Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Immobilizer, ECU, złącze diagnostyczne

jaras11 06 Gru 2006 00:57 6364 20
  • #1 06 Gru 2006 00:57
    jaras11
    Poziom 9  

    Witam.
    Mam takie pytanie, czy w złączach diagnostycznych (OBD it.) wyprowadzone są końce wszystkich pinów z ECU?

    Skoro przez OBD2 można sterować immobilizerem to wnioskuje ze mozna go wyłącyć również. Czy jest to możliwe bez PC prostymi sposobami?
    Słyszałem teorie o podawaniu napięcia z pinu podtrzymania zasilania ecu do pinu...... . Powoli zaczynam się obawiac, OBD2 to nie biedronka - nie musi być tak blisko;-)

    0 20
  • #2 06 Gru 2006 03:48
    MARKY266
    Poziom 16  

    Nikt mający więdzę i przy zdrowych zmysłach Ci na to nie odpwie,no chyba ,że Desperat,tu mówimy o zabezpieczaniu samochodów a nie o ich odblokowywaniu,wybacz ale twoje pytanie jest niezbyt zasadne.


    Zamknij lepiej ten temat-zanim spadną na ten post gromy.

    0
  • #3 06 Gru 2006 13:53
    jaras11
    Poziom 9  

    Powyzszym odpowiedziałeś mi, pozostawianie złącza na widoku jest niebezpieczne.
    Jako świadomy posiadacz pojazdu, chce wiedzieć jak pracują złodzieje żeby utruniać im życie a nie sobie przy każdym rozruchu auta.

    Pytanie postawione jest czy się da a nie nauczcie mnie;-)

    0
  • #4 06 Gru 2006 14:37
    norbert.s.

    VIP Zasłużony dla elektroda

    o ile mi wiadomo,żeby skomunikować się ze sterownikiem potrzeba przekręconego zapłonu,czyli trzeba mieć albo kluczyk od auta,albo przełamać stacyjkę,albo łączyć kabelki i to nie jest żadna tajemnica i nie we wszystkich markach tak się zrobić obejście laptopem, sprytni złodzieje przychodzą raczej z własnym sterownikiem,który ma już wyprogramowany immobiliser i podmieniają go i to też żadna tajemnica{ było to nawet kiedyś w telewizji},w wypadku zastosowania dobrze zrobionej blokady lub blokad obydwa sposoby można o kant d... rozbić i to jest cała prawda na ten temat,tak jak pisał pkhenr,mogę się założyć,że wezmę pierwszego z brzegu np.passata czy czy inne auto i zrobię tam dwa sprytne pstryki elektryki,nawet bez alarmu i życzę powodzenia,nie twierdzę,że po jakimś czasie ktoś auta nie uruchomi,ale trochę czasu i pracy będzie to kosztowało,szczególnie przy zwielokrotnionych odcięciach.

    0
  • #5 06 Gru 2006 15:23
    jaras11
    Poziom 9  

    Tajemnicą nie jest tez, że gramy czasem. Ukryjemy ecu, pozmieniamy piny a gniazdko pod bezpiecznikami zostanie. Złodziej przyjdzie i bez rozkrecania, bez wyciagania ecu odpali.

    Im nowsze auto tym wiecej można zdziałać przez złacze. Jaeli można z niego wysterowac wtryski i zapłony to juz kompletna tragedia. Dla tego ciekawi mnie czy złącze jest oddzielnie wyprowadzone czy wbite (na zasadzie szpilki) w poszczególne przewody idące do ecu.

    Tajemnicą tez nie jest, że liczący się złodzieje kupują dany model i robią na nim poligon doświadczalny. Oni znają wszystko. Tematu nie zamykam bo nie chce się stawiać na przegranej pozycji w walce o własną własnoś.

    Co do pstryków-elektryków, obawiam się ze ich efektem bedzie jedynie Twój breakdance ;-)

    0
  • #6 06 Gru 2006 15:32
    norbert.s.

    VIP Zasłużony dla elektroda

    trochę przesadzasz,jak będą bardzo chcieli to twoje tajemnicze auto i nie będą zbyt subtelni,to zamiast kwitnąć przy nim pół nocy z laptopem czy innymi gadżetami dadzą ci po prostu w dziub i sam im oddasz kluczyki,a gdybys nie był tak dużym laikiem,to wiedziałbyś,że pstryczek-elektryczek to w slangu nic innego jak ukryty wyłącznik jakiegoś obwodu.

    0
  • #7 06 Gru 2006 17:08
    jaras11
    Poziom 9  

    ;-D jak nie masz technicznych info to nic nie pisz.
    Mistrzu slangu kiedy do Ciebie dotrze ze do odpalenia auta nie potrzebne jest tyle obwodów ile Ci sie wydaje.

    Pisząc breakdance miałem na myśli Twoje ruchu i machanie rekoma pstrykając tymi swoimi przełącznikami.
    To, że nie rozumiesz odpowiedzi nie znaczy, że ktoś nie zrozumiał pytania.

    Poczytaj kodeks karny a dowiesz się czemu lepiej w morde nie dawać.

    0
  • #8 06 Gru 2006 18:06
    andrzejluczuk
    Poziom 17  

    Pisząc w ten sposób odpowiedzi nie uzyskasz. Albo zmień ton, albo nie pytaj. Co do polączenia z ECU to wystarczą dwa przewody szyny transmisji i dodam, ze w niektórych autach po wyjęciu wkładu lusterka masz je na wierzchu i podajesz rozkazy takie jak chcesz, wiec nie ma sensu chować OBD2. Jeśli naprawde chcesz zabezpieczyc auto to idz za radą kolegów wyżej i wykombinuj swoje odcięcie- to najbardziej utrudnia życie złodziejom.
    PS. Złodzieje aut nie przejmują się kodeksem i jeśli bedą chcieli dać Ci po twarzy to możesz być pewien, że po niej dostaniesz.

    0
  • #9 06 Gru 2006 18:40
    jaras11
    Poziom 9  

    Silnik nowoczesnego samochodu praktycznie niczym nie rózni się od silnika auta 20 letniego. Zasada pracy ta sama. Cały postęp dokonał się w osprzecie ale to nie oznacza, że silnika bez nowoczesnego osprzetu nie uruchomimy. Koncepcje na zabezpieczenia meczaniczne mam ale to jest inny temat.

    Dziekuje za odpowiedz. Jak rozumiem nie ma najmniejszego sensu ukrywanie ecu, zamnianie w nim pinów itd. skoro dojsc mozna z kazdego miejsca.

    Rozbój a kradziez z włamaniem to duza róznica.

    0
  • #10 07 Gru 2006 00:46
    xwit
    Poziom 33  

    Człowieku jaki ty jesteś koncepcyjny.Poczytaj swojego ostatniego posta i się zastanów na tym bardzo!Silnik to nic innego jak kupa złomu bez osprzętu.Jak jesteś taki magik to uruchom mi TDI,DTI,CDI czy FSI bez kompa tak na krótko a powiem,że jesteś cudotwórcą.Chyba za dużo się naczytałeś ostatnio bajek i uwierzyłeś w to.A tak w ogóle to widzę,że mało się znasz a pouczasz ludzi co na tym 'zęby zjedli' (sorki norbert ale zęby chyba masz :-) ).A jak chcesz radę na dobrą blokadę mechaniczną to masz.Przy muruj samochód do ziemi bo jak się uprą to laweta i bay,bay baby.A co do czytania kodeksu karnego to nie sądzę by było tam napisane,że można kraść samochody.No jak się złodziej przestraszy i nie da ci w gębę to pewnie samochody można kraść.Dziwne.

    0
  • #11 07 Gru 2006 01:00
    MAYDAYDEEJAY
    Poziom 16  

    Panowie.....sam raz calkiem przypadkiem byłem świadkiem jak to spod mojego bloku...mimowolnie odjechało audiA4 !!cała akcja trwała może ze 40sekund !!
    na początku z chłopakami myśleliśmy że właściciel odcholowuje auto....ale pół godziny później okazało sie że to wcale nie był właściciel....wiec na nic ta cała elektronika !!

    0
  • #12 07 Gru 2006 09:16
    norbert.s.

    VIP Zasłużony dla elektroda

    kolego MAYDAYDEEJAY,ja nie wiem czy ty rozumiesz o czym rozmawiamy?,mogli odjechać nawet w 20s,ale gdyby w tym audi było jakiekolwiek dobrze zrobiome zabezpieczenie,to nikt mnie nie przekona,że odjedzie w 40s,ostatnio uruchamiałem awaryjnie fiata brava,siadł alarm,miałem ze sobą latarkę akumulatorową i narzędzia....zgrabiałe ręce,a nawet oryginalny kluczyk i jakoś nie mogłem tego auta odpalić w 40s,mimo,że po chwili wiedziałem już,że zblokowana jest pompa paliwa{nie wspominam już o ominięciu fabrycznego immobilisera,bo tego nie musiałem robić},alarm był bardzo dobrze założony i przy oświetleniu latarkowym miałem naprawdę problemy ze zlokalizowaniem jego wiązek,przyznam,że gdyby był tam jeszcze jakiś pstryczek np.na zapłonie,to były by duże problemy z odpaleniem tego auta mając nawet oryginalny{dorobiony} kluczyk;zabezpieczałem ostatnio klientowi dobre auto{nie mogę pisać marki} i poprzednie zginęło mu w dziwnych okolicznościach właśnie w słynne 40s,mimo naprawdę dobrego alarmu MONTOWANEGO W SERWISIE,dlaczego następne auto robił już u mnie mimo,że było fabrycznie nowe i olał straszenie utratą gwarancji?odpowiedź nasuwa się sama,w jego wypadku podejrzenia padły na pracowników serwisu,toczyło się śledztwo,nikogo za rękę nie złapano ale tajemnicą poliszynela jest to,że wielu ludzi z serwisów i salonów współpracuje z róznymi ludźmi,inaczej nie byłoby tak dziwnych wyparowań świetnie zabezpieczonych samochodów,tak jak napisał xwit,nowego,w miarę zabezpieczonego samochodu nie da się tak od ręki pod budką z hot-dogami odpalić w 30s,jakoś w ciągu prawie 16-tu lat mojej zabawy w zabezpieczanie nikt do mnie nie przyszedł z wiadomościa,że rąbneli mu auto,a wielokrotnie właśnie zabezpieczenie je ratowało,miałem nawet przypadek banalnego uno bez immobilisera z niedźwiedź-lockiem,gdzie brechą prawie wyrwali blachy tunelu,pokrzywili wodziki i ostatecznie zrezygnowali zostawiając zmasakrowane auto,niech więc nikt mnie nie przekonuje takimi sloganami,że na złodzieja nie ma sposobu,jakiś jest zawsze bardziej lub mniej skuteczny.

    0
  • #13 07 Gru 2006 09:53
    xwit
    Poziom 33  

    A widzicie do mnie przyjechał gość,że mu zwinęli autko.Z domu nikt nic nie widział,nie słyszał a był alarm i takie tam u mnie założone.Przez cztery lata nie zginął choć chcieli go pożyczyć ale się nie udało.No ale jest jeden haczyk w mojej wypowiedzi.Jakieś trzy tygodnie przed tym dziwnym 'wyparowaniem' samochodu z garażu w domu stał trzy tygodnie u lakiernika(nie powiem w jakim mieście:-) ).No i właśnie domyślcie się sami jak to mu pomogło zniknąć.Kolo podzielił się tą wiadomością co i gdzie nacisnąć a on z pracownikami i domyśl się sam kolego MAYDAYDEEJAY czemu to a4 odjechało w 40 sekund z pod bloku.Połowa samochodów jak nie trzy czwarte znika właśnie w ten sposób.Czyli po wizytach w 'dziwnych' zakładach.A jak ktoś chce to sobie przez ten czas co samochód tam stoi może sobie wszystko do tego samochodu dorobić i wie co gdzie i jak.Tak samo zginęło volvo s40 znajomemu.Z domu z garażu.Jak kamień w wodę.Nikt nic nie widział i nie słyszał.Magia?Nie montował w tym samym mieście co poprzednik gaz do furki.No i wszystko jasne.Nikt nikogo za rękę nie złapał ale nawet idiota by się domyślił jak to jest.Ale winę trzeba udowodnić.A może to Dawid Coperfield ćwiczy u nas do następnego numeru :?::?::?:

    0
  • #14 07 Gru 2006 14:29
    jaras11
    Poziom 9  

    Rozumiem, że panuje tutaj wzajemna adoracja bezzębnych kolegów. Kto zaczął być zaczepny widać powyżej.

    Pastwicie się i szukacie grup przestepczych w salonach. Tak samo prawdopodobne jak i w waszych warsztatach, że ktoś później sprzeda zabezpieczenia tego auta bądź sam po nie przyjdzie!!!
    Poprzedniej zimy znajomi imprezowali w Zakopanym, innym uczestnikom ukradli A6, co sie okazało ogołocili całe miasto z czarnych A6 (8sztuk). Czy bedziecie wmawiać, że wszyscy rano widzieli się w serwisie? Ze wszystkich 8 rozpracowywali od miesiąca? Może zrobili najazd lawet? Dodam, że byli właściciele zęby mają, po mordzie nie dostali.

    Czy temat dotyczy niedzwiadków, lasek, pstryczków? Nie, wiec po co o tym piszecie.

    O czyli znacie sposób na krótko który obchodzi pstryczki;-)
    Na silnikach diesla się nie znam. Natomiast wolnossący silnik benzynowy nie stanowu i problemu (macie przykład instalacji LPG I generacji, rurka z gazem w dolot i silnik gra). Zobaczymy jak bedzie po wprowadzeniu elektrozaworów, może bedziecie mieli pole do popisu.

    Nie doceniacie przeciwników, myślicie, że złodzieje aut to zwykłe plonty co biją po mordach ile się da. Jak się ich zaskoczy z pewnością sie nie zawachają, jednak z założenia tak robią sporadycznie.

    W samochodzie, którym poruszają sie czasem pracownicy nie może być pstryków, dzwigienek, lasek, łańcuchów itp. Bo po pirewsze wszyscy bedą to znali a po drugie bedą to mieć w d... Jak ukradną to i tak mi powiedzą ze wszystko było pozapinane. Chciałem zgłębić swoją wiedzę o ecu żeby opracować coś samemu, niestety zasypaliśćie wątek OT'ami.

    P.S. To, że ktoś robi 10 lat zabezpieczenia nie znaczy, że jest na czasie. Są ludzie co garnki robią od 40 lat, wciąż noga-koło-glina.

    0
  • #15 07 Gru 2006 16:58
    MAYDAYDEEJAY
    Poziom 16  

    Przepraszam....moze ja sie nie jasno wyrazilem bądź za małym drukiem napisalem ODCHOLOWUJĄ tak jak jaras11 napisal czy da sie jakos skutecznie zabezpieczyc auto....tak moja wypowiedź miała na celu udowodnie ze na nic ta cała elektronika !!...hmmmm może jeszzce sie nie dobudziliście i nie doczytaliście....wybaczam :)

    pamięt5ajmy o jednym....nie ma żeczy której nie da sie ukraść...!!

    pozdrawiam maras

    0
  • #16 07 Gru 2006 19:16
    norbert.s.

    VIP Zasłużony dla elektroda

    MAYDAYDEEJAY :arrow: faktycznie napisałeś,że odholowują,więc przepraszam i zwracam honor-moja wina,niedoczytałem,ale było tu paru bajkopisarzy twierdzących,że wchodzą do auta z zabezpieczeniem i w chwilę odpalają i odjeżdżają,a to w normalnych warunkach nie jest możliwe w 40s,ale nie twierdzę,że nie jest możliwe,lecz potrzeba na to czasu,przygotowań i sprzyjających okoliczności.

    Dodano po 15 [minuty]:

    jaras11 napisał:
    Rozumiem, że panuje tutaj wzajemna adoracja bezzębnych kolegów. Kto zaczął być zaczepny widać powyżej....

    ...Pastwicie się i szukacie grup przestepczych w salonach. Tak samo prawdopodobne jak i w waszych warsztatach, że ktoś później sprzeda....

    P.S. To, że ktoś robi 10 lat zabezpieczenia nie znaczy, że jest na czasie. Są ludzie co garnki robią od 40 lat, wciąż noga-koło-glina.
    - do widzenia,możesz już zamknąć ten temat,bo nie sądzę,że ktoś będzie chciał jeszcze z tobą rozmawiać panie filozofie.

    0
  • #17 07 Gru 2006 21:17
    renqien
    Poziom 32  

    Róbcie tak dalej, nowicjusze, a niedługo nie będzie miał wam już kto pomagać! To niestety nie pierwszy przypadek bezczelności osoby z dwutygodniowym stażem i nie dziwię się, że tylu doświadczonych ludzi przestaje się pojawiać na tym forum. Nawet tak cierpliwy gość, jak norbert.s coraz rzadziej pisze...

    Ech! Chciałoby się parę ciepłych słów na K.. i CH... posłać jarasowi11 i jemu podobnym, ale niestety na forum nie można.

    0
  • #18 08 Gru 2006 00:11
    xwit
    Poziom 33  

    A ja ostatkiem sił się przed tym powstrzymuje.No to może tak:panie omnibus naucz nas jak zabezpieczyć samochód by go nikt nie ukradł.Bo ty wiesz najlepiej jak widzę i nawet masz koncepcję na mechaniczne zabezpieczenie.To słuchamy.A jak nie masz to zamknij się i nie obrażaj ludzi którzy tu piszą i się na tym znają a nie tak jak ty.Bo z jak mówisz,że odpalisz nowy silnik benzynowy(bo podobno się na nich znasz)jakąś rurką to jesteś taki prestegidtator(czy jakoś tak) czyli magik albo bajko pisarz nie mający zielonego pojęcia o niczym a myśli,że zjadł wszystkie rozumy.

    0
  • #19 08 Gru 2006 02:11
    jaras11
    Poziom 9  

    norbert.s. napisał:


    Dodano po 15 [minuty]:

    jaras11 napisał:
    Rozumiem, że panuje tutaj wzajemna adoracja bezzębnych kolegów. Kto zaczął być zaczepny widać powyżej....

    ...Pastwicie się i szukacie grup przestepczych w salonach. Tak samo prawdopodobne jak i w waszych warsztatach, że ktoś później sprzeda....

    P.S. To, że ktoś robi 10 lat zabezpieczenia nie znaczy, że jest na czasie. Są ludzie co garnki robią od 40 lat, wciąż noga-koło-glina.
    - do widzenia,możesz już zamknąć ten temat,bo nie sądzę,że ktoś będzie chciał jeszcze z tobą rozmawiać panie filozofie.



    Obraziło Cię to? Przecież to ogólne stwierdzenie. Jeśli się z nim nie zgadzasz to napisz, że w wyspecjalizowanych zakładach to nie może mieć miejsca.

    Kto poza "andrzejluczuk" z was spece napisał coś w temacie?
    Pstryki, lawty, mordobicia ---> opcja szukaj, jest wiele wątków.

    Jeśli wita się nowych zaczepnymi tekstami to juz tak jest.
    Twierdzisz, że silnik nie odpali bez benzyny tylko z rurką z butli gazowej w dolocie? (to tylko przykład na prostote układu korbowo tłokowego, xwid poczytaj o instalacji gazowej I generacji)
    O zapewnieniu iskry nie bede pisał publicznie bo wszyscy wiemy, że to nie problem.

    Przepraszam ja mam w tym wątku pisać o zabezpieczeniach mechanicznych?

    Małoopanowani niech łykną sami witaminę "ch" doustnie, bądż zaaplikują koledze w formie czopka!!

    0
  • #20 08 Gru 2006 09:03
    norbert.s.

    VIP Zasłużony dla elektroda

    a co takiego tajemniczego napisał ci Andrzej,to,że w samochodzie jest szyna can?, użyj sobie mądralo google i najpierw poczytaj trochę podstaw,a potem zaczynaj te swoje wywody,jest tu od czasu do czasu taki teoretyk jak ty od wirtualnych dyskusji,a pewnie do wymiany koła wzywasz pomoc drogową, skoro już mowa o czopkach,to w twoim wypadku pomógłby taki z tej twojej magicznej rurki,pozdrawiam gawędziarza teoretyka,fajnie,że co jakiś czas się tu trafi taki gość jak ty,przynajmniej nie jest nudno no i zacofany garnkolepca czegoś się dowie nowego od światowca,a tak żyłby w słodkiej nieświadomości i montował te swoje archaiczne zabezpieczenia :D.

    0
  • #21 08 Gru 2006 10:28
    xwit
    Poziom 33  

    Nie xwid tylko XWIT (widać jak czytasz).Człowieku na tych instalacjach chodzą tylko stare polonezy i tym podobne.Ty chyba jesteś z innej bajki.Poczytaj co piszesz bo mnie już się śmiać chce z ciebie.A my piszemy tu oi zabezpieczeniu NOWSZYCH samochodów.Odpal samochód z instalacją nowszej generacji 'rurką'.Dobra ja już nie piszę bo szkoda klawiatury.A czym się zajmujesz?Jeśli wolno spytać.Bo bredzisz jak Lepper.Na niczym się nie zna a myśli,że jest najmądrzejszy.

    0
  Szukaj w 5mln produktów