Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lokalizacja usterek, sprawdzanie diody, tranzystora.

28 Lis 2006 18:09 2958 9
  • Poziom 17  
    Cześć

    Szukałem w google ale nie znalazłem satysfakcjonujących efektów:|.Słyszałem że usterki można lokalizować na wile sposobów np.metodą freonu. Oczywiście nie chodzi mi o zlokalizowanie np. czy kabel jest cały czy nie ma przerw, bo ta wiem, ale idąc z rozwojem tzn za rok wybieram sie do technikum i nie chce się tam zbłaźnić chce coś wiedzieć, a mianowicie ja można sprawdzić czy np. tranzystor jest sprawny albo czy dioda prostownicza spełnia swoje zadanie jak to sprawdzić

    Dzięki za pomoc:!::!:
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Postawą lokalizacji usterek elementy czy też całego urządzenia jest znajomość zasady jego działania.
    Do badania elementów o których piszesz wystaczy zwykły omomierz (np. w mierniku uniwersalnym) za pomoca któego sprawdzasz rezystnację złącza p-n. W przypadku sprawnej diody w kierunku przewodzenia powinna mieć oporność około ~600 Ohm, a w kierunku zaporowym (+ na katodę) nie powinna przewodzić.
    Jeśli jest przebita i zwarta to będzie miała rezystancję około 0 Ohm w obydwu kierunkach.
    Jeśli "przepalona" to miernik powinień wskazywać maksymalną rezystnację w obydwu kierunkach.
    Podobnie z tranzystorem. Jako przyszły adept technikum na pewno wiesz że składa się on z dwóch połączonych złącz p-n, o cechach podobnych do zwykłej diodyi dlatego sprawdzasz go podobnie traktując go jak dwie diody połaczone:
    a) anodami w przypadku tranzystora NPN
    b)katodami w przypadku PNP
    Możesz także sprawdzać spadek napięcia na złączu, który powinien wynosić około 0,6 V.
    Nie powinno także być przewodzenia pomiędzy kolektorem a emiterem.
  • Poziom 17  
    Tek ale w układzie omomierz będzie nie tylko odczytywał opór kolektor-emiter ale także we wszystkich innych kierunkach, i jeszcze możecie mi odpowiedzieć na pytanie o lokalizacją usterek metodą termiczną po przez spray freeze odrazu mówię że zamraża do -65C
    :arrow:Link do teko spreja:arrow:http://www.betatronic.home.pl/cgibin/shop?info=CSFREE65&sid=4c9ed18d
  • Poziom 13  
    Według mnie do lokalizacji uszkodzeń najlepiej wykorzystać stary dobry zestaw: oscyloskop, multimetr i swoją wiedzę.
  • Poziom 43  
    Witam,
    moim zdaniem (a piszę to na podstawie wieloletniej praktyki), to przede wszystkim potrzebna jest rzetelna wiedza (przynajmniej teoretyczna) na temat naprawianego urządzenia, potem dokumentacja techniczna danego urządzenia, by nie brnąć w gąszczu połączeń i posługiwać się metodą towarzysza Macanowa.
    Dopiero na następnym miejscu postawiłbym odpowiednie środki techniczne do sprawdzania postawionych hipotez odnośnie uszkodzenia.
    Oczywiście miernik uniwersalny jest tu bardzo pomocny, ale nie zawsze; często, gęsto, potrzeba użyć oscyloskopu, czy jeszcze bardziej skomplikowanej aparatury kontrolno-pomiarowej.
    Wszystko zależy od zastanej sytuacji, owy FREEZE 75 od Kontakt Chemie też niekiedy jest pomocny przy sprawdzaniu wpływu temperatury na pracę podzespołu.
    Teoreryczna znajomość zastanych podzespołów pozwala zlokalizować i usunąć uszkodzenie bez DT, co bardzo często ma miejsce w sprzęcie przygodnie nabytym, ale "porządny muzyk" nie lubi "grać" bez "nut", czyli a vista... :D

    Pozdrawiam
  • Specjalista elektryk
    Zamrażaczem można wykryć tzw. "zimne luty". Jest to jeden z milionów rodzajów usterek, które występują w sprzęcie elektronicznym.
  • Poziom 17  
    Teraz widze ze początkujący nie może zlokalizować usterek np.w magnetowidzie oczywiście można kombinować ale więcej z tego szkody jak pożytku.
  • Poziom 13  
    Akurat w magnetowidzie to najczęściej siada mechanika. Ale nie zniechęcaj się. Czasem nawet elektronikom z doświadczeniem zdaża się nie wykryć usterki bo czasem naprawi się coś przypadkiem. Nie zniechęcaj się i załatw sobie jakiś np. stary telewizor i poeksperymentuj z wylutowanymi lub uszkodzonymi elementami. Takie uczenie jest lepsze niż najlepsza szkoła. Ja osobiście uczyłem się na Rubinie 714 i Unimorze Neptunie. Większość nowych telewizorów(najczęściej się naprawia telewizory) działa podobnie tyle że zamiast pojedynczych tranzytorów lub płytek sa scalaki TDAxxxx. Jeszcze raz powtarzam NIE ZNIECHĘCAJ SIĘ!!!
    :D

    Dodano po 6 [minuty]:

    P.S. Jeśli coś uszkodzisz jeszcze bardziej to trudno. Ale większość elektroników-entuzjastów uczy się w ten sposób. Ja się tak uczyłem. A jeśli chodzi o wiedze książkową to polecam SZTUKĘ ELEKTRONIKI P. Horowitza i W. Hilla - dobra książka(ok 60 zł, 2 tomy).