:arrow: Mariusz Ch oczywiście masz rację
    ale dobrze wiesz że te przepisy obowiązują od jakiegoś niedawnego czasu dla instalacji 220V, 3 przewodowej,czyli L +PE + PEN ,i ma to znaczenie przy zabezpieczeniach różnicowoprądowych,a jeśli instalacja jest powiedzmy trochę starsza i ma tylko 2 przewody?Każdy sprzęt elektroniczny ma swoją klasę izolacji,jeśli jest wtyczka z z uziemnieniem to w gniazdku powinien być bolec,a i tak przeważnie sprzęt elektroniczny pracuje na niskich napięciach więc zasilanie sieciowe przychodzi na transformator zasilacza,a ja w swojej praktyce nie spotkałem wskazań
    na który bolec ma przyjść faza.Jeśli takie połączenie jest wskazane wtedy urządzenie nie ma wtyczki tylko połączenie stałe.Oznaczenia na wtyczce są czysto symboliczne bo kto kupując sprzęt w jakimś markecie czy innym "zurcie"myśli gdzie u niego jest faza w gniazdku? Pozdrawiam.

    1
  • #11 13 Lip 2003 21:10
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    :arrow: Acula

    Gniazda podwójne są wyjątkiem i prawdopodobnie tylko na polski rynek. Nowe serie osprzętu przystosowane są do łączenia zestawów. Jeśli obejrzysz gniazdo ELDY np. serii "FORUM" , to zobaczysz naniesione oznaczenia L N. Taki układ gniazda przyjęty jest w Europie od dawna , a jego sens wynika z częstego stosowania filtrów wejściowych, które nie zawsze są symetryczne. Zauważ, że w przypadku układu sieci TNC (wspólne zero ochronne i robocze) jedna część symetrycznego filtru jest zwyczajnie zwarta.

    Pzdr.

    0
  • #12 13 Lip 2003 21:13
    ACULA
    Poziom 34  

    wtedy jeszcze może pomyśleć, ale czy codziennie będzie sprawdzał czy jakiś przygłup grzebiący przed licznikiem nie zamienił przewodów

    Do Mariusza:
    Moje pytanko wynikało wyłącznie z ciekawości. Widzę, że jak zawsze, norma sobie, a producenci sobie.

    0
  • #13 13 Lip 2003 21:30
    alnus
    Poziom 28  

    Dzięki Mariusz , o tą normę właśnie mi chodziło . CD był kupiony w małym audiofilskim sklepiku i kosztował majątek . Nie jest moją własnością , mam go u siebie na jakiś czas . Od właściciela dostałem wskazówkę , aby prawidłowo połączyć gniazdo sieciowe , bo ma to wpływ na dźwięk . Wpływ (minimalny - ale jednak) stwierdziłem na własne uszy - stąd moje pytanie na forum .

    0
  • #14 14 Lip 2003 18:30
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Eeeeeech, nie chce mi się wierzyć żeby jakiś a zwłaszcza szanujący się producent sprzętu tak komplikował życie użytkownikowi.
    Zwykle takie sprzęty są podłączane do przedłużaczy (rozgałęźników) i tu znowu możliwe, że ktoś zamienił przewody. Dlatego trzeba zmusić użytkownika do zakupu próbnika neonowego pewnie tego samego producenta :wink:
    Może trochę ironizuję ale wygląda mi to podobnie jak zasada, że do Rollsa nie powinno się wsiadać w dresie :wink:

    0
  • #15 14 Lip 2003 18:46
    zyraf
    Poziom 26  

    skoro slyszysz roznice to podlacz tak jak bedzie wg. ciebie gralo lepiej, zaden problem
    jesli jakis sprzet (np dopalka duuuzej mocy do CBradia) jest zasilany bezposrednio z sieci bo potrzebne jest wysokie napiecie (jakies 600Vlub wiecej) to jest roznica jak sie podlaczy do gniazdka... ale nie w dzwieku tylko w bezpieczenstwie, bo w jednej pozycji na obudowie/chasis (metalowe) pojawi sie faza, ale na prace samego uzadzenia niema to wplywu, tylko lepiej trzymac sie z daleka.
    ja wogole nie rozumiem ludzi, ktorzy maja "doskonaly" sluch i odrozniaja bardzo wiele zeczy, brakuje tylko zeby pojawil sie ktos kto odrozni 2 rozne gniazdka sieciowa polaczone do tej samej sieci :lol:

    0
  • #16 14 Lip 2003 19:14
    igod
    Poziom 24  

    "Eeeeeech, nie chce mi się wierzyć żeby jakiś a zwłaszcza szanujący się producent sprzętu tak komplikował życie użytkownikowi. "

    Właśnie te audiofilskie firmy najbardziej filozofują i najbardziej komplikują życie, potem się o tym mówi, spiera, vodoo, a to dodatkowa reklama.


    "... brakuje tylko zeby pojawil sie ktos kto odrozni 2 rozne gniazdka sieciowa polaczone do tej samej sieci ..."

    No niewiele brakuje, kable sieciowe już odsłuchują, do gniazdek niedaleko.

    0
  • #17 14 Lip 2003 19:41
    zyraf
    Poziom 26  

    no tak jeszcze dojdzie do kierunku pradow magnesujacych rdzen (czy czegos tam) wzgledem pola magnetycznego ziemi...
    w sprzecie audiofilskim sie nie liczy nic , im drozej tym lepiej, a czy tkos kiedys zamkna audiofila w pokoju odsluchowym i kazal mu (z zawiazanymi oczami) wskazac ktory kabel jest ktory (ze znanych typow, ktore uzywa)??? podejzewam ze by gow** powiedzial

    0
  • #18 14 Lip 2003 20:11
    Aktor
    Poziom 17  

    A może ktoś wie, gdzie można znaleźć w sieci treść tej normy PN-E/5009 i innych norm z zakresu elektryki i elektroniki. Mnie nie udało się znaleźć nic poza samym katalogiem norm. http://www.pkn.pl/PNAdm1/indexPL.htm
    A sprawa polaryzacji w gniazdku jest rzeczywiście ciekawa.

    0
  • #19 14 Lip 2003 20:14
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Żyraf :arrow:
    Taaaa, i tu się zgodzę.



    Aktor napisał:
    A może ktoś wie, gdzie można znaleźć w sieci treść tej normy PN-E/5009 i innych norm z zakresu elektryki i elektroniki. Mnie nie udało się znaleźć nic poza samym katalogiem norm. http://www.pkn.pl/PNAdm1/indexPL.htm
    A sprawa polaryzacji w gniazdku jest rzeczywiście ciekawa.

    Poszukaj na stronie Urzędu Regulacji Energetyki (URE)

    0
  • #20 18 Lip 2003 11:12
    cojaj
    Poziom 10  

    Cześć

    Czytałem ostatnio w takim piśmie dla hajendowców artykuł o zasilaniu urządzeń i było tam miedzy innymi o tym jak podłączyć wtyczkę w gniazdku. Napisane tam było coś takiego że przewód z fazą powiniem być podłączony do początku uzwojenia pierwotnego transformatora. A najlepiej jest podłączyc tak, aby napięcie mierzone pomiędzy masą na obudowie urządzenia a bolcem uziemienia w gniazdku było jak najmniejsze. Podobno wtedy lepiej gra. Osobiście nie próbowalem tego robić ani porównywać.


    Hajos Amigos Południowa Muczacza

    Amigo

    1
  • #21 18 Lip 2003 11:25
    zyraf
    Poziom 26  

    tylko ze masa uzadzenia powinna byc polaczona z uziemieniem... pozatym trafo moze i ma koniec znajdujacy sie blizej srodka, ale wg mnie to nic nie zmienia jesli potem jest mostek i kondensatory, ogladalem jakis czas temu jak wyglada napiecie sieci na oscyloskopie (bo mi sie nudzilo) i stwierdzilem ze nie jest to sinus, sa rozne smieci tzn na samym szczycie jakies cos, wogole dziwnie wyglada. ale jest to symetryczne - obie polowki pseudosinusoidy sa takie same... a po odfiltrowaniu napiecie powinno byc takie samo, niezaleznie od mostka. chyba ze jest jakas firmowa tajemnica stosowanie specjalnych dobieranych diod w mostku...

    0
  • #22 18 Lip 2003 22:09
    Piotrek S
    Poziom 10  

    Audiofilskie kabelki sieciowe podobno te śmieci zamieniają w ciepło (powyżej 60 Hz). Zostaje "czyste" 50 Hz. Stąd ewentualna różnica w brzmieniu sprzętu ze zwykłym kablem a audiofilskim.

    0
  • #23 18 Lip 2003 22:20
    Andre234
    Poziom 12  

    Piotrek S napisał:
    Audiofilskie kabelki sieciowe podobno te śmieci zamieniają w ciepło (powyżej 60 Hz). Zostaje "czyste" 50 Hz. Stąd ewentualna różnica w brzmieniu sprzętu ze zwykłym kablem a audiofilskim.

    Masz kolego poważne luki w teorii 8O
    Chyba że chodzi Ci o tłumienie harmonicznych i innych zakłóceń.
    Bo z twojego postu wynika że kabelek z 60Hz zrobi 50Hz :oops:

    0
  • #24 18 Lip 2003 22:36
    zyraf
    Poziom 26  

    no niewiem co ma tu filtrowac kabel i PO CO?
    bo jesli we wzmaku jest mostek prostowniczy i kondensatory (ew jeszcze dlawiki) to napiecie na wyjsciu nie ma juz smieci zadnych...
    jak ktos bardzo chce ze wzgledu na mala podatnosc na zaklucenia to niech zasila sobie jakis sprzet kablem koncentrycznym...

    0
  • #25 19 Lip 2003 09:32
    JCK
    Poziom 25  

    Witka!
    Dorzucając swoje trzy grosze chciałbym uporządkować terminologie oznaczeń,bo w postach wkradła się masa przeinaczeń i mieszanie nowej ze starą terminologią.
    Przewody w sieci jednofazowej trójprzewodowej:
    L-przewód fazowy
    N- neutralny (nie zerowy jak to określali niektórzy)
    PE-przewód ochronny (nie zero ochronne)

    Przewody w sieci jedofazowej dwuprzewodowej:
    L-przewód fazowy
    N- neutralny
    PEN-przewód neutralno-ochronny takie określenie pojawia się
    na odcinku w którym żyła przewodu spełnia dwie funkcje.
    Bądźmy na czasie.
    Hej.

    0
  • #26 19 Lip 2003 10:07
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    :arrow: JCK
    Takiej terminologii użyłem świadomie, gdyż dla większości jest ona bardziej zrozumiała aniżeli fachowy język. Numer normy (jako mało istotny został skrócony) w pełnej postaci jest następujący
    PN-91...95/E-05009
    i można odnaleźć.
    Pzdr. Mariusz


    :) Wbrew pozorom, sposób zasilania urządzenia elektrycznego może mieć wpływ na jego działanie. W sprzęcie wysokiej jakości ekrany nie są tylko puszką połączoną do masy. Stosuje się rozwiązania nazywane "ziemią Wagnera". W specjalnych obwodach wytwarza się potencjał stały np. 150V i do tego łączy się ekrany.

    Dochodzą jeszcze specjalizowane filtry sieciowe do tłumienia składowych symetrycznych i niesymetrycznych zakłóceń występujących w sieci.

    Pzdr.

    0
  • #27 19 Lip 2003 10:31
    frohme
    Poziom 21  

    :arrow: zyraf - a co powiesz na fakt takowy: 50 metrów skrętki ekranowanej nigdzie nie podłączonej, położonej w kanale, z jednej strony wszystko zwarte, a z drugiej po dolączeniu do drutów LED'a toto świeci. Tak z kapelusza pare Volt się wyindukowało. Jak to zobaczyłem na własne oczy to poczułem, że czapeczka na głowie mi do góry jedzie, bo system nijak przy takich zakłóceniach działać nie może, a termin oddania za kilka dni. Jestem w stanie uwierzyć prawie we wszystko, a przy audio w szczególności - tam parę uV na wejściu może mieć wpływ.

    0
  • #28 19 Lip 2003 15:19
    Piotrek S
    Poziom 10  

    Oczywiście, że miałem na myśli tłumienie harmonicznych i innych zakłóceń dzięki specjalnej budowie kabla.
    Swoją więdzę na temat tw. kabli sieciowych czerpałem min. z tego artykułu:
    http://www.audio-mania.avn.pl/index.php?id=6diy_&ip=tk01

    Jeżeli komuś nie wyświetli się ta strona, to arykuł ten wklejam do mojego postu (bez rysunków):

    ========================
    ZAKŁÓCENIA ELEKTROMAGNETYCZNE
    Tomasz Kowalczyk
    W przeszłości zjawiska zakłóceń elektromagnetycznych postrzegane były stopniowo, jako coraz bardziej znaczące, współmiernie do stopnia rozwoju technologii półprzewodnikowej. Długoletnie badania zakłóceń elektromagnetycznych, zarówno pochodzenia naturalnego jaki i tych nieodłącznie związanych z pracą urządzeń technicznych, doprowadziły aktualnie między innymi do powstania opisu zjawisk uznanych za reprezentatywne i do opracowania szeregu technicznych norm międzynarodowych z tego zakresu. Dokonano w ten sposób klasyfikacji zjawisk zakłóceń elektromagnetycznych, określono parametry znormalizowanych źródeł zakłóceń stosowanych w badaniach oraz zaproponowano znormalizowane metody pomiarowe, dotyczące zarówno emisji zakłóceń wytwarzanych przez urządzenia elektryczne lub elektroniczne, jak i odporności urządzeń na oddziaływanie zakłóceń występujących w środowisku ich pracy. Na ogół zatem wpływ zakłóceń na dane urządzenie określa się poprzez wykonanie badań opartych na znormalizowanych procedurach pomiarowych. Metoda ta może być również zastosowana w odniesieniu do urządzeń elektroakustycznych, ale istnieje w tym przypadku dość istotna różnica wynikająca ze specyfiki tego sprzętu, jak również indywidualizmu oceny przez jego użytkowników. Ścisłe metody pomiarowe nie pozwalają bowiem zbadać, ocenić i znormalizować subiektywnych odczuć estetycznych, jakie powstają podczas odbioru muzyki za pośrednictwem zestawu audio. Znawcy przedmiotu podzielają na ogół opinię o istnieniu niemierzalnych parametrów odpowiedzialnych za istotne aspekty funkcjonowania urządzeń elektroakustycznych. Przykładem jest znaczna niezależność naszej oceny brzmienia danego elementu toru audio od katalogowych danych technicznych typu pasmo przenoszenia, poziom zniekształceń itp., sugerujących zazwyczaj wysoką doskonałość sprzętu. Pragnieniem każdego użytkownika sprzętu audio wysokiej jakości jest pełne zadowolenie z jego eksploatacji. Wydanie niebagatelnej kwoty na wzmacniacz, kolumny, etc. nie zawsze gwarantuje natychmiastową satysfakcję w postaci obecności dźwięku o najwyższej wierności. Powodem takiego stanu rzeczy są właśnie problemy wynikające z wszechobecności zakłóceń elektromagnetycznych. Jedną z możliwych dróg rozchodzenia się zakłóceń oddziałujących na aparaturę audio jest energetyczna sieć zasilająca. Z występujących tu źródeł wymienić można: pracujące odbiorniki energii różnego typu, procesy łączeniowe w stacjach rozdzielczych, stany awaryjne sieci lub zjawiska pochodzenia naturalnego (wyładowania atmosferyczne). Ponadto znaczącymi źródłami zakłóceń sieciowych są coraz powszechniejsze cyfrowe urządzenia do odtwarzania i odróbki dźwięku. Innym sposobem przekazywania energii ze źródeł zakłóceń elektromagnetycznych do obwodów urządzeń elektroakustycznych są sprzężenia elektromagnetyczne. Źródłami zakłóceń o takim charakterze mogą być stacje radiofuzyjne RiTV oraz przenośne środki łączności bezprzewodowej. Mechanizm oddziaływania zakłóceń elektromagnetycznych wielkiej częstotliwości na urządzenia audio, a więc posiadające ograniczone użytkowe pasmo częstotliwości roboczych, może wyglądać następująco: sygnał zakłócający wprowadzony do układu elektronicznego ulega demodulacji w przypadkowym złączu półprzewodnikowym (efekt detekcji) w wyniku czego powstaje pewna dodatkowa składowa stała sygnału. Stan ten powoduje przesunięcie punktu pracy aktywnego elementu wzmacniającego w wyniku czego wzrastają zniekształcenia przenoszonego sygnału użytecznego. Efekty oddziaływania powyższych zakłóceń na sprzęt audio to łatwo zauważalne trzaski, dudnienia, "brum" oraz subtelniejsze, odbierane jako ograniczenia w swobodzie i dynamice dźwięku oraz prezentacji efektów przestrzennych.





    Podstawowym sposobem ograniczenia wpływu zakłóceń sieciowych na urządzenia audio jest stosowanie specjalistycznych przewodów zasilających. Ich działanie polega na absorpcji i zamianie na ciepło zakłóceń pochodzących z sieci oraz zasilanego urządzenia, a ekranowanie zapewnia odporność na wpływy zewnętrzne. Skuteczność działania jest wprost proporcjonalna do długości kabla. Gdy nie jest możliwe bezpośrednie przyłączenie danego urządzenia przez przewód, można posłużyć się specjalną listwą wielogniazdową (wyposażoną w kabel absorbujący). Kolejnym rozwiązaniem są filtry sieciowe. Konstrukcje przeznaczone do stosowania w zestawach elektroakustycznych istotnie różnią się od popularnych na rynku urządzeń (filtry "komputerowe") zbudowanych wyłącznie przy użyciu pasywnych elementów filtrujących. Działanie tych ostatnich polega głównie na refleksji komponentów zakłócających z powrotem do źródła ich powstawania przy znikomej zamianie na ciepło. Jest to sprzeczne z podstawowym założeniem koncepcji optymalnej eliminacji zakłóceń w sprzęcie audio i powoduje zauważalny spadek jakości dźwięku systemu i potęgowanie "brumu" transformatorów zasilających dużej mocy. Właściwa jest tu konstrukcja absorbująca zakłócenia o charakterystyce i skuteczności tłumienia optymalizowanej pod kątem jakości brzmienia przyłączonego systemu audio. Inny typ filtrów sieciowych stosowany jest do separacji zasilania urządzeń cyfrowych w celu likwidacji pochodzących od nich zakłóceń, które poprzez przewody są w stanie przenikać do pozostałych elementów toru audio. Połączenia między poszczególnymi urządzeniami zestawu powinny cechować się odpornością na wpływy zewnętrzne. Rozwiązaniem jest stosowanie ekranowanych przewodów o odpowiedniej konstrukcji.

    Efektywne rozwiązanie problemu zakłóceń występujących w zestawach audio nie jest sprawą łatwą. Dobre rezultaty daje zwykle konfiguracja podłączenia urządzeń przedstawiona na rysunku 1.




    rys 1 Przykładowy schemat układu zasilania sieciowego systemu audio



    Jeżeli do dyspozycji posiadamy tylko jeden filtr sieciowy, sposób przyłączenia urządzeń zestawu audio powinien być ustalony doświadczalnie, na podstawie prób odsłuchowych. Jeżeli podłączenie urządzenia cyfrowego powoduje pogorszenie dźwięku zestawu, należy zastosować dodatkowy filtr separujący lub włączyć urządzenie bezpośrednio do sieci. Istotnym zagadnieniem jest właściwa polaryzacja wtyczek sieciowych poszczególnych urządzeń. Niestety, obowiązujące w Polsce normy (uziemienie w postaci bolca) skutecznie utrudniają przeprowadzenie jakichkolwiek prób w tym zakresie. Często na przeszkodzie staje również prozaiczna przyczyna - większość tańszych urządzeń posiada kable sieciowe zamontowane na stałe. Trzeba więc zadecydować, czy wystarczy podłączyć je standardowymi kablami do filtra sieciowego, czy dokonać niezbędnych przeróbek, które pozwolą na użycie specjalistycznych kabli sieciowych.

    Osiągnięcie optymalnych efektów wymaga, podobnie jak ma to miejsce przy doborze np. kabli głośnikowych, przeprowadzenia wielu doświadczeń i prób odsłuchowych. Jednak zagadnieniom tym warto poświęcić sporo uwagi, gdyż właściwe rozwiązanie problemu zakłóceń elektromagnetycznych w systemie elektroakustycznym jest dla jego funkcjonowania równie ważne, jak odpowiedni dobór kabli połączeniowych, czy optymalizacja właściwości akustycznych pomieszczenia odsłuchowego.

    Tomasz Kowalczyk
    =================

    Ja od siebie mogę dodać, że własnie wgłebiam się z wiedzą (czytam, he, he) w zakresie zakłoceń występujących w liniach asymetrycznych.

    Jednakże jest także inna metoda tłumienia zakłóceń z sieci - filtr na wejściu AC zasilacza.

    ---------------------------------------------------------------------------------

    Dodam jeszcze to, że do spraw związanych z audio nie można podchodzić jak do procesrów Atmel (tzn. jako typowy elektronik), bo sygnały które odtwarza CD, wzmacnia wzmacniacz i przetwarza na falę akutyczną kolumna to NIUANSE, a nie poziomy napięć rzędu, dajmy na to, +/-0.5 V. Kolumny na Scan-Speakach mogą odtwarzać struny gitary takie jakie są (delikatne), a kolumna na głośnikach Tonsila lub Tesli tak jakby były grubości słupa telegraficznego :) ;)

    0
  • #29 19 Lip 2003 16:11
    zyraf
    Poziom 26  

    tonsila to ty sie nie czepiaj, bo to sa jedne z lepszych glosnikow i wystarczajace do wielu zastosowan, nie mowie to o audiofilach dla ktorych sie liczy cena, i aby kupic to co jest gdziestam w ameryce popularne bo jest bardzo dobre i w gazecie tak napisali... juz slyszalem ze firma produkujaca cos z tego sprzetu fundowala redaktorom (calej redakcji) jakas wycieczke czy cos.
    a co do tych zaklucen w kablu zasilajacych to sie nadaje jak teoria ewolucji...
    to tak jak zaklucenia pradu stalego, bo jesli zasilacz do SUPER sprzetu jest bardzo dobry i zapewna idealnie stale napiecie to zaklucenia nie sa wazne... moze zaraz sie podeprzecie jakimis super badaniami na temat ze glosniki powinny stac po poludniowej stronie domu...
    a tak wogole to skretka jest mnie podatna na zaklucenia niz zwykly kabel, ja mialem pewna sytuacje z archiwum x kiedy to u qmpla kable podlaczone do glosnikow kopaly...
    zaraz tez pewnie ktos wyjedzie ze na to jak dobrze filtruje zasilanie kabel zasilajacy ma wplyw sklad powietrza, rodzaj laminatu na ktorym zamontowany jest mostek prostowniczy...

    0
  • #30 19 Lip 2003 18:09
    Piotrek S
    Poziom 10  

    He, he - mnie nikt pieniędzy na konto nie przelewał... :)
    Jak komuś wystarczą Tonsile to jego sprawa - bo mnie trochę denerwuje bas wydobywający się z Altusów :p

    Po za tym drogi sprzęt warto raczej podłączyć dobrym kabelkiem, bo skoro wydało się xxxxxx zł na wzmacniacz czy CD, to chyba nie będzie wielkim wydatkiem poświęcić te kilka stówek na kabel...

    A tak drogi sprzęt potrafi "pokazać" tzw. wąskie gardła - którymi w tym przypadku mogą być te nieszczęsne kable...


    Chociaż z drugiej strony uważam, że tak samo skutecznym rozwiązaniem jest specjalistyczny fitr sieciowy "noise filter" spotykany np. w monitorach wyższej klasy (np. 21").
    Cena filtru - od 40 do 100 zł (w zależności od jego stopnia zaawansowania i max. prądu który może przez niego popłynąc).
    A jeżeli producent tak drogiego klocka audio nie zastosował takiego filtru, to uważam to za duże niedopatrzenie...

    A może jest w zmowie z producentami tzw. kabli sieciowych? Kto wie...
    Krell "natywnie" zastosował w swoich najdroższych konstrukcjach tzw. prądową transmisję sygnału (teoretycznie znacznie mniej wrażliwą na przewody połączeniowe) pomiędzy swoimi "zabawkami" (połączenia cinch i XLR też są dostępne) podobno z tego powodu, że "pokłócił się" z pewną firmą kabli audio...

    0