Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak obniżyć impedancje wyjściową generatora?

01 Gru 2006 11:12 1991 12
  • Poziom 13  
    Witam,
    mam taki problem, potrzebuje zrobić detektor wykrywający 'obiekt' poprzez zmiane indukcyjności cewki (praktycznie sprawdziłem że po włożeniu rdzenia indukcyjność wzrosła z 15 do 27 uH), generator XR2206 pracuje na 660kHz, przy impedancji wyjściowej 600 om.
    Jak obniżyć impedancje wyjściową do ~20, max 50 om? Wydajność prądowa nie jest potrzebna duża ~2mA max?

    Czy są jakieś układy scalone wzmacniaczy prądowych?
  • Poziom 21  
    Witam
    Widze 2 rozwiazania :
    1.Transformator ktory jednak przy czestotliwosciach 660kHz moze byc tylko z rdzeniem powietrznym...
    2.Wzmacniacz ktory wytrzyma takie czestotliwosci (napewno wytrzymaja wzmacniacze wizyjne)...


    pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Próbuje właśnie zwykły tranzystorw układzie wspólny kolektor, układ (na symulacjach) ma bardzo niską R-wy. I uzyskuje 50 mV różnicy napięć przy wkładaniu rdzenia do cewki. Pytanie tylko jak dobrać rzeczywisty tranzystor (bipolarny npn) który by pracował prawidłowo przy tej częstotliwości?
  • Poziom 38  
    Częstotliwość 660kHz nie jest żadnym problemem dla typowych tranzystorów małej mocy.
    Najprostsze rozwiązanie, to wtórnik emiterowy.
    Zastosowanie wzmacniaczy operacyjnych budzi oczywiste wątpliwości, bo jezeli iloczyn pasma i zwmocnienia dla wzmacniacza wynosi np. 2MHz, to znaczy, że dla częstotliwości 660 kHz osiągane wzmocnienie wynosi ok. 3.
    Ciekawsze może być użycie jakiejś bramki z serii 74LS.., (np. 74LS04) dla tej serii max. częstotliwość pracy jest powyżej 10MHz, a oporność wejściowa bramki jest kilka kilo, przy oporności wyjściowej kilkadziesiąt omów. Pojedynczy inwerter można linearyzować (gdyby to było potrzebne). Można ew. użyć jednego stopnia dla wysterowania kilku bramek połączonych równolegle, dla uzyskania większej wydajnosci pradowej.
  • Poziom 29  
    Wtórnik emiterowy wydaje się być optymalnym rozwiązaniem.
  • Poziom 27  
    Jerzy Węglorz napisał:
    Częstotliwość 660kHz nie jest żadnym problemem dla typowych tranzystorów małej mocy.
    Najprostsze rozwiązanie, to wtórnik emiterowy.
    Zastosowanie wzmacniaczy operacyjnych budzi oczywiste wątpliwości, bo jezeli iloczyn pasma i zwmocnienia dla wzmacniacza wynosi np. 2MHz, to znaczy, że dla częstotliwości 660 kHz osiągane wzmocnienie wynosi ok. 3.
    ...


    A co to przeszkadza że wzmocnienie może osiągnąć tylko 3 ?
    Dla wtórnika emiterowego ciężko by było osiągnąć 1.
    Wtórnik napięciowy( na wzm. operacyjnym) ma więc przy takiej alternatywie same zalety.
  • Poziom 38  
    Zalety tak, ale i wada: oporność wyjściowa wzmacniaczy operacyjnych też nie jest tak mała, zwlaszcza, że zalecane oporności obciążenia dla większości OP-Ampów to od 1 kilo wzwyż.
    Budując wtórnik na wzmacniaczu operacyjnym uzyskujemy tylokrotrne obniżenie oporności wyjściowej, ile razy obniżymy wzmocnienie ujemnym sprzężeniem zwrotnym. Dla częstotliwości, dla której mamy "w zapasie" wzmocnienie równe 3, otrzymujemy najwyżej 3-krotne obniżenie oporności wyjściowej.
    Wtórnik jest tu znacznie lepszy, bo oporność wyjściowa jest beta (czyli np. 30 ... 200) razy niższa, niż oporność, z której wtórnik jest sterowany, a częstotliwość, dla której wtórnik zachowuje się przyzwoicie, to nie mniej, niż ft/β.
  • Poziom 43  
    Witam,
    eP napisał:
    Jerzy Węglorz napisał:
    Częstotliwość 660kHz nie jest żadnym problemem dla typowych tranzystorów małej mocy.
    Najprostsze rozwiązanie, to wtórnik emiterowy.
    Zastosowanie wzmacniaczy operacyjnych budzi oczywiste wątpliwości, bo jezeli iloczyn pasma i zwmocnienia dla wzmacniacza wynosi np. 2MHz, to znaczy, że dla częstotliwości 660 kHz osiągane wzmocnienie wynosi ok. 3.
    ...


    A co to przeszkadza że wzmocnienie może osiągnąć tylko 3 ?
    Dla wtórnika emiterowego ciężko by było osiągnąć 1.

    dobre pytanie, ale Kolega :arrow: Jerzy Węglorz już odpowiedział na nie ...
    Wzmacniacze operacyjne (ale nie tylko ten typ wzmacniaczy) realizują wymianę wzmocnienia na przenoszone pasmo (od częstotliwości górnych).
    Taki np. popularny µA741 ma ów iloczyn (Ku•fgraniczne) równy ok. 800kHz, czyli innymi słowy spadek wzmocnienia dla wzmocnienia 1V/V (dla częstotliwości małych) przy częstotliwości 800kHz wynosi 3dB.
    Dlaczego tak jest, to odsyłam do Podstaw Elektroniki.

    eP napisał:
    Wtórnik napięciowy ( na wzm. operacyjnym) ma więc przy takiej alternatywie same zalety.

    Nieprawda, ma tylko wady... :cry: Znacznie lepszym jest tu dwutranzystorowy (dwulampowy) wtórnik White'a, który ma wzmocnienie napięciowe nieco mniejsze od jedności, ale za to ma duże wzmocnienie prądowe (więc i wzmocnienie mocy) oraz pozwala osiągnąć impedancję wyjściową rzędu pojedyńczych omów, lub mniej dla tranzystorów średniej mocy.
    Podobne efekty osiąga się w układzie dwutranzystorowego wtórnika typu "bootstrap".

    Pozdrawiam
  • Poziom 27  
    Jerzy Węglorz napisał:
    Zalety tak, ale i wada: oporność wyjściowa wzmacniaczy operacyjnych też nie jest tak mała, zwlaszcza, że zalecane oporności obciążenia dla większości OP-Ampów to od 1 kilo wzwyż.

    Ale teraz mamy tak wielki wybór op ampów - ich wydajności prądowe idą nawet w ampery.

    Jerzy Węglorz napisał:

    Budując wtórnik na wzmacniaczu operacyjnym uzyskujemy tylokrotrne obniżenie oporności wyjściowej, ile razy obniżymy wzmocnienie ujemnym sprzężeniem zwrotnym.

    Pierwsze słyszę.

    Jerzy Węglorz napisał:

    Dla częstotliwości, dla której mamy "w zapasie" wzmocnienie równe 3, otrzymujemy najwyżej 3-krotne obniżenie oporności wyjściowej.

    To coś dla mnie zupełnie nowego.
    Czy dla stabilizatorów występuje analogiczna zależność ?
    Czy oporność wyjściowa stabilizatora zależy od tego jaka rezystancja jest w obwodzie jego sprzężemia zwrotnego ?

    Jerzy Węglorz napisał:

    Wtórnik jest tu znacznie lepszy, bo oporność wyjściowa jest beta (czyli np. 30 ... 200) razy niższa, niż oporność, z której wtórnik jest sterowany, a częstotliwość, dla której wtórnik zachowuje się przyzwoicie, to nie mniej, niż ft/β.


    Te wzmacniacze operacyjne to chyba jakieś trole musiały wymyśleć skoro stopień na jednym tranzystorze bije je wszystkie na głowę swoimi parametrami.
    Ciekawe po co to ludzie kupują ?

    Dodano po 13 [minuty]:

    Quarz napisał:
    Witam,
    eP napisał:
    Jerzy Węglorz napisał:
    Częstotliwość 660kHz nie jest żadnym problemem dla typowych tranzystorów małej mocy.
    Najprostsze rozwiązanie, to wtórnik emiterowy.
    Zastosowanie wzmacniaczy operacyjnych budzi oczywiste wątpliwości, bo jezeli iloczyn pasma i zwmocnienia dla wzmacniacza wynosi np. 2MHz, to znaczy, że dla częstotliwości 660 kHz osiągane wzmocnienie wynosi ok. 3.
    ...


    A co to przeszkadza że wzmocnienie może osiągnąć tylko 3 ?
    Dla wtórnika emiterowego ciężko by było osiągnąć 1.

    dobre pytanie, ale Kolega :arrow: Jerzy Węglorz już odpowiedział na nie ...
    Wzmacniacze operacyjne (ale nie tylko ten typ wzmacniaczy) realizują wymianę wzmocnienia na przenoszone pasmo (od częstotliwości górnych).
    Taki np. popularny µA741 ma ów iloczyn (Ku•fgraniczne) równy ok. 800kHz, czyli innymi słowy spadek wzmocnienia dla wzmocnienia 1V/V (dla częstotliwości małych) przy częstotliwości 800kHz wynosi 3dB.
    Dlaczego tak jest, to odsyłam do Podstaw Elektroniki.
    ...


    Odeślij się Kolego do elementarza bo zupełnie nie zrozumiałeś treści pytania.
    Najpierw przeczytaj czego dotyczy pytanie a potem udzielaj wyjaśnień i odsyłaj do podstaw.

    A pytanie było proste. Skoro jednak przekracza ono granice Kolegi percepcji zmysłowej to przedstawię je w nieco może bardziej zrozumiałej dla wielce uczonego Kolegi formie:
    coż to za wada w ograniczonym wzmocnieniu wtórnika napięciowego skoro i tak jest ono wyższe niż dla wtórnika emiterowego ?
  • Poziom 43  
    Kolego :arrow: Ep, trolling to Kolega zaczyna tu uprawiać, zresztą nie pierwszy raz... nie można wyrywać słów z kontekstu i używać ich na własny (i zgubny) użytek... :D
    Wypadałoby "przysiąść fałdy" i zajrzeć do "mądrych książek", oraz przyjmować na wiarę to, co inni, bieglejsi w sztuce, mają do powiedzenia.
    Niestety, ale jeśli idzie o wtórnik emiterowy (również ten w stabilizatorze napięcia) to sama prawda i tylko prawda co napisał tu Kolega :arrow: Jerzy Węglorz.
  • Poziom 27  
    Quarz napisał:
    Kolego :arrow: Ep, trolling to Kolega zaczyna tu uprawiać, zresztą nie pierwszy raz... nie można wyrywać słów z kontekstu i używać ich na własny (i zgubny) użytek... :D
    Wypadałoby "przysiąść fałdy" i zajrzeć do "mądrych książek", oraz przyjmować na wiarę to, co inni, bieglejsi w sztuce, mają do powiedzenia.
    Niestety, ale jeśli idzie o wtórnik emiterowy (również ten w stabilizatorze napięcia) to sama prawda i tylko prawda co napisał tu Kolega :arrow: Jerzy Węglorz.


    Tak jakby nie znane były szybkie wzmacniacze o pasmie idącym w setki MHz.
    Zresztą w jednym układzie znajduje się często 2 lub więcej wzmacniaczy.
    Jaki wtedy problem by na pierwszym stopniu uzyskać wymagane wzmocnienie napięciowe nawet stosując tanie wzmacniacze o niskim pasmie ?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Koriel napisał:
    , generator XR2206 pracuje na 660kHz, przy impedancji wyjściowej 600 om.
    Jak obniżyć impedancje wyjściową do ~20, max 50 om? Wydajność prądowa nie jest potrzebna duża ~2mA max?
    I po co wytaczać tu ciężkie armaty?
    Ja robiłem to w ten sposób:
    Stawiałem BD137 w układzie wtórnika emiterowego, w emiter do masy rezystor 100Ω, sprawdzenie oscyloskopem czy nie ma zniekształceń - ew korekta polaryzacji.
    Dopasowanie jest z grubsza prawidłowe jeżeli po podłączeniu obciążenia wtórnika amplituda napięcia spada o połowę.
  • Poziom 13  
    Podłączyłem zwykły wtórnik emiterowy na BC547 (przy okazji podniosłem częstotliwość do 1.1M),5.1k do masy (na niższych strasznie grzał a różnica w sygnale niewielka i potencjometr do wstępnej polaryzacji, działa od, wzmocnienie nieco mniejsze od 1, Rwy <10om.

    Prądu nie ciągne wiele bo to tylko do cewki czujnika indukcyjnego kilka ma.