Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lampa halogenowa. Żarówka się spaliła, a nie pękła.

21 Paź 2006 18:48 4305 5
  • Poziom 11  
    Witam

    Nie wiem czy to dobre forum ale nic lepszego nie znalazlem.
    Pytanie jest stare i być może gdzie już ktoś o to pytał.
    Dziś zalożyłem lampe halogenową (czy też żarówkę, w każdym razie to co świeci) i zaraz się spaliła. Powstała więc teoria, że została źle założona bo dotknięta palcami część szklana.
    Wiem, że krąży fama że nie wolno ale czy tak jest naprawdę ??
    Jeśli ma ktoś dobrą teorię, to może mi ktoś to to wytłumaczyć fizycznie.
    Żarówka spaliła się (żarnik) a nie pękła.

    Bogdan
  • Poziom 39  
    A jaka to była żarówka?
    Sprawdziłeś jej parametry?
    Może np. była na 12V, a ty wpiąłeś ją pod 230?
    Długo świeciła po włączeniu zasilania?

    Odnośnie Twojego pytania związanego z dotykaniem palcami:
    tutaj piszą:
    Cytat:

    Warto wiedzieć, że temperatura żarzącego się drucika wolframowego w zwykłej żarówce sięga ok. 2300oC, podczas gdy w żarówce halogenowej osiąga 2900oC. Dlatego szklana bańka żarówki zwykłej wykonana z takiego samego szkła jak butelka, nie nagrzewa się tak jak bańka żarówki halogenowej wykonanej ze szkła żaroodpornego. Bardzo wysoka temperatura może być przyczyną poparzenia, o czym warto wiedzieć kupując dzieciom lampę biurkową z żarówką halogenową.

    Żarówek tych nie należy dotykać, nie tylko wtedy kiedy się świecą, ale także kiedy są zimne, na przykład podczas montażu lub wymiany. Wkładając żarówkę halogenową do oprawy unikajmy dotykania jej gołymi palcami. Substancje organiczne, które mamy na rękach nanosimy poprzez dotyk na bańkę żarówki. Substancje te mogą stać się w wysokich temperaturach przyczyną gorszego świecenia i krótszej żywotności żarówki. Jeżeli już zdarzyło się nam dotknąć szklanej bańki, przetrzyjmy ją suchą szmatką nim włączymy światło.

    Możnaby do tego dodać że "substancje organiczne" mogą powodować nierównomierne nagrzewanie się bańki, a co za tym idzie naprężenia materiału - prowadzące do uszkodzenia.
  • Poziom 12  
    pic na wode z tym dotykaniem. u nas przy maszynie (wtryskarce)jest zarowka halogenowa na 12 v. do zwilzenia formy uzywana jest mgielka oleju, ktory tez jest rozpylane na owa zarowke, a zeby bylo smieszniej jej banka prawie ciagle udeza o metal. wiadomo nie mocno ale zawsze. do tej pory sadzilem ze faktycznie tak jest. ale po tym co widze co sie z nia dzieje to naprawde zmienilem zdanie . dlatego tez wypalcowalem zarowke halogenowa od samochodu i wlozylem ja do auta i swieci juz kilka dobtrych miechow. no chyba ze mam jakies specjalne:) turbohalogeny:)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A może najpierw napisz, gdzie, do czego zakładałeś tą żarówkę? Do auta? Do oprawy oświetleniowej? Pod co była podłączona? Jakiego była typu? Bo w tej chwili wiemy, że żarówka ci się spaliła.
  • Poziom 11  
    zarówka była na napięcie 230V, 150W, zakładana do oprawy oświetleniowej umieszczonej na dworze, zapalana za pomocą czujnika ruchu i natężenia światła.

    Bogdan
  • Poziom 12  
    jesli masz miernik sprawdz czy dochodzi napiecie do zarnika i omomierzem sprawdz czy jest przejscie przez zarnik. nic latwiejszego nie moge zaproponowac