Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterownik wycieraczek

redart 05 Gru 2006 13:53 11024 11
  • Sterownik wycieraczek
    Przeznaczenie układu jest chyba oczywiste. Zadaniem jest sterowanie pracą przerywaną wycieraczek. Urządzenie umożliwia regulację czasu powtarzania od ok. 2 sec (praktycznie praca ciągła) do 30 sec z krokiem 250ms. Zmiana okresu odbywa się przy wykorzystaniu dźwigni spryskiwacza.
    Działa to tak: po przełączeniu rodzaju pracy wycieraczek na INT (interrupt – praca przerywana) i pociągnięciu dźwigni spryskiwacza na czas mniejszy niż 200 ms układ rozpoczyna programowanie czasu, załącza wycieraczki na jeden cykl i czeka na drugi sygnał czyli kolejne załączenie spryskiwaczy na < 0,25s. Jeśli to nastąpi to kończy zliczanie czasu, zapisuje go do pamięci i włącza wycieraczki na jeden cykl. Zapamiętany cykl jest dla sterownika aktualny, aż do następnego programowania.
    Rzecz jasna nie zakłóca to w żaden sposób pracy spryskiwacza – aby go załączyć należy przytrzymać dźwignię nieco dłużej. Wtedy nastąpi załączenie silniczka pompki i po 0,5 sec załączenie wycieraczek. Pompka pracuje do momentu puszczenia dźwigni, zaś wycieraczki wykonują wtedy jeszcze dwa cykle. Układ aktywuje się tylko w przypadku załączenia pracy przerywanej lub spryskiwacza. Nie ma wpływu na pracę wycieraczek w trybie ciągłym na 1 lub 2 prędkości. Jakoś tak to działa. Tyle z filozofii tego sterownika.
    Co to daje? Ano pozwala precyzyjnie dobrać czas powtarzania w zależności od upierdliwości aury. Wyeliminowałem w ten sposób kręcenie regulatorem w dźwigni wycieraczek z nadzieją dobrania właściwego czasu za pierwszym razem. Wycieraczki sprzątają wtedy, gdy ja chcę, a nie jak tam wypadnie. Różnica w liczbie dostępnego interwału czasowego jest chyba oczywista: 28 sec/0.25sec =112! zamiast firmowych 6. Oczywiście głupotą byłoby podniecanie się samą liczbą, chodzi o to, że zawsze można ustawić czas, jaki jest aktualnie potrzebny. Zresztą te wszystkie liczby to tylko kwestia programu, więc można szaleć.
    Sam układ jest banalnie prosty. Całe te graty upchnąłem w obudowie oryginalnego sterownika (po wypruciu firmowych flaków), dodając 1 pin do złącza. Jest on niezbędny z racji tego, że w oryginale istnieje tylko wejście sygnału o załączeniu spryskiwacza, a ja muszę też przecież sterować pompką. Montaż w samochodzie wymaga przecięcia kabelka pomiędzy włącznikiem pompki a oryginalnym przekaźnikiem/bezpiecznikiem/pompką czy kto tam co ma w swoim wozidle, oraz podpięcia powstałych tym sprytnym sposobem 2 kabli do sterownika. Właśnie wymyśliłem, jak rozmnażać kable...
    Teraz co do poziomu sygnałów. U mnie (Nubira, sądzę że tak samo jest we wszystkich Daewoo i GM) ma się to tak:
    INT – [+] 12V po załączeniu tego rodzaju pracy
    WASH Switch - – [+] 12V po załączeniu spryskiwacza
    MOTOR Pos. – [masa] przy położeniu początkowym i [+] w trakcie pracy silnika wycieraczek
    WASH Motor – silnik spryskiwacza załączany plusem [+]
    WIPER Motor – silnik wycieraczek załączany plusem [+]
    IGN (zapłon) i GND chyba nie wymagają komentarza

    Wszelkie odstępstwa od powyższego łatwo dostosować zmieniając program i/lub tranzystory oraz układ wejściowy.

    Coś takiego pracuje u mnie od ok. pół roku, więc jest już przetestowane wzdłuż i w szerz.
    Nie napracowałem się przy tym szczególnie, więc myślę, że wrzucenie tu kodu źródłowego (Bascom AVR) jest uczciwe i jeśli ktoś zechce to zrobić, to może sobie tam pozmieniać co uzna za stosowne (kod z komentarzami).


    Fajne!
  • #2 05 Gru 2006 17:32
    redart
    Poziom 23  

    Spoko mażna dać MOSFET'a, pod warunkiem, że nigdy nie włączysz wycieraczek jak przymarzną do szyby. Wtedy zamiast bezpiecznika (u mnie 25A) zaświeci się tranzystor, poza tym taki MOSFET to nie drut. Przy rezystancji przewodzenia rzędu 0,3 - 0,6Ω i obciążeniu ładnych kilku amp musi przetworzyć część energii na ciepełko. A w sytuacji gdy całość jest upakowana i zamknięta w takim małym podełku to nie jest najszczęśliwszy pomysł. Zresztą wystarczy popatrzeć na schemat, w stanie spoczynku styki przekaźnika też mają coś do zrobienia. A co? No to trzeba pomyśleć. Co do drugiej części pytania to trzeba przeczytać - jest napisane.

  • #3 05 Gru 2006 17:38
    Macieks14
    Poziom 17  

    Cześć

    Spoko konstrukcja sterowanie wycieraczek było już w FIAT 125p ale twoja jest udoskonalona bo tam po pewnym czasie użytkowania ulegało to uszkodzeniu i trzeba było obejść układ a raczej coś co wyglądało lak potencjometr.

  • #4 05 Gru 2006 23:08
    dagbar
    Poziom 18  

    Po co się pocić? W moim samochodzie - Polonez Atu + 1.6GLI jest tzw. urządzenie mikroprocesorowe, które steruje wycieraczkami właśnie w taki podobny sposób, ponadto steruje kierunkowskazami, sprawdza też czy żadna z żarówek oświetlenia zewnętrznego nie jest przepalona, kontroluje działanie żarówkek stopu i steruje wygaszaniem światła w kabinie. Urządzenie to znajduje się w skrzynce bezpieczników i jest trochę większe od przekaźnika.

  • #5 06 Gru 2006 07:35
    redart
    Poziom 23  

    Zgadza się, kiedyś miałem takiego poldka. Jak dwa razy wymieniłem tranzystor smd do sterowania wycieraczkami to mi przeszły te naprawy. Kupiłem nowy sterownik: 160 pln!. Koszt mojej konstrukcji zamyka się w kwocie 15 zeta.

  • #6 06 Gru 2006 11:06
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    Dla mnie bomba..... nad tym zastanawiałem się juz od pewnego czasu ale widać ktoś mnie ubiegł. Fajny pomysł a zwłaszcza wykonanie.....

  • #7 06 Gru 2006 14:03
    koval_s
    Poziom 17  

    Osobiście też choruję na takie sterowanie wycieraczkami, samo sterowanie to jakby z mojego pomysłu się wzięło (tzn. taki pomysł się tlił od lat w mojej głowie), pomysł super, a realizacja jeszcze lepsza, pozdrówka dla autora...

  • #8 06 Gru 2006 18:16
    5544
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 06 Gru 2006 19:33
    Renegat_pol
    Poziom 20  

    Parę lat temu podobne w działaniu urządzenie było opisane w Praktycznym Elektroniku. Zasada działania taka sama ale układ był o wiele bardziej skomplikowany.

  • #10 06 Gru 2006 19:42
    redart
    Poziom 23  

    conra:
    Nie rozmiem celu takiego działania, co miałoby to dać? Chyba że chodzi o oszczędność 1 tranzystora i 1 rezystora. W takiej konfiguracji jak na schemacie nawet jak szlag trafi IRF'a i stanie się jedną wielką zworą to reszcie gratów nic się nie stanie. A zresztą zgodnie z notą IRF'a napięcie progowe załączenia wynosi -2 do -4V na bramce w stosunku do źródła. Więc gdy na żródle jest 12V to niezależnie czy procesor wystawi 0 czy 1 (0 / 5V) na bramkę, tranzystor i tak będzie przewodził.

    renegat:
    Nie wiem, nie widziałem, i nie mam pojęcia czy mam się czuć jakbym popełnił plagiat? Moją inspiracją był... Polonez Plus. Kiedyś miałem (jest o tym mowa wyżej) i była to świetna koncepcja, nie wymagająca żadnych pokręteł, przełączników itp. Postanowiłem zrobić to samo w aktualnym autku. Zresztą układ da się zaadoptować nawet do motorówki :D

  • #11 13 Cze 2007 13:37
    Steff60
    Poziom 1  

    Czy ma ktoś zaprojektowany druk do tego? Kapitalna sprawa.

  • #12 21 Lut 2009 13:02
    Piotr Ziemowit
    Poziom 13  

    Witam !

    Kapitalna sprawa z tym programatorem, własnie miałem zamiar przerobić w moim Espero orginalny sterownik. Można dostać wzór płytki do tego?.

    Pozdrawiam