Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"jak małe napięcie steruje większym napięciem ? "

Redss307 11 Gru 2006 22:40 2621 15
  • #1 11 Gru 2006 22:40
    Redss307
    Poziom 20  

    witam. pytanie jak w temacie. potrzebuje dobrego schematu układu gdzie np. po podaniu 0,5 V załączy mi się przekaźnik na 12V . próbowałem na układzie darlingtona ale nie działało to zbyt długo. może jaka podpowiedź ??[/img]

    0 15
  • Relpol
  • #2 11 Gru 2006 23:10
    Wojtek 24 lata
    Poziom 25  

    cewka przekaźnika zasilana jest napięciem 12v. obciążalność prądowa styków 4A, 10A i więcej zależy od rodzaju przekaźnika. powinieneś dobrać go
    pod względem napięcia i natężenia jakie będzie załączał. układ o który pytasz jest bardzo prosty. jako tranzystor wykonawczy wziąłbym bd137 w obudowie to126 ok50gr sztuka. Zasilanie +12V na kolektor z emitera na cewkę, z cewki do masy. potencjał na bazie spowoduje przewodzenie tranzystora i przekaźnik załączy styki. co do napięcia 0,5 V które ma inicjować przekaźnik,
    może się okazać zupełnie niewystarczające aby otworzyć tranzystor do stanu przewodzenia. można zatem dać drugi tranzystor jako wzmacniacz. na wejście np bc547 ok.20gr podajesz 0,5v, kolektor do +12V a emiter przez rezystor (zabezpieczający) i mały potencjometr do masy. to najprostszy dzielnik napięcia. ureguluj potencjometrem potencjał ok 1V potem 1,2v skierowany następnie na bd137 aż otrzyma na bazie potencjał ostatecznie załączający twój przekaźnik. to chyba wystarczy. ps kiedy robiłem przerywacz świateł kierunkowskazów do malucha przekaźnik 10A stał tylko na bc547. przerzutnik astabilny też na dwóch bc547. mija 5 lat i układ działa nadal. wstawiłem nawet bajer w postaci potencjometru żeby sobie regulować częstotliwość błysków. :D narazie

    0
  • Relpol
  • #3 12 Gru 2006 23:26
    HMD
    Poziom 18  

    Witam

    Wojtek takie podlaczenie jak proponujesz nie zadziala gdyz albo nie wiesz na jakiej zasadzie dziala tranzystor albo o tym zapomniales :P
    Jesli podlaczysz kolektor npn-a do +12V a emiter do cewki przekaznika to musisz podac na baze sygnal wiekszy o ok 0,6V od napiecia zalaczenia przekaznika czyli stosujac 12V przekaznik bedzie to w okolicach 8V.

    Jesli masz sygnal sterujacy na poziomie 0,5V i ok 1mA to daj tranzystor BC547 najlepiej C (wzmocnienie powyzej 300), podaj sygnal poprzez rezystor 220Ω do bazy, podlacz baze dodatkowo poprzez R=100k do +12V i R=1k do masy. Kolektor podlacz do przekaznika, ktorego drugi koniec cewki podlaczasz do +12V natomiast emiter podpinasz do masy.
    Nie gwarantuje, ze to od razu zadziala (bo nie chce mi sie obliczac) ale jest spora szansa :)

    0
  • #5 13 Gru 2006 16:21
    HMD
    Poziom 18  

    Jest mase sposobow aby takim "nie wielkim" sygnalem sterowac inne uklady.
    Owszem mozna by zastosowac komparator ale to i tak sygnal z komparatora wypadalo by podac na tranzystor pracujacy jako klucz.
    Ale owszem jest to jedno z tych kilku sposobow sterowania :)

    0
  • #6 13 Gru 2006 23:33
    Redss307
    Poziom 20  

    może nie będe lał wody tylko powiem o co mi dokładnie chodzi.

    mam radiotelefon i chcę podpiąć się np. pod głośnik- wyprostowac napięcie i wysterować nim przekaźnik, chodzi o to że w momencie odbioru sygnału załącza mi się przekaźnik.

    0
  • #7 17 Gru 2006 01:11
    HMD
    Poziom 18  

    No to troche zmienia postac rzeczy :)

    Zdradz jeszcze czy ukad ten ma sie raz zalaczyc i sam sie dalej podtrzymywac az go nie wylaczysz, czy po zaniku sygnalu ma sie sam wylaczyc a jesli tak to jakie ma miec opoznienia?

    Tylko w takim przypadku nie prostowal bym sygnalu na diodach tylko na wzmacniaczach operacyjnych :)

    Juz mam pewna koncepcje co do tego ukladu ale ze wzgledu na pore i moj stan lekko wskazujacy nie bede teraz nic konkretnego proponowac :)

    0
  • #9 18 Gru 2006 13:21
    Redss307
    Poziom 20  

    przepraszam że tak poźno .

    no wiec po odebraniu sygnału najlepiej żeby było opóźnienie chwilkę bo radi0 np samo może się czasem otwierać a to nie wskazane w moim układzie.sygnał ma zostac juz w tym stanie .

    wyprowadziłem z blokady i mam na poziomie wysokim te stany podczar odbioru.a może wykożystać coś z bramek jeszcze pomiedzy te tranzystory a radio ?

    działa mi już załączanie. podpiołem się do squelcha.a czy ciężko dorobić jakiś układ taki żeby krótki impuls nie uruchomił przekaźnika tylko np impuls 3 sekundowy?

    0
  • #10 18 Gru 2006 18:31
    HMD
    Poziom 18  

    No moze byc bardzo ciezko :) najprostrzy uklad opozniajacy wymaga az zastosowania rezystora i kondensatora :P oczywiscie mozna go jeszcze rozbudowac np o jakis wzmacniacz na wejsciu i bramke na wyjsciu :)

    0
  • #11 19 Gru 2006 00:35
    Redss307
    Poziom 20  

    na ten moment jak wspomniałem już mi działa wszystko tylko bym się czepił jeszcze tego opóźnienia. jak go wpiąć?

    0
  • #12 19 Gru 2006 11:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przy stanie niskim (brak sygnału) szybko rozładowujesz kondensator; przy wysokim (jest odbiór) powoli ładujesz,
    jak się naładuje powyżej jakiegoś progu, to dajesz sygnał na przekaźnik i blokujesz możliwość rozładowania.
    Aha, mam nadzieję, że pamiętasz o diodzie zabezpieczającej przy przekaźniku?

    0
  • #13 19 Gru 2006 15:46
    Redss307
    Poziom 20  

    diodę mam wbudowną w przekaźnik. a dokładniej gdzie wpiąć ?

    0
  • #14 19 Gru 2006 21:22
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jaki masz teraz układ, i jakie sygnały na wejściu i na wyjściu?

    0
  • #15 20 Gru 2006 18:22
    Redss307
    Poziom 20  

    pobrałem sygnał z blokady squelch ok 5,5V. Narazie nie mam przekaźnika na 5V więc idzie sygnał na tranzystor a on steruje przekaźnikiem 12V.

    0
  • #16 20 Gru 2006 23:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie udało mi się wykombinować jakiegoś prostego i pewnego w działaniu schematu - tylko taki dość skomplikowany.

    Zasada działania: jak nie ma sygnału, to T1 rozładowuje kondensator (T4 jest włączony); jak jest, to kondensator powoli
    ładuje się przez bazę T2; jak się odpowiednio naładuje, to maleje prąd T2, a zaczyna przewodzić Dz, i włącza się T3;
    to z kolei wyłącza T4, i kondensator nie może się już rozładować (chyba, że prąd zerowy T4 byłby za duży, można go
    skompensować włączając opornik między kolektor T4 a emiter T2; zwierając kolektor T4 do masy może zresetować
    układ, żeby czekał na następne pojawienie się sygnału. Jak przekaźnik ma jakiś wolny styk, to można nim zastąpić
    R4, R5 i T4 (przy wyłączonym przekaźniku powinien dawać zwarcie do masy, przy włączonym rozwierać).

    Układ nie ma histerezy - może lepiej byłoby w miejsce T2 dać dwa tranzystory PNP połączone emiterami, i z drugiego
    sterować tranzystor wyjściowy? Wtedy można by zrobić histerezę, a układ miałby podobną złożoność.

    Na dole jest nowa wersja - już z histerezą. Początkowo przewodzą tranzystory T1 i T2, napięcie na kondensatorze jest
    niskie. Kiedy pojawi się sygnał, kondensator zaczyna się ładować prądem bazy T2, tak jak poprzednio. Jeśli zniknie,
    zanim kondensator się naładuje - to T1 rozładuje kondensator. Jeśli potrwa dość długo, to kondensator naładuje się
    na tyle, że T3 zacznie przewodzić, wtedy wzrośnie napięcie na jego kolektorze, i przez opornik R3 ten wzrost napięcia
    dotrze na bazę T2, powodując jego wyłączenie, i pełne włączenie T3 - to nie pozwoli więcej na włączenie T1 czy T2,
    a za to włączy T4 i przekaźnik. Gdyby mieć przekaźnik na mały prąd i napięcie parę V, można by zrezygnować z T4.

    0