Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ku przestrodze - burza i komputer...

jackuc 24 Maj 2005 09:52 7338 48
  • #31 24 Maj 2005 09:52
    mipix
    Poziom 30  

    Rozumiem to nawet logiczne. Ale dlaczego padła sieciówka, która jest znacznie dalej od tego miejsca a nie np. AP, któryjest tuż obok?

  • #32 24 Maj 2005 16:36
    carrot
    Moderator Samochody

    Znajomy mieszka w domu jednorodzinnym, dach pokryty dachówką, instalacja odgromowa. Piorun uderzył w antenę na dachu (połączoną z inst. odgromową)
    Lista strat:
    -wzmacniacze antenowe i rozgałęźniki (wyrwało dyble ze ściany)
    -modem ADSL
    -telewizory (3szt)
    -magnetowidy (2szt)
    -wieże (3szt)
    -inst alarmowa
    -videodomofon
    -centralka telefoniczna i 5 aparatów
    -sterowniki ogrzewania podłogowego (5szt)
    -lodówka
    -płyta grzejna
    -piekarnik elektr.
    -około 20m instalacji elektr. wyrwane z tynku
    -żarówek, i wyłączników nie pamiętam ile (10-20)
    i na koniec: w 2 listwach przeciwprzepięciowych warysory wyrwało tak, że przebiły obudowę i wypadły na zewnątrz.
    Ocalał komputer (firmowy Dell) i domownicy
    I tym optymistycznym akcentem kończę
    Pzd

  • #33 24 Maj 2005 16:56
    childmaker
    Poziom 35  

    :arrow: carrot a instalacja odgromowa była sprawna??? Spotkałem się z takim przypadkiem że w/w stanowiło tylko 1,5mb bednarki wkopanej w ziemię ;). Po oddaniu do użytku nie było żadnych protokołów badań rezystancji uziemienia.

    :arrow: mipix w Twoim przypadku zadziałało prawo Murphy'ego -> Jeżeli coś może się popsuć w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie wystąpi tam, gdzie wyrządzi najwięcej szkód ;)

  • #34 24 Maj 2005 17:08
    mipix
    Poziom 30  

    childmaker: Na szczęście tym razem to nie było prawo Murphy'ego, bo wtedy padłby AP za 600 zł , a nie sieciówka za 30zł. Widać miałem fart :).

    Jeśli chodzi o instalacje odgromowe (głównie uziomy), to najlepiej wykonać je samemu (pod warunkiem, że posiada się odpowiednią wiedzę w tej dziedzinie).
    Sprawdzony przypadek: Tuż przed pomiarami kontrolnymi, wszsytkie uziomy były podlewane wodą. Nietrudno się domyślić, że wyniki testu były poprawne...

  • #35 24 Maj 2005 17:17
    childmaker
    Poziom 35  

    mipix napisał:
    childmaker: Na szczęście tym razem to nie było prawo Murphy'ego, bo wtedy padłby AP za 600 zł , a nie sieciówka za 30zł. Widać miałem fart :).

    Jeśli chodzi o instalacje odgromowe (głównie uziomy), to najlepiej wykonać je samemu (pod warunkiem, że posiada się odpowiednią wiedzę w tej dziedzinie).
    Sprawdzony przypadek: Tuż przed pomiarami kontrolnymi, wszsytkie uziomy były podlewane wodą. Nietrudno się domyślić, że wyniki testu były poprawne...
    Można też stosować słomę przesypaną solą , aczkolwiek wtedy uziomy szybko korodują ;)
    Co do Murphy'ego, to założeniem pewnie był cały komp, ale opatrzność czuwała :D

  • #36 24 Maj 2005 17:28
    daur
    Poziom 13  

    Szkoda, że minęły czasy kiedy standardem był AT. Wyłączasz wyłącznikiem głównym i cały zestaw jest odłączony. Monitor podłączony pod zasilacz i po wyłączeniu komputera się sam wyłącza a nie przechodzi w stan czuwania. Nie trzeba było pamiętać o tym żeby wyłączyć listwę. Zauważyłem pewien fakt. Producenci jak nawet stosują wyłączniki w jakimś urządzeniu, niekoniecznie sprzęt komputerowy, i jest tam transformator sieciowy to zawsze ten wyłącznik jest za transformatrem. Wystarczy głupie przepięcie czy upalone zero i nawet jak jest wyłączony wyłącznik to i tak pali bezpiecznik. Pytanie czemu nie stosuje się takiego wyłącznika przed transformatorem.

  • #37 24 Maj 2005 17:47
    childmaker
    Poziom 35  

    daur napisał:
    ....Zauważyłem pewien fakt. Producenci jak nawet stosują wyłączniki w jakimś urządzeniu, niekoniecznie sprzęt komputerowy, i jest tam transformator sieciowy to zawsze ten wyłącznik jest za transformatrem. Wystarczy głupie przepięcie czy upalone zero i nawet jak jest wyłączony wyłącznik to i tak pali bezpiecznik. Pytanie czemu nie stosuje się takiego wyłącznika przed transformatorem.

    Możesz podać jakieś przykłady??? Osobiście nie zetknąłem się z takim urządzeniem, aby miało wyłącznik po wtórnej transormatora.

  • #39 25 Maj 2005 11:42
    ATOMICH 007
    Poziom 19  

    djlexus napisał:
    A wracając do listwy. Czy wyłączenie zasilania na listwie wystarczy, czy też trzeba odłączaś wszystko :?:


    Napewno nie wystarczy. Tak samo w zasilaczach AT. To co że styki rozwarliśmy. Napięcia piorunów idą w MV, a przy takich wartściach przeskoki iskry mogą być na metry. Więc przez rozwarte styki przeskoczą spokojnie. Podobnie kiedys w zasilaczach tanich anten TV ze wzmacniaczem było zabezpieczenie "burzowe",m a ile było reklamacji ze była burza, a wtyk antenowy był z zabezpieczeniem a telewizor odparował!!!

    Panowie i Panie NAJLEPIEJ WYJĄĆ WTYCZKĘ Z GNIAZDKA Z TAKIMI POTĘŻNYMI IMPULSAMI NIE MA ŻARTÓW.(aha i proponuję wyjąc wtyczkę i połorzyć kilkanaście cm poza gniazdkiem, telefoniczną, i sieciowe również) Chyba można wytrzymać kilka godzin bez kompa:-)

  • #40 25 Maj 2005 14:47
    elektronik321
    Poziom 22  

    tydzien temu u mnie była tez burza. spalił sie zasilacz awaryjny dokładnie to gdzies powstało przebicie bo na obudowie jest prad uziemienie prawidłowe. co najlepsze zasilacz słuzył tylko jako filtr do kompa oraz ładowarka 3 accu zelowych(nie ma trafa12-230V) , accu były połaczone równolegle bezpiecznikiem 10 A z zasilaczem ... zpstał spalony ... nie umiem tego wytłumaczyc ale całe sczzescie komp żyje + 2 dni odwyku od neta bo spaliło sie pare urządzen ufff

  • #41 25 Maj 2005 15:13
    longines
    Poziom 26  

    Mnie jak kiedyś "rypło" to padły:
    pamięci, procesor Athlon, CD-Rom, 2 twardziele, sieciówka PCI, Fdd, płyta główna, zasilacz, SBlive, listwa przepięciowa, nawet głośniki zaczęły coś harczeć :-(

    Impuls rozszedł się po całym kompie.
    Tylko nagrywarka i obudowa przetrwała

    Teraz ustawiłem szeregowo 2 różne listwy przepięciowe (w jednej podmieniłem bezpieczniki na słabsze) i działa podczas burz póki co.

    Ale lepiej rozłączyć się od wszelkich gniazdek.

  • #42 29 Maj 2005 08:48
    pavulon
    Poziom 21  

    Weżcie pod uwagę to, że jak piorunek sobie walnie nawet kilka kilometrów od komputera (np. w słup ) to przepływający prąd zaindukuje napięcia na elementach komputera. Może nawet się zdażyć, że po uderzeniu piorunka w uziemiony element w niedużej odległości pojawi się napięcie na uziomie co spowoduje (nawet) przeskoki z PE do L :)

  • #43 29 Maj 2005 08:56
    techrys
    Poziom 28  

    SEM może się wyindukować nawet jeżeli wyładowanie atmosferyczne nastąpi nawet w odległości 3km.

  • #44 31 Maj 2005 18:02
    mr_wiewiorek
    Poziom 13  

    W zeszłym roku miałem okazję osobiście się przekonać, jak to bywa z napięciami wyindukowanymi...

    Jak nietrudno się domyślić - lato, słonko świeci... ale słonko się schowało, tzn. nadciągała burza, dlatego niezwłocznie wyłączyłem z gniazdek wszelkie sprzęty domowe. Burza w miarę szybko przeszła, po czym natychmiast rzuciłem się do komputera :] A tu nagle ŁUP!!! Piorunek trafił prawdopodobnie w pobliski słup energetyczny [możliwe, że widziałem go przez okno, ale głowy nie dam], następnie napięcie "udało się" po linii w stronę m.in. mojego domu. Natychmiast zadziałał bezpiecznik główny [32A], ale co ciekawe, mimo wszystko zdążył jeszcze "zarobić" telewizor. Następną fajną sprawą sprawą były zwęglone elementy karty sieciowej [drobnica smd na wejściu].

    Po jakimś czasie udało mi sie wykapować, dlaczego karta oberwała... Przewody zasilające mój dom dochodzą w powietrzu bezpośrednio od słupa do ściany, po czym chowają się pod tynkiem. Kabel sieciowy biegnie wewnątrz mieszkania, po drugiej stronie tej samej ściany, prostopadle do kabli energetycznych [matematycznie mówiąc: przewody energetyczne i skrętkę można w przybliżeniu określić jako proste skośne]

    W przysżłości dorzucę jeszcze zdjęcia przywęglonej karty, o ile je jeszcze znajdę.

  • #45 31 Maj 2005 18:41
    Paweł_swobodny
    Poziom 20  

    carrot napisał:
    Znajomy mieszka w domu jednorodzinnym, dach pokryty dachówką, instalacja odgromowa. Piorun uderzył w antenę na dachu (połączoną z inst. odgromową)
    Lista strat:
    -wzmacniacze antenowe i rozgałęźniki (wyrwało dyble ze ściany)
    -modem ADSL
    -telewizory (3szt)
    -magnetowidy (2szt)
    -wieże (3szt)
    -inst alarmowa
    -videodomofon
    -centralka telefoniczna i 5 aparatów
    -sterowniki ogrzewania podłogowego (5szt)
    -lodówka
    -płyta grzejna
    -piekarnik elektr.
    -około 20m instalacji elektr. wyrwane z tynku
    -żarówek, i wyłączników nie pamiętam ile (10-20)
    i na koniec: w 2 listwach przeciwprzepięciowych warysory wyrwało tak, że przebiły obudowę i wypadły na zewnątrz.
    Ocalał komputer (firmowy Dell) i domownicy
    I tym optymistycznym akcentem kończę
    Pzd


    Lista strat owszem bardzo długa ale i ja coś dorzucę . Z ciekawostek telewizor wyłączone kabe sieciowy i antenowy i po burzy rozsypany eeprom - no może to przypadek . Największa strata z jaką miałem do czynienia to wyobraźcie sobie oborę w niej porobione stanowiska dla krów wykonane z rur , krowy powiązane łańcuchami i piorun.... i w jednym momencie ponad 30 krów pada jak podcięte...... chcielibyście zobaczyć minę właściciela stada ?

    Jeszcze na koniec ośmielam się nie zgodzić z głosami które mówią że Zakład Energetyczny umywa ręce gdy rąbnie w linię ! - panowie gdyby tak było to każdy przypadek podłaczenia 380 V przez omyłkę byłby skutkiem burzy . Piorun potrafi rąbnąć daleko że ledwie go słychać , lub nagle z zaskoczenia i nie zawsze jesteśmy w stanie zapobiec . Zakład Energetyczny ma obowiązek dokonać takich zabezpieczeń swoich urządzeń aby za ich pośrednictwem nie powstały żadne szkody . Jeżeli powstaną to ma na to stosowną polisę OC. Fakt - droga dochodzenia roszczeń jest długa ale jeżeli ktoś chce bez problemowo może się ubezpieczyć w PZU a ci już dojdą z Zakładem Energetycznym , TPSĄ należności . Waszym zadaniem Panowie jak w przypadku każdej szkody jest jedynie dążenie do minimalizowania szkody lub jej zapobieganiu czyli np. gdy jesteście świadomi groźby uszkodzeń i olejecie sprawę to będzie to na waszą niekorzyść . Jednak jeżeli jesteście w pracy a magnetowid pracuje na czuwaniu ( a jest to typowa pozycja pracy bo ma działać zegar i timer i w tym momencie wyskoczy burza i rąbnie po linii to pierwsze kroki kierujecie do Waszego Zakładu . Jak pracowałem 20 lat w serwisie kazdy klient poburzowy przed rozpoczęciem napray był przeze mnie kierowany do PZU a jeżeli nieubezpieczony do Zakładu Energetycznego i tylko ludzie zbyt spokojni naprawiali sprzęt na swój koszt . Xle powiedziałem naprawiali - kupowali nowy bo w większości to nie nadawało się do naprawy.....

  • #46 01 Cze 2005 07:24
    ATOMICH 007
    Poziom 19  

    Ja pracuje w zakładzie energetycznym. I nie jest prawdą że energetyka umywa ręce na takie ewentualności. Ale nie jest tez tak, że wszystko zrzucamy na energetykę. To tak jak znam rodziców mówiących że ich dzieci są źle wychowane i to wina wyłącznie szkoły. Ja mimo tego wszystkiego, mieszkam w bloku, nie zrobiłem jeszcze dobezpieczec przepięciowych w instalacji, ale nawet jak zrobie sprzęt RTV i kompa napewno będę wyłączał podczas burzy i już.

    Pozdrawiam

  • #47 01 Cze 2005 09:39
    anddd
    Poziom 23  

    Tak się teraz zastanawiam czy rzeczywiście w 100% zabezpieczymy urządzenie elektroniczne gdy je odłączymy od sieci.....?
    Już spory kawałek czasu temu byłem świadkiem jak piorun wtargnął przez gniazdko do mieszkania i przez chwilę w nim krążył.
    I pytanie: gdyby natknął się tak na jakiekolwiek urządzenie....?
    Tak więc wszystko zależy od szczęścia...

  • #48 01 Cze 2005 09:49
    ATOMICH 007
    Poziom 19  

    anddd napisał:
    Tak się teraz zastanawiam czy rzeczywiście w 100% zabezpieczymy urządzenie elektroniczne gdy je odłączymy od sieci.....?
    Już spory kawałek czasu temu byłem świadkiem jak piorun wtargnął przez gniazdko do mieszkania i przez chwilę w nim krążył.
    I pytanie: gdyby natknął się tak na jakiekolwiek urządzenie....?
    Tak więc wszystko zależy od szczęścia...


    No rzyczywiście, ja treż słyszałem o piuorunach kulistych, które potrafią wtargnać przez gniazdko czy okno. Ale to zjawisko jest naprawdę żadkie. Ja uważam że strzeżonego ......... A poza tym jak wyłącze wtyczkę to jestem pewny że przepięcie przynajmniej takie najnormalniejsze mnie nie dosięgnie.Nie kusze niepotrzebnie losu. :-)

  • #49 10 Cze 2005 00:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  Szukaj w 5mln produktów