Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dysk Toshiba MK4019GAX syczy ale dane ok?

17 Lis 2006 09:46 2354 6
  • Poziom 2  
    Witam.

    Posiadam laptopa Toshiba Tecra M1. Jest w nim zainstalowany dysk Toshiba MK4019GAX. Wszystko chodziło bez zarzutu aż pewnego dnia dysk zaczął bardzo głośno pracować i wywalił się system. Udało mi się przez LiveCD Linuxa odzyskać potrzebne dane i sformatowałem HDD. Jestem teraz w trakcie testów dysku. Hdat 2 przeskanował całą powierzchnię i nie znalazł żadnych błędów. Smart także nic nie raportuje. Teraz dysk przechodzi test w Spin Rate. Ktoś ma jakieś sugestie, o co może chodzić. Dodam, że w benchmark'u w Spin Rate odczyt burst to 24MB a sustained 21. Dysk oczywiście ATA100.

    Zainstalowałem na nim XP i uruchomiłem HD Tune. Jedna rzecz mnie niepokoi: w miejscu gdzie widniej ilość pamięci cache jest: 0KB? O co chodzi?
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    rusek666 napisał:
    Jedna rzecz mnie niepokoi: w miejscu gdzie widniej ilość pamięci cache jest: 0KB? O co chodzi?


    To może być błąd odczytu programu testującego , lub tylko anomalie elektroniki dysku .
    Jaka jest temperatura dysku , silnika i jego elektroniki podczas pracy/testów ?

    Pozdrawiam .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Witam!
    Żeby może trochę uspokoić atmosferę zamieszczam to, co pokazuje HDTune na jednym z dwóch dysków Toshiba. które mam na składzie. Dodam, że obydwa są widziane przez program podobnie. Obydwa mają przepracowanych zaledwie kilkadziesiąt godzin i są w 100% sprawne.
    Sądzę, że to jest typowe zjawisko, może nie dla wszystkich modeli, bo sprawdziłem tylko kilka, ale występuje często w przypadku Toshiby. Chyba nie ma się czym przejmować :-D W jakimś dosowym programie też już się z tym spotkałem.
    Dysk Toshiba MK4019GAX syczy ale dane ok?

    Dysk przykładowy przepracował zaledwie siedemdziesiąt kilka godzin :!:

    Dysk Toshiba MK4019GAX syczy ale dane ok?

    Pozdrawiam!
  • Poziom 2  
    Dziękuję za odpowiedź.

    Niestety ja też mam złe przeczucia co do tego, że dysk jeszcze wstanie. Odzyskałem maile czyli to, na czym naprawdę mi zależało. Zatem dobrze, że zamówiłem już nowy dysk. A czy możliwe są przeszczepy elektroniki w tych dyskach. Mam na myśli, czy może komuś przyda się jeszcze elektronika od tego HDD. Słyszałem, że Toshiba wszystkie dane sewisowe dysku umieszcza w pamięci umieszczonej na elektornice a nie jak większość producentów na talerzach dysku.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Witam raz jeszcze!
    Użyję modnego ostatnio słowa- "dokładnie". Być może, między innymi z tego powodu są problemy z prawidłowym odczytem wielkości pamięci podręcznej dysku.
    Elektroniki raczej są nie zamienne w Toshibach. Może jednak znajdą się więksi praktycy ode mnie, którzy będą mogli uzupełnić moją wypowiedź.
    Jeżeli zaś idzie o samo uszkodzenie, wydaje mi się, że przyczyną takiego stanu rzeczy mogłoby być również nieznaczne przesunięcie się jednej z głowic, co spowodowało np. ponowną kalibrację HDD. Mogłoby to tłumaczyć również ten syk dochodzący do twoich uszu w czasie pracy dysku. Inne ułożenie głowicy względem talerza powoduje, że przepływające powietrze zaczyna drżeć tak jak to ma miejsce w samochodzie. Świst powietrza opływającego np. lusterko boczne. Jak by na to nie spojrzeć, również pod kątem hałasu, głowice są projektowane w takim, a nie innym kształcie. Może bez wielkiej przesady, ale przecież nie jedna firma chwali się cichą pracą swoich dysiorków.
    Jeżeli tak się stało to jest duże prawdopodobieństwo, że może to wkrótce znowu nastąpić. Aż do przekroczenia granicy tolerancji. Jeżeli pamięć mnie nie myli- ok. 0,2 mm.
    Jeżeli jest on na gwarancji, to daj mu buziaczka i bierz nowy. Optymistycznego wariantu raczej bym się nie spodziewał.
    Pozdrawiam.