Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak działa układ gasikowy do stycznika?

07 Gru 2006 16:33 13504 3
  • Poziom 11  
    Witam
    Mam pytanie odnośnie układów gasikowych, które mozna podłączyć do cewki stycznika. Wiem, że jako takie układy można zastosować diodę podłączoną równolegle do cewki lub szeregowy układ RC. Może mi ktoś wytłumaczyć jak działają takie układy gasikowe (szczególnie ten RC)??
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Kondensator to takie urządzenie, które posiada istotną cechę - napięcie na nim nie może zmieniać się skokowo. Wynika to podstawowych cech elementu. Pojawiające się więc na cewce stycznika przepiecie łączeniowe Ul-Ldi/dt związane z jej wyłączaniem jest wyłapywane przez kondensator - energia Li² zgromadzona w cewce jest przejmowana przez kondensator. Zastosowanie samego kondensatora pociąga pewne niedogodności np. duży prąd ładowania przy włączaniu cewki lub mozliwość powstawania jakiś rezonansów. Dokłada się więc w szereg rezystor.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Układ gasikowy RC stosuje się do minimalizacji iskrzenia występującego na stykach stycznika (przekaźnika) a nie do cewki wzbudzającej.
    W tym przypadku faktycznie stosuje się diodę - jednak jest pewne ograniczenie: cewka stycznika musi być zasilana prądem stałym.
    Jeżeli zaś chodzi o zasadę działania:
    Szeregowy układ RC. Załóżmy, że styki są zwarte, więc napięcie na dwójniku RC jest równe zeru. Po rozwarciu styków jeżeli obiornik ma charakter indukcyjny pojawia się SEM samoindukcji, która może wielokrotnie przewyższać napięcie zasilania odbiornika i w pierwszej fazie otwierania styku następuje wyładowanie łukowe, które jest powodem wypalania styków. Jednak nasz dwójnik, a konkretnie kondensator ma możliwość "magazynowania" energii , więc część energii samoindukcji zgromadzona w obciążeniu indukcyjnym zostaje przejęta przez kondensator zamiast odłożyć się na stykach. W dalszej fazie rozwierania szczelina między stykami jest już tak duża, że energia potrzebna do zapalenia łuku jest już zbyt mała. Z kolei nasuwa się pytanie - po co ten rezystor? Ano jeżeli styk się ponownie zamknie to energia zgromadzona w kondensatorze zostałaby rozładowana bezpośrednio na styku - a ściślej na jego rezystancji - zazwyczaj są to mili ohmy (a prąd impulsowy jest też bardzo duży co byłoby szkodliwe dla styku (wypalanie) jak i dla samego kondensatora (może ulec nawet przebiciu). Więc dodanie rezystora w szereg powoduje bezpieczne rozładowanie energii zgromadzonej w kondensatorze i wydzielenie jej na rezystorze w postaci ciepła. No i oczywiście tak jak pisze Kolega wyżej tłumi to niepoążdane oscylacje poprzez pogorszenie dobroci układu LC.
    Oczywiście wpływ szeregowej rezystancji podczas procesu ładowania kondensatora jest pomijalny.
    Układ z diodą. Załóżmy, że cewka stycznika jest w stanie zasilania. Prąd płynie przez cewkę, jednak przez diodę nie - ponieważ jest spolaryzowana w kierunku zaporowym. Przy odłączeniu napięcia od cewki pojawia się energia samiondukcji w postaci SEM - jednak ma ona przeciwną polaryzację w stosunku do napięcia wzbudzającego i zaczyna przez diodę płynąć prąd. Gdyby diody nie było SEM samoindukcji odłożyłoby się bezpośrednio na doprowadzeniach cewki - jednak dioda w tym momencie zwiera cewkę, więc zamiast dużego napięcia (nawet kilkaset wolt) - występuje tylko niewielki spadek napięcia na diodzie (0,6 - 0,7 wolta) i energia zgromadzona w cewce bezpiecznie wydziela się na diodzie (a ściślej na jej rezystancji) w postaci ciepła.
  • Poziom 11  
    Wielkie dzięki, obie odpowiedzi bardzo mi pomogły :)