Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z napięciami zasilającymi płytę główną

R_O_Y 24 Paź 2006 14:32 2331 27
  • #1 24 Paź 2006 14:32
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Witam!
    W swoim komputerze mam płytę główną MSI K7N2 Delta. Na płycie CD ze sterownikami dołączonych było kilka aplikacji m.in. program PC Alert to programik który nadzoruje kilka parametrów komputera (temperatury, napiecia i obroty wiatraków). Przez zdecydowaną większość czasu nie ma problemu, ale niekiedy pojawia mi się alarm spowodowany spadkiem jednego z napięć poniżej ustawionej (fabrycznie) wielkości.
    Program mierzy 4 napięcia:
    - Vcore zakres 1 - 2,5V zwykle 1,6V
    - 3,3V zakres 3 - 3,6V zwykle 3,06V i z tym napięciem właśnie jest problem
    - +5V zakres 4,5 - 5,5V zwykle 4,97V
    - +12V zakres 11 - 12,6V zwykle 11,66V
    Czasami napięcie 3,3V spada poniżej ustawionego zakresu (3V) co objawia się chwilowym zawieszeniem sie komputera, zamknięciem otwartych okien czy pracujących aplikacji. Po krótkim czasie napięcie samo powraca do normy (???) czyli w zakres powyżej 3V.
    Pytanie: Czy jest to oznaka jakiejś usterki zasilacza? Czy powinienem się spodziewać że pewnego pięknego dnia komputer odmówi mi "współpracy"? Czy może w tej sytuacji rozwiązaniem może okazać się przesunięcie dolnej granicy alarmu w programie PC Alert dla napięcia 3,3V na np. 2,95V. Czy takie spadki napięcia mogą być przyczyną jakiejś poważnej usterki, czy może mieszczą się w normie?
    Dziękuję za pomoc z góry i pozdrawiam.

    0 27
  • #2 24 Paź 2006 14:42
    przemo.t
    Poziom 27  

    Witam...
    Po pierwsze to nie wierz temu co mowi program do mierzenia napiec! Wez miernik napiecia (multimetr) i sam pomierz napiecia na kazdej galezi zasilania.
    Druga sprawa to taka ze skoro komputer dziala niestabilnie to calkiem prawdopodobne ze masz problem z zasilaniem... Jak mowilem wczesniej pomierz napiecia multimetrem i podaj wyniki....

    0
  • #3 24 Paź 2006 14:43
    tomcioel
    Poziom 13  

    Sprawdź miernikiem napięcia wyjściowe z zasilacza
    Jeśli są OK to sprawdź kondensatory na płycie - w tym modelu płyty często ulegają awarii

    0
  • #5 24 Paź 2006 23:12
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Uff!
    Dobrnąłem do końca wątku i powiem ciekawy tyle tylko że nie znalazłem tam odpowiedzi na mój problem.
    Napisze co mam: Codagen 400W model 300XX (na szczęście w w/w wątku nie pojawił się ani razu).
    Sprecyzuję również parametry odczytywane przez program PC Alert:
    zakresy podane od - do są punktami granicznym powyżej i poniżej których program włącza alarm, a opis że zwykle - dotyczy odczytanych parametrów w czasie rzeczywistym. Napiecia te ulegaja zmianom w pewnych zakresach, raczej nie przekraczając wartości napięć nominalnych, czyli zamiast 3,3V jest 3,06V (czasami spada poniżej 3V, ale nigdy powyżej 3,3V), a w tym samym czasie dla gałęz 5V jest 5,01V i dla 12V jest 11,64V.
    Spotkałem się z opinią że przyczyną tego mogą być wysychające kondensatory elektrolityczne. Czy tak jest w rzeczywistości, pokaże wymiana na którą się zdecydowałem. Jutro wykonam stosowne pomiary i wrzuce fotki zasilacza "od środka". jeśli ktos z fachowców mi pomoże wymienie również opisywane dualdiody na nominalne tak aby zasilacz parametrami nie odbiegał od wartości deklarowanych prądów.

    0
  • #6 24 Paź 2006 23:23
    mdm150
    Poziom 26  

    Jak już rozmawialem z kolegą na gg, to faktycznie warto sprawdzić napięcia miernikem i spróbować wymienić kondensatory będące na wyjściach na najlepiej typu LOW ESR

    0
  • #7 24 Paź 2006 23:32
    tzok
    Moderator Samochody

    CG model 300X nijak nie jest 400W zasilaczem... co najwyżej 300W (stąd oznaczenie modelu) ale w praktyce mocy ciągłej to i tak nie da więcej niż koło 200W ;) - daruj go sobie.

    0
  • #8 25 Paź 2006 00:05
    oleq_30
    Poziom 30  

    zmien zasilacz ten to bomba zegarowa
    sprawdz kondensatory czy nie sa wybrzuszone

    0
  • #9 25 Paź 2006 16:57
    daniel93
    Poziom 29  

    Ten CODEGEN zniszczył kondensatory, które są powodem zwiechów - ciesz się, że nie zniszczył CAŁEGO(!) kompa...
    Kóp sobie: Fortrona FSP400-60PFN ( http://forum.pclab.pl/t142996.html )

    0
  • #10 25 Paź 2006 23:21
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Jak już wspominałem... Nie będe zmieniał zasilacza na jakieś cudo nie wiadomo za ile bo powiedzmy, że mnie w tej konkretnej chwili na to nie stać. Nie kupię również kolejnego zasilacza firmy No Name czy jakiejś tam za 60 zł bo mnie to ni jak nie bawi. Z tego Codagena co mam, zadowolony byłem dwa i pół roku i pozostanę przy nim bo jest chyba najbezpieczniejszym z tanich zasilaczy (tak przynajmniej wynika z rankingu stworzonego na forum).
    Upraszczanie, że jak Codagen to już musi być szajs mnie nie przekonuje. Ten model (300XX) ani razu nie przewinął się w opisach, a już pisanie bez zobaczenia go że nie ma 400W a co najwyżej 300W jest czystą dewagacją którą możemy sobie na tak "technicznym" forum odpuścić. Niestety sam zobaczę jego "bebechy" dopiero w piątek i wrzucę jakieś foto dla zainteresowanych. Nie zakładam również że Codagen zrobił wyjątek i w tym modelu zamontował wszystko jak należy bo tak zapewne nie jest. Jeśli otrzymam odrobinę pomocy technicznej to sam dokonam stosownych poprawek i postaram się podprowadzić ten zasilacz pod stan BEZPIECZNEJ używalności.
    Poproszę jeszcze o małą podpowiedź o co chodzi z tym Low ESR? Z góry dziękuję. Mam jeszcze pytanie bo z innego źródła dowiedziałem się że przyczyna może leżeć nie w zasilaczu ale w obwodach wejściowych płyty głównej. Tam podobno też są jakieś stabilizatory i kondensatory które mogły ulec uszkodzeniu.
    Pozdrawiam frakcję anty-Codagenową :)

    0
  • #11 25 Paź 2006 23:36
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    R_O_Y napisał:
    o co chodzi z tym Low ESR?

    ESR = Equivalent Series Resistance czyli równoważna rezystancja szeregowa.

    0
  • #12 26 Paź 2006 00:16
    paweliw
    Spec od komputerów

    R_O_Y napisał:
    Nie będe zmieniał zasilacza na jakieś cudo nie wiadomo za ile bo powiedzmy, że mnie w tej konkretnej chwili na to nie stać.
    Nie kupię również kolejnego zasilacza firmy No Name czy jakiejś tam za 60 zł bo mnie to ni jak nie bawi.

    Już Ci wcześniej napisano, że odczyt napięć zasilacza z jakiegokolwiek programu ma się nijak do rzeczywistości. Ale skoro Cię to nie przekonuje to trzeba mieć tylko nadzieję, że nie będziesz musiał za chwilę wymieniać nie tylko spalony zasilacz ale i płytę główną, kartę grafiki, dysk twardy, pamięć ram itp.
    Nie musisz kupować żadnych super zasilaczy, wystarczy porządny firmowy zasilacz np.
    Modecom MC-300ATX 2.0 PFC lub jego wersja 350 W Modecom MC-350ATX 2.0 PFC.
    Lepiej teraz wydać ok. 100 zł niż za chwilę kilkakrotnie więcej ...
    R_O_Y napisał:
    Z tego Codagena co mam, zadowolony byłem dwa i pół roku i pozostanę przy nim bo jest chyba najbezpieczniejszym z tanich zasilaczy.

    Nie ma bezpiecznych tanich zasilaczy ! 2,5 roku dla Codegena to wystarczający czas ...
    R_O_Y napisał:
    Upraszczanie, że jak Codagen to już musi być szajs mnie nie przekonuje. Ten model (300XX) ani razu nie przewinął się w opisach, a już pisanie bez zobaczenia go że nie ma 400W a co najwyżej 300W jest czystą dewagacją którą możemy sobie na tak "technicznym" forum odpuścić.

    Żaden ze znanych mi Codegenów nigdy nie był w stanie zagwarantować stabilności napięć przy obciążeniu go zbliżonymi do maksimum wartościami prądu w poszczególnych gałęziach !
    Co gorsza znaczne obciążanie go np. w linii 5 V powodowało wzrost napięcia w linii 12 V ponad dopuszczalne wartości !
    Tak więc to nie dywagacje a wieloletnia praktyka ...
    R_O_Y napisał:
    Poproszę jeszcze o małą podpowiedź o co chodzi z tym Low ESR? Z góry dziękuję.

    Low ESR czyli niski współczynnik impedancji, w skrócie im jest niższy tym lepiej zachowuje się kondensator przy filtrowaniu napięcia, szczególnie w wyższych temperaturach.
    R_O_Y napisał:
    Mam jeszcze pytanie bo z innego źródła dowiedziałem się że przyczyna może leżeć nie w zasilaczu ale w obwodach wejściowych płyty głównej. Tam podobno też są jakieś stabilizatory i kondensatory które mogły ulec uszkodzeniu.

    Te stabilizatory i kondensatory na płycie głównej to elementy polepszające "jakość" napięcia podawanego z zasilacza do płyty głównej.
    Fakt ich uszkodzenia w większości przypadków wynika z marnej jakości zasilacza i konieczności "wygładzenia" napięć z niego podawanych.
    Zawsze kiedy uszkodzeniu ulegają kondensatory filtrujące napięcie na płycie głównej należy je wymienić (wszystkie) i wymienić zasilacz !
    Wymiana tylko kondensatorów na płycie głównej bez wymiany zasilacza jest tylko półśrodkiem i właściwie mija się z celem.

    Radzę poczytać post RESTARTY, ZAWIESZANIE I INNE PROBLEMY Z KOMPUTEREM

    0
  • #13 26 Paź 2006 00:55
    Mariopi
    Poziom 34  

    Jeżeli wypowiedzi Kolegów powyżej Ciebie nie upewniają co do jakości zasilaczy Codegen, to trudno qui gustam no disputandum... Niestety w swojej praktyce miałem okazję widzieć nie raz co m.in. taki zasilacz potrafi zrobić z komputerem (tzn. kompletnego trupa) i jego "renoma" jako "computer killer" jest jak najbardziej uzasadniona. Prawda jest taka, że z gówna bata nie ukręcisz - to tylko moja skromna aluzja a propos tunningu tego typu zasilaczy i podobnego szajsu.
    Tak przy okazji ModeCom to też nie jest znowu jakiś cud, ale fakt wśród shitu może uchodzić za dobry w tej klasie (np. do zastosowań biurowych, niewymagających domowych etc.).

    0
  • #14 26 Paź 2006 10:33
    tzok
    Moderator Samochody

    ModeComy to fortrony, tylko niestety swojego czasu, Fortrony 300W były sprzedawane jako ModeComy 350W :/

    0
  • #15 27 Paź 2006 00:03
    mdm150
    Poziom 26  

    Jeszcze raz wspomne o moim codegenie tak jak pisalem po wymianie diod na mocniejsze chodzi ok,ale z plytą glówna zaczynaja sie dziać jaja-zauwazylem ,że w poblizu procka (w obwodzie przetwornicy napiecia zapewne)jest jeden solidnie napuchnięty kond. ażeby bylo ciekawiej to w ciągu niecalych 4-ech lat mam już od niedawna kolejny trzeci hdd i już są z nim problemy ,wogle jakoś od pewnego czasumój komp dziwnie chodzi-winda jakos wolno chodzi ,od czasu do czasu na jednej z partycji po odpaleniu sie windy wskakuje scandisc i wywala mi że jest :ponad 50mb uszkodzonych sektorów ,no w ciagu roku 3 razy oddawalem swoją wypalarke DVD do naprawy(rza cos z mechaniką adwa razy to problem z odczytem plyt). :!:

    0
  • #16 27 Paź 2006 10:08
    tzok
    Moderator Samochody

    Więc ewidentnie masz do wymiany zasilacz, to jest jedyne możliwe źródło tak rozległych problemów z osprzętem. Puchnące kondensatory na płycie to w 95% przypadków wina zasialcza, podobnie jak uszkodzenia dysków i napędów optycznych... ale skoro Ty dalej uparcie twierdzisz, że Twój zasilacz jest dobry, to twierdź sobie tak dalej.

    0
  • #17 27 Paź 2006 15:33
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Witam

    Kolega myśli że wymiana diod prostowniczych załatwia sprawe ?? gratuluje :)

    Jest gdzieś watek na elektrodzie, ktoś "tuningował" codegena, wyszło go to drożej niz kupno fabrycznego zasilacza duzo lepszej jakości niz codegen (nawet po tych przeróbkach).
    O jakości zasilacza nie decydują tylko diody, ale całość.
    Oznaczenie tego zasilacza wskazuje że ma on moc nie większą niż 300W (400W to pewnie moc przy której sie zaczyna kopcić) i to nie są dywagacje ale doświadczenie.

    No cóż, za jakiś czas zobaczymy posta że komputer mi nie działa :) Twój wybór.
    Natomiast nie moge pojąc jednej rzeczy:
    Zwracasz sie o pomoc i porade, gdy otrzymujesz konkretne odpowiedzi to upierasz sie przy swoim, więc po co pytać skoro Ty wiesz lepiej ??.

    Wiem za chwile pewnie napiszesz: "jak nie chcesz to nie pomagaj".

    Pozdrawiam[/code]

    0
  • #18 28 Paź 2006 00:59
    mdm150
    Poziom 26  

    No dobra to jak wytłumaczyć te poziomy napięć-pomiar dokonany miernikiem w trakcie zapisu CD:
    dla +3,3V- +3,35V
    dla +5V- +4,98V
    dla +12V- +12,93V max.
    dla -5V- -5,41V
    dla-12V- -12,53V
    dla +5V st-by- +5,00V

    0
  • #21 28 Paź 2006 21:22
    R_O_Y
    Poziom 15  

    OK!

    Jasne że jeśli chodzi o techniczną stronę zapewne macie rację, brakuje mi doświadczenia aby z Wami dyskutować. Elektronik ze mnie na poziomie podstawowym, ale nie dam sobie wmówić pewnych rzeczy.

    Co do Codagena i faktu czy jest on Killerem czy nie to odsyłam do tematu gdzie był prowadzony ranking potencjalnie niebezpiecznych zasilaczy. Przestudiowałem go dość dokładnie i znalazłem chyba tylko jeden przypadek opisu że "padający" Codagen pociągnął za sobą wiecej niż powinien. Poza tym model który posiadam ani razu w opisach nie występował, więc...

    Domyślam sie że "tuning" czy raczej lekkie podrasowanie zasilacza pozwoli mi nadal korzystać z niego w stopniu w jakim korzystałem z niego do tej pory. Z wyliczeń programów podanych w linkach wynika że mój komputer potrzebuje od 197-240W, zasilacz (nawet wg sceptyków ma 300W) nie jest więc przeciążony. Nadmienię tylko że komputer ani mi się nie zawiesza, ani nie uszkadza mi komponentów, poza alarmem w programie PC Alert nie mam żadnych symptomów nieprawidłowości. Zaraz dokonam pomiarów napięć multimetrem, oraz dokonam inspekcji "bebechów" zasilacza jak i płyty głównej.

    A dla kolegi który twierdzi że odczyt napięć wykonanych przez program jest nieporozumieniem mam ciekawą informację że jest sporo aplikacji które poprzez odpowiednie porty mogą zamienić komputer w dość precyzyjne urządzenie pomiarowe, nawet bardzo dokładne. Nie twierdzę że PC Alert jest super dokładnym urządzeniem ale, jak już ktoś wcześniej zauważył, mierzy on, bądź podaje te same wartości napięć które podaje BIOS (temperatury również). I nie mówie tu o super dokładności bo taka nie jest tu potrzebna. Dw miejsca po przecinku wystarczą. Oczywiście mogę się zgodzić że PC Alert nie mierzy napięć zasilacza a jedynie wartości tych napięć jakie panują na pokładzie płyty głównej. Dlatego pytałem czy powodem mogą być kondensatory bądź stabilizatory na płycie głównej.

    Zaraz dokonam stosownych pomiarów i porównam je z odczytami z w/w programu...

    Tak więc:
    - dla gałęzi +5V odczyt z programu - wachał się od 4,97V do 5,00V odczyt z miernika wpiętego w molexa 5,09V
    - dla gałęzi +12V odczyt z programu w granicach 11,65V odczyt z miernika 12,08V
    - dla gałęzi 3,3V odczyt z programu od 3,25V do 3,30V (!!!) odczyt z miernika 3,36V

    Co ciekawe w momencie pomiaru wartości napięć podskoczyły! Wygląda na to że był słaby kontakt we wtyczce podającej napięcia na płytę?! Nie wiem ile powinno wynosić napięcie opisane w programie jako Vcore ale tylko ono pozostało na tym samym poziomie 1,55V. Oględziny oprócz kurzu nie wykazały żadnych niepokojących objawów, żadnych spuchniętych kondensatorów, żadnych wypalonych miejsc na laminacie. Pomiar temperatury powietrza wydmuchiwanego z zasilacza to 27°c. Urządzeniem urzytym do pomiaru jest miernik Metex M-3860D.

    Wygląda na to że wszystko jest OK i z zasilaczem i z płytą a przyczyną może być słaby kontakt we wtyczce z zasilaniem do płyty. Co Wy na to? Tego się nie spodziewałem. Rezygnuję z "tuningowania" mojego Codagena niech dalej mi tak służy jak służył dotąd (wiem co mi napiszą fani Fortrona :D itp.). Będę się odtąd bacznie przyglądał jak się napięcia rozkładają. Gdyby ktoś chciał to skomentować to proszę tematu nie zamykam.

    Pozdrawiam.

    0
  • #22 28 Paź 2006 21:49
    tzok
    Moderator Samochody

    Napięcia są poprawne, choć niewiele wiadomo o tętnieniach (do tego potrzebny by był oscyloskop).
    Napięcia mierzone przez programy czy BIOS są tak naprawdę mierzone przez specjalizowany układ na płycie głównej, niestety układ ten ma bardzo małą rozdzielczość (zazwyczaj napięcie "przeskakuje" o więcej niż 0,05V, np. o 0,8V) a ew. rozbieżności między programami biorą się z różnych współczynników korygujących, co gorzsza w niektórych płytach te czujniki są źle skalibrowane - nawet u Ciebie widać sporą rozbierzność z rzeczywistością w pomiarze linii 12V.

    300W tego Codegena to jest sumaryczna moc obciążenia na wszystkich liniach przy której zasilacz ulega uszkodzeniu, rzeczywista moc na linii 12V i 5V nie przekracza 180W dla tego zasilacza.

    Wymiana diod może doprowadzić do zmiany napięć wyjściowych i nie jest zalecana.

    Średnia żywotność tych zasilaczy to 2-3 lat i rzeczywiście poza uszkdazniem kondensatorów na płycie nie są bardzo groźne choć to zależy od konstrukcji, bo Codegenów "400W" jest kilka wariantów. Ostatnio naprawiałem coś codegenopodobnego i o dziwo miało zabezpieczenie na zasilaniu KA7500/TL494, które po przekroczeniu 27V na tej linii zwierało ją do masy.

    0
  • #23 30 Paź 2006 21:22
    R_O_Y
    Poziom 15  

    No! Nareszcie jakaś sensowna odpowiedź. Oczywiście zgadzam się że pomoar wykonany przez program nie jest idealny i napewno nie pozbawiony błędów. Rozbierzności w pomiarze mogą również wynikać z faktu niedoskonałych układów zasilania umieszczonych już na płycie głównej, ale to nie jest już aż takie ważne. Ważniejsze jest dla mnie to co napisałeś tzok, że zmiana diod może wpłynąć na wysokość napięć. Pytanie tylko jak i dlaczego ma się tak dziać. Zgodzę się z tym że moc podawana przez producenta jest sumą mocy we wszystkich gałęziach zasilacza, nie mogę się nadal zgodzić ze stwierdzeniem że nie ma tyle ile jest napisane, choć to też nie jest aż takie ważne teraz. Odpowiedz mi jeszcze tzok dlaczego żywotność zasilaczy Codagena to 2-3 lata i od czego to zależy, od warunków użytkowania czy są jakieś inne wyznaczniki?

    Pozdrawiam j.w.

    0
  • #24 30 Paź 2006 22:09
    tzok
    Moderator Samochody

    Napięcie zależy od charakterystyki przełączania użytej diody, zauważ że w zasilaczu masz tylko jeden układ kluczujący a zasialcz dostarcza 4 lub 5 napięć z czego przynajmniej 3 pochodzą z jednego transformatora, charakterystyki transformatora jak i diod są dobrane tak, żeby to optymalnie _razem_ działało, zmiana charakterystyki diody w jednej z gałęzi zmniejszy lub zwiększy straty przełączania w tej gałęzi a tym samym obniży lub podniesie napięcie na tej linii względem pozostałych linii.

    Przetwornica st-by pracuje w zasilaczach ATX bez przerwy, niestety w CG jest tak zrobiona że baaaardzo się nagrzewa (normą jest opalony laminat) w jej pobliżu jest kondensator elektrolityczny, który w tych warunkach traci pojemność i zmienia częstotliwość pracy przetwornicy, przy okazji podnosząc jej napięcie wyjściowe, często nie ma żadnych zabezpieczeń na tym obwodzie a z tej przetwornicy jest też zasilany układ TL494 i niestety po przekroczeniu dozwolonego napięcia zasilania, ten układ może się bardzo różnie zachować, w skrajnych przypadkach może podać napięcie rzędu 60-80V na linii 12V. Poza tym diody zastosowane w tych zasilaczach często nie są przeznaczone do pracy nawet z prądami o połowę niższymi niż napisane na naklejce a radiatory do których są przykręcone (a często nie dokręcone) też są śmieszne i nie zapewniają praktycznie żadnego chłodzenia. Nawet nowy Codegen nie jest w stanie osiągnąć mocy znamionowej z zachowaniem napięć w zgodzie z normą ATX a po kilku minutach pracy pod takim obciążeniem albo się wyłącza albo eksploduje.

    0
  • #25 30 Paź 2006 23:59
    daniel93
    Poziom 29  

    Cytat:

    Rezygnuję z "tuningowania" mojego Codagena

    Dobre, dobre!!! :D :D :D

    Jeśli kolega myśli, że codegeny mają ksywkę codeshit i takie( http://forum.pclab.pl/index.php?showtopic=99567 ) wiersze piszą o nich, bez powodu, to niech kolega myśli tak dlaej :D

    Codegeny są tak zrobione, że keidy padają, to najpierw są skoki napięcia(które palą config), a an nnaklejce masz pokazaną wartość mocy przy której jest B U M...
    To tak jak by kolega poiwedizał, że wiertarka 1000W z bazaru za 30zł, na pewno ma 1000W(w końcu tak napisali :D )...

    0
  • #26 31 Paź 2006 22:02
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Dzięki tzok. Jak dla mnie to wyczerpuje temat. Pojąłem już "fenomen" prostoty zasilacza i ograniczenia jakie to za sobą pociąga.

    Do kolegi daniel93:
    Słowa tuning użyłem nie przypadkiem w cudzysłowiu.
    Przez moment pomyślałem nawet że trafiłem na forum literackie.
    Kurcze to już się teraz wiersze o zasilaczach pisze?
    Z tą wiertarką to też niezłe - załapałem aluzję... Niby dlaczego mam uważać że ma mniej niż 1000W skoro tak napisali. Wiem co zrobie - kupię ją za 30 PLN i poddam szzegółowym testom w jakimś renomowanym laboratorium i udowodnię ludziom ze wschodu że się mylą. Nie no przecież to śmieszne jest.

    Kupiłem tego Codagena podczas zakupu pozostałych komponentów komputera, nie szukałem go ani się nad nim nie zastanawiałem, poprostu chciałem zasilacz 400W i taki dostałem. Nie wydałem na niego fortuny a służy mi już długo (i posłuży jeszcze trochę).
    Jeśli kolega się nie orientuje czy Codagen z reguły jest niebezpieczny dla komputera po raz kolejny polecam lekturę postu o awariach zasilaczy (link jest gdzieś powyżej).

    Pewnie jak byśmy się zagłebili w temat to jest więcej rzeczy które kupiłem nie takie, w myśl zasady że zawsze można kupić coś lepszego i naprawde zakładając ten temat nie chciałem żeby mnie krytykowano za to że mam zasilacz Codagena tylko doradzono mi co mogę zrobić aby wyeliminować błędy konstrukcyjne. Teraz juz to wiem za co dziękuję wszystkim którzy mi pomogli.

    Pozdrawiam.

    0
  • #27 01 Lis 2006 13:05
    tzok
    Moderator Samochody

    R_O_Y napisał:
    (...)doradzono mi co mogę zrobić aby wyeliminować błędy konstrukcyjne.
    Codegen Codegenowi nie równy, ale większość z nich to jeden wielki błąd konstrukcyjny. Dobry zasilacz nie musi być drogi (np. Fortron/ModeCom), ale konstrukcja zasilacza na TL494 to przeżytek a do tego przetwornica pomocnicza w większości Codegenów ma poważne błędy konstrukcyjne i jest niebezpieczna, na pewno nie należy ich zosawiać pod prądem np. na noc. Jeśli komputer ma planowaną przerwę trwającą więcej niż kilka godzin dobrze jest go odłączyć od sieci 230V.

    Ostatnio naprawiałem dość porządnie zrobiony zasilacz LiteOn'a (jednak się zepsuł :\) i to na prawdę niebo a ziemia w porównaniu z CG, jeśli chodzi o jakość wykonania i ilość zabezpieczeń (sprzężenia na transoptorach).

    0
  • #28 01 Lis 2006 21:50
    R_O_Y
    Poziom 15  

    Oczywiście co do jakości sprzętu tzok masz rację, ale jak sam piszesz Codagen Codagenowi nie równy.
    Oczywiście że wiem i pamiętam komputer praktycznie nie zostaje na Stendby dłużej niż kilka sekund.
    Skoro problem sie sam rozwiązał a kwestie jakościowe sobie wyjaśniliśmy zamykam wątek i mam nadzieję że nie trzeba będzie odgrzewać tego tematu.

    Pozdrawiam.

    0