To, czy cena jest za wysoka czy nie, pozostawiam bez komentarza. To instalator decyduje ile warta jest jego praca. Jeżeli robi solidnie, dodaje dobry i bezawaryjny osprzęt, zapewnia fachowy serwis z długoletnią praktyką to może warto. Jak to się mówi, nie płaci się za uderzenie młotkiem, tylko za to, gdzie się uderza. Byle instalator po roku zwinie manatki, a ty się martw, biedny kliencie.
Warto zapytać instalatora, ile będzie trwał montaż. Jeżeli dwie godzinki, to raczej marne szanse na zrobienie tego porządnie. Kolejna sprawa to wyposażenie warsztatu. Jeżeli posiada KTSa lub inny sprzęt diagnostyczny, to wydał na niego kupę kasy i teraz za to sobie dolicza. Ale masz pewność, że nie odda ci samochodu z błedami komputera, zapaloną kontrolką poduszek czy czymś podobnym. Spotkałem się już parę razy z warsztatami oddającymi klientowi samochód z uwalonym komputerem, bo "fachowiec" się pomylił. Pomyśl o tym zanim oddasz samochód na montaż.
Co do wyboru Seo to alarm jest naprawdę BARDZO dobry. Prawidłowo założony nie sprawi ci problemu do końca życia samochodu. Dlatego warto zainwestować w dobre czujniki i syrenę (może dwie). Zdecydowanie polecam Dolphina, pod warunkiem, że w wersji PLUS czyli z dwiema blokadami silnika. Taki alarm, to zabezpieczenie skuteczne jak immobiliser (czarne przewody, złącze wewnątrz obudowy, dodatkowa autoryzacja niezależna od pilota alarmu) Piszesz, że fabryczny zamek centralny nie działa, więc wnioskuję, że siłowniki równiez ci zamontują. Może więc cena nie jest aż tak wysoka jak może się wydawać. Musisz sam sprawdzić jak to wszystko wygląda i zadecydować, bo na rynku jest dużo partaczy, ździerców i prawdziwego Fachowca trudno w tym bałaganie wyłuskać. Sam przestałem montować alarmy jakiś czas temu bo klienci wybierali "tanio i szybko" nie licząc się z jakością. A do mnie przyjeżdżali, żebym po partaczach poprawiał. Jak mówiłem cene takiej poprawki to słyszałem komentarze w stylu "to tamten za stówę założył cały alarm, a pan chce za poprawkę tyle???"