p(małpa)wel napisał:
Korzystając z okazji zapytam: Czy jest coś takiego jak kody migowe błędów w Vito TD 1998r?? Jak to odczytać?
Nie ma czegoś takiego. To już nie ten rocznik i nie ta technika
Odnośnie tematu: Są dwa rodzaje układów wtryskowych i dwa rodzaje (w związku z tym) przekaźników świec żarowych.
Pierwszy ma opis na sterowniku silnika jako MSA 15, i ma całkowicie niezależny od sterownika silnika układ świec żarowych. Przekaźnik jest identyczny jak w mercedesach 201 i 124. Świece po włączeniu zapłonu zaczynaja grzać, kontrolka gaśnie (co informuje o możliwości uruchomienia silnika) i grzeją dalej. Jeżeli silnik nie zostanie uruchomiony, świece przestaja grzać po ok. czterdziestu sekundach; widać i słychać - przekaźnik "stuknie" przy rozłączaniu i dostrzegalnie jaśniej zaświeci kontrolka oświetlenia wnętrza. Jeżeli silnik będzie uruchamiany, to świece przestana grzać po puszczeniu kluczyka. Jeżeli świece grzeją dwie minuty, to może być problem z czujnikiem temperatury, który jest w bloku i informuje o stopniu nagrzania silnika, aby umożliwić prawidłowe dobranie długości czasu świecenia kontrolki.
Przy przerwanym obwodzie czujnika świece grzeją znacznie dłużej (o ile pamiętam z moich doświadczeń)Ten czujnik doprowadzony jest do przekaźnika na styk "T" małej wtyczki. Ten przekaźnik (dla rozpoznania) ma dwie wtyczki i gruby "plus". Duża wtyczka ma tyle styków, ile jest cylindrów, mała ma pięć styków. Przewody z wtyczek wyprowadzone są pod kątem w poziomie.
Nowszy wtrysk ma na sterowniku opis MSA 25.
Tutaj sterownik świec jest bezpośrednio połączony z komputerem silnika i korzysta z jego czujnika temperatury, oraz poprzez sterownik silnika uruchamia lampkę kontrolną grzania świec. Ma również dwie wtyczki, jednak mała ma trzy kabelki, a obie wtyczki mają wyprowadzone kabelki na wprost (do góry, a nie pod kątem). Czasy i sposób działania prawie taki sam, jak tego poprzedniego układu.
Jeżeli była podłączana żarówka, i napięcie jest podawane na świece, to możesz jeszcze sprawdzić, czy świece faktycznie biorą prąd. Albo miernikiem cęgowym (jak napisano powyżej) albo amperomierzem bepośrednio podając napięcie na świece. W starym układzie można było podać napięcie na poszczególne PIN-y dużej wtyczki, w nowych na dużej wtyczce czasami jest jeszcze podłączona dodatkowa masa, ale jeżeli ilość kabli w dużej wtyczce równa się ilości cylindrów, to można również mierzyć w ten sposób jak na starym układzie. Pobór prądu wynosi dla dobrych świec około 18 A na początku, potem spada do ok. 14A.
Może być wytopiony styk przekaźnika wewnątrz, wtedy napięcie w czasie grzania będzie znacznie zaniżone. Musisz sprawdzić prawidłowość grzania wszystkich świec, gdyż przy czterocylindrowym silniku przy niegrzaniu już jednej świecy mogą się pojawić przy tej temperaturze problemy z odpaleniem. Jednak usterka obwodu którejkolwiek świecy powinna objawić się na kontrolce: nie świeci po włączeniu zapłonu, uruchamia sie po odpaleniu silnika. Z tego, co jednak opisujesz, to problem leży gdzie indziej. Może układ się zapowietrza, a ty sugerujesz sie temperaturą silnika. Po nocy paliwo schodzi, i silnik nie chce odpalić. Skoro silnik pali na ciepło, to znaczy, że długo nie stał, i paliwo nie zdążyło zejść, w związku z czym rozruch jest łatwy.