Witam wszystkich
Mam problem z aparatem SONY DSC S-40, aparat chyba upadł ale na 100% nie moge tego stwierdzić.
Po właczeniu aparatu dziwnie się zachowuje, zaczyna coś chodzić głośno jakby jakiś silniczek, i tak chyba ze 30 albo i wiecej sekund. Wyświetlacz jest cały widać na nim fotki, można także przeglądać zdjęcia, można wejść też do menu aparatu, po przełączeniu na robienie zdjęc znowu zaczyna jakiś silniczek chodzić jak przestanie prubuje robić zdjęcie i na wyświetlaczu wyskakuje napis:
"Turn the power off and on again"
I jest widać słabo obraz na wyswietlaczu, tak jakby ostrości nie było.
Czy ktoś może mi pomóc co zostało uszkodzone, i jaki jest koszt naprawy.
Z góry dzięki wszystkim za pomoc.
Mam problem z aparatem SONY DSC S-40, aparat chyba upadł ale na 100% nie moge tego stwierdzić.
Po właczeniu aparatu dziwnie się zachowuje, zaczyna coś chodzić głośno jakby jakiś silniczek, i tak chyba ze 30 albo i wiecej sekund. Wyświetlacz jest cały widać na nim fotki, można także przeglądać zdjęcia, można wejść też do menu aparatu, po przełączeniu na robienie zdjęc znowu zaczyna jakiś silniczek chodzić jak przestanie prubuje robić zdjęcie i na wyświetlaczu wyskakuje napis:
"Turn the power off and on again"
I jest widać słabo obraz na wyswietlaczu, tak jakby ostrości nie było.
Czy ktoś może mi pomóc co zostało uszkodzone, i jaki jest koszt naprawy.
Z góry dzięki wszystkim za pomoc.
