Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ElwronSklep Elwron
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stroboskop - jaki zastosować palnik i transformator?

29 Lis 2006 21:47 4349 21
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Poziom 42  
    Typ palnika nie ma znaczenia, każdy pasuje np. tzw. świński ogonek

    Transformator - to transformator wyzwalający (transformator WN do stroboskopu; transformator do palników ksenonowych), i o takie coś trzeba pytać
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Post był raportowany.
    Przeniosłem z: Audio
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Poziom 43  
    Witam,
    adie napisał:
    Jaki palnik i transformator zastosować do stroboskopu przedstawionego na foto prosze o typ (Oznaczeni) palnika i transformatora.

    palnik np. IFK-120. W zamierzchłych czasach budowy realnego socjalizmu, taki transformarmator impulsowy nawijałem sobie samodzielnie na kawałku pręta ferrytowego od anteny radioodbiornika.
    Najprościej to weź ów kawałek pręta o średnicy 7mm i długości ok. 30mm i najpierw nawiń warstwo i równo ok. 500zw DNE-0,10 uzwojenia pierwotnego, wyjdzie tego kilka wartw.
    Warstwy uzwojeń musisz izolować i to dobrze oraz sam rdzeń na początek też (fuszerkę zweryfikuje pierwszy impuls zapłonowy), np. folią poliestrową z rozebranego odpowiedniego kondensatora (tylko musi to być folia bez metalizacji).
    Uzwojenie pierwotne (to te w obwodzie rozładowania kondensatora) powinno liczyć ok. 50zw drutem nawojowym DNE-0.30 (do 0,50) i należy je nawinąć na wierzchu jednowartwowo, ale przedtem warstwa izolacji i tu dodatkowo może być sztywny papier o grubości ok. 0,10mm
    Tylko przypominam tu o ścisłym nawijaniu i zabezpieczeniu uzwojenia przed przemieszczeniem się od sił dynamicznych, a pochodzących od przewodnika wiądącego prąd elektryczny.

    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Ja bym nie polecał nawijania samodzielnie trafa impulsowego.. W kazdym sklepie elektronicznym bez problemu mozna dostac... trzeba pytac o transformator impulsowy, albo od lampy błyskowej.
  • Poziom 27  
    Zerknęłem na ten schemat z linka i zdaje się, że ktoś "trochę" przedobrzył z kondensatorami. Kiedyś budowałem dużo takich stroboli i kondensatory były zdaje się 10µF.
  • Poziom 42  
    Bo to jest wersja "ztuningowana", a potem są pytania dlaczego palą się rezystory R1, R2, R3, kondensatory puchną i wybuchają.
  • Poziom 27  
    Należałoby napisać raczej "ztjuningowana" bo to bardziej oddaje inwencję "artysty".
    Nie pamiętam dokładnie ale takie kondzioły to można dać w przypadku pracy ifk 120 w lampie błyskowej. Błysk raz na minutę, trwałośc kilkaset błysków. W wersji jak na schemacie nie zmieniono (na szczęście) rezystorów dzięki czemu na szczęście kondensatory nie nadążą się ładować na max napięcia.
  • Poziom 43  
    Witam,
    tak każdy palnik to nie bardzo, ponieważ te wysokonapięciowe z maksymalnym napięciem pracy 550V to przy 300V na elektrodach "palić" nie bardzo chcą, to wiem z autosji.
    Dlatego też najlepszy i pewny jest tu (oraz "mocny"; 350V przy 800µF raz na 10sekund błysk) wspomniany IFK-120, a z innymi to różnie bywa.

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    To ten transformator co go pokazałem będzie dobry do tego IFK-120 ??
  • Poziom 43  
    Witam,
    adie napisał:
    Czyli palnik można zastosować każdy i nie wybuchnie tylko będę działał :?: a co do trafo to mam zamiar kupić to co na fotce. a schemat mam zamiar zrobić taki czy on rusz??

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1331547#1331547

    o układzie stroboskopu jak w powyższej lince ostatnio dyskutowano tam:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3239967#3239967
    Ostrzegam ponownie, tamten układ z podwajaczem napięcia ma zbyt duże napięcie dla żarników (palników) niskonapięciowych typu IFK-120, o możliwych skutkach napisałem we wskazanej lince, więc nie będę powtarzał się.
    Również palnki średnionapięciowe (do 550V) przy napięciu 670V na okładkach kondensatora mogą ulec zniszczeniu w trakcie błysku, mimo nie przekroczenia dopuszczalnej wartości energii zgromadzonej w kondensatorze.
    Reasumując; w trakcie prób należy zachować daleko idącą ostrożność i to z powodu wysokiej wartości napięcia na kondensatorze, oraz należy liczyć się z możliwością rozerwania palnika i okaleczenia (oczy) odłamkami szkła kwarcowego.
    Zwracam też uwagę, by nie patrzeć bezpośrednio na palnik w trakcie błysku, grozi to przykrym podrażnieniem siatkówki oka, co może zakończyć się zapaleniem spojówek, a czego doświadczyłem w młodości, eksperymentujac z ładunkami magnezji (używana do błyskowego oświetlenia przy fotografowaniu przed nastaniem ksenonowych lamp błyskowych).

    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Witam,
    adie napisał:
    To już moje ostatnie pytanie i zamykam temat jednak poskładałem kit j-23 teraz czy trafo TZ-1 0,3/11kV się nada do niego jako trafo wyzwalające?? palnik będzie IFK 120 zamieszczam też schemat tego kitu.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=88345#88345

    po raz kolejny OSTRZEGAM powyższa linka prowadzi do układu stroboskopu z podwajaczem napięcia, czyli na szeregowo połączonych kondensatorach przy dodatniej tolerancji w sieci energetycznej +15% można spodziewać się napięcia stałego do:
    Ust = 2•√2•230•1,15=748V, przy takiej wartości napięcia na elektrodach niskonapięciowy palnik (do 350V) typu IFK-120 często eksploduje w trakcie błysku. ! ! !
    Rozpryskujące się szkło kwarcowe może poważnie zranić, szczególna uwaga na oczy.
    Takich przypadków widziałem na własne oczy kilka, na szczęście za każdym razem palnik był zamocowany w odbłyśniku fotograficznej lampy błyskowej i osłonięty od przodu szybką.
    Tu schemat o którym piszę, by nie było wątpliwości:

    Stroboskop - jaki zastosować palnik i transformator?

    Odnośnie rzeczonego transformatora impulsowego nie mogę nic napisać, ponieważ owego nie widziałem na oczy.

    Pozdrawiam
  • Poziom 27  
    UKład z podwajaczem napięcia współpracuje poprawnie z IFK120. Kwestia tylko energii błysku. Napięcie o zbyt dużej wartości może jedynie samoczynnie wyzwolić błysk. Uszkodzenie palnika grozi w przypadku zbyt dużej energii rozładowania. IFK radzi sobie z energią 120 J. Jak wiadomo energię liczy się ze wzroru CU²/2. Oczywiście praca palnika jako stroboskop jest pracą długotrwałą co wymusza bardzo znaczne zredukowanie energii pojedyńczego wyładowania ze względu na trwałośc i nagrzewanie palnika.
  • Poziom 43  
    Witam,
    Los_sandalos napisał:
    UKład z podwajaczem napięcia współpracuje poprawnie z IFK120. Kwestia tylko energii błysku. Napięcie o zbyt dużej wartości może jedynie samoczynnie wyzwolić błysk. Uszkodzenie palnika grozi w przypadku zbyt dużej energii rozładowania. IFK radzi sobie z energią 120 J.

    Kolego :arrow: Los_sandalos skąd te dane? Chyba mówimy o dwóch różnych palnikach (żarnikach) typu IFK-120. Dla napięcia 350V na okładzinach kondensatora byłaby to pojemność:
    C = 2•W/U² =2•120J/350^2=(1.959184E-0003)F=1960µF
    Prawie dwa i pół raza za dużo dla długotrwałej pracy tego palnika. Producent 35 lat temu zalecał maksymalną pojemność 800µF przy 350V.
    Należy dopowiedzieć, iż dla maksymalnej pojemności w DT jest napisane o jednym błysku raz na dziesięć sekund.
    Jeden palnik pracuje, a drugi wybucha. Skoro producent podaje maksymalne napięcie pracy dla tego typu palnika na 350V, to stosowanie napięcia dwukrotnie wyższego uważam za czyste szaleństwo.

    Los_sandalos napisał:
    Jak wiadomo energię liczy się ze wzroru CU²/2. Oczywiście praca palnika jako stroboskop jest pracą długotrwałą co wymusza bardzo znaczne zredukowanie energii pojedyńczego wyładowania ze względu na trwałośc i nagrzewanie palnika.

    Prawda, ale też nie jest trudno znaleźć wartość częstotliwości powtarzania błysku, przy której dopuszczalna moc średnia błysków zostanie przekroczona.

    Pozdrawiam
  • Poziom 27  
    Przyznaję, że nie sprawdzałem energii błysku u producenta IFK-120 (to jakie ruskie chyba) ale wydaje się to logiczne - oznaczenie z energią.
    Moje stwierdzenie wydaje się potwierdzać np stronka: http://radioserwis.pl/product_info.php/produc...d/555?osCsid=b88e6258c799c95d971a23c8fe7d4ac8
    gdzie jak byk pisze 120 J. Pojemność jaką wyliczyłeś wynika z tego, że przyjełeś 350V a przy podwajaczu napięcia mamy powyżej 600. Dla takiego pojemność wynosi: 2*120/600² czyli około 660 µF.
  • Poziom 43  
    Witam,
    Los_sandalos napisał:
    Przyznaję, że nie sprawdzałem energii błysku u producenta IFK-120 (to jakie ruskie chyba) ale wydaje się to logiczne - oznaczenie z energią.
    Moje stwierdzenie wydaje się potwierdzać np stronka: http://radioserwis.pl/product_info.php/produc...d/555?osCsid=b88e6258c799c95d971a23c8fe7d4ac8
    gdzie jak byk pisze 120 J.

    ową stronkę (i nie tylko tę) widziałem i nie wiem skąd te informacje.
    W zamierzchłych czasach, pod koniec epoki Gomułki, dorabiałem sobie naprawą ksenonowych fotograficznych lamp błyskowych (w punkcie napraw Fotooptyki), które w owych czasach były rarytasem pośród fotografów amatorów.
    Na początku były na polskim rynku wyroby z byłego DDR (wyroby ELGAWY z Plauen) i Austrii (Braun), gdzie stosowano średnionapięciowe palniki (do 550V).
    Spotkać można było też profesjonalne lampy błyskowe o regulowanej sile (liczbie przewodniej) błysku, poprzez dołączenie lub odłączenie równoległych kondensatorów elektrolitycznych, o jakiejkolwiek automatyce, poza wyłączaniem przetwornicy po osiągnięciu zadanego napięcia na kondensatorze nie było mowy.
    Były to lampy z palnikiem prostym (siła Lorenza te w kształcie podkowy potrafiła łamać) i wysokonapięciowe (750V do 1kV).
    Potem dopiero pojawiły się lampy zza wschodniej granicy. Te pierwsze modele były zasilane bezpośrednio z sieci poprzez mostek Graetza i oporniki ograniczające, wszystkie z palnikiem IFK-120.
    Dopiero w późniejszych czasach pojawiły się do nich przystawki w postaci przetwornic na baterie (ogniwa R-20 i R-14), ale trudno było nastarczyć z ich wymianą po kilkudziesięciu błyskach (na jeden film z 36 klatkami jeden komplet ogniw nie starczył).
    W ramach "prywatnego importu" pojawiły się też same palniki typu IFK-120, a dostępne potem w komisach.
    Bywało, że "domorosły naprawiacz" wymienił palnik (XB-81-00 w kształcie podkowy) w DDRowskiej lampie Egapress (520V) na komisowy IFK-120 i tam właśnie spotykałem rozbite w drobny mak palniki IFK-120, ponieważ wtedy taka lampa trafiała właśnie do punktu naprawy.
    Owe IKF-120 z komisów miały "paszport" (tu należy się ukłon Sowietom za staranność dokumentacji), na którym czarno na białym było napisane: maksymalne napięcie 350V i maksymalna pojemność rozładowania 800µF (ok. 50 J).
    Skąd dziś biorą 120J dla palnika IFK-120, sam doprawdy nie wiem.

    Los_sandalos napisał:

    Pojemność jaką wyliczyłeś wynika z tego, że przyjełeś 350V a przy podwajaczu napięcia mamy powyżej 600. Dla takiego pojemność wynosi: 2*120/600² czyli około 660 µF.

    Wszystko zgadza się tylko, że ciepły palnik IFK-120 (i nie tylko ten model po przekroczeniu napięcia granicznego) potrafi przy napięciu pomiędzy elektrodami większym od 500V błysnąć samoczynnie przy narastniu tego napięcia... :D
    Proponuję "odpalić" palnik typu IFK-120 przy wyżej podanych parametrach... w tamtych czasach sam tego dochodziłem, dlaczego nie można (mimo nie przekroczenia dopuszczalnej energii) zastąpić trudno dostępny (i drogi) XB-81-00, tanim IFK-120.
    Przypomnę; przy podwajaczu zasilanym z sieci energetycznej może być ponad 700V na elektrodach palnika.
    Ostrzegam jednak, by przed zapłonem schować się za szybę ochronną.

    Pozdrawiam
  • Poziom 24  
    tak od strony techn. koledzy pisali , a i tak powtórzę palnik ifk120
    nie nadaje się do ukł. z podwajaczem
    przy napięciu ponad 600V w zależności od egzemplarza już widać łuk elektryczny , delikatny ale jednak , moim zdaniem na żywotność to dobrze nie wpływa


    "Skąd dziś biorą 120J dla palnika IFK-120, sam doprawdy nie wiem."

    kiedyś mi tłumaczyli że dla napięcia 310V max. pojemność to 2400uF
    może ktoś obliczy J
    pozdr.
  • Poziom 43  
    Witam,
    silvvester napisał:
    tak od strony techn. koledzy pisali , a i tak powtórzę palnik ifk120
    nie nadaje się do ukł. z podwajaczem
    przy napięciu ponad 600V w zależności od egzemplarza już widać łuk elektryczny , delikatny ale jednak , moim zdaniem na żywotność to dobrze nie wpływa

    Fakt, i tylko patrzeć kiedy kwarcowe szkło rozpryśnie się pod wpływem rosnącej temperatury i ciśnienia wewnątrz palnika...

    silvvester napisał:
    "Skąd dziś biorą 120J dla palnika IFK-120, sam doprawdy nie wiem."

    kiedyś mi tłumaczyli że dla napięcia 310V max. pojemność to 2400uF
    może ktoś obliczy J

    Proszę bardzo:
    310^2•(2400/1000000F)/2=(1.153200E+0002)V²•s/Ω=115J,
    Nie należy jednak zapominać, iż po błysku na kondensatorze pozostanie jeszcze napięcie, ponieważ rozładowanie kondesatora nigdy nie będzie do zera, nie pozwoli na to nikła, bo nikła, ale zawsze idukcyjność doprowadzeń, która wraz z kondensatorem tworzy obwód rezonansowy, ale przeważnie przetłumiony, a to z powodu istnienia rezystancji doprowadzeń i ESR samego kondensatora elekrolitycznego (pomaga równoległe dołączenie bezindukcyjnego kondesatora propylenowego rzędu 1µF).
    Jest to napięcie w granicach od 50V do 100V, jednak ze względu na kwadratową zależność energii kondensatora od wartości napięcia, to procentowo nie jest to dużo.

    Pozdrawiam
  • Poziom 27  
    Należałoby chyba zakończyć temat, stroboskop to nie lampa błyskowa - kondensatory daje się 4,7 - 20µ i podwajacz napięcia i to się sprawdza. Zrobiłem parę lat temu kilkanaście różnych stroboli opartych o kit J-23 i wszystkie pracowały poprawnie, problemem było grzanie się elektrolitów i rezystoka 470R ale to obchodziłem wymieniając te elementy na inne (kondensatory np. rozruchowe od silników). Stroboskopy moje pracowały na prywatkach i w dyskotekach, wiele godzin na techno imprezach i palniki wytrzymywały bardzo długo. Nie przesadzałem z pojemnością kondensatorów (np. 2x10 µ to w połączeniu jako podwajacz przecież 5 µ wypadkowo) i wszystko pracowało bezawaryjnie. Starałem się za to dobrze wykorzystać siłę błysku budując odpowiednie odbłyśniki.

    ps. też jestem fotografem amatorem w drugim pokoleniu, mam książki dot. samodzielnej budowy sprzętu Foto - sprawdzę te parametry IFK-120