Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik. Czy i jak zrobić funkcję rozruchu?

25 Paź 2006 19:18 3856 9
  • Poziom 27  
    Witam zrobiłem sam prosownik o parametrach 12V i 17A i mam pytanie czy i jak można z niego i czy w ogóle sie da zrobić funkcję rozruchu??
  • Moderator - Telefony Stacjonarne
    Zależy co bedziesz chciał ruszyc bo do auta to potrzeba 150-300 A
    w zaleznosci jaki silnik:cry:
  • Poziom 34  
    Witam,
    17A to "trochę" za mało mocy jak na funkcję stacji rozruchowej, żeby zakręcić silnik przy wyładowanym akumulatorze. Rozrusznik pobiera o wiele więcej prądu, tzn. w granicach 80-100A, a jak ciężarowka to i z powodzeniem 200A i więcej (w zależności od typu, temperatury otoczenia, opory tarcia etc.) W pracy mamy w garażu prostownik rozruchowy i jest na 200A a wymiary to ma takiej małej szafy. Masz odpowiedź na swoje pytanie.
    Pzdr - Mariusz.
  • Poziom 31  
    Witam

    Faktycznie 17A to trochę mało jak na bezpośredni rozruch ale kiedyś zastanawiałem się nad zrobieniem tego w nieco inny sposób. Mianowiecie do takiego, i tak stosunkowo wydajnego prostownika, podłączyć baterię kondensatorów i z nich próbować zapalać samochód. Być może ktoś już próbował robić coś takiego lub podobnego i podzieli się wrażeniami z eksperymentów. Oczywiście tak bateria powinna mieć ogromną pojemność - myślę, że wyrażoną w faradach albo przynajmniej w setkach milifaradów.

    --
    pozdrawiam
  • Moderator Samochody
    Bezpośrednie ładowanie kondensatorów o takiej pojemności z prostownika jest dość kłopotliwe , przy załączeniu do sieci popłynie ogromny prąd mogący uszkodzić diody w mostku prostowniczym lub spowodować "wywalenie" zabezpieczenia sieciowego. Ponadto ładunek zgromadzony w kondensatorze to za mało aby udało się uruchomić silnik, no i kondensatory o dużych pojemnościach są dość drogie. Lepiej by było moim zdaniem zorganizować sobie przechodzony akumulator 12V/165Ah i ładować go twoim prostownikiem - rozwiązanie tzw. matka dość popularne w zakładach mechanicznych.
  • Poziom 31  
    Witam

    Ja się w żadnym wypadku nie upierałem, że taka bateria kondensatorów ma być podłączona bezpośrednio do transformatora. Wystarczy ograniczenie prądu do około 20A. Uściślając układ po załączeniu zasilania przy pomocy styku przekaźnika i np. odpowiedniego rezystora ograniczałby prąd do wspomnianych 20A. Prąd ten (20A) płynąłby tylko przez pierwsze kilka może kilkanaście sekund. Po tym jak kondensatory wstępnie naładowałyby się (powiedzmy po około 40 sekundach) przekaźnik mógłby się przełączyć na pełne ładowanie czyli podpiąć bezpośrednio pod transformator. Oczywiście możnaby zrobić kilkustopniowe ładowanie tychże kondensatorów albo źródło prądowe o takiej wydajności co spowodowałoby liniowy przyrost napięcia na baterii kondensatorów. Wystarczyłoby wtedy wpakować rodzaj komparatora z diodką LED, która informowałaby o gotowości układu do ponownego rozruchu.

    --
    pozdrawiam
  • Moderator Samochody
    Nie potrafię tego wyjaśnić prostym językiem , ale bateria kondensatorów nie nadaje się jako żródło prądu do rozruchu silnika spalinowego , min dlatego że napięcie na kondensatorze spada wraz z poborem prądu , z tego co pamiętam to moc znamionowa rozrusznika jest wyliczana dla napięcia 10V , czyli napięcie żródła pod obciążeniem nie powinno spadać poniżej tej wartości.
  • Poziom 31  
    Nie posiadasz w domu żadnej spawarki którą mógłbyś adoptować na urządzenie rozruchowe. Wystarczy poszukać napięcia na uzwojeniu wtórnym około 12 V, wykonać odczep,lub nawinąć dodatkowe uzwojenie.
  • Poziom 37  
    Taki kondensator ładowany z prostownika (służący do rozruchu) już wymyślono i nadano mu nazwę- AKUMULATOR.
  • Poziom 31  
    Witam

    Typowy czas ładowania (przy znamionowym prądzie) trwa 14 godzin. A wątpię aby ktoś chciał czekać 14 godzin na ponowny rozruch samochodu. Kondensatory są w tym dodatku dodatkowym źródłem energii. Akumulatory szczególnie w okresie zimowym przy rozruchu mają nieco mniejsze napięcie na zaciskach a to powoduje np. że energia iskry też jest mniejsza a więc zapłon trudniejszy. Energia zgromadzona w kondensatorach nie wystarczy na kręcenie rozrusznikiem przez 5 minut a chodzi o ten pierwszy moment rozruchu. Taka jest idea mojego pomysłu.

    --
    pozdrawiam