Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Antygrawitacja Punkt Zerowy grawitacji

Reheaven 30 Kwi 2008 23:07 54288 211
  • #181
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Gdyby udało się pokazać istnienie choćby takiej możliwości, że grawitację da się sprowadzić
    do oddziaływania elektromagnetycznego - byłoby o tym głośno, i cały świat by się dowiedział.
    Jest z tym pewna trudność: nie udało się wykryć jakichkolwiek różnic masy bezwładnościowej
    i grawitacyjnej - a chyba powinny być, gdyby grawitacja pochodziła od oddziaływać EM, bo
    stosunek ładunku do masy różne cząstki mają różne, i dziwne by było, że te masy są takie
    identyczne - wypadałoby wskazać jakąś przyczynę tej identyczności.

    Pole magnetyczne przedstawiono jako poprawkę do pola elektrycznego wynikającą z teorii
    względności - dobrze to widać na problemie: czy dwa ładunki lecące równolegle mogą bardziej
    się przyciągać magnetycznie jako dwa prądy, niż się odpychają przez pole elektryczne?
    Jest tylko pewien problem: pole elektryczne pochodzące z jednego źródła nie tłumaczy
    wszystkich właściwości pola magnetycznego - na przykład jeśli pole magnetyczne jest
    silniejsze od elektrycznego - to jest coś takiego, jak tachiony...

    Elektron jak najbardziej ma moment magnetyczny - to się mierzy - i moment magnetyczny
    atomu wodoru pochodzi głównie od momentu magnetycznego elektronu, bo proton ma mały,
    a orbitalnego dla powłoki S nie ma (dla innych jest, ale to już jest atom wzbudzony).

    Na energię jonizacji dowolnego atomu nie ma prostego wzoru - bo elektrony, gdy jest ich wiele,
    oddziałują między sobą, i zabranie jednego zmienia energie wszystkich pozostałych.

    Jakieś teorie Michała Gryzińskiego widziałem, ale one nie tłumaczą tego, co obserwujemy.
    Gryziński nie uznawał mechaniki kwantowej, i usiłował wszystko tłumaczyć bez niej - stany
    atomu wodoru wprowadzając wnioski z mechaniki kwantowej jako postulaty. Kiedyś już tu
    pytałem kogoś, kto twierdził, że mechanika kwantowa jest zbędna, o wyjaśnienie polaryzacji
    fotonu - nie widziałem, żeby je podał. O ile pamiętam, Gryziński tego nie próbował.

    Nie przypominam sobie, żeby Gryziński został profesorem - znałem go jako docenta. A może
    ktoś zna wiarygodne źródło informacji o nadaniu mu tytułu profesora?

    Nie powiem, żebym tu przedstawiał szczególnie szerokie zainteresowania - niemal wszystko,
    o czym piszę, jest w programie studiów z fizyki, nawet na poziomie licencjatu, bez magisterium.

    Z tymi orbitami i temperaturą 2.7K to ten chemik naprawdę coś takiego twierdził?
  • OptexOptex
  • #182
    Z111
    Poziom 17  
    Pewnie że nie ma różnicy pomiędzy masą bezwładną i grawitacyjną, bo one są identyczne, zatem i równoważne.

    Skoro ładunki przeciwne w atomach mogą się odpychać, to identyczne mają prawo się przyciągać (w pewnych okolicznościach).

    Z tych korekt relatywistycznych nie wyprowadzisz przyciągania przewodów z prądem bez skracania przestrzeni, i dylatacji czasu, a takie coś to zwyczajny szkolny trick, a nie fizyka.

    Wszystko funkcjonuje w lokalnym otoczeniu, a nie w dowolnym układzie odniesienia, a sprawa typu: kto, co i jak widzi, albo synchronizacji zegarów są problemami teorii pomiaru, teletransmisji itp.

    Pole magnetyczne, po zmianie układu, przechodzi w elektryczne, a siła odśrodkowa na karuzeli zmienia się w dośrodkową - bardzo fajnie!
  • #183
    crr
    Poziom 10  
    kwalikowanie grawitacji jako oddziaływania za pomocą fali, to chyba przesada. Już chyba lepsza jest teoria dipolarnej grawitacji. A czym właściwie jest pole jak nie matematycznym obiektem. Ale wiadomo, że to pole musi być wyjaśnione jakoś naturalnie, i chyba teoria eteru, by tu pasowała( z małymi poprawkami). Mechanika kwantowa to przesadne wykorzystywanie aparatu matematycznego, przez ludzi którzy całkują i różniczkują gdy nie mogą. Po co komplikować świat, skoro on taki nie jest.
  • #184
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z111, czy masę bezwładną też chcesz tłumaczyć oddziaływaniami elektromagnetycznymi?
    A jak wtedy chcesz tłumaczyć fakt, że proton ma masę prawie 2000 większą od elektronu?

    Chyba jeszcze coś pokręciłeś co do zwrotu sił między ładunkami elektrycznymi.

    crr, czy teoria dipolarnej grawitacji (tak bym wnioskował z nazwy) wprowadza masy ujemne?

    Do was obu: nauka dość dawno temu przyjęła zasadę nazywaną brzytwą Ockhama.
  • OptexOptex
  • #185
    cranky
    Poziom 26  
    Reheaven czemu na skali kończysz na exp-16? Trzeba by dojść do długości rzędu stałej Plancka (co najmniej) mimo że nie wiemy co tam wrysować.
    _jta_ Czapki z głów! Mało kto przy tej wiedzy "zniża się" do dyskusji.
    Z elektronem - przejęzyczyłem (przepalcowałem) się. Chodziło mi o foton - jak może być zakrzywiany przez pole em skoro nie ma ładunku (a ma masę póki biegnie). Przeprowadziłem serię doświadczeń z anteną Yagi Uda ;) patrząc na nią ze wszystkich stron i świecąc latarką i nie zauważyłem żadnego ugięcia światła (żadnego innego niż na normalnych krawędziach przedmiotów). Ze wzgledu na moje ogromne zainteresowanie techniką wojskową sprzed 20 lat - czy byłbyś uprzejmy dać jakieś linki do doświadczeń z soczewkami z cewek? Poważnie.
    Co do braku relacji elektromagnetyzm/ grawitacja: brak jest też relacji prędkość/ czas czy prędkość/masa/wymiary liniowe. Obserwowalnych. W pewnym zakresie zmian. Trzeba jednak zauważyć że niewiele badań prowadzi się przy natężeniu pola koniecznym do wystąpienia np. efektu tunelowego. Kto wie czy człowiek w takim polu elektrycznym może:
    a) przechodzić przez ściany
    b) ugotować się w ułamku sekundy
    c) zostać rozerwany przez hemoglobinę
    (odpowiedzi przesyłać SMSem po 2,44 PLN)
  • #186
    Reheaven
    Poziom 10  
    Pokąbinujcie sobie czy da się za pomocą fal sprawić aby jakiś przedmiot się uniósł pomimo tego, że działa na nie grawitacja. Wiadomo że na Ziemi nie da się wykluczyć pola grawitacyjnego a jedynie zminimalizować skutki jego oddziaływania na dany przedmiot więc można zrobić urządzenie które mogło by sprawiać wrażenie antygrawitacji, choć nią by nie było. Więc można zacząć poszukiwania od fal w końcu kiedyś uda się odnaleźć grawitację pośród śmietniska zwanym falami, albo jest jeszcze inna metoda można prowadzić badania nad atomami zająć się fizyką kwantową. W końcu wszyscy chyba wiedzą że grawitacja działa na małe obiekty tak samo jak na duże, a skoro tak jest to na atomy też oddziałuje i może będzie można wyszukać grawitację porównując różne oddziaływania na atom, lub atomy w określonym środowisku i porównując tym samym wyniki.
  • #187
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: cranky
    Z anteną Yagi-Uda to chyba nie przeczytałeś zdania powyżej: Trudności polegają na tym, że rozmiary
    elementów muszą być mniejsze od długości fali
    - co np. dla światła czerwonego oznacza długości dipoli
    około 320nm (i grubości kilku nm) - czy użyłeś w doświadczeniu anteny z takimi dipolami?

    Zakrzywianie toru fotonu przez oddziaływania elektromagnetyczne: potrzebne są ładunki, na które by
    działało pole elektromagnetyczne fotonu - i trzecia zasada dynamiki Newtona każe, by na foton też
    działała taka sama siła, ale przeciwnie skierowana - to ładunki w materii powodują załamanie światła;
    w sumie to jest dość skomplikowane, bo pole fotonu oscyluje, i ruch ładunków w tym polu też.

    Doświadczenia z "soczewkami" z drutów to najnowsze badania - tegoroczne, nie sprzed 20 lat. ;)

    Brak relacji elektromagnetyzm/grawitacja: mamy materiały, które różnią się stusunkiem pól E-M
    wewnątrz nich do ich masy (niemal każdy materiał ma inny), a przyspieszenie grawitacyjne jest
    dla wszystkich takie samo - gdyby grawitacja pochodziła od elektromagnetyzmu, to dlaczego
    pola E-M w materiale nie zaburzają tej identyczności przyśpieszenia grawitacyjnego?

    :arrow: Reheaven
    Lewitacja diamagnetyka w polu magnetycznym jak najbardziej jest możliwa - w Wikipedii jest zdjęcie
    kawałka pyrolitycznego węgla (poza nadprzewodnikami najbardziej diamagnetyczny materiał, może
    bizmut ma zbliżone parametry, ale dużo większy ciężar) lewitującego w polu magnesów neodymowych;
    i chyba również żaby lewitującej w polu silnego elektromagnesu (woda jest diamagnetykiem).
    Da się również uzyskać stabilne utrzymywanie magnesu w polu magnetycznym, ale pod warunkiem,
    że znacznie bliżej tego magnesu, niż źródła pola, znajdą się jakieś diamagnetyki, np. coś z bizmutu.
    Oczywiście jak mamy nadprzewodnik, to o lewitację dużo łatwiej - i to kilka tysięcy razy.
  • #188
    Reheaven
    Poziom 10  
    jeśli chodzi o zakrzywianie światła nie tylko grawitacja zakrzywia światło, na granicy różnych stanów skupienia też jest zakrzywiane światło. a jeśli chodzi o te filmiki są rzeczywiście podawałem w postach linki do nich jest dużo takich filmików na youtube. Choć mi najbardziej podobają się i wydają skuteczniejsze mikrofale. magnes ma określone działanie nie podziała przy dużych odległościach zaś mikrofale potrafią na znacznie większe odległości działać. Jedyną wadą jest jednak to że dla człowieka są szkodliwe. Są jeszcze silniki jonowe które mają większą sprawność przy mniejszym niższym ciśnieniu gazu w którym się znajdują. Są też silniki promieniotwórcze działają na zasadzie podobnej do silnika jonowego z tym że wyrzucają zjoonizowane pod promieniowaniem cząstki przez co zaniechano nad nimi jakichś poważniejszych prac, przez to że bardziej szkodzą zdrowiu. Ale w kosmosie na satelitach i tak stosują pierwiastki promieniotwórcze bo jest to skuteczne i długoletnie paliwo.
  • #189
    serwal
    Poziom 20  
    Reheaven napisał:
    jeśli chodzi o zakrzywianie światła nie tylko grawitacja zakrzywia światło, na granicy różnych stanów skupienia

    Załamywane nie zakrzywiane a wynika to z różnicy prędkości światła w tych ośrodkach.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Refrakcja

    Natomiast zakrzywienia światła można dokonać dzięki silnemu polu eletromagentycznemu, 3 albo 4 lata było dość głośno o tym.
  • #190
    Z111
    Poziom 17  
    Standardowo przyjmuje się, że masa to energia elektromagnetyczna dzielona przez c2.

    Z tego wynika promień klasyczny elektronu, częstotliwość de Broglie'a, fala Comptona i cała reszta.

    Natomiast bezwładność nauki podobnie wyliczymy, ale w tym przypadku nie należy dzielić przez c2.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Ten chemik o którym mówiłem nazywa się Kanarev - można znaleźć poprzez w google...
  • #191
    brofran
    Poziom 38  
    Z111 napisał:


    Natomiast bezwładność nauki podobnie wyliczymy, ale w tym przypadku nie należy dzielić przez c2.

    ...


    Dodam że dyletanctwo + bezwładność nauki należy mnożyć przez c2. :D
  • #192
    crr
    Poziom 10  
    co do mas ujemnych, kwarków, mas wszystkiego i grawitacji, to ta teoria jest ciekawa
    http://www.broks2006.republika.pl/index.htm
    teoria dipolalarnej grawitacji wprowadza masy ujemne, ale w "świecie sprzężonym" do naszego(poczytaj sobie dr Pająka, pomiń teorie o kosmitach:)
  • #193
    Z111
    Poziom 17  
    Polaryzacja światła spolaryzowanego liniowo na dwójłomnym krysztale jest pięknie wyjaśniona (klasycznie):
    sin^2(a) + cos^2(a) = 1,
    tyle tu wystarczy, bo nie ma innej możliwości, dlatego że:

    1. oba kanały są równoprawne,
    2. prawdopodobieństwo przejścia przez zwyczajny polaryzator (==jeden kanał) wynosi: p = sin^2(a).


    Jak przebiega ten proces polaryzacji i na czym polega całe zjawisko, to już zupełnie inna sprawa.


    A ten Pająk jest bardzo ciężki... kiedyś próbowałem nawet zbadać co on wymyślił. Zacząłem czytać, i przeczytałem spory kawał, i jeszcze jeden, następny, piąty, itd... nie wytrzymałem, rozwleczone to wszystko, zero konkretów... cholera wie o co mu chodzi.
  • #194
    cranky
    Poziom 26  
    _jta_ napisał:
    :arrow: cranky
    Z anteną Yagi-Uda to chyba nie przeczytałeś zdania powyżej: Trudności polegają na tym, że rozmiary
    elementów muszą być mniejsze od długości fali
    - co np. dla światła czerwonego oznacza długości dipoli
    około 320nm (i grubości kilku nm) - czy użyłeś w doświadczeniu anteny z takimi dipolami?
    Doświadczenia z "soczewkami" z drutów to najnowsze badania - tegoroczne, nie sprzed 20 lat. ;)

    Jeśli dobrze rozumiem to mogę w domowych warunkach zmajstrować soczewkę co najwyżej na radar (przyda się w samochodzie ;) )
    Te doświadczenia to zachód, wschód czy daleki wschód? Jeszcze raz proszę o jakieś linki. Czytałem kilka lat temu o próbach niewidzialnego samolotu w USA ale nie jestem pewien co do metody. Musze poszukać.
  • #195
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: Z111 - nie pytałem o polaryzację światła, tylko fotonu - samo światło, rozumiane jako fala
    elektromagnetyczna, nie potrzebuje mechaniki kwantowej do wyjaśnienia swoich właściwości.

    :arrow: cranky - niestety nie zdążyłem dzisiaj zajrzeć do biblioteki, żeby to sprawdzić... może jutro;
    niewidzialność w zakresie optycznym to najnowsze osiągnięcia w laboratoriach na najwyższym
    poziomie, a i tam musieli się dobrze napracować - nie ma mowy o tym, żeby to zrobić w domu.
  • #196
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Reheaven napisał:
    w kosmosie na satelitach i tak stosują pierwiastki promieniotwórcze bo jest to skuteczne i długoletnie paliwo.
    Stosuje się układ: kawałek materiału promieniotwórczego, który na skutek rozpadów się nagrzewa
    (bo wprawdzie jakieś cząstki uciekają, i unoszą ze sobą energię, ale to jeszcze zależy od reakcji, przy
    rozpadzie alfa, jeśli nie towarzyszy mu np. gamma, cząstki alfa może zatrzymać choćby kartka papieru, tak
    silnie są hamowane - najwyżej mogą wybić jakiś elektron, wzbudzić atom że wyśle kwant promieniowania
    rentgenowskiego - to średnio daje małe straty, cała reszta podgrzewa materiał promieniotwórczy),
    i ciepło jest wykorzystywane przez termoogniwo. Wadą jest niska wydajność - ostatnio NASA próbuje,
    czy nie da się uzyskać większej mocy z tej samej ilości ciepła przy użyciu silnika Stirlinga.
  • #197
    Fyszo
    Spec od GSM
    _jta_ napisał:
    ... Wadą jest niska wydajność...
    Raczej niska sprawność, bo wydajność jest ogromna.
    Wracając do tematu, wiem jak kusząca jest perspektywa takiej 'ładnej' symetrii w modelu standartowym, stąd różne teorie o grawitacji. Zamiast kierować parę na gwizdek (tu na forum) - co jest również trochę pouczające - lepiej chyba poczytać coś ala "Krótka historia czasu", "Boska cząstka" (-tu chodzi o grawitację). Nie sądzę aby większość chciała analizować oktety kwarków, albo rozwiązywać stan energetyczny ciężkich atomów.
  • #198
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Sprawdziłem, gdzie jest ta informacja o niewidzialności. "Wiedza i życie", marzec 2008, str. 31;
    "czapkę-niewidkę" na zakres optyczny zrobiono na University of Maryland; niestety raczej małą
    - nawet krasnoludek (o rozmiarach, które by pasowały do bajek) jej nie założy; ale bakteria tak.
  • #199
    cranky
    Poziom 26  
    "Pierwsza czapka-niewidka. Koncentryczne pierścienie z metamateriału odchylają promieniowanie mikrofalowe w taki sposób, że opływa ono obszar w centrum. Osłona zapewniała niewidzialność tylko względem fal o jednej długości i tylko w jednym wymiarze - w płaszczyźnie krążka."
    Rewelacja! nie w jednym tylko 2 wymiarach - płaszczyzna, niezależnie od kierunku! Czyli np. krasnoludka w takiej czapce nie sposób ugotować.
    Tylko co to WTF jest metamateriał? Pokazują coś w miarę mechanicznego, a przecież oczywistością jest zejście w skali konstrukcji do rozmiarów cząsteczkowych i atomowych - co powoduje zmniejszenie też długości odginanych fal. Mam nadzieję że rentgenowskie soczewki jeszcze nie działają (co i oby jak najdłużej).
    Co do kwestii najnowszych doświadczeń - a jaki kraj poza Polską i Burkina Faso pozwoliłby na publikację wyników tak oczywiście przydatnych i sensacyjnych badań (vide odkrycie kwazarów).
  • #200
    _jta_
    Specjalista elektronik
    O ile dobrze zrozumiałem, te same techniki posłużyły w praktyce do tego, żeby zrobić bodajże
    okręt podwodny, którego nie wykrywają sonary - też "niewidzialność", tylko dla ultradźwięków.

    I również jeśli chodzi o fale EM, to już zrobili na światło widzialne - nie zauważyłeś czytając?

    Rentgenowskich nie ma szans zrobić - zakres UV sięgo do 10nm, więc trzeba by zrobić dipole
    o rozmiarach około 4-5nm na najdłuższe fale rentgenowskie, a to już jest stała sieci kryształu.
  • #201
    cranky
    Poziom 26  
    _jta_ napisał:
    O ile dobrze zrozumiałem, te same techniki posłużyły w praktyce do tego, żeby zrobić bodajże
    okręt podwodny, którego nie wykrywają sonary - też "niewidzialność", tylko dla ultradźwięków.

    Nie, technika niewykrywalności dla sonaru to obłożenie korpusu gumą pochłaniającą dźwięk - z otworkami o odpowiedniej średnicy. Niestety sonary też maja różne zakresy - trzeba robić kilka różnych warstw. Idea z IIWW, stosowana do dziś (nasze okręty podwodne tak mają). Tak więc pochłanianie, nie ugięcie.
    _jta_ napisał:

    Rentgenowskich nie ma szans zrobić - zakres UV sięga do 10nm, więc trzeba by zrobić dipole
    o rozmiarach około 4-5nm na najdłuższe fale rentgenowskie, a to już jest stała sieci kryształu.

    Nie ma szans żeby pojazd jeździł bez konia, jak mawiali przodkowie. Nie ma szans na tranzystory jednoatomowe, na przekroczenie częstotliwości pracy procesora powyżej 1GHz (widziałem takie wyliczenia). Nauka jest fascynująca w zdolności do przekraczania progów możliwości. ;)
  • #203
    sfera2
    Poziom 14  
    Był w telewizji program o pracach nad sztucznym kameleonem. Ciekło kryształowy ekran w postaci peleryny miał wbudowane w tylnej części mikro kamery, które filmowały tylny plan automatycznie wyświetlany z przodu. Bardzo ciekawy był efekt, ruch ekranu zaznaczał kontury i fałdy na ekranie, ale przy nieruchomym płaszczu-ekranie całość wtapiała się w tło zanim jak kameleon.
  • #205
    Fyszo
    Spec od GSM
    Na to jest metoda w postaci ledów zamiast lcd. Ale i tak problemy konstrukcyjne są duże. Np. wykrywanie dokładnej symetrii dla zmiennych kształtów. Bo wiadomo że ściana ma 2 strony i jedną filmujemy a na drugiej wyświetlamy. A co w przypadku człowieka? Bez super mocy obliczeniowej to można co najwyżej maskować proste bryły matematyczne.
  • #206
    sfera2
    Poziom 14  
    Prawdopodobnie na zdjęciu zrobionym polaroidem byłby widoczny.

    Program kameleona miał początek od metody niebieskiego ekranu. Stosowanego jeszcze do dziś w niektórych studiach telewizyjnych. Polega on na filmowaniu niebieskiego ekranu a następnie zastąpienie tego koloru przez nałożenie filmu z jakimś widokiem.

    Jeśli postawimy człowieka ubranego w ubranie tego samego koloru to zniknie on przed ekranem. Najwyżej będą widoczne tylko kontury jego postaci i to tylko podczas ruchu.
  • #207
    Fyszo
    Spec od GSM
    I tak byłby widoczny bo niedoskonałóść odwzorowania powodowałay nieostrość obszaru. Ten mechanizm można użyć bardziej do maskowania (np. czołgi na pustyni, samochody na drogach itp.). Tylko tu jest inny problem bo obiekt zaburza światło (cień, ciemność pod spodem itd.)
  • #208
    sfera2
    Poziom 14  
    Obraz oglądany przez szybę różni się od obrazu oglądanego bez tej szyby. Nawet dwóch ludzi widzi inaczej ten sam obraz.
    Widzenie to interpretacja zbioru impulsów przez mózg.
    Hipnoza jest techniką produkcji takich impulsów nawet kiedy ich niema.
    Jednym słowem widzenie to tylko zmysł względnego odbierania obrazu
  • #209
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Znam człowieka, który stale nosi szkła kontaktowe polaryzujące. Świetnie zauważa oblodzenie drogi.

    Możliwości oka u różnych osób są różne, ale jakaś technika może to wspomagać. Istotne jest, że są
    jakieś parametry określające, co można zobaczyć - np. taka wielkośc fizyczna jak widzialność (i jak
    można intuicyjnie oczekiwać, obiekt o widzialności 0 jest niewidzialny, o widzialności 1 widać idealnie).

    Sprawa widzenia tego, czego nie ma - czyli złudzeń wzroku - to cała dziedzina wiedzy. Hipnoza nie jest
    potrzebna do ich występowania - wystarczy obraz skomponowany tak, by wywoływał złudzenie wzroku.
    A poza tym nie mam informacji, by hipnoza produkowała impulsy dochodzące z oka - wydaje mi się, że
    raczej produkuje wrażenie widzenia w samym mózgu, chociaż tych impulsów nie ma.
  • #210
    sfera2
    Poziom 14  
    Nie mówię o okulistycznych możliwościach oka tylko neurologicznych. Oko wysyła do mózgu pewien zbiór impulsów które mózg przetwarza na porównując ze zbiorami umieszczonymi w pamięci.
    W czasie hipnozy obrazy zapisane w pamięci są odbierane jako widziane i zahipnotyzowany je widzi jakby na nie właśnie patrzył. steruje nimy zmysł słuchu a nie wzroku.

    Policjant spisujący zeznania często spotyka się z całkiem sprzecznymi opisami tego samego wypadku, widzianego przez światków. Nawet widziane kolory samochodu potrafią być inne.
    Zwierzęta polujące nocą, podczas filmowania kamerą podczerwieni świecą oczami jak lampkami, ludzkie oczy już tak nie świecą.
    zmysł wzroku jest różnie rozwinięty u rużnych osobników