Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Serwis RTV/AGD - czy to już koniec?

andpol 33 31 Oct 2006 20:41 12687 31
  • #1
    andpol 33
    Level 38  
    Nie wiedziałem gdzie założyć ten temat (najlepiej by było w Tv, ale pewnie moderatorzy by zaraz usunęli).
    Jak to u Was koledzy serwisanci RTV jest z robotą, macie jej jeszcze trochę, bo u nas to równia pochyła. Przy obecnych cenach sprzętu mało co opłaca się naprawiać. Konstrukcja niektórych sprzętów też dyskwalifikuje ich naprawę.
    Tak patrząc parę lat w przeszłość dochodzę do wniosku, że zaraz trzeba będzie szukać innej roboty. Trochę to smutne bo doświadczenie zdobywane co dzień całymi latami pójdzie na śmieci. Jak się wyjdzie raz z obiegu to już nie ma powrotu( ze względu na ciągły postęp technologiczny.
    Jak to wygląda w Waszych okolicach? U nas w Łodzi nędza. Coraz ciężej zarobić na chleb.
    Moderated By zdzich42:

    Masz rację, ale nie do końca pisząc, że temat by usunięto z działu TV. Temat zostałby przesunięty właśnie do tego działu. Powód? TV to dział typowo usterkowy. Tyle celem wyjaśnień.

  • #2
    tomaha1
    Level 19  
    W Toruniu jest dość przyzwoicie (przynajmniej w tych serwisach, które znam), ale słyszałem że w niektórcyh miejscowościach panuje moda na NIE oddawanie sprzętu do naprawy tylko na śmietnik i kupno nowego grata (tak jak to robią w państwach na Zachodzie) :) Poza tym nie oszukujmy się. To co jest w supermarketach i ludzie wynoszą to tandeta do kwadratu. No może trudno spodziewać się od przeciętnego zjadacza chleba wiedzy i opinii na temat sprzętu, ale to co teraz się dzieje to skrajny, bezmyślny i masowy konsumpcjonizm. Nie lepiej uzbierać trochę więcej pieniędzy, poradzić się kogoś i kupić porządne kino domowe (przykładowo)? A ludzie idą do sklepu i kupują jakieś badziewia typu Manta. Manta się psuje, serwis nie może poradzić nic na to, że producent leje na klientów po kupnie (bo przecież serwis jest uzależniony od producenta!) i naprawa trwa długo itp. Klient się zniechęca, ale kupuje sobie w to miejsce drugą Mantę, bo przecież jest taka tania... . Mam nadzieję, że przeczyta to jak najwięcej potencjalnych klientów. Pozdrawiam :)
  • #3
    wowka
    Level 28  
    Z jednej strony takale nie do konca, bo kupujac tandete np w biedronce dostajesz na to rok gwarancji !! wiec jak sprzed padnie to go oddajesz i dostajesz kase albo nowy. Jak padnie po gwarancji to trudno - kupujesz nastepny za 150zl. Zbieranie kasy na cos lepszego tez nie do konca jest dobre, bo kupisz drogi sprzet, ktory po roku czy dwoch staje sie przestazaly bo np nie czyta divx - taka sytuacja zdarzyla sie u mnie w rodzinie bo jeden kupil sobie drogie dvd, a ostatnio okazuje sie ze plyty z wesela nie moze poogladac bo odtwarzacz nie obsluguje jakiegos tam kodeka. I pozniej bylo zdziwienie - "jak to przeciez ja tyle za niego zaplacilem i nie moge tego obejrzec ?? "

    I tak nieda sie kupic odtwarzacza co bedzie wszystko odtwarzal - np napisow nie wczyta. Najsensowniejszym rozwiazaniem jest chyba podlaczenie kompa do TV i jak masz ochte to ogladasz film, telewizje, z kodekami ani napisami niema problemow, z dzwiekiem przestrzennym tez
  • #4
    andpol 33
    Level 38  
    Jak zaczynałem pracę 14 lat temu to było 5-10 napraw w terenie dziennie. Teraz jak jest jedna to dobrze. Na warsztacie naprawiało się wszystko. Półki były pełne.
    Teraz podstawowe pytanie - "panie,a ile to będzie kosztować"i potem - "to ja pójdę kupić nowe". Tak jest z połową pytających. Następstwem tego jest również spadek poziomu naszej wiedzy. Modeli coraz więcej, a do naprawy trafia coraz mniej, więc nie ma już takiej powtarzalności sprzętu jak kiedyś. Kiedyś klient dzwonił i ty już po marce sprzętu i objawach mogłeś prawie przez telefon naprawić z zamkniętymi oczami.
    Teraz dochodzą jeszcze problemy z częściami, bo orginałów brak, tylko same podróby. Prawda jest taka, że producenci nie są zainteresowani naprawą ich sprzętu. Na gwarancji łatwiej jest im wymienić na nowy, niż zatrudniać serwisanta. A po gwarancji to już zmartwienie klienta, najlepiej niech idzie do sklepu i kupi nowe.
  • #5
    Stradowski Piotr
    Level 12  
    Ja też do niedawna prowadziłem swój serwis ale zrezygnowałem. Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami! Sprzęt, który jest obecnie w sprzedaży (ponoć nie dla idiotów) jest sprzętem "jednorazowym" czyli do pierwszej usterki. Ludzie kupują ten złom a gdy się popsuje nie opłaca się im go naprawiać! Serwisy są do "zaorania" - lepiej zająć się czymś co ma przyszłość!
  • #6
    Zumo
    Level 21  
    tomaha1 wrote:
    W Toruniu jest dość przyzwoicie (przynajmniej w tych serwisach, które znam), ale słyszałem że w niektórcyh miejscowościach panuje moda na NIE oddawanie sprzętu do naprawy tylko na śmietnik i kupno nowego grata (tak jak to robią w państwach na Zachodzie) :) Poza tym nie oszukujmy się. To co jest w supermarketach i ludzie wynoszą to tandeta do kwadratu. No może trudno spodziewać się od przeciętnego zjadacza chleba wiedzy i opinii na temat sprzętu, ale to co teraz się dzieje to skrajny, bezmyślny i masowy konsumpcjonizm. Nie lepiej uzbierać trochę więcej pieniędzy, poradzić się kogoś i kupić porządne kino domowe (przykładowo)? A ludzie idą do sklepu i kupują jakieś badziewia typu Manta. Manta się psuje, serwis nie może poradzić nic na to, że producent leje na klientów po kupnie (bo przecież serwis jest uzależniony od producenta!) i naprawa trwa długo itp. Klient się zniechęca, ale kupuje sobie w to miejsce drugą Mantę, bo przecież jest taka tania... . Mam nadzieję, że przeczyta to jak najwięcej potencjalnych klientów. Pozdrawiam :)

    Zgadzam się , większość ludzi nic o tym nie wie i kupuje super kom.p z tesko (z tego co mi się wydaje cała moja klasa ma komputery kupione w Super markecie , ja do nich nie należe.) Popatrzmy na przykład na komputer mojego kuzyna : złom z sklepu i nawet windows na nim dobrze nie działa (naszczęście sie chyba spalił , może prześlę Wam filmiki jak próbujemy go naprawic.).Ile to jest 500.mhz 64mb ramu 10gb dysku ? Wiem niektórzy uzywają takich sprzetów ale nie uruchamiają na nich gier 3D nie ?
    Pozdrawiam
  • #7
    bonzo jan
    User under supervision
    Zawodu kowala jako powszechnego juz nie ma i nikt nie rozpacza.
    W tej chwili obserwuje naprawy na podkladke a sie uda, np telefon z uwalona elektronika a dobrym wyswietlaczem kupuje sie z peknietym a dobra elektonika sklada jeden.
    Zostanie nas paru w kazdym dziale. Troszke trzeba inwestowac w sprzet i wiedze, drogie programy.
    Ilu na forum wola o pomoc a ilu dawcow?
  • #8
    DarekRz4
    Level 24  
    bonzo jan wrote:
    zawodu kowala jako powszechnego juz nie ma i nikt nie rozpacza.w tej chwili obserwuje napawy na podkladke a sie uda,np telefon z uwalona elektonika a dobrym wyswietlacem kupuje sie z peknietym a dobra elektonika sklada jeden.zostanie nas paru w kazdym dziale .troszke trzeba inwestowac w sprzet i wiedze,drogie programy.
    ilu na forum wola o pomoc a ilu dawcow.


    Witam

    Masz racje jednak często i drogie programy nie pomagają z powodu "tandetności" sprzętu którego nie opłaca sie naprawiać . Ja zaobserwowałem drastyczny spadek napraw magnetowidów -w zamian za ogromną ilośc odtwarzaczy DVD typu Manta których sie nie naprawia . Drastyczny spadek napraw radioodtwarzaczy samochodowych ( tu akurat nie wiem dlaczego ) . Drastyczny spadek napraw telewizorów -ludzie kupuja masowo tandetę po 300 -400 zł i musi minąć jakiś czas zanim one zaczną się psuć . Generalnie jest coraz gorzej ...........

    pozdrawiam
  • #9
    na kanapie
    Level 12  
    Fajnie , że odświeżyłeś temat. Naprawiałem parę godzin temu taki "wypas", marki nie wymienię, 15", wymiana trafo w.n., BU, zimne luty, lutowanie bezołowiowe, wiadomo wojny, strzela się ołowiem, krzyknąłem 85zeta, a tu cyt.- coś pan !, dałem za niego 299 złotych.
    Skończyło się na tym, że wypisałem mu gwarancję na naprawę, i rachunek, po czym odebrał "telewizor".Aha, byłbym zapomniał. W telewizorku tym był zamontowany kineskop produkcji litewskiej, [bardzo ładnie działał].
  • #10
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Trafo w.n. i BU ? I do tego robocizna ? Za 85 zł ?
    Czyżbyś "dorabiał" na piwo ?

    P.
  • #11
    marcinelektronik
    Level 27  
    Witam.
    Ja powiem tylko tyle:
    Zanim się klienci skapną żeby nie kupować taniego sprzętu i zaczną opłakiwać stary odbiornik radiowotelewizyjny czy audiowizualny, będzie już daleko za póżno i nie będą wiedzieć czego szukać.
    Wtedy jeśli do serwisu wpadnie klient z pytaniem jaki tv kupić poprostu powiemy ile kosztuje taka usługa.
    Mam nadzieję że i klient i serwis zrozumie pobieranie opłat za wiadomośći chociażby dlatego że klient wie że zabierając serwisantowi pracę powinien zapłacić.
    Chyba nikt nie rozdaje niczego za darmo.
    A swoją drogą to klienci jeszcze zapukają do dobrych serwisów nie patrząc na koszty usługi ani nowego sprzętu, dopiero wtedy jak się przejadą na nowym plastikowym pudełku z napisem UWAGA SPRZĘT JEDNORAZOWEGO UZYTKU.
    Pozdrawiam.
    Marcin.
  • #12
    twazny
    Level 26  
    Witam.
    Mam wrażenie że problem jest natury ogólniejszej.Kilka lat temu doszedłem do pewnego wniosku.
    Oczywiście z grubsza rację mają wszyscy w tym poście.
    Dotyczy to większości sprzętu.
    Jakiś czas temu chciałem kupić w Niemczech kilka sztuk narzędzi warsztatowych pewnej firmy. Powiedziano mi że firma już nie istnieje.Jak większość, dodano że ludzie wolą kupić 5x tańsze chiński. To nic że po kilku użyciach wyrzuca.JEST ABSURDALNIE TANIE.
    Podobnie znajomi ze Stanów sygnalizują że chińszczyzna zalewa rynek - z podobnymi skutkami.
    Broniąc się przed cenową konkurencją duże firmy przenoszą produkcje do Chin, małe upadają.
    To nic że tam już ponoć fioletowe z zanieczyszczeń rzeki płyną, chiński wzrost gospodarczy (produkcji w większości złomu) przekroczył 10%! Najwięcej w świecie.
    Dopóki robocizna wraz z kosztami produkcji znacząco nie wzrośnie ( wierzycie że rząd chiński podniesie pracownikom poziom życia, albo ktoś oddolnie się tam podniesie po doświadczeniach z placu T.?) , dotąd biedny pracownik za przysłowiową miskę jedzenia będzie tak traktował swoją pracę.
    To wszystko jest oczywiste i w mniejszej skali dotyczy innych państw o taniej robociźnie.
    Więc jakość sprzętu jest jaka jest.
    Np. Nokia przeniosła fabrykę na Węgry, ile telefonów wraca do serwisu ?, Radom produkcje telefonów do Chin - zapomnijcie o ich wieloletnim jak bywało działaniu. samochody ....szkoda wymieniać, nie mówiąc o komputerach.
    Nawet Japończycy swoje zakłady przenieśli, z wiadomym skutkiem.
    To nazywamy postępem wolnego rynku i chcąc czy nie wpływu na to nie mamy.
    Według mnie problem jest znacznie poważniejszy z innego względu.
    Jako że trwałość sprzętu jest kilkukrotnie mniejsza tyle razy więcej śmieci generujemy. Nawet mała miejscowość potrafi w niewiarygodnym tempie zapełniać wagony odpadów. To są wysoko przetworzone produkty.Rzadkie metale, plastiki, wszystko powinno być segregowane. Trudno się z tym uporać i jest to bardzo kosztowne.A gdzie utylizacja ? Więc ...niedługo nasze państwo będzie musiało stworzyć kolejne biuro, tym razem do walki z tępieniem dzikich wysypisk.
    Zachód już wwozi tirami śmieci do polski ,...a my gdzie to wywieziemy?
    Takie będą koszty taniego sprzętu z Chin.
    Macie jakieś pomysły ?, na władze nie ma co liczyć , mają innego rodzaju problemy.
  • #13
    marcinelektronik
    Level 27  
    Witam.
    A co panowie byście chcieli że chińcycy na tanim ryżu wyprodukują mocny sprzęt.
    Przecież nawet nie mieli by siły udżwignąć dobrej kolumny.
    Kiedyś robili dzieci na ilość a teraz sprzęt.:D
    Pozdrawiam.
    Marcin.
  • #14
    brofran
    Level 39  
    Kiedy 15 lat temu byłem na zachodzie , bardzo się dziwiłem ze nie widać sklepów z częściami elektronicznymi oraz serwisów naprawczych. Teraz to samo mamy w Polsce i jest to nieodwracalne! Produkuje się tani, jednorazowy sprzęt bo za parę lat są już nowe, lepsze technologie . Fabrykom i sklepom zależy na sprzedaży i produkcji, państwu na zapewnieniu zatrudnienia i obniżaniu stopy bezrobocia. Konsumenci maja coraz więcej kasy , natarczywa (i uporczywa) reklama tez robi swoje. Zatem dla w i ę k s z o s c i jest to sytuacja korzystna. Serwisant pozostanie wkrótce amatorem-hobbystą.
  • #15
    marcinelektronik
    Level 27  
    Witam.
    Gdyby tak było to nie naprawiało by się komórek.
    Pozatym też są tanie, a sprzęt zainwestowany w serwis by się nie zwracał.
    Powiedz mi w czym jest różnica w płaceniu za komórkę złotówku i następnie abonamencie czy płaceniu za tv gotowej kwoty.
    Cena wychodzi ta sama więc serwis musi tylko czekać na klienta.
    Gdybyś kupił telewizor na raty i by się popsuł to pewnie polecisz po drugi który się też popsuje a raty byś sobie spokojnie spłacał.
    Dałem ci do zrozumienia że te raty to abonament, a ludzie powoli się wszystkiego nauczą.
    Chyba że sprzęt będzie taki tani że producent pozwoli sobie na to by każdy zepsuty TV wymieniać na nowy bo technologia poszła tak do góry że się nie opłaci nikomu naprawiać.
    A wszyscy wiemy że tak nigdy nie będzie.
    Więc o czym tu mówić, będzie nowy sprzęt to będzie nowa wiedza i nowe usterki i tyle.
    Tak poza tym to gwarancja na telefon i tv też obejmuje tyle samo i nie rozumię dlaczego ludzie mają telefony naprawiać a tv nie.
    Po sytuacjii na rynku wnioskuję że telefony komórkowe zaczną drożeć i to gwałtownie w najbliższych 10 latach.
    Nie wierzę że postęp wymusi darmowy sprzęt, bo to by oznaczało że coś wymyślonego 100 lat temu musiało by być za darmo.
    Jedynym wyjściem zamknięcia serwisu będzie tylko to że ludzie nie będą kupować sprzętu bo nie będzie im potrzebny.
    Ale na takie czasy niektórym się wydaje że musimy poczekać, lecz mało kto wie że nie każdego przeciętnego człowieka stać będzie wymieniać wszystko w domu co dwa lata.
    Więc niektóre rzeczy są bliżej niż dalej.
    Pozdrawiam.
    Marcin.
  • #16
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Każdy patrzy na to inaczej i ma troszkę racji.
    Podstawą jako takiej egzystencji serwisu jest pewnego rodzaju powtarzalność sprzętu i usterek oraz względnie przyzwoity dostęp do podzespołów.
    Powtarzalności aktualnie raczej nie ma co powoduje generalnie nieopłacalność brania się za cokolwiek a pozyskanie części do chińskiego złomu graniczy z cudem.
    Jak jednak wyperswadować komuś zakup radiomagnetofonu CD za 90 zł na rocznej gwarancji skoro sam laser z wymianą kosztuje więcej niż ten sprzęt w całości.

    brofran, chciałbym tylko zauważyć, że podzespoły można było na zachodzie kupić zawsze i to w dobrym gatunku chociaż faktycznie sklepy tego typu nie rzucały się w oczy.
    Serwisant-hobbysta cóż bycie serwisantem to w końcu przygoda.

    P.
  • #17
    na kanapie
    Level 12  
    A tobie Przemciu tylko piwo w głowie. Trafo, nowe, 8 PLN, BU. 4,5 PLN.
    Lepiej naprawić jeden telewizor z zyskiem 100 PLN, czy dziesięć z zyskiem 60 PLN ?
  • #18
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    na kanapie tematy dotyczące finansów zawsze wzbudzają emocje a i było kilka podobnych wątków.
    Ok. Trafo 8 zł + BU 4,50 zł = 12,50 zł .
    Ile kosztuje mocne okrycie głowy i remont dachu ?
    Rozumiem, że to spadło Tobie z nieba.
    No i jak tam z gwarancją na usługę ?

    Ale co tam skoro nie szanujesz swojej wiedzy i czasu to już trudno.
    Swego czasu robiłem podobnie jak Ty ale to do niczego dobrego nie prowadzi.
    Nie troszczę się specjalnie o Ciebie ale za chwilę przy takim podejściu nie będziesz miał na cynę i kalafonię o pozostałym wyposażeniu i opłatach nie wspominając.
    Wypowiedź byłaby znakomita w temacie - Za ile najtaniej odwaliłem kawał porządnej roboty.

    Tak jeszcze z zupełnie innej beczki - możesz podać jednak typ tego TV albo chociaż firmę?
    Czy może Daewoo K-15U7FT albo jakiś inny Elemis?
    Interesuje mnie opcja - TANIOŚĆ - jak chodzi o części zamienne.
    Na LCD sądząc po cenie raczej to nie wygląda a i podzespoły raczej nie te.

    Pozostałych Użytkowników proszę o wybaczenie za sarkazm ale jakoś nie potrafię przejść obojętnie obok tego rodzaju wypowiedzi.
    Owszem czasem w szczególnych sytuacjach wręcz powinno się zrobić coś taniej bo tego wymaga po prostu zwyczajne sumienie ale nie należy robić z tego reguły.
    Jest to po prostu pewnego rodzaju norma i nie ma powodów żeby to rozgłaszać.

    Quote:

    Lepiej naprawić jeden telewizor z zyskiem 100 PLN, czy dziesięć z zyskiem 60 PLN ?


    Jeszcze lepiej naprawić 20 telewizorów po 150 zł ale nie można przy tym zajmować nie wiadomo czym.
    Drobiazgi - tylko w wolnych chwilach - jeżeli sam mam takie to nawet naprawa zasilacza ATX do użytku na własne potrzeby nie jest mi straszna.

    P.
  • #19
    mikon88
    Level 20  
    Witam,

    chciałbym zapytać szanowne grono co się zmieniło od czasu ostatniej wypowiedzi, jakie prognozy na przyszlość w dziedzinie serwisowanie RTV?
  • #21
    elelolo
    Level 15  
    Odświeżę temat.
    Czy warto specjalizować się obecnie w naprawach TV i monitorów? Oczywiście mam na myśli LCD i plazma. Czy warto iść w tym, kierunku?
    Wydawać by się mogło, że tak, bo sprzęt taki jest już jakiś czas na rynku i zaczyna się psuć. Ale mnie osobiście zastanawia fakt, dlaczego matryce są tak drogie i nie ma po prostu do nich dostępu? Używkę znaleźć trudno, bo większość TV na części, to głównie z pobitymi ekranami.
  • #22
    johny40
    Level 17  
    Cieszy bardzo fakt że kolega Roman napisał coś w temacie i widzę że "staż"
    podobny, jeśli chodzi o elektrodę.
    Chciałoby się parę słów napisać na temat odświeżony.
    Ogólnie mój optymizm zaczyna szwankować.
    Bardzo jestem ciekaw jak się wiedzie kolegom z brany RTV.
    Osobiście powiększyłem działalność o AGD, lecz na tym polu działania też
    nie jest wesoło.
  • #23
    stan.
    Level 15  
    Witam.
    Roboty jest dużo. Stare TV kineskopowe po wycenie naprawy to przeważnie idą na przemiał, DVD też nie bardzo się opłaca robić jak i jakąś drobną elektronikę a do LCD i PLAZMY są problemy z częściami. Myślę że dla producentów sprzętu to jesteśmy takimi wrzodami co im kasę odbierają ale z czegoś trzeba żyć ja również poszerzyłem działalność o sprzedaż różnych artykułów i tyle.
  • #24
    bmserwis
    Level 36  
    Dużo pracy? To ciekawe, nowoczesne pralki w większości programator = złom, gdyż koszt jest nieopłacalny. Produkty lampowe (TV, monitory) praktycznie nie pojawiają się, a jeśli już to koszt powyżej 100zł skutecznie odstrasza od naprawy. Magnetowidy - gatunek wymierający, DVD - koszt naprawy nieopłacalny. Obecnie jeśli ktoś już chce "pchać się" w elektronikę to przede wszystkim przemysłową tam nadal da się zarobić i nie zapowiada się na zmiany.
  • #25
    Chris_W

    Level 38  
    Pracowałem w serwisie GSM - klient telefon zmienia co 2 lata, a fascynaci zmieniają co pół roku - i nie z powodu usterek tylko za słabej funkcjonalności względem aktualnych nowości jakie są na rynku. De fecto producentom nie opłaca się robić trwałych rzeczy bo one i tak są wymienione na nowsze - z powodów mody, użytecznosci itp.
    Każdy producent ma swoje statystyki serwisowe (serwisy gwarancyjne dobrze do tego się przydają) - po nich orientuje się na jakim materiale można zaoszczędzić - która część jest zbyt wysokiej jakości w stosunku do średniego czasu życia modelu na rynku. Np. jeśli dany telefon nie posiada praktycznie usterek klawiszy (nie wycierają się, nie pękają) to przy poszukiwaniu oszczędności przez firmę-producenta brana jest pod uwagę oszczędność na klawiszach - tak między innymi działa mechanizm "dostosowywania" się do klienta oraz rynku. Ale nie wynika to z tego że ktoś robi badziewie bo tak chce - on je robi bo tak chcą ludzie-klienci - idzie na kompromis - cena, trwałość, konkurencyjność.
  • #26
    bmserwis
    Level 36  
    Częściowo się zgodzę nie jest żadną tajemnicą, że każda firma posiada dział odpowiedzialny za szacowanie czasu życia produktu, idąc dalej i patrząc na pewne rozwiązania (idealny przykład przetwornice impulsowe pracujące bez obciążenia w sprzęcie nawet po wyłączeniu, czy też fakt, że dzisiejsza pralna 1200obr. posiada łożyska o klasę niższe niż jej poprzedniczka mająca prędkość maksymalną 800obr. dalej można by mnożyć) można pokusić się o stwierdzenie, że czas życia sprzętu jest celowo zaniżany. Faktem jest, że konsumenci domagają się coraz niższych cen, kiedyś można było narzucić znacznie wyższe marże, dzisiaj produkcja prowadzona jest niejednokrotnie na poziomie opłacalności, a często nawet poniżej (vide: raport za 2010 rok Amica Wronki dostępny w Internecie, gdzie sektor chłodnictwa przyniósł straty, rekompensowane przez sektor kuchenek) dobry sprzęt długo działający to samobójstwo dla producenta. Oczywiście w przypadku komputerów, telefonów itp. można mówić o trendach, ale czy ktoś potrzebuje co 2-3 lata nowej pralki, lodówki, kuchenki, czy odkurzacza, a nawet telewizora (nadal korzystam z poczciwego Daewoo 21 cali i twierdzę, że ma lepszą jakość obrazu niż półroczny 42 calowy LED LG)?
  • #27
    artur00
    Level 25  
    Ja osobiście dałem sobie spokój z rtv już parę lat temu, od czasu do czasu jakiś klamot znajomym naprawie, ale to raczej przyjacielskie naprawy a nie zarobkowe.

    Miałem ostatnio ciekawy przypadek, byłem w jakimś markecie na zakupach wrzuciłem do koszyka czosnek, taki zwykły normalny czosnek, wrzuciłem do koszyka nie patrzyłem na cenę ani na ten czosnek. No bo czosnek to czosnek co tu oglądać. W domu patrzę "kraj pochodzenia chiny" pomyślałem k...wa to u nas już czosnku nie sadzą? W smaku, czosnku raczej ten chiński nie przypominał. A że był mi mocno potrzebny zwiedziłem kolejne 4 czy 5 marketów i ....... wszędzie chiński czosnek. Na szczęście jakaś babuleńka na targowisku mi uratowała sytuację.


    Przyszłą mi do głowy wtedy taka myśl, co będzie jak w tych chinach coś pied....nie i przestaną eksportować to co tam produkują i wytwarzają ? Kryzys jakiego świat nie widział. Nie wierzę że oni tam będą wiecznie produkować i produkować, kiedyś to się musi skończyć. I co wtedy ? Co my w tej Polsce wytwarzamy/produkujemy samodzielnie np z rtv bez udziału chińskich podzespołów (nie mówiąc o czosnku :D ) ?
  • #28
    McMonster
    Level 32  
    Cukier i zboże, a z nich napoje oprocentowane oraz produkty mleczarskie na dzień następny. ;)
  • #29
    Chris_W

    Level 38  
    Artur00 - jak to, co produkujemy? magistrów produkujemy... może nas uratują.
  • #30
    pineedge
    Level 10  
    Witam, nie wiem czy to juz koniec ale coś jest nie tak, serwisanci zaczynają wybrzydzać .Zepsuł mi się magnetofon Diora MDS 506 i chociaż bardzo się starałem nikt nie chciał mi go naprawić, pomimo tego że na pieniądzach mi nie zależało, uszkodzone było sprzęgło więc zmuszony byłem naprawić sobie sam.Druga kwestia to ceny napraw mam telewizor 37lg5000 który sam zaczął przełączać sobie programy co uniemożliwiało oglądanie tv.Jako że była to sobota spróbowałem poradzić sobie samemu wypiąłem wtyczkę od panelu sterowania i telewizor zaczął pracować normalnie .Ale chciałem żeby ktoś mi to naprawił dzwoniłem po serwisach bowiem chciałem żeby naprawa odbyła się u mnie w domu
    przyjechał serwisant znany mi od lat 80, naprawiał mi jeszcze Rubina C202 więc wiedziałem że człowiek z doświadczeniem i za wymianę mikrowyłącznika który dostał zwarcia chciał 300 zł ,po małej awanturce stanęło na 200 zł ale niesmak pozostał .