Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

predkosc pracy pradnicy synchronicznej

Kazan21 09 Dec 2006 08:12 5497 33
  • #1
    Kazan21
    Level 10  
    witajcie ja mam opisac takie cos i nie wiem od czego zaczac i gdzie to szukac

    opisz zjawisko wplywu zmiany obciazenia na predkosc pracy pradnicy synchronicznej
  • #2
    eP
    Level 27  
    Kazan21 wrote:
    witajcie ja mam opisac takie cos i nie wiem od czego zaczac i gdzie to szukac

    opisz zjawisko wplywu zmiany obciazenia na predkosc pracy pradnicy synchronicznej


    Tego typu podstawowej wiedzy szukaj w dziale "Początkujący ...", to jest zupełnie inny temat. Prądnica obciążona będzie generowała moment hamujący który w zależności od charakterystyki momentu napędowego może mniej lub bardziej wpływać na spadek obrotów czyli prędkość jej pracy. Tyle że to nie ma większego związku z tematem tego wątku.

    pozdr.
  • #3
    hefid
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Post był raportowany.
    Wydzieliłem z tematu: Silniki synchroniczne - sterowanie prędkością,
    dział :Elektronika Przemysłowa i Energoelektronika
  • #4
    staszeks
    Level 27  
    obciążenie nie powinno wpływać na obroty.
    (chyba,że wypadnie z synchronizmu)
    O ile pamiętam występuje tu t.zw. moment synchronizujący.
  • #5
    eP
    Level 27  
    staszeks wrote:
    obciążenie nie powinno wpływać na obroty.
    (chyba,że wypadnie z synchronizmu)
    O ile pamiętam występuje tu t.zw. moment synchronizujący.


    Jak to nie powinno ? Przecież to jest prądnica nie silnik. Jeżeli układ który napędza prądnicę nie będzie miał wystarczającego momentu napędowego by zrównoważyć moment hamujący prądnicy przy danych obrotach to obroty będą musiały ulec zmniejszeniu - to jest zwykła fizyka (mechanika) i rodzaj prądnicy nie ma tu nic do rzeczy.
  • #6
    Quarz
    Level 43  
    Witam,
    eP wrote:
    staszeks wrote:
    obciążenie nie powinno wpływać na obroty.
    (chyba,że wypadnie z synchronizmu)
    O ile pamiętam występuje tu t.zw. moment synchronizujący.


    Jak to nie powinno ? Przecież to jest prądnica nie silnik. Jeżeli układ który napędza prądnicę nie będzie miał wystarczającego momentu napędowego by zrównoważyć moment hamujący prądnicy przy danych obrotach to obroty będą musiały ulec zmniejszeniu - to jest zwykła fizyka (mechanika) i rodzaj prądnicy nie ma tu nic do rzeczy.

    pozory, pozory, Panie Kolego... :cry:
    Jest możliwa taka sytuacja z prądnicą synchroniczną, ale pracującą nie jako prądnica autonomiczna (odosobnioną w układzie; silnik - prądnica - obciążenie), ale zsynchronizową ze "sztywną" siecią energetyczną.
    Należy tylko dodać, iż w takim przypadku kiedy zabraknie jej momentu napędowego, to z prądnicy synchronicznej zrobi się silnik synchroniczny i z synchronizmu nie wypadnie do momentu, kiedy moment obciążenia na wale nie przekroczy momentu krytycznego tego, w tym przypadku, silnika synchronicznego.
    Reasumując; to nie tylko, Panie Kolego, zwykła fizyka, ale również Elektrotechnika, natomiast na uprawianie filozofii stosowanej proponuję udać się na inne Forum.

    Pozdrawiam
  • #7
    eP
    Level 27  
    Quarz wrote:
    Witam,
    ...
    Należy tylko dodać, iż w takim przypadku kiedy zabraknie jej momentu napędowego, to z prądnicy synchronicznej zrobi się silnik synchroniczny i z synchronizmu nie wypadnie do momentu, kiedy moment obciążenia na wale nie przekroczy momentu krytycznego tego, w tym przypadku, silnika synchronicznego.
    Reasumując; to nie tylko, Panie Kolego, zwykła fizyka, ale również Elektrotechnika, natomiast na uprawianie filozofii stosowanej proponuję udać się na inne Forum.

    Pozdrawiam




    Każda prądnica może pracować jako silnik i odwrotnie. Natomiast w tytule tego wątku jest wyraźnie o prędkości pracy prądnicy synchronicznej, a nie silnika synchronicznego.
    Na uprawianie pozerstwa i bełkotu stosowanego drogi Kolego polecam inne fora.

    Pozdrawiam

    Quote:
    Od: Quarz
    Do: eP
    Wysłany: 09 Gru 2006 15:09
    Temat: Niedouczony przemądrzałku idź tam gdzie Twoje miejsce...
    Jak w temacie.
    Cytat:
    "
    Każda prądnica może pracować jako silnik i odwrotnie. Natomiast w tytule tego wątku jest wyraźnie o prędkości pracy prądnicy synchronicznej, a nie silnika synchronicznego.
    Na uprawianie pozerstwa i bełkotu stosowanego drogi Kolego polecam inne fora.
    "
    Koniec cytata.
    Jak nie potrafisz zauważyć, iż temat założył "zielony" to ja już za to nic nie mogę.
    Wobec powyższego, proszę nie uprawiać demagogii, ponieważ w swoich postach zdradzasz zwyczajne dyletanctwo, które widać na odległość.


    Nie życzę sobie otrzymywać podobnych bredni na priva i myślę że inni też nie życzą sobie by im zaśmiecać wątki uwagami nie na temat.
    Dlatego Twój post zgłosiłem do raportu.

    A co do tego iż założyciel wątku jest zielony to sam to zauważyłem i zgłosiłem by jego problem umieścić na właściwym forum.
    Tym bardziej nie należy takim forumowiczom robić z mózgu wody uwagami nie na temat.
    Jeśli będzie zainteresowany działaniem silników synchronicznych i ich zachowaniem pod obciązeniem (mechanicznym ) to sam może o to zapytać.
    W przeciwnym razie tylko może mu się pomieszać obciążenie prądnicy z obciążeniem silnika.
  • #8
    staszeks
    Level 27  
    Panowie i o co te kłótnie.
    1.aby prądnica była synchroniczna musi być synchroniczna z czymś.
    czyli musi pracować w sieci.
    2.Dalej upieram się,że mimo wzrostu obciążenia prędkość obrotowa pozostaje stała do chwili przekroczenia wartości krytycznej momentu synchronizującego.
    W skrajnym wypadku (zwarcie) prądnica wypada z synchronizmu
    i jezeli układ automatyki silnika (a raczej turbiny) nie zadziała
    to prądnica może się ROZBIEGAĆ czyli zwiekszać obroty.
    P.S.Rozbiegać się bedzie turbina a prądnica nie będzie dla niej "żadnym" obciążeniem (nie będzie praktycznie wnosić momentu hamującego)
    Jezeli się mylę proszę o sprostowanie.
  • #9
    eP
    Level 27  
    staszeks wrote:
    Panowie i o co te kłótnie.

    O pryncypia.
    staszeks wrote:

    1.aby prądnica była synchroniczna musi być synchroniczna z czymś.
    czyli musi pracować w sieci.

    Nie musi. To akurat masz już wyjaśnione powyżej.
    Prądnica synchroniczna jest po prostu maszyną synchroniczną i nawet wtedy taką pozostaje gdy stoi sobie w kącie nieużywana i porasta kurzem.
    Sieć jest jej najzupełniej obojętna do tego by być synchroniczną bo to wynika bezpośrednio z jej budowy.

    staszeks wrote:

    2.Dalej upieram się,że mimo wzrostu obciążenia prędkość obrotowa pozostaje stała do chwili przekroczenia wartości krytycznej momentu synchronizującego.
    W skrajnym wypadku (zwarcie) prądnica wypada z synchronizmu
    i jezeli układ automatyki silnika (a raczej turbiny) nie zadziała
    to prądnica może się ROZBIEGAĆ czyli zwiekszać obroty.
    P.S.Rozbiegać się bedzie turbina a prądnica nie będzie dla niej "żadnym" obciążeniem (nie będzie praktycznie wnosić momentu hamującego)
    Jezeli się mylę proszę o sprostowanie.


    Dla prądnicy synchronicznej zwarcie nie jest skrajnym przypadkiem. Jak sam zauważyłeś w takim stanie jej moment hamujący jest stosunkowo niewielki ( ponieważ jej prąd zwarcia jest ograniczony -zależy przecież od prądu wzbudzenia - a SEM indukcji jest bardzo mała w porównaniu do napięcia nominalnego.

    A zatem z jakiego synchronizmu miałaby wypaść prądnica synchroniczna w takim stanie ?
    Jeżeli turbina by się zaczęła rozbiegać to jaka będzie częstotliwość napięcia generowanego w prądnicy w stosunku do obrotów turbiny ?
  • #10
    Quarz
    Level 43  
    eP wrote:

    [ ... ]
    Dla prądnicy synchronicznej zwarcie nie jest skrajnym przypadkiem. Jak sam zauważyłeś w takim stanie jej moment hamujący jest stosunkowo niewielki ( ponieważ jej prąd zwarcia jest ograniczony -zależy przecież od prądu wzbudzenia - a SEM indukcji jest bardzo mała w porównaniu do napięcia nominalnego.

    Co takiego? Najwyraźniej coś Pan, Panie Kolego słyszał, że dzwonią, tylko nie zlokalizował w jakim to kościele... :cry:
    Taki przypadek (odwzbudzenia) ma miejsce, ale w prądnicy asynchronicznej ze wzbudzeniem kondensatorowym.
    Natomiast skutki zwarcia na szynach prądowych prądnicy synchronicznej o mocy rzędu MW choć niezsynchronizowanej z siecią, ale wirującej z prędkością nominalną i wzbudzonej (magneśnica z obwodem prądu stałego) oraz napędzanej przez turbinę (zamknięta pętla kontroli prędkości wirowania, a więc rozbieganie jej nie grozi i eksplozja turbiny jak swego czasu w Elektrociepłowni w Wa-wie na Siekierkach) jest w swych skutkach bardzo groźna, ponieważ prowadzi to do kompletnej demolki szyn (złamanie porcelanowych izolatorów) w rozdzielni spowodowanej działaniem sił dynamicznych, jeśli zawiedzie "ostatnia instancja" w postaci wyłącznika mocy.
    Nie należy zapominać, iż wyłącznik mocy w rozdzielni, który byłby zdolny wyłączyć owe zwarcie, jest w rozdzielni za szynami. I co będzie, jak zwarcie pojawi się przed owym wyłącznikiem?
    Mało tego, takie "tąpnięcie" wirnikiem, spowodowane szybkim wzrostem prądu w uzwojeniach tej prądnicy, grozi skrzywieniem wału jej wirnika, uszkodzenie to jest rzadko kiedy naprawialne.

    Wobec powyższego, Panie Kolego, proszę nie wprowadzać w błąd czytelników, czytelników nieobeznanych z zagadnieniami (gdyby wiedzieli, to by tu nie pytali) tu dyskutowanymi, ponieważ jest Im w ten sposób wyrządzana poważna krzywda.

    eP wrote:
    A zatem z jakiego synchronizmu miałaby wypaść prądnica synchroniczna w takim stanie ?
    Jeżeli turbina by się zaczęła rozbiegać to jaka będzie częstotliwość napięcia generowanego w prądnicy w stosunku do obrotów turbiny ?

    Z synchronizmu ze "sztywną siecią" energetyczną, Panie Kolego, ponieważ praca tej prądnicy bez synchronizacji (jako autonomiczna) jest zupełnie nieciekawa i jest podobna do pracy pozostałych rodzai prądnic napędzanych turbiną, czy silnikiem.
    Natomiast odpowiedź na pytanie z ostatniego zdania jest oczywista;
    f = (n/60)/2p, gdzie;
    f - częstotliwość w Hz
    - n prędkość wirowania wału w obr/min (zwyczajowo używana jednostka),
    2p - liczba par biegunów (jawnych, lub utajonych), najmniej jedna para.

    Pozdrawiam
  • #11
    staszeks
    Level 27  
    z dotychczasowej dyskusji wynika,ze mówimy o różnych rzeczach.
    W związku z tym postanowiłem sprawdzić definicję prądnicy synchronicznej.
    Okazało się,że niestety to co pamiętałem z czasów kiedy mnie tego uczono
    jest trochę inne od tego co zamieszczono w wikipedii.
    Moje twierdzenia dalej uważam za słuszne ale przy pracy prądnicy w sieci elektroenergetycznej ze sztywną częstotliwościa.
    Dla mnie prądnicą synchroniczną była tylko pradnica współpracująca
    z taką siecią.
  • #12
    eP
    Level 27  
    Quarz wrote:
    eP wrote:

    [ ... ]
    Dla prądnicy synchronicznej zwarcie nie jest skrajnym przypadkiem. Jak sam zauważyłeś w takim stanie jej moment hamujący jest stosunkowo niewielki ( ponieważ jej prąd zwarcia jest ograniczony -zależy przecież od prądu wzbudzenia - a SEM indukcji jest bardzo mała w porównaniu do napięcia nominalnego.

    Co takiego? Najwyraźniej coś Pan, Panie Kolego słyszał, że dzwonią, tylko nie zlokalizował w jakim to kościele... :cry:
    Taki przypadek (odwzbudzenia) ma miejsce, ale w prądnicy asynchronicznej ze wzbudzeniem kondensatorowym.
    ...
    Pozdrawiam


    Pan panie Kolego to chyba robił za portiera na tej swojej katedrze. Widać że nawet bladego pojęcia Kolega nie ma o tym jak wyglądają charakterystyki zewnętrzne prądnicy synchronicznej z uzwojeniem wzbudzenia zasilanym prądem stałym. W szczególności jak wyglądają charakterystyki dla obciążenia o charakterze indukcyjnym.

    I ktoś taki ma czelność robić uwagi nie mając o podstawach elektrotechniki bladego pojęcia.
    Moderated By zdzich42:

    Proszę o kulturę dyskusji. Do udowadniania swoich racji kulturalni ludzie używają argumentów a nie epitetów. Ostrzegam, że nastepnym razem zablokuje możliwość pisania

  • #13
    staszeks
    Level 27  
    panowie
    My tu gadu,gadu a Kazan21 nie dostał odpowiedzi.
    Mam nadzieję,że obaj się zgodzicie na taką propozycję:
    Naleze rozpatrywać dwa przypadki:
    1.praca autonomiczna-obroty pradnicy w zależności od obciążenia ,zależą od charakterystyk układu napedowego.(nie spotkałem,ale chyba można sobie wyobrazić silnik którego obroty ze wzrostem obciążenia rosną)
    2.praca w sieci elektroenergetycznej-obroty,dopóki prądnica jest w synchroniźmie,nie zależą od obciążenia.

    P.S.nie myślałem,że doczekam czasów kiedy dynamo rowerowa awansuje do rangi prądnicy synchronicznej,a w myśl definicji z wikipedii jest czymś takim bo częstotliwość jest proporcjonalna do obrotów wału.
  • #14
    Quarz
    Level 43  
    Witam,
    staszeks wrote:
    panowie
    My tu gadu, gadu, a Kazan21 nie dostał odpowiedzi.

    a ja sobie myślę, iż On ową odpowiedź dostał i jak jest cokolwiek rezolutny w czytaniu i "wyławianiu śliwek z kompotu" to odpowiedź jaką tu otrzymał jest bardzo obszerna... :D

    staszeks wrote:
    Mam nadzieję, że obaj się zgodzicie na taką propozycję:
    Należy rozpatrywać dwa przypadki:
    1. praca autonomiczna-obroty pradnicy w zależności od obciążenia, zależą od charakterystyk układu napędowego (nie spotkałem, ale chyba można sobie wyobrazić silnik którego obroty ze wzrostem obciążenia rosną).

    Oczywiście jest to możliwe w układzie autonomicznym, przy zastosowaniu odpowiedniego regulatora dla silnika napędowego.

    staszeks wrote:
    2. praca w sieci elektroenergetycznej-obroty, dopóki prądnica jest w synchroniźmie, nie zależą od obciążenia.

    Nie może być inaczej, tak to wynika przecież z pracy synchronicznej prądnicy synchroniczej ze "sztywną siecią" energetyczną.

    staszeks wrote:
    P. S. nie myślałem, że doczekam czasów kiedy dynamo rowerowe awansuje do rangi prądnicy synchronicznej, a w myśl definicji z wikipedii jest czymś takim bo częstotliwość jest proporcjonalna do obrotów wału.

    Kolego, przecież ono (rowerowe dynamo bez komutatora) od początku do tej klasy prądnic jest zaliczane, podobnie jak alternatory w samochodach (tylko, że te ostatnie wyposażone są jeszcze w trójfazowy prostownik ze względu na konieczność ładowania akumulatorów prądem jednokierunkowym).
    I proszę spróbować zrobić zwarcie w owym samochodowym altenatorze, a zobaczymy co będzie (oczywiście w pierwszej kolejności będzie słyszany pisk paska napędowego, który jest tam nie bez kozery, i jego szybkie zniszczenie, co załagodzi skutki owego zwarcia), ale ów altenator, to "pryszcz" w porównaniu z prądnicą stosowaną w elektrowni, której moce znamionowe sięgają megawatów i nie należy zapominać o wielkości energii kinetycznej wirujących mas zespołu generator - prądnica.

    Pozdrawiam
  • #15
    zdzich42
    Level 40  
    Proszę o zwrot w tej dyskusji do problemu jaki autor postawił na początku predkosc pracy pradnicy synchronicznej.
  • #16
    Kazan21
    Level 10  
    fajnie by bylo jak by ktos mi powiedzial co mam wybrac ja jestem z tego zielony bo to dla mojego brata on bedzie mial taki zawod ale to lamaga i nie poradzi sobie
  • #17
    Quarz
    Level 43  
    Witam,
    mógłbyś nie kłamać? Zobacz, tu:
    Kazan21 wrote:
    fajnie by bylo jak by ktos mi powiedzial co mam wybrac ja jestem z tego zielony bo to dla mojego brata on bedzie mial taki zawod ale to lamaga i nie poradzi sobie

    I tu, to Twój pierwszy post:
    Kazan21 wrote:
    witajcie ja mam opisac takie cos i nie wiem od czego zaczac i gdzie to szukac

    opisz zjawisko wplywu zmiany obciazenia na predkosc pracy pradnicy synchronicznej

    Wobec tego, w którym z nich napisałeś prawdę?

    Pozdrawiam
  • #18
    Kazan21
    Level 10  
    pierwszy post napisalem tak poniewaz jest to elektryczne forum a ja nie jestem elektrykiem i zadnym z nim zwiazany i sorki za to a szukalem pracy domowej dla brata wiec pomozecie mi to wybrac czy nie a link dostalem od znajomego i wszedlem tutaj. Wiec ktore mam wybrac by bylo dobre
  • #19
    zwora
    Level 18  
    Widze, ze i ja musze sie tu wtracic.

    Maszyna synchroniczna w duzym uproszczeniu dziala w ten sposob, ze w wirujacym (kolowym) polu magnetycznym porusza sie elektromagnes (badz magnes trwaly w maszynach malej mocy) a jego os podluzna pokrywa sie zawsze z osia pola wirujacego. Zatem jesli maszyna synchroniczna pracuje jako silnik to obciazenie jej momentem nie wplywa na jej predkosc, az do momentu, kiedy zostanie przekroczony moment krytyczny i wtedy taki silnik wypada z synchronizmu, a jego predkosc spada do zera (mowi sie ze wirnik utyka). Natomiast jesli maszyna synchroniczna pracuje jako pradnica, to w tym wypadku wirnik (elektromagnes lub magnes) wirujac indukuje w uzwojeniach stojana pole wirujace, ktorego os pokrywa sie z osia podluzna wirnika. I o ile jest to praca samotna, mozemy dowolnie zmieniac czestotliwosc/pulsacje tego pola, zmieniajac predkosc obrotowa. Inaczej sytuacja wyglada w przypadku pracy na siec sztywna. Wtedy pradnica dostosowuje swa predkosc do czestotliwosci sieci. Jezeli jest to duza maszyna, albo zespol maszyn, a siec w punkcie jej/ich przylaczenia nie jest dostatecznie sztywna, to taka pradnica/zespol pradnic moze nieco, choc niewiele zmienic czestotliwosc w sieci (ale mniejsza o to).
    Wiec reasumujac:
    1. Przy pracy pradnicy na siec sztywna - predkosc nie zalezy od obciazenia.
    2. Przy pracy samotnej pradnicy - w zaleznosci od tego czym pradnica synchroniczna jest napedzana predkosc moze sie zmieniac wraz z obciazeniem. Np jezeli napedzana jest maszyną pradu stalego to oczywiscie zwiekszajac obciazenie predkosc jej spadnie. To samo jesli jest napedzana maszyną indukcyjną. Jesli turbiną parową, to tez prędkosc moze sie zmienic, ale z reguly w takim ukladzie jest regulacja (wyrzutu pary w przypadku turbiny parowej, czy przeplywu wody w przypadku turbiny wodnej).
    I tutaj eP musze nieco wyprostowac Twoje rozumowanie:
    nazwa maszyna synchroniczna nie oznacza wcale, ze predkosc sie nie zmienia pod wplywem momentu obciazajacego, tylko to, ze os pola wirnika porusza sie synchronicznie z osia pola wirujacego stojana! I przy pracy samotnej pradnicy na jakis odbior, zwiekszajac obciazenie predkosc zespolu bedzie spadac, o ile nie ma jakiejs regulacji, lub tez pradnica nie jest napedzana inna maszyna synchroniczna pracujaca jako silnik i zasilana z sieci sztywnej. Pozdrawiam
  • #20
    eP
    Level 27  
    zwora wrote:

    ...
    I tutaj eP musze nieco wyprostowac Twoje rozumowanie:
    nazwa maszyna synchroniczna nie oznacza wcale, ze predkosc sie nie zmienia pod wplywem momentu obciazajacego, tylko to, ze os pola wirnika porusza sie synchronicznie z osia pola wirujacego stojana! I przy pracy samotnej pradnicy na jakis odbior, zwiekszajac obciazenie predkosc zespolu bedzie spadac, o ile nie ma jakiejs regulacji, lub tez pradnica nie jest napedzana inna maszyna synchroniczna pracujaca jako silnik i zasilana z sieci sztywnej. Pozdrawiam


    W którym miejscu znalazłeś takie moje rozumowanie ?
    A swoją drogą Kolego skoro pola te wirują synchronicznie to czy pole wirnika może wpływać na pole stojana powodując zmniejszenie SEM indukcji (napięcie na prądnicy) czy też nie może to mieć miejsca w prądnicy synchronicznej ( jak sugerował to wyżej Quarz iż jedynie w asynchronicznej ) ?
  • #21
    Quarz
    Level 43  
    Witam,
    eP wrote:
    zwora wrote:

    ...
    I tutaj eP musze nieco wyprostowac Twoje rozumowanie:
    nazwa maszyna synchroniczna nie oznacza wcale, ze predkosc sie nie zmienia pod wplywem momentu obciazajacego, tylko to, ze os pola wirnika porusza sie synchronicznie z osia pola wirujacego stojana! I przy pracy samotnej pradnicy na jakis odbior, zwiekszajac obciazenie predkosc zespolu bedzie spadac, o ile nie ma jakiejs regulacji, lub tez pradnica nie jest napedzana inna maszyna synchroniczna pracujaca jako silnik i zasilana z sieci sztywnej. Pozdrawiam


    W którym miejscu znalazłeś takie moje rozumowanie ?
    A swoją drogą Kolego skoro pola te wirują synchronicznie to czy pole wirnika może wpływać na pole stojana powodując zmniejszenie SEM indukcji (napięcie na prądnicy) czy też nie może to mieć miejsca w prądnicy synchronicznej ( jak sugerował to wyżej Quarz iż jedynie w asynchronicznej ) ?

    proszę nie mieszać w to maszyny asynchronicznej w żadnym przypadku,
    ponieważ zostałem tu wywołany do tablicy to odpowiem, choć temat ten mocno mnie już znieświeżył..., ale słowami Galileo Galilei:
    "eppur si muove" i pole i wirnik (magneśnica) synchronicznie, Panie Kolego i dlatego ta maszyna nazywana jest prądnicą (silnikiem) synchronicznym.
    I co ciekawe; bywa też silnikiem co to się kręci, a nie ma końcówki wału wyprowadzonego poza korpus.
    Czyżby te przedwojenne inżyniery takie niemądre były
    i na próżno tą synchroniczną maszyną kręciły?
    Kreciły tą maszyną kiedy Zakład pracował,
    ale również wtedy, kiedy i nie pracował,
    a baczyli, by im się synchronizm nie zpsował.
    Mało tego, to Ich Dyrektor za to ciągłe kręcenie,
    miał swych inżynierów elektryków w dobrej cenie,
    lecz dziś już nie kręcą taką maszyną bez wała wcale,
    wszak inne urządzenie zastąpiło tę maszynę doskonale.

    Pozdrawiam

    P. S. Rymuję przeważnie wtedy,
    jak mnie kto doprowadzi do biedy.
  • #22
    zwora
    Level 18  
    Sorry Kolego eP. Temat jest dlugi i pelen zwrotow akcji i w koncu pomylily mi sie osoby. Oczywiscie mialem na mysli Kolege Staszeksa, a nie Ciebie. Ale nie chcialbym, zeby ktos myslal, a zwlaszcza Kolega Staszeks, ze chce umniejszyc jego wiedzy. Po prostu jak jestem czegos w 100% pewien, to to pisze, liczac na to, ze i inni moga z tego dowiedziec sie cos dla siebie.
    A co do Kolegi pytania to jest tak, ze wartosc strumienia wzbudzenia wplywa na wartosc napiecia na zaciskach pradnicy synchronicznej. Przy czym zaleznosc ta jest nieliniowa a jej ksztalt jest czescia krzywej histerezy.

    Pozdrawiam.
  • #23
    krzychol66
    Level 24  
    Quarz wrote:
    lecz dziś już nie kręcą taką maszyną bez wała wcale,
    wszak inne urządzenie zastąpiło tę maszynę doskonale.

    Gratuluję zacięcia inżyniersko - poetyckiego ;)
    I pytanko: czy chcesz przez to powiedzieć, że wirujące kompensatory mocy biernej zostały całkowicie wycofane z użytkowania?
  • #24
    eP
    Level 27  
    zwora wrote:
    Sorry Kolego eP. Temat jest dlugi i pelen zwrotow akcji i w koncu pomylily mi sie osoby. Oczywiscie mialem na mysli Kolege Staszeksa, a nie Ciebie.

    Miło mi że przynajmniej to się wyjaśniło.

    zwora wrote:

    A co do Kolegi pytania to jest tak, ze wartosc strumienia wzbudzenia wplywa na wartosc napiecia na zaciskach pradnicy synchronicznej. Przy czym zaleznosc ta jest nieliniowa a jej ksztalt jest czescia krzywej histerezy.


    Tyle że ja nie o to dokładnie pytałem, a o to czy strumień wirnika może oddziaływać ze strumieniem stojana tak co by napięcie indukowane w prądnicy synchronicznej ulegało znacznemu zmniejszeniu np. w stanie zwarcia ?

    Pytanie o tyle istotne iż Quarz upiera się że w prądnicach synchronicznych gdzie uzwojenie wzbudzenia zasilane jest prądem stałym nic takiego miejsca mieć nie może, co najwyżej w asynchronicznych z uzwojeniem wzbudzenia zasilanym przez kondensator:

    Quote:
    Taki przypadek (odwzbudzenia) ma miejsce, ale w prądnicy asynchronicznej ze wzbudzeniem kondensatorowym.
    Natomiast skutki zwarcia na szynach prądowych prądnicy synchronicznej o mocy rzędu MW choć ...


    Prosiłbym zatem Kolego o ustosunkowanie się do tego pytania skoro Kolega już zechciał zabrać głos w dyskusji

    pozdrawiam
  • #25
    zwora
    Level 18  
    Tutaj zapewne chodzi o SEM indukowana w uzwojeniach (bo napiecie na zaciskach w stanie zwarcia jest oczywiscie zero). Otoz odpowiedzia na to pytanie jest charakterystyka zwarcia pradnicy synchronicznej, czyli zaleznosc pradu stojana (a wiec rowniez wspomnianej SEM) od pradu wzbudzenia (wiec de facto rowniez stumienia). Z charakterystyki widac, ze prad stojana rosnie liniowo wraz ze wzrostem pradu wzbudzenia.
    Pozdrawiam.
  • #26
    eP
    Level 27  
    zwora wrote:
    Tutaj zapewne chodzi o SEM indukowana w uzwojeniach (bo napiecie na zaciskach w stanie zwarcia jest oczywiscie zero). Otoz odpowiedzia na to pytanie jest charakterystyka zwarcia pradnicy synchronicznej, czyli zaleznosc pradu stojana (a wiec rowniez wspomnianej SEM) od pradu wzbudzenia (wiec de facto rowniez stumienia). Z charakterystyki widac, ze prad stojana rosnie liniowo wraz ze wzrostem pradu wzbudzenia.
    Pozdrawiam.


    Mam zatem Kolego pytanie pomocnicze: czy Kolega rozumie o co pytam, czy też Kolega nie ma o tym bladego pojęcia ?

    Ja nie pytam o charakterystykę zwarcia prądnicy synchronicznej tylko o to czy SEM indukowana w uzwojeniach stojana zależy od obciążenia czy też nie zależy od niego ?
    Bo to że ta SEM zależy od strumienia wzbudzenia to jest oczywiste.
    Innymi słowy czy strumień wzbudzenia w prądnicy synchronicznej z uzwojeniami wzbudzenia zasilanymi prądem stałym może zależeć od obciążenia tejże prądnicy czy jest zupełnie od tego obciążenia niezależny ?

    Dla przypomnienia Koledze tylko dodam że pola wirnika i stojana w tej prądnicy wirują synchronicznie.

    A zatem proszę o odpowiedź na postawione pytanie lub o szczere wyznanie jeśli Kolega nie rozumie pytania lub nie zna na nie odpowiedzi zamiast odpowiedzi nie na temat.

    Pozdrawiam
  • #27
    zwora
    Level 18  
    Kolego eP zaczynasz byc denerwujacy i wyjatkowo niemily (zeby nie powiedziec gorzej):

    Quote:

    Tyle że ja nie o to dokładnie pytałem, a o to czy strumień wirnika może oddziaływać ze strumieniem stojana tak co by napięcie indukowane w prądnicy synchronicznej ulegało znacznemu zmniejszeniu np. w stanie zwarcia ?


    Wiec zastanow sie o co pytasz, bo wydaje mi sie ze myslisz o czyms innym a piszesz cos zupelnie innego. Pytales o strumien wirnika!!! i jego wplyw na SEM a nie o obciazenie, a Twoje poprzednie pytanie:

    Quote:

    A swoją drogą Kolego skoro pola te wirują synchronicznie to czy pole wirnika może wpływać na pole stojana powodując zmniejszenie SEM indukcji (napięcie na prądnicy) czy też nie może to mieć miejsca w prądnicy synchronicznej ( jak sugerował to wyżej Quarz iż jedynie w asynchronicznej ) ?


    ma moze jakis ukryty sens, jednak ludzie o normalnym podejsciu do zycia tego sensu w nim nie ujrza!

    Naucz sie zadawac pytania, a dopiero potem pytaj! Moje odpowiedzi byly odpowiedziami dokladnie na zadane pytania, a nie na to co sobie tam wydumales!

    A zanim zadasz kolejne pytanie, zastanow sie najpierw, czy mozliwa jest
    zmiana obciazenia pradnicy bedacej w stanie zwarcia!!!

    A jesli chodzi o stan obciazenia, to przy pracy samotnej napiecie bedzie spadac wraz ze wzrostem obciazenia (nawet gdy predkosc bedzie utrzymywana stala). Przy pracy na siec sztywna nie powinno, bo siec bedzie je "trzymac".
    Ten spadek przy pracy samotnej wynikac bedzie jednak nie z oddzialywania strumienia wzbudzenia na stojan (bo strumien wzbudzenia jest staly) a z wplywu strumienia powstajacego w zamknietych obwodach stojana na strumien wypadkowy.
  • #28
    eP
    Level 27  
    zwora wrote:
    Kolego eP zaczynasz byc denerwujacy i wyjatkowo niemily (zeby nie powiedziec gorzej):

    Quote:

    Tyle że ja nie o to dokładnie pytałem, a o to czy strumień wirnika może oddziaływać ze strumieniem stojana tak co by napięcie indukowane w prądnicy synchronicznej ulegało znacznemu zmniejszeniu np. w stanie zwarcia ?


    Wiec zastanow sie o co pytasz, bo wydaje mi sie ze myslisz o czyms innym a piszesz cos zupelnie innego. Pytales o strumien wirnika!!! i jego wplyw na SEM a nie o obciazenie, a Twoje poprzednie pytanie:

    Quote:

    A swoją drogą Kolego skoro pola te wirują synchronicznie to czy pole wirnika może wpływać na pole stojana powodując zmniejszenie SEM indukcji (napięcie na prądnicy) czy też nie może to mieć miejsca w prądnicy synchronicznej ( jak sugerował to wyżej Quarz iż jedynie w asynchronicznej ) ?



    To Ty Kolego zastanów się na jakie pytanie odpowiadasz, bo zaczynasz być wyjątkowo niemiły by nie powiedzieć gorzej !

    W powyższym cytacie masz czarno na białym że nie pytałem tylko o strumień wirnika, a o możliwe jego oddziaływanie ze strumieniem stojana i wynik tegoż oddziaływania na SEM indukcji w takiej maszynie synchronicznej.

    Jeżeli jedno pole ma wpływ na drugie to i musi zachodzić zależność odwrotna.

    A ja pytałem o to czy takie oddziaływanie może mieć miejsce w maszynie synchronicznej gdzie te pola wirują z tą samą prędkością.


    zwora wrote:

    ma moze jakis ukryty sens, jednak ludzie o normalnym podejsciu do zycia tego sensu w nim nie ujrza!

    Naucz sie zadawac pytania, a dopiero potem pytaj! Moje odpowiedzi byly odpowiedziami dokladnie na zadane pytania, a nie na to co sobie tam wydumales!

    Naucz się Kolego czytać pytania i odpowiadać na nie, a nie na to co sobie wydumałeś.
    A jak pytania nie rozumiesz to po prostu zapytaj. Tak będzie o wiele prościej.

    zwora wrote:

    A zanim zadasz kolejne pytanie, zastanow sie najpierw, czy mozliwa jest
    zmiana obciazenia pradnicy bedacej w stanie zwarcia!!!

    Zanim udzielisz Kolego kolejnie równie mądrej porady zastanów się Kolego czy stan zwarcia nie jest szczególnym stanem obciążenia.

    Dla jasności Kolego ja pytałem o powyższe oddziaływania nie tylko dla tego szczególnego stanu obciążenia jakim jest zwarcie, ale dla obciążenia jako takiego.
    Może ono mieć różny charakter ze względu na wartość cos φ.


    zwora wrote:

    A jesli chodzi o stan obciazenia, to przy pracy samotnej napiecie bedzie spadac wraz ze wzrostem obciazenia (nawet gdy predkosc bedzie utrzymywana stala). Przy pracy na siec sztywna nie powinno, bo siec bedzie je "trzymac".
    Ten spadek przy pracy samotnej wynikac bedzie jednak nie z oddzialywania strumienia wzbudzenia na stojan (bo tam strumien jest staly) a z wplywu strumienia powstajacego w zamknietych obwodach stojana na strumien wypadkowy.


    To akurat jest w tym momencie nieistotne. Ważne jest natomiast że takie oddziaływanie tych pól może mieć i ma tam miejsce czemu zaprzeczał Quarz.

    Teraz Kolego zechciej jeszcze z łaski swojej wyjaśnić kiedy to SEM będzie spadać - dla jakich wartości cos φ , oraz czy może istnieć takie obciążenie dla którego SEM będzie większe od SEM w stanie jałowym właśnie ze względu na to odziałwywanie wzajemne synchronicznie wirujących pól, bo Quarz gotów dalej zaprzeczać możliwości takiego oddziaływania.
  • #29
    zwora
    Level 18  
    Widze ze dalej Kolega brnie w tym swoim obrazaniu innych. Az mi sie nie chce wiecej odpowiadac. Fakty sa takie jak napisalem: zle sformulowales pytania, a gdy na nie odpowiedzialem to zaczales mi ublizac, twierdzac, ze nie rozumiem jak dzialaja maszyny synchroniczne. A to akurat doskonale wiem! Jak masz problemy z wyslawianiem sie to miej o to pretensje do siebie, rodzicow, albo do szkoly do ktorej chodziles a nie do innych forumowiczow!!! Przeczytaj lepiej regulamin forum, to sie moze dowiesz, ze obowiazuje tutaj kultura wypowiedzi!
    A co do ostatniego pytania to chyba oczywistym jest, ze jak jest obciazenie pojemnosciowe to SEM wzrosnie. I wiecej nie udzielam juz Tobie zadnych odpowiedzi na pytania, bo mi sie robi slabo jak czytam Twoje kolejne wypowiedzi.
    A co do pojecia zwarcia to w teorii maszyn elektrycznych jest ono jednoznaczne - polaczenie o zerowej impedancji, tak jak stan jalowy - nieskonczenie duza impedancja. Wszystkie stany posrednie sa stanami obciazenia! Nie mozna powiedziec, ze cos jest bardziej lub mniej zwarte. I stany pracy maszyn: jalowy, zwarcia i obciazenia sa jednoznacznie okreslone! A jak sobie myslisz o czyms innym a piszesz cos co jest nonsensem to juz tylko Twoj problem.
    Pozdrawiam
  • #30
    eP
    Level 27  
    zwora wrote:
    Widze ze dalej Kolega brnie w tym swoim obrazaniu innych. Az mi sie nie chce wiecej odpowiadac. Fakty sa takie jak napisalem: zle sformulowales pytania, a gdy na nie odpowiedzialem to zaczales mi ublizac, twierdzac, ze nie rozumiem jak dzialaja maszyny synchroniczne.

    Fakty są takie Kolego że zacząłeś tu swoje wejście w tym wątku od poprawiania mnie w czymś czego nie napisałem.
    A następnie zamiast na zadane pytanie zacząłeś odpowiadać na coś zupełnie innego i zacząłeś mi ubliżać iż nie potrafię sformułować pytania.
    Ja natomiast grzecznie Cię poprosiłem abyś w przypadku kiedy pytania nie rozumiesz sam zapytał zamiast odpowiadać na coś zupełnie innego gdyż wtedy powstaje sytuacja jakbyś pisał o czymś o czym nie masz pojęcia.

    zwora wrote:

    A to akurat doskonale wiem! Jak masz problemy z wyslawianiem sie to miej o to pretensje do siebie, rodzicow, albo do szkoly do ktorej chodziles a nie do innych forumowiczow!!! Przeczytaj lepiej regulamin forum, to sie moze dowiesz, ze obowiazuje tutaj kultura wypowiedzi!

    Z regulaminem to polecam zapoznać się Koledze i popracować nad własną kulturą wypowiedzi.
    Jeżeli pytanie dla Kolegi nie było jasne to zawsze można o tym napisać zamiast pisać o czymś o co nikt nie pytał.

    zwora wrote:

    A co do ostatniego pytania to chyba oczywistym jest, ze jak jest obciazenie pojemnosciowe to SEM wzrosnie. I wiecej nie udzielam juz Tobie zadnych odpowiedzi na pytania, bo mi sie robi slabo jak czytam Twoje kolejne wypowiedzi.


    Z poprzedniej odpowiedzi Kolegi to takie jasne nie było:

    Quote:
    A jesli chodzi o stan obciazenia, to przy pracy samotnej napiecie bedzie spadac wraz ze wzrostem obciazenia (nawet gdy predkosc bedzie utrzymywana stala).


    ( teraz jednak okazuje się że niekoniecznie, a wręcz przeciwnie może też wzrastać !! )

    i więcej Kolegi o nic pytać już nie zamierzam bo robi mi się słabo gdy czytam tak niejasne odpowiedzi.
    Jak masz problemy z wyslawianiem sie to miej o to pretensje do siebie, rodzicow, albo do szkoly do ktorej chodziles a nie do innych forumowiczow!!!


    zwora wrote:

    A co do pojecia zwarcia to w teorii maszyn elektrycznych jest ono jednoznaczne - polaczenie o zerowej impedancji, tak jak stan jalowy - nieskonczenie duza impedancja. Wszystkie stany posrednie sa stanami obciazenia! Nie mozna powiedziec, ze cos jest bardziej lub mniej zwarte. I stany pracy maszyn: jalowy, zwarcia i obciazenia sa jednoznacznie okreslone! A jak sobie myslisz o czyms innym a piszesz cos co jest nonsensem to juz tylko Twoj problem.
    Pozdrawiam


    Tak jest w teorii a w praktyce zwarcie też jest jakimś obciążeniem i już nic więcej nie powiem bo po prostu szkoda słów.

    Pozdrawiam.