Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

pomiar kąta obciążenia w silniku synchronicznym pomóżcie

don-kwiat 20 Lis 2006 12:24 2627 11
  • #1 20 Lis 2006 12:24
    don-kwiat
    Poziom 2  

    Poszukuję firmy lub osoby gdzie mógłbym dostać lub zrobić użądzenie do cyfrowego pomiaru kąta obciążenia w silniku synchronicznym(praca inżynierska),lub jakiś informacji na ten temat

    Pozdrawiam

    0 11
  • #2 20 Lis 2006 13:18
    gmp
    Poziom 19  

    Moze powiedzialbys co mozna by mierzyc zeby wyznaczyc ten kat? Jak sie domyslam chodzi o przesuniecie pola wirnika wzgledem pola stojana i pozniej pewnie wyznaczanie kata przy ktorym nastepuje zerwanie synchronizacji. Opisz to dokladniej,j jaki to jest typ silnika synchroniczengo, troche wiecej szczegolow. Nikeoniecznie ktos kto potrafi zbudowac urzadzenie musie miec wiedze o silnikach.

    0
  • #3 20 Lis 2006 13:58
    sp5wcx
    Poziom 33  

    Najprostsze z możliwych rozwiązań to zabudować na wale badanego silnika prądniczkę synchroniczną trójfazową o napięciu takim samym jak napicie zasilające silnik. Wstanie jałowym biegu silnika pomierzyć przesunięcie między napięciem sieci a napięciem uzyskanym z prądnicy. Ten kąt będziemy traktowali jako kąt odniesienia. Podczas obciążania silnika kąt ten będzie się zmieniał. Różnica pomiędzy wartością kąta podczas obciążania i biegu jałowego da nam rzeczywisty kąt pomiędzy polem stojana a wirnika. Do pomiaru kąta przesunięcia fazowego można spróbować wykorzystać gotowe przetworniki kąta, jakie stosuje się w bardziej zaawansowanych "kolumnach synchronizacyjnych".

    0
  • #4 20 Lis 2006 16:47
    gmp
    Poziom 19  

    Kolega sp5wcx nasuną mi jeszcze prostsze rozwiązanie, zamiast prądniczki nawale (co moze byc klopotliwe) zaistalowac czujnik przjscia przez ZERO (umowne zero okreslmy je 0stopni), z ktorego mamy sygnał co obrót. Drugim sygnałem byłby sygnał przejscia przez zero jedego z napięc, i różnica pomiędzy tymi syganlami byłaby kątem o jaki chodzi. Byloby to dla silnika o n=2 biegunów. Nie zastanawiałem sie jak byłoby to dla wiekszej ilości biegunów silnika.

    0
  • #5 20 Lis 2006 17:23
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    Moja teoria taka:

    1) Umieścić na wale tarczę ze szczeliną + jakiś transoptor lub układ z czujnikiem indukcyjnym + jakiś stalowe ramię lub cokolwiek podobnego wirującego na wale. Układ optyczny chyba najdokładniejszy.

    2) wykonać detektor wartości szczytowej lub przejścia przez zero (co łatwiejsze).

    3)Podłączyć to wszytko po oscyloskop (dwukanałowy), uruchomić silnik bez obciążenia. Wyregulować tarczę (lub co tam jest) na wale aby oba sygnały pojawiały się jednocześnie.

    Na podstawie przesunięcia w czasie obu sygnałów i kilku podstawowych informacji obliczamy upragniony kąt. Można zaprzędz do tego np. jakiś mikrosterownik jeśli to wymagane.

    4) wypić piwo w ramach dobrze wykonanej roboty

    0
  • #6 22 Lis 2006 20:11
    don-kwiat
    Poziom 2  

    Witam
    Wielkie dzięki za wasze propozycje:D

    Po rozmowach z promotorem doszliśmy do wniosku że musi być to takie urządzenie które na stałe zamocujemy na wale silnika(dobry pomysł z czujnikiem,tarczką)w celu całkowitego zabudowania silnika co ochroni nas przed dużym hałasem w sali laboratoryjnej.
    Musimy wyjść z gotowym odczytem na wyświetlacz cyfrowy na zewnątrz obudowy.

    I tu jes problem:!:
    Jak to zaprojektować i od czego zacząć?:cry::!:

    0
  • #7 22 Lis 2006 20:52
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    Proponuję zacząć od obliczeń. Przyjąć jakąś średnicę tarczy i obliczyć maksymalny czas między impulsem z detektorów elektrycznego i mechanicznego (znaczy związanego z wałem). Nie pamiętam jakie były maksymalne kąty obciążeń. Średnicę możesz też dobrać w taki sposób aby Ci się upraszczało w obliczeniach - dąż do czegoś takiego, że np. 1 ms opóźnienia to 1 stopień obciążenia. Chyba łapiesz o co mi chodzi. Dalej to już tylko jakiś prosty Atmega z najprostrzym wyświetlaczem i można opijać pracę ;)

    0
  • #8 23 Lis 2006 12:42
    gmp
    Poziom 19  

    don-kwiat napisał:
    Witam
    Wielkie dzięki za wasze propozycje:D

    Po rozmowach z promotorem doszliśmy do wniosku że musi być to takie urządzenie które na stałe zamocujemy na wale silnika(dobry pomysł z czujnikiem,tarczką).

    Nie bawilbym sie w jakas tarczke. Najlepiej zamocowac enkoder, masz gotowy precyzyjny sygnal o ploozeniu walu.
    Od czego zaczac, hm , jak nie znasz sie na elektronice ani na programowaniu mikrokontrolerow to trzeba znalesc czlowiek ktory sie na tym zna. Moze jakis kolega z elektroniki chce zrobic prace dyplomowa a nie wie co? Bo to sporo roboty, nie wiem czy ktos tutaj zrobi Ci to ot tak... w koncu masz byc inzynierem wiec chyba powienienes troche wlasnej incjatywy wykazac a nie bezradnie rozlozyc rece i plakac. Masz gotowe pomysly, wiec do roboty!

    0
  • #9 24 Lis 2006 18:57
    don-kwiat
    Poziom 2  

    witam

    To nie jest takie proste jakby się wydawało.

    Po założeniu czujnika na wał i dostaniu impulsu co dalej?
    Pomysł to porównanie (różnica) liczby impulsów wytwożonych przez napięcie zasilające w punkcie "0" a liczbą impulsów do czasu uzyskania sygnału z czujnika
    Jest kilka schodków
    Gdzie można dostać układy i schematy przejścia przez zero,układy generatora impulsów,układy logiczne do zliczania impulsów na koniec układy sumujące do korekty na nasze zero

    Musimy za każdym razem przed pomiarem wyzerować nasz pomiar (może potencjometr razem z licznikiem)

    Wszystkie układy muszą ze sobą współpracować muszą być o podobnych parametrach

    Ale jak to poskładać do kupy żeby zadziałało to jest pytanie?

    Pozdrawiam i proszę o pomoc będę bardzo wdzięczny.

    0
  • #10 24 Lis 2006 20:15
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    Układ przejścia przez zero to ze 3 tranzystory i chyba 2 rezystory. Nie potrzeba żadnych generatorów, liczników - sygnał przejścia przez zero i impuls z fotobramki wpuszczamy na mikrosterownik (najprostsza atmega za 2 zł) i programowo przeliczamy kąt i np. co 1 sekundę wysyłamy na wyświetlacz. Zastosowanie procka pozwala bardzo prosto na zrobienie portu i przesyłanie danych do komputera, co też może być pomocne. Co więcej, mając procek możemy pokusić się o wprowadzenie sygnałów takich jak prąd silnika (poprzez przekładnik) czy np. temperatura, mając sygnały z tarczy na wirniku na wyświetlaczu możemy pokazać też obroty. Programowanie procków i zbudowanie układu nie jest trudne, szczególnie jak mamy procek i tylko kilka elementów zewnętrznych.

    0
  • #11 24 Lis 2006 20:31
    don-kwiat
    Poziom 2  

    Ale jak za każdym razem będziemy chcieli zrobić nowy pomiar musimy znaleść nasze zero
    W tym celu również ma być ten licznik

    0
  • #12 24 Lis 2006 21:26
    Los_sandalos
    Poziom 27  

    Przyznam, że nie do końca znam silniki synchroniczne (stosowane conajmniej niezbyt często) ale wydawało mi się, że wirnik ma zawsze tak samo bieguny - tzn. wystarczy raz skalibrować. Jeśli nie to nie ma najmniejszego problemu - dokładamy przycisk "reset" i atmega sama automatycznie przyjmie aktualną różnicę w czasach impulsów jako poziom odniesienia (tak jak z tarowaniem wagi). To tylko parę linijek programu. Sugeruję abyś zapoznał się z możliwościami kontrolerów rodziny Atmega a zrozumiesz, że to wszystko jest do zrealizowania bez super zawiłego programu.

    0