Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nawijanie transformatora głośnikowego.

komar_23 20 Lis 2006 14:24 3148 5
  • #1 20 Lis 2006 14:24
    komar_23
    Poziom 10  

    Czesc. Wlasnie zabieram sie za nawijanie transformatora glosnikowego i mam pewien problem. Otoz ostatnio nawijalem trafo sieciowe, chcialem to zrobic jak najdolkadniej sie da, zebym mial wprawke przed trafem wyjsciowym. Czyli chcialem nawinac idealnie kazda warstwe zwoj przy zwoju. No i niestety nie udala mi sie ta sztuka do konca. Kiedy zaczynalem nawijac pierwsze uzwojenie (pierwotne), to nie bylo wiekszego problemu. Kluczem jest dokladnie zaczac i wykonac pierwsza warstwe, pozniej trzeba tylko ukladac zwoje miedzy zwoje poprzedniej warstwy (nawijalem bez przekladek). Pierwsze uzwojenie, dokladnie ostatnia jego warstwa skonczyla sie w polowie (tak na oko). Dalem przekladki i zaczelem nawijac uzwojenie wtorne (anodowe). No i tu pojawil sie maly problem, na poczatku wszystko szlo gladko i rowno, az doszedlem do miejsca, w ktorym skonczylo sie popszednie uzwojenie. W miejscu tym byl maly uskok, ktory powodowal ze aktulanie nawijany drut spadal mi i nie bylo mozliwosci nawiniecia zwoj przy zwoju no i jak tu sie spapralo to juz polecialo, kazda nastepna warstwa byla gorsza od poprzedniej (zwlasza w tym felernym miejscu) :( . W zwiazku z tym przyszla mi do golwy nastepujaca refleksja:

    Nawiniecie dokladnie warstwy na warstwie poprzedniej (ktora nie zajmuje calej szerokosci karkasu) jest praktycznie nie mozliwe, a co gorsza w sieciowym trafie bylo pol biedy, bo grubosc drutu miedzy tymi dwoma uzwojeniami byla mala. Pomyslalem sobie co bedzie kiedy bede nawijal w glosnikowym najpierw czesc uzwojenia wyjsciowego (w moim przypadku DNE0.6), ktore juz wiem ze tez nie zajmie calej szerokosci karkasu (czyli znow piekny uskok), a na nim uzwojenie anodowe (w moim przypadku DNE0.3)? Tutaj uskok juz bedzie bardzo duzy! Generalnie im grubszy drut warstwy "dolnej" i cienszy warstwy "gornej" tym uskok wiekszy i wykonanie porzadnie tej "gornej" warstwy staje sie jak dla mnie nie wykonalne.

    W zwiazku z tym chcialem sie zapytac, jak rozwiazac ten problem, bo jestem pewien ze jakos sie do cholery da!
    Szukalem troche ta temat samego wykonania transformatorow w sieci, ale nigdzie nie znalazlem strony, ktora by dokladnie omawiala to zagadnienie.

    Pozdrawiam KomaR

    0 5
  • #2 20 Lis 2006 17:34
    serwis
    Poziom 37  

    komar_23 napisał:
    .......Tutaj uskok juz bedzie bardzo duzy! Generalnie im grubszy drut warstwy "dolnej" i cienszy warstwy "gornej" tym uskok wiekszy i wykonanie porzadnie tej "gornej" warstwy staje sie jak dla mnie nie wykonalne.

    W zwiazku z tym chcialem sie zapytac, jak rozwiazac ten problem, bo jestem pewien ze jakos sie do cholery da!
    Szukalem troche ta temat samego wykonania transformatorow w sieci, ale nigdzie nie znalazlem strony, ktora by dokladnie omawiala to zagadnienie.


    Sprawa jest banalnie prosta. Stosujesz po prostu "ząbkowane" przekładki co warstwę i po problemie.

    Chyba ,że masz zamiar nawijać na specjalnym szablonie, jako uzwojenie bezkarkasowe.

    0
  • #3 20 Lis 2006 17:42
    Preskaler
    Poziom 37  

    Każdy "nawijacz" kombinuje jak może! Można nawijać warstwę a jeśli skończy się w środku to dopełnić nasączoną parafiną tekturą o grubości odpowiadającej DNE (np. 0,6). Można dać na wierzch dość twardą (sztywną - np. z preszpanu) i grubszą przekładkę a można też zalać to wszystko szelakiem, epidianem lub innym izolującym klejem a po stwardnięciu nie będzie już problemu.

    0
  • #4 21 Lis 2006 08:12
    komar_23
    Poziom 10  

    Cytat:
    Sprawa jest banalnie prosta. Stosujesz po prostu "ząbkowane" przekładki co warstwę i po problemie.


    A co to sa te "zabkowane" przekladki?

    Cytat:
    można też zalać to wszystko szelakiem, epidianem lub innym izolującym klejem


    A czy nie spowoduje to ograniczenie wypromieniowania ciepla przez uzwojenia?

    0
  • #5 21 Lis 2006 13:02
    serwis
    Poziom 37  

    komar_23 napisał:
    Cytat:
    Sprawa jest banalnie prosta. Stosujesz po prostu "ząbkowane" przekładki co warstwę i po problemie.


    A co to sa te "zabkowane" przekladki?


    Ząbkowane przekładki jest to po prostu izolacja, o szerokości większej od szerokości karkasu o ca. 6÷8 mm.
    Na nadmiarze tej izolacji , symetrycznie z obu stron, nacinasz "ząbki", które po nałożeniu tej izolacji są unoszone do góry i zapobiegają ześlizgiwaniu sie uzwojeń na dolną warstwę.

    Tak nawinięty trafo wygląda bardzo estetycznie, i masz przyjamniej tą pewność, że nie nastąpi przebicie skrajnych warstw.

    Nacinanie tych ząbków ręcznie jest czasochłonne, ale dla jednostkowego wykonania nie stanowi problemu.

    Ja, nawijając trafa w ilościach produkcyjnych, wykonałem bardzo prosta maszynkę, czyli wałek metalowy, oraz oś, na której są umieszczone presuwnie dwie zebatki, o odpowiednim profilu zębów, które nacinają.
    Jeżeli kiedys podejrzysz jakiś starszy trafo, to zobaczysz o co chodzi.

    W nowych konstrukcjach, produkowanych masowo, takich podkladek sie nie stosuje.Uważam, że produkowane(nawijane) są bardzo niestarannie, po prostu masówka.

    0
  • #6 27 Lis 2006 14:01
    pavyan
    Poziom 13  

    Witam!
    Kiedy nawijasz trafo głośnikowe i obliczona ilość zwojów wychodzi tak, że zostaje część warstwy niedokończona, to są dwa wyjścia:
    1) dowijasz do końca warstwę - dodanie do obliczonej ilości zwojów jeszcze nawet kilkudziesięciu nic Ci nie zepsuje, bo obliczenia i tak zaliczają się raczej do grupy "szacunkowych"- uwzględniasz to w ilości zwojów wtórnego, pewnie wyjdzie 1-2 zwoje więcej (przekładnia!). Tu tylko jedna uwaga: jeśli to stopień przeciwsobny, to TAKĄ SAMĄ ilość musisz nawinąć w drugiej, przeciwnej częsci, tej lustrzanej (i również każda sekcja MUSI być identyczna na zasadzie lustra, jeśli trafo jest sekcyjne - dodatkowo MUSI być wtedy na karkasie dzielonym, z przegrodą wklejoną idealnie pośrodku. Podczas nawijania pierwszej sekcji jednej połówki dobrze jest dać dopasowaną rozpórkę w drugiej, wtedy drut nie przesunie przegrody, a rozpierające siły są dosyć duże)
    2) nawijasz na pozostałą, pustą część kilka warstw papieru czy folii, która wyrównuje (imituje) warstwę i następna leży jak ulał.
    Trochę źle, że nie dawałeś izolacji międzywarstwowej, to bardzo ułatwia nawijanie każdej następnej warstwy. Tą izolację tnie się trochę szerszą, niż szerokość karkasu (ok. 2mm) i nacina na głębokość 2mm, wtedy skrajne zwoje nie spadają z krawędzi warstwy, bo końcówki (ząbki)zawijają się do góry i tworzą rodzaj korytka. Spadanie zwojów może być przyczyną przebić międzywarstwowych, a przepięcia mogą się w głośnikowym trafie zdarzyć - i właśnie głównie przed tym to chroni.
    Pozdrawiam, Pawyan.
    PS: sorry, poprzednicy już wiele wyjaśnili, powtarzam się:-)

    0
  Szukaj w 5mln produktów