Witam
Przyczyną może być pęknięta główka,albo uszkodzona obudowa gniazda bezpiecznikowego,przez co wystają z niego jakieś elementy pod napięciem.Może podczas wkręcania i wykręcania bezpiecznika powstaje jakiś duży łuk elektryczny,a Ty trzymasz rękę blisko gwintu. Możesz wziąść latarkę i sprawdzić dokładnie czy główka i gniazdo bezpiecznikowe nie mają jakiś pęknięć i czy z tego gniazda nie wystają jakieś metalowe elementy.Jeśli główka jest pęknięta wymień ją.Przy jej wykręcaniu trzymaj ją przez jakąś gumę w miejscu gdzie nie jest popękana i nie dotykaj palcem gwintu główki lub gniazda.Nie opieraj się także o metalowe przedmioty i ścianę.Jeśli natomiast uszkodzone jest gniazdo bezpiecznikowe to wezwij elektryka.
A co do doboru wielkości bezpiecznika wkręć takie jakie były założone przez elektryka zakładającego instalację.Jeśli nie wiesz jakie to były to zapytaj się jakiegoś sąsiada z Twojego pionu jakie on ma bezpieczniki i czy nie zmieniał bezpieczników na większe.Jeśli nie zmieniał zakup i wkręć takie jak on ma.
Możesz też zadać pytanie na forum elektryków
http://ise.pl/forum/index.php?sid=8b1cfb5240bf2673c80b77e45dfc549c
lub
http://www.forumsep.pl/ tam na pewno udzielą Ci bardziej fachowych informacji.
Co prawda skończyłem technikum elektryczne,ale nie mam żadnej praktyki więc mogę się mylić.
Pamiętaj prąd jest ponurakiem i nie zna się na żartach
Pozdrawiam i życzę Powodzenia.