logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lampa halogenowa. Żarówka się spaliła, a nie pękła.

bodekb 21 Paź 2006 18:48 5874 5
REKLAMA
  • #1 3139149
    bodekb
    Poziom 11  
    Posty: 67
    Ocena: 10
    Witam

    Nie wiem czy to dobre forum ale nic lepszego nie znalazlem.
    Pytanie jest stare i być może gdzie już ktoś o to pytał.
    Dziś zalożyłem lampe halogenową (czy też żarówkę, w każdym razie to co świeci) i zaraz się spaliła. Powstała więc teoria, że została źle założona bo dotknięta palcami część szklana.
    Wiem, że krąży fama że nie wolno ale czy tak jest naprawdę ??
    Jeśli ma ktoś dobrą teorię, to może mi ktoś to to wytłumaczyć fizycznie.
    Żarówka spaliła się (żarnik) a nie pękła.

    Bogdan
  • REKLAMA
  • #2 3139204
    mrrudzin
    Poziom 39  
    Posty: 5940
    Pomógł: 516
    Ocena: 580
    A jaka to była żarówka?
    Sprawdziłeś jej parametry?
    Może np. była na 12V, a ty wpiąłeś ją pod 230?
    Długo świeciła po włączeniu zasilania?

    Odnośnie Twojego pytania związanego z dotykaniem palcami:
    tutaj piszą:
    Cytat:

    Warto wiedzieć, że temperatura żarzącego się drucika wolframowego w zwykłej żarówce sięga ok. 2300oC, podczas gdy w żarówce halogenowej osiąga 2900oC. Dlatego szklana bańka żarówki zwykłej wykonana z takiego samego szkła jak butelka, nie nagrzewa się tak jak bańka żarówki halogenowej wykonanej ze szkła żaroodpornego. Bardzo wysoka temperatura może być przyczyną poparzenia, o czym warto wiedzieć kupując dzieciom lampę biurkową z żarówką halogenową.

    Żarówek tych nie należy dotykać, nie tylko wtedy kiedy się świecą, ale także kiedy są zimne, na przykład podczas montażu lub wymiany. Wkładając żarówkę halogenową do oprawy unikajmy dotykania jej gołymi palcami. Substancje organiczne, które mamy na rękach nanosimy poprzez dotyk na bańkę żarówki. Substancje te mogą stać się w wysokich temperaturach przyczyną gorszego świecenia i krótszej żywotności żarówki. Jeżeli już zdarzyło się nam dotknąć szklanej bańki, przetrzyjmy ją suchą szmatką nim włączymy światło.

    Możnaby do tego dodać że "substancje organiczne" mogą powodować nierównomierne nagrzewanie się bańki, a co za tym idzie naprężenia materiału - prowadzące do uszkodzenia.
  • REKLAMA
  • #3 3140147
    jurnymario
    Poziom 12  
    Posty: 82
    Ocena: 7
    pic na wode z tym dotykaniem. u nas przy maszynie (wtryskarce)jest zarowka halogenowa na 12 v. do zwilzenia formy uzywana jest mgielka oleju, ktory tez jest rozpylane na owa zarowke, a zeby bylo smieszniej jej banka prawie ciagle udeza o metal. wiadomo nie mocno ale zawsze. do tej pory sadzilem ze faktycznie tak jest. ale po tym co widze co sie z nia dzieje to naprawde zmienilem zdanie . dlatego tez wypalcowalem zarowke halogenowa od samochodu i wlozylem ja do auta i swieci juz kilka dobtrych miechow. no chyba ze mam jakies specjalne:) turbohalogeny:)
  • REKLAMA
  • #4 3140165
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 23620
    Pomógł: 1923
    Ocena: 3624
    A może najpierw napisz, gdzie, do czego zakładałeś tą żarówkę? Do auta? Do oprawy oświetleniowej? Pod co była podłączona? Jakiego była typu? Bo w tej chwili wiemy, że żarówka ci się spaliła.
  • REKLAMA
  • #6 3146898
    jurnymario
    Poziom 12  
    Posty: 82
    Ocena: 7
    jesli masz miernik sprawdz czy dochodzi napiecie do zarnika i omomierzem sprawdz czy jest przejscie przez zarnik. nic latwiejszego nie moge zaproponowac
REKLAMA