Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekspertyza licznika Pafal

02 Lis 2006 16:59 12182 21
  • Poziom 10  
    Zwracam się z prośbą o wszelką pomoc w obaleniu ekspertyzy Pafalu dotyczącego mojego licznika energii elektrycznej. Jestem laikiem w tych sprawach dlatego będę bardzo wdzięczny za każdą rade w tym temacie. Sprawa jest bardzo pilna.


    Gdyby ktoś znał się na sprawach prawnych dotyczących zagadnienia związanego z nielegalnym poborem energii elektrycznej. Proszę również o wypowiedz.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Poziom 39  
    Temat był już "trzepany" na elektrodzie i forum ISE.pl.
    I uwaga - jezeli zamieszczasz załączniki do oglądania jako informacje dotyczące zapytania - nie wyznaczaj punktów za ich pobranie. Szukasz pomocy i każesz chętnym dla jej udzielenia "płacić" za obejrzenie załączników....
    Pozdr.J.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Napisz jaka jest historia tego licznika - kto i kiedy zauważył anomalie, co było przyczyną poddania go badaniom.
    Pozdr.J.
    ps pojawia się znowu problem- gdzie był dowód "przestępstwa" w czasie od zdemontowania do poddania go badaniom ( prawdopodobnie w rękach ZE...). Moim zdaniem jest to okoliczność do wykorzystania przez adwokata strony oskarżonej o nielegalny pobór.
  • Poziom 10  
    Latem 2005 po silnych wyładowaniach atmosferycznych został spalony w moim domu cały sprzęt to jest telefon, telewizor, ksero, komputer, słicz, na co mam rachunki z naprawy byłem ubezpieczony i były potrzebne dla Warty by wypłacić odszkodowanie. Na każdym rachunku jest napisane iż uszkodzenie powstało od przepięcia. W styczniu 2006r po otrzymaniu faktury z ZE kwota do dopłaty 2600zł złożyłem reklamację. No i zaczęła się polka.
    Licznik zabrali w torbę security i po badaniach w punkcie badania liczników przesłali mi ekspertyzę i karę do zapłaty. Po moich odwołaniach i dwu krotnym umorzeniu sprawy przez prokuraturę ZE przekazał licznik po 6 miesiącach dla policji i ona wysłała licznik do badania w Pafalu.
  • Specjalista elektronik
    Wyładowanie atmosferyczne może spowodować uszkodzenie magnesu hamującego w liczniku, i namagnesowanie
    jego elementów, i jeśli spowodowało uszkodzenie innych urządzeń, to prawie na pewno uszkodziło również licznik.

    Co do efektów wyładowań, przeczytaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3112906#3112906

    Ekspertyza z PAFAL-u podaje, że zmierzono pole magnetyczne magnesu hamującego w liczniku, oraz wskazania
    tego licznika - te wyniki zgodnie wskazują na uszkodzenie magnesu, nie dają jednak żadnych podstaw do wnioskowania
    na temat jego przyczyn, i określenia, czy mogły to być przyczyny naturalne, czy nie - więc nie wykluczają wyładowania
    atmosferycznego. Aby odróżnić, czy to był piorun, czy magnes, trzeba było przeprowadzić inne badania.
    Obecnie, ze względu na możliwość dodatkowych uszkodzeń magnetycznych licznika już po jego zdemontowaniu,
    trudno będzie określić, jaka była pierwsza przyczyna - odpowiednie badania musiałyby być bardzo kosztowne.

    Stwierdzenia zarówno producenta magnesów, jak i PAFAL-u, że magnesy hamujące nie rozmagnesowują się
    samoistnie, są podane bez wystarczających podstaw uprawniających do takich stwierdzeń, takich jak wyniki badań,
    a przedstawione do nich uzasadnienie wiedzę a posteriori traktuje jako wiedzę a priori, co czyni je błędnym.
  • Poziom 39  
    No to sobie ZE powetował stratę z ubezpieczenia ( pewnie windykowana była przez ubezpieczyciela od ZE). Ponawiam wątpliwość co do wiarygodności dowodu- licznika. Co się z nim działo przez pół roku......
    A sądy w naszej polsce ( specjalnie piszę z małej litery) zakładają, że kazdy jest złodziejem i to oskarżony musi udowodnić że nim nie jest.
    A swoja drogą ZE powinny wymienić liczniki na takie, na których wskazania nie może wpłynąć użytkownik.....
    Pozdr.J.
    ps jta - aby stwierdzić czy wyładownie atmosferyczne że tak uszkodzić łicznik ( czego ja też nie wykluczam) musieli by taki licznik zwiesić na wysokim drzewie i czekać na burzę...:D :D :D
  • Poziom 2  
    Kolego akurat jestem kontrolerem i faktycznie ekspertyza wskazuje na to iż licznik był poddany działaniu silnego zewnętrznego pola magnetycznego, ponieważ taki uchyb nie może powstać z innej przyczyny ale to jeszcze nie koniec. Można się przyczepić do samej kontroli czyli jak została przeprowadzona i jak napisano protokół kontroli. muszę znać szczegóły, wtedy jestem w stanie pomóc.
    1. gdzie znajduje sie ww licznik w domu czy na klatce
    2. czy licznik przed demontażem został w obecności odbiorcy zbadany licznikiem wzorcowym jeśli tak czy zostawili ci wydruk.
    3. jak został zabezpieczony zdjęty licznik w co i czy widniały tam twoje podpisy
    4. no i musiałbym mieć kopię protokołów kontroli i Zlecenia OT,
    Wtedy możemy zawalczyć
    I nie podpisuj nic co Ci przyślą broń boże żadnych ugód z ZE
  • Specjalista elektronik
    Hm... jakby przyczyną były bakterie magnetotaksyjne, to nie byłoby silnego pola zewnętrznego;
    jeśli prąd pioruna poszedł przez cewki licznika, to też pole magnetyczne było głównie wewnątrz.
    Tak, że inne przyczyny mogące spowodować duży uchyb są, tylko mało kto o nich wie.
  • Poziom 10  
    Proszę o dokładny opis przedstawionej plomby chodzi o rok legalizacji i pozostałe oznaczenia i proszę o odpowiedz czy jest to ta sama plomba wymieniona w ekspertyzie i co oznacza że pasek magnetyczny jest nie czytelny i do czego on służy
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Pasek magnetyczny, to jak sama nazwa wskazuje - pasek. na niego naniesiona jest substancja trwale zmieniająca barwę pod wpływem silnego pola magnetycznego.
    Może napisali "nieczytelny", bo nie zmienił barwy, czyli nie wykrył oddziaływania zewnętrznego pola, a przecież to by podważyło całą ekspertyzę.
  • Specjalista elektronik
    Ostatnio zetknąłem się z informacją o zastosowaniu paska magnetycznego do zabezpieczenia licznika
    zabieranego do ekspertyzy - chodziło o to, żeby w transporcie nikt nie mógł go potraktować silnym polem
    magnetycznym bez pozostawienia śladu - zatarcia kodu zapisanego na pasku.

    Istotne jest, czy jest jakiś dokument, który stwierdza, kiedy pasek był czytelny. Jeśli był czytelny, gdy
    demontowano licznik - to nieczytelność stwierdzona przy ekspertyzie dowodzi, że licznik potraktowano
    silnym polem magnetycznym po zdemontowaniu, a więc że to zrobił ktoś z ZE, a nie klient.

    Jeśli natomiast przy zakładaniu licznika naklejono na nim pasem magnetyczny, i klient podpisał, że
    pasek był czytelny, a potem przed demontażem (koniecznie przed) stwierdzono nieczytelność, to
    jest to dowodem, że na licznik zadziałano polem magnetycznym, kiedy był u klienta.

    Brak wykrycia nieczytelności paska przed demontażem = ktoś z ZE mógł uszkodzić licznik po demontażu.
  • Poziom 10  
    Pasek został naklejony po zdjęciu licznika i są na to dokumenty
  • Poziom 10  
    W sprawach sądowych z ZE proszę o przeczytanie Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2009r. Sygn.akt III CZP 107/09, gdzie podjęto uchwałę, że ZE może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997r. Prawo energetyczne (Dz.U. Nr 54, poz. 348 z późn.zm.) tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana.
    Z przepisów tych jednoznacznie wynika, że obowiązek wniesienia opłaty powstaje w wypadku nielegalnego „pobierania” energii, a więc faktycznego, a nie tylko potencjalnego, jej odbierania i korzystania z niej.
    Powód (ZE) chcąc uzyskać zasądzenie opłaty za nielegalny pobór energii musi udowodnić fakt nielegalnego poboru i rozmiar pobranej energii oraz okres jej pobierania.
    pozdrawiam, ja jutro walczę już w sądzie.
  • Specjalista elektronik
    12 Lis 2008 14:49 pisałaś, że otrzymałaś dwie ekspertyzy, i różniły się wielkością indukcji w szczelinie magnesu
    - we wcześniejszej była 222 mT, w późniejszej 163 - mam nadzieję, że sąd zobaczy te wyniki ekspertyz?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5729889#5729889

    Dobrze byłoby uzyskać potwierdzenie sądu, że widział te ekspertyzy, i możliwość powoływania się na to przez
    innych, których ZE oskarża w sądzie o kradzież energii przy użyciu magnesów - może wtedy wystarczy, że
    oświadczą: "w rozprawie nr ... przedstawiono ekspertyzy o treści ...", a sąd będzie mógł to sprawdzić.
  • Poziom 10  
    W sądzie ZE zażądał dokonania ekspertyzy przez bieglego - myślę, że będize to porażka patrząc na opinie przesłane mi przez forumowiczów. Ja zgłosiłam, żeby biegły określił czy otwarcie licznika miało wpływ na zmianę wielkości indukcji w szczelinie magnesu, ponieważ jak powiedziałam wykonana na moje zlecenie kolejna ekspertyza wykazuje inne wartości. Będę pamietać, by to podkreślać. Z podaną przeze mnie uchwałą SN nie jest tak wesoło, jak myślałam, ponieważ w roku 2005 zmieniły się przepisy do do dfinicji nielegalnego poboru prądu. Wcześniej ona brzmiała: nielegalnym poborem energii jest pobieranie energii bez zawarcia umowy lub niezgodnie z umową. teraz: pobieranie bez zawarcia umowy, z całkowitym albo częściowym pominięciem lub przez ingerencję w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów. Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę wszczętą przed zmianą przepisów. Jeszcze dzisiaj spróbuję popytać mądrzejszych i napiszę czy zmiana definicji ma wpływ na moją sytuację
  • Specjalista elektronik
    To wszystko, co jest nowego w tej definicji, można podciągnąć pod "pobieranie energii
    niezgodnie z umową", więc w istocie jest to tylko doprecyzowanie znaczenia tych słów.

    Biegły ma obowiązek przedstawić bezstronną opinię, która ma pomóc sądowi ocenić to,
    na czym sąd się nie zna (np. jakieś sprawy techniczne), ale nie wyręczać sąd w ocenianiu
    - jeśli zauważysz jakiekolwiek próby takiego wyręczania (w sprawach na forum często
    takie próby były), to masz podstawę, by żądać odrzucenia przez sąd takiej ekspertyzy.
  • Poziom 10  
    Ale ZE zawnioskował o badanie licznika pod kątem działania na niego magnesem neodymowym ... Więc jak wyda opinię, że na licznik działano - tylko skąd on będzie o tym wiedział, to przepadłam? Jak się bronić? Nie znalazłam tej książki o której Pan mówił - a pisaliśmy do Sądu, że miało u nas miejsce zwarcie instalacji doprowadzającej prąd do domu - wystrzeliło wtedy wszystko - ZE napisał że mam taką dużą wiedzę na temat działania magnesów a nie wiem, ze tego typu awarie mają ZNIKOME znaczenie przy awarii licznika. Mam zamiar tego znikomego sie czepiać. Zobaczę, 12.03 kolejny raz - będą przesłuchani ci co licznik demontowali. Wtedy Sąd podejmie decyzję o badaniu przez biegłego.
    Dziękuję za wszelką pomoc, bez tego - ech szkoda gadać!
  • Specjalista elektronik
    Jak na razie nie zetknąłem się z informacją, by w ramach ekspertyzy jakiś licznik sprawdzono, czy na niego
    działano magnesem neodymowym - spotykałem się z ekspertyzami, które miały to sprawdzać, ale naprawdę
    tylko symulowały takie sprawdzanie, co najwyżej sprawdzały, że magnes hamujący licznika jest osłabiony,
    a to nie to samo, tym bardziej że druga ekspertyza twojego licznika pokazywała większe osłabienie magnesu
    hamującego, niż pierwsza - biegłemu będzie można zadawać pytania, i kazać mu to wytłumaczyć.

    Opinię biegłego można zakwestionować- na przykład jeśli się wyłapie taką symulację - ale może lepiej
    będzie w takiej sytuacji wykorzystać ją - zapytać sąd, czemu biegły kłamie, i co wynika z tego, że kłamie;
    to samo dotyczy wcześniejszych ekspertyz - bo pewnie w nich napisano, że poza działaniem magnesem
    neodymowym nie ma innych możliwych przyczyn osłabienia magnesu hamującego w liczniku, a wyniki
    tych ekspertyz pokazują, że taka przyczyna musiała być.

    I warto pamiętać o pytaniu, które Żydzi zadają przy każdej okazji "a skąd to wiadomo?" (ponoć dzięki temu,
    że je tak zadają, są najmądrzejszym narodem świata); ZE napisał, że coś ma znikome znaczenie - a skąd to
    wiadomo? niech się z tego tłumaczą, i to nie czyjąś opinią, bo będzie pytanie, skąd wiadomo, że ta opinia...
    Jak się w ten sposób "dokopiemy" do źródła podawanych informacji, to prawda powinna wyjść na jaw.

    Aha, o którą książkę chodzi, bo ja pisałem w tym temacie o paru różnych?
  • Poziom 9  
    w 90% licznik pafalowski serii ea5 nie mozna uszkodzic lub oszukac innym polem magnetycznym, ktos nieznajacy sie na prawie sprobowal cos udowodnic, przeslij mi swoje dokumenty moze cos pomoge, jestem za mlody inie mam punktow na pobieranie
    -------------------------------------------------------------------

    Sorki ze najpier nie sprawidzilem ,ze moge pobierac ---nie ma szans starasz sie udowonic ze jestes nie wiewiny(a), pracoje w tej firmie i wiem, ze nie mam mozliwosci uszkodzenia rdzienia licznika nawet piorunem :) tylko i wylacznie stale pole magnesu neodymowego ( lub inne nazwy). Życze powodzenia sprawa w moim przypadku 5x przegrana
  • Poziom 10  
    Jeśli by tak było, że nie ma innej możliwości - to znaczy, że duch nawiedza mój dom z magnesem w kieszeni. Wiem, co robiłam, a raczej czego nie robiłam, dlatego walcze. Bo jakbym kradła, to bym dała spokój - tym bardziej, że fora są pełne osób, które przegrały. Ja mam nadzieję dołączyć do tych co zwyciężyli:-)
    Pozdrawiam walczących!
  • Specjalista elektronik
    Co do możliwości uszkodzenia przez piorun - znalazłem informację o skasowaniu dysku, prawdopodobnie przez piorun
    - nie znaleziono innego wyjaśnienia. Dysk znajdował się w komputerze, a elektronika nie uległa żadnemu uszkodzeniu.
    Link znalazłem w informacji o lodestone (na końcu, jest tam również o namagnesowaniu żelaza przez kucie w kuźni).
    Czyli fakt, że cewki licznika nie są spalone, nie uzasadnia twierdzenia, że nie piorun uszkodził magnes licznika.