To zwykły aparacik analogowy. Pewnego dnia podczas robienia zdięć pozostał w pozycji z wysuniętym obiektywem i pokazał rozładowanie baterii. Wyjołem baterię za 20 min włożyłem nową - wówczas schował się i wyłączył. Aktualnie po naciśnięciu wyłącznika lekko drga silnik od obiektywu, ale go nie wysuwa i nie otwiera, niw włączają się "symbole" w celowniku, ale załącza się wyświetlacz. Nie reaguje na żaden przycisk, ale jak film był w środku to udało się go zwinąć.
Rozebrałem go - ale dla kogoś kto zajmuje się na codzień sprzętem telekomunikacyjnym i biurowym - elektronika wygląda dość dziwnie
. Jest tam eeprom - czy mogła np. jemu się skopać zawartość ?
Rozebrałem go - ale dla kogoś kto zajmuje się na codzień sprzętem telekomunikacyjnym i biurowym - elektronika wygląda dość dziwnie