Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbuduj własną maszynę parową.

Jacqbus 29 Maj 2010 00:11 669390 1476
  • Megger
  • #1052 29 Maj 2010 00:39
    Foxik20
    Poziom 16  

    Moim zdaniem to max. Większy kąt będzie morderczy dla silniczka z zabawki, a nie oto nam chodzi :wink:

  • Megger
  • #1053 29 Maj 2010 23:32
    Chrusta
    Poziom 22  

    Stwierdziłem, że nie będę spawał tylko nitował, bo blacha za cienka (1mm). Spróbuje pospawać tylko komin, bo nie chce mi się wyginać drugiego (z trochę dłuższego kawałka blachy) żebym mógł znitować.

    Wywierciłem już otwory w ściankach (cztery), nie pamiętam dokładnie ich średnicy, ale chyba pierwszy - 6mm(lub 7), drugi - 7mm (lub 8), trzeci i czwarty po 9.

    Mocowanie silniczka rozwiążę w ten sposób:
    Zbuduj własną maszynę parową.

    Pozdrawiam ;)

  • #1054 30 Maj 2010 19:39
    cugi253
    Poziom 16  

    Witam po dlugiej nieobecnosci. Moj projekt maszyny raczej sie nie udal. Ale dołacze film z uruchomienia mojej maszyny parowej:) Maszyna rusza przy mocniejszym dmuchnieciu(chociaz wiekszosc powietrza ucieka przez nieszczelność połaczenia "glowica-rurka dolotowa"). Problem polega na tym ze silnik tylko rusza a nie robi pelnego obrotu. Po obrocie wału i podniesienia popychacza popychasz zostaje w polożeniu górnym(gdyby popychacz byl zakonczony rolkami i "jeździl" z jednej strony po mimośrodzie a z drugiej po blaszce mysle ze bylo by ok).

    A oto dwa filmy z rozruchu jeden krótszy drugi dłuższy:)




    Mocowanie wału nie jest przykrecone tylko tak polozone;/ Wał jest lutowany z
    mosiadzu. Jest to słaby punkt tej maszynki. Probowalem spawac ze stali ale przy spawaniu końce wału sie wyginaja;/
    Nadmienie że wszystkie czesci zostaly wykonane przy pomocy wiertarki stołowej i szlifierki katowej.

  • #1055 30 Maj 2010 20:54
    zbeep
    Poziom 12  

    Kolego Chrusta

    Wymuszając przepływ powietrza w palenisku doprowadzasz do zwiększenia ilości
    dostarczanego tlenu w spalaniu węgla drzewnego lub brykietu (tak jak wcześniej zasugerowałeś).
    Efektem tego znacząco podwyższasz temperaturę spalania, która na dłuższą metę spowoduje przegrzanie i przepalenie ścianek obudowy paleniska kotła.
    Samego kotła nie da się przepalić dopóki jest w nim woda.
    W początkowej fazie uruchomienia paleniska dostarczenie zwiększonego przepływu powietrza ułatwi rozhajcowanie brykietu - i tu Ci przyznam rację pomysł a i owszem nie jest zły a skutkiem tego będzie podwyższone spalanie paliwa stałego ( co chwila będziesz musiał dorzucać węgla)

    Kolego Foxik20
    - podziwiam talent w rysowaniu szkiców w tutorial'u.

    do rzeczy:

    Foxik20 napisał:
    Wprawdzie temperatura w palenisku nie będzie olbrzymia, ale na pewno plastik nie będzie za nią przepadał. Dlatego przedstawiam skan mojego pomysłu na zamocowanie metalowego wentylatorka na wał silnika w warunkach domowych.


    i jeszcze jedno:

    Foxik20 napisał:
    Moim zdaniem wystarczy zwykły, mały silniczek mabuchi, a do niego nawet i własnoręcznie wykonane śmigiełko. Całość zabudować i umiejscowić tuż na początku komina.


    silniczki modelarskie "mabuchi"
    Zbuduj własną maszynę parową.

    Niestety mylisz się temperatura spalania brykietu lub węgla drzewnego przy podwyższonym przepływie tlenu jest znacząca około 1000 °C.
    Druga sprawa to to, że nie wziąłeś pod uwagę rozszerzalności liniowej śmigiełka i ośki pod wpływem temperatury - zwłaszcza obok paleniska na początku komina.
    Zamocowanie tego śmigła jakie zaproponowałeś nie sprawdzi się - wybity gwoździem otwór rozszerzy się i wszystko się poluzuje.
    Ponadto silniczki te mają z tyłu plastikową pokrywę w której umocowane są szczotki i łożysko ślizgowe wałka wirnika.
    W najgorszym przypadku plastik się stopi, izolacja drutu nawojowego którym jest nawinięty rotor (wirnik silnika) też się przepali a opływające spaliny dodatkowo będą utrudniały połączenie elektryczne ślizgających się szczotek po komutatorze.

    No i na koniec moje rozwiązanie:

    Po co kombinować z silniczkiem wraz ze śmigłem jak można wykorzystać rozwiązanie z lokomobili czy lokomotyw parowych tzn skierować wydech pary z silnika do wnętrza komina - tak ażeby dmuchająca para porywała za sobą spaliny.
    Oczywiście gdy nie ma pary (początek uruchomienie kotła) - to Houston mamy problem.

    Dodano po 11 [minuty]:

    cugi253 napisał:
    Problem polega na tym ze silnik tylko rusza a nie robi pelnego obrotu. Po obrocie wału i podniesienia popychacza popychasz zostaje w polożeniu górnym(gdyby popychacz byl zakonczony rolkami i "jeździl" z jednej strony po mimośrodzie a z drugiej po blaszce mysle ze bylo by ok).


    Zauważyłem kolego cugi253 że wykorbienia na wale korbowym masz co 180°.
    - i tu jest błąd, siły działające na wykorbienia równoważą się w martwych punktach
    suwów tłoka 1 i 2.
    Według mnie powinieneś ustawić korby względem siebie o 90°, ponadto złóż ten silnik do kupy tak żeby mechanizm tłokowo-korbowy i rozrządu właściwie były do siebie ustawione.

  • #1056 30 Maj 2010 21:11
    Foxik20
    Poziom 16  

    Wszystko by się zgadzało, kolego zbeep, ja tylko podałem swoją wizję na zamocowanie wiatraczka na wale silniczka... Może i kiedyś się to komuś przyda. Może...
    A nad samym pomysłem wspomożenia cugu, trzeba się zastanowić, bo tak jak mówiłeś, plastik się roztopi i ze "wspomagacza" zrobi się "utrudniacz".
    Dla ambitnych, można też się pobawić i oddzielnie wykonać wiatraczek, napędzany przez sam silnik. Wprawdzie sporo byłoby roboty, ale dokładnie zrobiony spełniałby zadanie :)

    Pozdrawiam

  • #1057 30 Maj 2010 23:24
    Chrusta
    Poziom 22  

    Foxik20 napisał:
    oddzielnie wykonać wiatraczek

    Tzn?

    zbeep napisał:
    Efektem tego znacząco podwyższasz temperaturę spalania, która na dłuższą metę spowoduje przegrzanie i przepalenie ścianek obudowy paleniska kotła.

    Grzać się trochę będą, ale nie wydaje mi się, żeby się przepaliły. Przykład: kiedyś musiałem wypalić małą puszkę. Położyłem ją na trochę na palenisku w piecu CO i wyjąłem ją jasno-czerwoną. A w palenisku aż się "gotowało" ;).
    W kociołku, który robię będzie co najwyżej węgiel drzewny lub brykiet i to z trochę "słabszym nadmuchem". Może jeszcze dodam układ, który będzie załączał wentylator co jakiś czas. Wtedy wątpię, żeby 1mm metalowe ścianki się stopiły. Pozatym temp. topnienia stali, żelaza wynoszą ok 1500°C.

    zbeep napisał:
    W najgorszym przypadku plastik się stopi, izolacja drutu nawojowego którym jest nawinięty rotor (wirnik silnika) też się przepali a opływające spaliny dodatkowo będą utrudniały połączenie elektryczne ślizgających się szczotek po komutatorze.

    Silniczek nie będzie zaraz przy palenisku. Zresztą... wyjdzie w praniu. Jeśli silnik będzie się topił, to może zrobię coś takiego:
    Zbuduj własną maszynę parową.
    Tzn. Albo silnik z boku komina, albo trochę wyżej nad kominem. Albo po prostu wentylator odśrodkowy, taki jak był przedstawiony w linku, który podałem kilka postów wcześniej. Silnik jest wtedy osłonięty blaszką.

    Zdjęcie mojego wentylatorka:
    Zbuduj własną maszynę parową.Zbuduj własną maszynę parową.
    Zdjęcia robię telefonem bo baterie w aparacie mam rozładowane. Akumulatorki już mi się ładują, więc jak ktoś będzie chciał to jutro dodam zdjęcia z cyfrówki.

    Ale się rozpisałem.
    Pozdrawiam. ;)

    EDIT
    Nie miałby ktoś planów jakiejś prostej tokarki? Bo przydałaby mi się, a na alledrogo są trochę drogie. Wakacje się zbliżają więc można by coś sknocić.

  • Megger
  • #1059 31 Maj 2010 11:40
    Chrusta
    Poziom 22  

    cugi253 napisał:
    Problem polega na tym ze silnik tylko rusza a nie robi pelnego obrotu. Po obrocie wału i podniesienia popychacza popychasz zostaje w polożeniu górnym(gdyby popychacz byl zakonczony rolkami i "jeździl" z jednej strony po mimośrodzie a z drugiej po blaszce mysle ze bylo by ok).

    Nie widzę przy twojej maszynie koła zamachowego.

  • #1061 31 Maj 2010 19:45
    cugi253
    Poziom 16  

    Chrusta myslisz ze kolo zamachowe jest konieczne?

  • #1063 04 Cze 2010 18:12
    cugi253
    Poziom 16  

    panowie znacie moze jakas tania firme u ktorej mozna wyciac laserowo małoseryjen elementy ze stali?

  • #1064 04 Cze 2010 20:54
    Kokakoala
    Poziom 9  

    Witam wszystkich konstruktorów maszyn parowych
    Ja również zastanawiam się nad taką maszyną . Chcę aby maszyna była nastawiona na siłę a nie obroty . Myślałem nad wykonaniem jej od podstaw ale zastanawiam się nad użyciem sprężarki (od ciągnika) .Czy takie rozwiązanie spełni swoją role ?
    Pozdrawiam

  • #1065 04 Cze 2010 21:12
    cugi253
    Poziom 16  

    mi sprezarka od ciagnik kojarzy sie z tłokiem o srednicy okolo 100mm i poteznym wałem, ogolnie ogromnymi gabarytami i masa. Co za tym idzie zbudowac kocioł aby byl w stanie dostarczyc dostateczna ilosc pary->niemożliwe( po pierwsze bezpieczenstwo- takiej wielkosci kotły moga wyrzadzic niezłe szkody, po drugie nagrzac do temperatury 100C tak ilosc wody). Marnie to widze

  • #1066 04 Cze 2010 23:20
    Kokakoala
    Poziom 9  

    do Cugi253
    Nie przesadzajmy z tym tłokiem średnica 45 mm to góra
    100 mm to ma tłok w silniku od ciągnika

  • #1067 05 Cze 2010 08:46
    cugi253
    Poziom 16  

    chyba 45mm a nie 450mm( przyjmujac ze to 45 mm to i tak strasznie duzo jak na maszyne parowa domowej roboty)

  • #1068 05 Cze 2010 21:25
    Kokakoala
    Poziom 9  

    Masz racją kolego Cugi 45 mm pisałem to późno i mi się pomyliło

  • #1069 06 Cze 2010 21:20
    konstruktor123
    Poziom 14  

    Witam.
    Wielu konstruktorów maszyn zadaje sobie pytanie "skąd wziąć cylinder oraz tłok" do maszyny parowej a w szczególności początkujący. Ostatnio pomyślałem sobie że może by tak wykorzystać zestaw cylindra oraz tłoka z repliki "ASG". Nie będę rozpisywał się co to jest itp. jeśli kogoś to interesuje niech wpisze sobie w gogle. Tłok oraz cylinder jest raczej ciężko dostępny i raczej drogi w sklepach internetowych ale można go nabyć na allegro za "grosze"
    a tu dokładniejsze zdjęcia (sorki za jakość) :
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.
    Myślę że w cylindrze nie trzeba by było nic zmieniać oprócz tego że dodać "zawory", jest on mosiężny i w środku ładnie wypolerowany. A co do tłoka to przydało by się dorobić drugi i można by wykorzystać gumową uszczelkę która jest w oryginalnym tłoku. Ale jeśli ktoś by się uparł mógł by zrobić coś z oryginalnego tłoka jednak jest on zaprojektowany w taki sposób że spręża tylko w jedną stronę, mogło by to być jego wadą ale dzięki temu jest on w cylindrze o wiele szczelniejszy ponieważ uszczelka jest dociskana do ścianek cylindra przez powietrze, które zostaje sprężane przez tłok.
    To chyba tyle ;) pomyślcie nad tym i jeśli w czymś się mylę to mnie poprawcie.
    Pozdro.

  • #1070 07 Cze 2010 21:20
    Chrusta
    Poziom 22  

    Witam.

    Dodaje trochę zdjęć mojego kociołka (jest jeszcze w budowie). Nie nitowałem wszystkich części do siebie, bo muszę jeszcze kilka rzeczy dorobić (drzwiczki, itp). Kociołek prawdopodobnie będzie umieszczony na przyczepce i będzie ciągnięty przez "przód" z silnikiem parowym, sterowaniem (będzie to zdalnie sterowany "samochód"). Myślę, że jak zrobię odpowiednią przekładnię to silnik nie stanie ;).

    Tył z kominem (jeszcze nie przyspawanym):
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

    I części przyczepione "na styk", żeby zobaczyć jak to będzie wyglądać:
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

    Baterie w aparacie oczywiście musiały się wyczerpać w najmniej odpowiednim momencie. Zdjęcia z komórki:




    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

    Zdjęcia z puszką, która będzie służyła jako kocioł:
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

    A z tego będą ruszta (metalowa siatka, którą kiedyś kładło się pod tynk):
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

    Jak macie jakieś pytania to pisać, chętnie odpowiem.

    Pozdrawiam.

  • #1071 08 Cze 2010 15:45
    konstruktor123
    Poziom 14  

    Kociołek ładnie się prezentuje, podobają mi się elementy nitowane i komin na obręcze ta rdza też daje trochę klimatu. ;)
    Nie podoba mi się tylko ten dezodorant.. na Twoim miejscu wykorzystał bym coś o grubszych ściankach, sam miałem kiedyś taki dezodorant jako kociołek i mi się dosyć szybko przepalił mimo że wlewałem do niego dosyć sporo wody.

  • #1072 08 Cze 2010 16:32
    Chrusta
    Poziom 22  

    Dzięki za komentarz ;).

    Komin jest owinięty drutem, żeby można było go pospawać ;p. Inaczej by się lekko "rozlazł". Chociaż może zostawię druty... Tzn. zrobię jakieś ładniejsze.

    Co do dezodorantu, to rzeczywiście ma trochę cienkie ścianki. Pomyślę jeszcze z czego można by zrobić kociołek... Jak macie jakieś pomysły to chętnie posłucham ;). W ostateczności sam wygnę z jakiejś grubszej blachy.

    Dodam jeszcze, że wszystko co prezentuję w tym temacie, robię przy użyciu standardowych narzędzi: wiertarka stołowa, ręczna piłka do metalu, młotek ;) itp, więc nie wszystkie elementy są dokładnie wykonane.

  • #1073 08 Cze 2010 17:05
    cugi253
    Poziom 16  

    Zbuduj własną maszynę parową.

    A moze taka butelka aluminiowa nadala by sie na kociolek? Ja mysle ze tak. Ścianka jest duzo grubsza niz od dezodorantu, jest szczelna.....no i najwieksza zaleta: mozna polaczyc przyjemne z pozytecznym. Jest to butelka po wodce o smaku jagodowym kupiona w tesco albo w lidlu. cena napewno nie przekracza 30 zł. Pojemnosc 0.7l. Kolego chrustra : przyjemny wieczor i zarazem masz kociolek:)

  • #1074 08 Cze 2010 20:39
    szympek;)
    Poziom 20  

    1. czy nada się gaśnica proszkowa 1 kg??(butla)
    2. kiedyś w biedronce były takie cukierki w puszkach zalutować puszkę i by było ale pytam na jak długo

    ps. w sprawie punktu 1 czym to grzać???

  • #1075 08 Cze 2010 20:51
    zohen
    Poziom 16  

    szympek;) napisał:
    1. czy nada się gaśnica proszkowa 1 kg??(butla)
    2. kiedyś w biedronce były takie cukierki w puszkach zalutować puszkę i by było ale pytam na jak długo

    ps. w sprawie punktu 1 czym to grzać???


    ... że się wtrącę:

    Aluminium - problem z uszczelnieniem wszelkich przepustów (wyjście pary, wskaźnik poziomu wody, zawór bezpieczeństwa, wlew wody). Chyba, ze mamy warunki spawania (lutowania) aluminium.

    Blacha żelazna - rozwiązanie na krótką metę, intensywne rdzewienie), nie najłatwiejsze lutowanie.

    Blacha mosiężna - łatwe formowanie, łatwe lutowanie, duża odporność na korozję.

    Jakby komuś to pomogło:

    http://spiritusmovens.blogspot.com/search/label/MODELE%20-%20%20ZABAWKI

  • #1077 08 Cze 2010 22:37
    zohen
    Poziom 16  

    Chrusta napisał:
    Lub kawałek rurki miedzianej o dużej średnicy.


    Oczywista oczywistość, tylko skąd taką "dorwać"?

    Namawiam do przemyśleń w temacie:

    Jak płomień palnika będzie opływał kocioł i przekazywał ciepło? Oby nie za dużo w komin lub w boczne ścianki paleniska. Chyba warto się sprężyć i wlutować kilka rurek mosiężnych (miedzianych) od spodu kotła! W kotle pionowym grzanie na dużej powierzchni nie stanowi problemu, ale w poziomym - mocno się sprawa komplikuje.

  • #1078 08 Cze 2010 22:40
    cugi253
    Poziom 16  

    Co do blachy aluminiowej zastosowałem zestaw naprawczy do dętek. Jest to zwykly wentyl posiadajacy dwie nakretki pomiedzy ktorymi wklada sie gume. U mnie to wyglada tak: wkladam dwie gumowe podkladki, nad nie poszezone podkladki M6 i skrecam na maxa. W tych miejscach nie ma zadnych nieszczelnosci

  • #1079 08 Cze 2010 22:45
    zohen
    Poziom 16  

    cugi253 napisał:
    Co do blachy aluminiowej zastosowałem zestaw naprawczy do dętek. Jest to zwykly wentyl posiadajacy dwie nakretki pomiedzy ktorymi wklada sie gume. U mnie to wyglada tak: wkladam dwie gumowe podkladki, nad nie poszezone podkladki M6 i skrecam na maxa. W tych miejscach nie ma zadnych nieszczelnosci


    Nie chcę wyjść na marudera, ale powiem Ci, że nie jest to najlepszy sposób (temperatura, ciśnienie, starzenie się gumy). Po jakimś czasie kłopoty nie wyjęte! No i, ten wentyl trzeba jakoś do środka wprowadzić!

    Zbuduj własną maszynę parową.
    Zbuduj własną maszynę parową. Zbuduj własną maszynę parową.

  • #1080 09 Cze 2010 06:50
    cugi253
    Poziom 16  

    No tak moze i masz racje. Ja z wprowadzeniem nie mialem problemu przez korek na druciku( troszke wkurzajace, ale do przejscia). A mam takie pytanie co do kotła przedstawionego przec Ciebie. "Wezownice" sa przylutowane do dwoch denek. Czy plomien palnika gazowego czy naftowego nie rozpusci cyny? Ja sobie to wyobrazam tak ze plomien działa bezposrednio wlasnie na te luty?

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME