Od pewnego czasu spotykam się z takim rozwiązaniem konstrukcyjnym w motorowerach posiadających akumulator:
Dwa uzwojenia nawinięte na jednym rdzeniu, pierwsze ma 2 razy mniej zwojów niż drugie za to nawinięte jest grubszym drutem. Końce uzwojeń z jednej strony podłączone są do masy. Z drugiej strony zaś każdy z końców podłączony jest do anody diody w module prostownika. Katody diód połączone są razem i dalej idą do plusa akumulatora.
Przypomina to klasyczny prostownik dwupołówkowy współpracujący z transformatorem o dzielonym uzwojeniu.
Wszystko było by oczywiste gdyby nie ta różnica w ilośćiach zwojów.
Czy ktoś mógłby wyjaśnić o co tu chodzi
Pozdrawiam.
Dwa uzwojenia nawinięte na jednym rdzeniu, pierwsze ma 2 razy mniej zwojów niż drugie za to nawinięte jest grubszym drutem. Końce uzwojeń z jednej strony podłączone są do masy. Z drugiej strony zaś każdy z końców podłączony jest do anody diody w module prostownika. Katody diód połączone są razem i dalej idą do plusa akumulatora.
Przypomina to klasyczny prostownik dwupołówkowy współpracujący z transformatorem o dzielonym uzwojeniu.
Wszystko było by oczywiste gdyby nie ta różnica w ilośćiach zwojów.
Czy ktoś mógłby wyjaśnić o co tu chodzi
Pozdrawiam.
