Witam,
Spotkalem sie ostatno z ukladem ktory jak mi sie wydaje jest ukladem z dodatnim sprzezeniem zwrotnym (p. schmitta). Na ujemne wejscie WO podawane jest napiecie. Wszystko wydaje sie OK. Ale.. Jest jeszcze kondensator o malej wartosci (300nF) wlaczony miedzy wejscie ujemne a wyjscie wzmacniacza. I nie wiem po diabli ktos go tam wlozy. A moze to jakis uklad calkujacy ze sprzezeniem. Prosze o pomoc gdyz na podstawie tego schematu musze opracowac swoj wlasny, a tego akurat nie rozumiem. Na oba wejscia napiecie podawane jest przez rezystory 10k ( tzn na dodatnie z dzielnika a na ujemne - z jakiegos tam innego ukladu).
Zatem - co daje ten kondensator ?? Czytalem ze czasami sie daje kond. ale rownolegle z rezystorem dodatniego sprzezenia zeby przyspieszyc. Ale tutaj to jest glupi..
Spotkalem sie ostatno z ukladem ktory jak mi sie wydaje jest ukladem z dodatnim sprzezeniem zwrotnym (p. schmitta). Na ujemne wejscie WO podawane jest napiecie. Wszystko wydaje sie OK. Ale.. Jest jeszcze kondensator o malej wartosci (300nF) wlaczony miedzy wejscie ujemne a wyjscie wzmacniacza. I nie wiem po diabli ktos go tam wlozy. A moze to jakis uklad calkujacy ze sprzezeniem. Prosze o pomoc gdyz na podstawie tego schematu musze opracowac swoj wlasny, a tego akurat nie rozumiem. Na oba wejscia napiecie podawane jest przez rezystory 10k ( tzn na dodatnie z dzielnika a na ujemne - z jakiegos tam innego ukladu).
Zatem - co daje ten kondensator ?? Czytalem ze czasami sie daje kond. ale rownolegle z rezystorem dodatniego sprzezenia zeby przyspieszyc. Ale tutaj to jest glupi..