Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Znowu problem z Telosem. Dlaczego prąd anodowy spalił już 2 elektrolity?

12 Gru 2006 22:51 2254 18
  • Poziom 13  
    Kolejny problem w moim wzmacniaczu, własciwie powinienem od niego zacząć budowe, niestety zauważyłem go dopiero teraz.
    Mianowicie: chodzi o napięcie anodowe, jest w granicach 460V, czyli takie jak powinno być, wiec niby wszystko gra. Pytanie tylko czemu prąd anodowy rozwalił mi juz 2 elektrolity, które były nawet do 550V? Czy ma to związek z tym rezystorem 50watowym, który był mocowany w telosie 75? Przypominam, że trafo sieciowe jest właśnie z tego wzmacniacza ...
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Hadziaj22 napisał:
    Kolejny problem w moim wzmacniaczu, własciwie powinienem od niego zacząć budowe, niestety zauważyłem go dopiero teraz.
    Mianowicie: chodzi o napięcie anodowe, jest w granicach 460V, czyli takie jak powinno być, wiec niby wszystko gra. Pytanie tylko czemu prąd anodowy rozwalił mi juz 2 elektrolity, które były nawet do 550V? Czy ma to związek z tym rezystorem 50watowym, który był mocowany w telosie 75? Przypominam, że trafo sieciowe jest właśnie z tego wzmacniacza ...


    a były formowane te elektrolity? Może leżały długo i się rozformowały. Dajac spore napiecie miały prawo wylecieć.
  • Poziom 13  
    Elektrolity były sprawne bo grały w innym wzmacniaczu i nie wyleciały dosłownie:) tylko po włączeniu anodowego napiecia + zwarł sie z masą no i bezpieczniki poszły. Sa to elektrolity podwójne wiec jeden odczep mam już z głowy. Dlaczego sie tak robi? dalem raz 5W (10kom) rezystor między wyjście z mostka prostowniczego a ten kondensator, no i było w porządku ale po pewnym czasie zaczął sie holernie grzać i z 10k zrobił sie ponad 1M. Czym to może być spowodowane?

    Dodano po 3 [godziny] 23 [minuty]:

    Mostek prostowniczy to podwójny mostek Graetza, może w tym tkwi problem, ze ukł. prostowania jest taki jak w telosie. Zmienie go na pojedynczy i zobaczymy.
  • Poziom 26  
    Przy telosie 40W może być uszkodzony dławik, rezystor R-40 [zwarcie] lub trafo głosnikowe [zwarcie]. Lub przypadek.
  • Poziom 13  
    Sądzę że sprawa prosta-są/były zwyczajnie zużyte-mogły dostać szpilkę której nie zdzierżyły...Radzę zastosować stary patent z łączeniem kondensatorów w szereg z jakimś bocznikowaniem,np.180-220k...Chciałbym nadmienić iż w wypadku uszkodzenia transformatora wyjściowego polecą jedynie bezpieczniki anodowe-nijak ma sie to do kwesii zasilania
  • Poziom 13  
    Zrobiłem pojedynczy mostek Graetza i na kondensatory idzie tylko 300V a anodowe idzie od razu na dławik. Na razie działa, schemat zasilacza z Marszala super lead 1959, ale dla wersji 100W ja potrzebuje 50W ale to już chyba najmniejszy problem tyle że musze miec mocne rezystorki... :)
  • Poziom 13  
    A jednak nie, uzykalem napięcie 690V ale nadal wybijało.
    Znalazłem źródło problemu, to ten dławik był, nie wiem jakim cudem może mieć zwarcie bo przemierzyłem oba odczepy z masą i przebicia nie wykryłem, ale kiedy odłączyłem go to wszystko chodziło jak należy, wiec znowu do nawijalni :)

    Dodano po 4 [godziny] 38 [minuty]:

    EEEEEE,a ma ktoś pomysł jak obniżyć to napięcie anodowe do 460V,bo 700 mi rozwali lampy,chodzi mi konkretnie ilu watowe rezystory musze włożyć..?
  • Poziom 26  
    Przy pojedyńczym mostku greatza nie może być tak wysokie napięcie, musiałeś mostek podłączyć do dwóch wyjsć szeregowo podłączonych z trafa sieciowego [sprawdz jakie napięcie prądu zmiennego jest na trafie pod który podłączyłeś mostek [powinno być 410V] jezeli tak nie jest to poszukaj takie odczepy na których bedzie takie napięcie i pod nie podłącz mostek.
  • Poziom 13  
    Na wyjsciu z trafa sieciowego jest 2x po 250V,lącząc w szereg dostaje 500V,wiec tak też zrobiłem,(mostek z wyjsciem 700V juz przerobiłem)na wyjsciu z mostka prostowniczego miałem 470V po zwarciu miernika z masą,,,jest to zbyt duże napiecie? bo kolejny kondzior mi poszedł a był do wartosci 550V,,,zwarcia nigdzie nie ma potem, zresztą łączyłem tylko wyjście z kondensatorem wiec ine mogło nigdzie być,,,kond. był sprawny,jakie napięcie powinno być na wyjsciu z mostka?(miedzy plusem a masą )
  • Poziom 42  
    Witam! Jeżeli Ci nie zależy za bardzo na wygórowanej mocy, tylko na jakości, to zrób tak jak ja zrobiłem! Te dwa uzwojenia wtórne połącz równolegle i puść to przez jeden grec i wstaw na nim elektrolit, uzyskasz 355V. poprawi to w znacznym stopniu filtrację, opornik obciążający dławik wywal, bo już nie będzie potrzebny. Przyrządy przy tym napięciu pokazują na ośmiu omach 66W w sinusie, trafo jest przystosowane do dwunastu Ohm, ale nie mam takiego obciążenia, ale przy dobrym dopasowaniu powinno jeszcze troszkę podskoczyć.
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Jeżeli to jest trafo od telosa to ma 3 x 160V.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Przy napięciu w sieci 220V, Teraz w sieci jest 230 - 235V więc adekwatnie napięcie anodowe wzrosło zgodnie ze wzrostem w sieci.

    Dodano po 10 [minuty]:

    I te 250V w przybliżeniu by się zgadzało, zmierz żarzenia lamp ciekawę ile poszło do góry, prognozuje jakieś 7,9dziesiątych volta [6,3V].
  • Poziom 42  
    Miałem na myśli Telusa 75, gdzie trafo ma dwa uzwojenia anodowe łączone w szereg!
  • Poziom 42  
    W zasadzie to nie ma znaczenia, możesz ominąć jeden prostownik, zyskasz lepszą filtrację i mniejsze tętnienia, kosztem jakiejś tam stabilizacji na tym oporniku, co jest psu na budę potrzebne!
  • Poziom 22  
    witam
    a ten rezystor 50W czasami z niego nie zrezygnowałes????bo on dosc wazny jest sie nazywa fachowo chyba BENDEREM a apropo patentu z zasilaczem sciagnij sobie schemat zasilacza ze wzmacniacza AMPLI WR75 tam sa 3 mostki połaczone w specyficzny sposób:-) schemat znajdziesz na
    http://www.fonar.com.pl/ jak i wiele cikawcyh iformacji o tym wzmacniaczu-szukaj w galerii
  • Poziom 22  
    aha ja mam AMPLI 75 ze stopniem zerznietym z telosa na ECC85 i jedyne co warto sie pobawic z zasilaczem to dac wiksze pojemnosci tylko przy przedwzmacniaczu. Żarzyc stałym napieciem nie warto bo w tym modelu nie przynosi to rezultatu.Ja swojego rozebrałem i odbudowałem od nowa tylko zupelnie inaczej poprowadziłem mase głowna bo w oryginale mas była od obudowy a ja pociagnołem grubym drutem ze 2.5mm pamietam jak kolbówka do rynien lutowałem bo transfomratorówka nie chaiło isc:-)i masa wylazłem z trafa do dławika a pozniej do srodków podstawek od lamp ECC i pozniej dalej ta szyna do EL34 i zamknąłem mase w experymentalnym punkcie i wszyteki co było do masy jechałem do tego drutu w poblizu danej podstawki i nie brumi i kolejna modyfikacja była zmiana kondów sprzegajacyhc ja wstawiłem 470n bo tylko takie miałem pod reka akurat z rdziny MKS na 630V
  • Poziom 42  
    renegat... napisał:
    aha ja mam AMPLI 75 ze stopniem zerznietym z telosa na ECC85 i jedyne co warto sie pobawic z zasilaczem to dac wiksze pojemnosci tylko przy przedwzmacniaczu.Rzazyc stałym napieciem nie warto bo w tym modelu nie przynosi to rezultatu.Ja swojego rozebrałem i odbudowałem od nowa tylko zupelnie inaczej poprowadziłem mase głowna bo w oryginale mas była od obudowy a ja pociagnołem grubym drutem ze 2.5mm pamietam jak kolbówka do rynien lutowałem bo transfomratorówka nie chaiło isc:-)i masa wylazłem z trafa do dławika a pozniej do srodków podstawek od lamp ECC i pozniej dalej ta szyna do EL34 i zamknołem mase w experymentalnym punkcie i wszyteki co było do masy jechałem do tego drutu w poblizu danej podstawki i nie brumi i kolejna modyfikacja była zmiana kondensatorów sprzegajacyhc ja wstawiłem 470n bo tylko takie miałem pod reka akurat z rdziny MKS na 630V

    Ja też mam model na ECC85, te zabiegi na pewno przyczyniły się do wyciszenia przydźwięku, ale co z jakością? Te telomy w oryginale są bardzo głuche, ale nie wielkie zabiegi usuwają tą wadę. Jeżeli to masz pod gitarę to proponuję na sam początek zlikwidować elektrolity w wszystkich katodach, on jest stanowczo za czuły jak do gitary! Następnie R10 i R22 zblokuj równolegle pojemnością rzędu od 150 do 270pF i już zobaczysz wielką poprawę, ale i tak jeszcze pozostaje kwestia barwy tonu, po tych zabiegach stosunek będzie 1:1-jednego, co jest stanowczo za dużo, można sobie zdjąć pokrętłem basów ustawiając ją na trójce, co daje 50% basów do jednego kiloherca, albo iść w przeróbkę. Jeżeli byś po tych zabiegach usunął sprzężenie zwrotne końcówki, to już nie ma bata na niego, ale tu pojawi się problem, ponieważ samo usunięcie sprzężenia powoduje wzbudzanie się wzmacniacza na w.cz. dla tego, że końcówka jest wyżyłowana, tak jak to bywa w większości tych staroci i dla tego musisz iść w zmniejszenie napięcia anodowego, stracisz kilka watów, ale zyskasz znacznie na jakości.
  • Poziom 37  
    Moderator już powinien dawno zamknąć temat;
    bo w niedługim czasie można na tych "dyletanckich wywodach" napisać doktorat :cry:

    Dodano po 7 [minuty]:

    renegat... napisał:
    witam
    a ten rezystor 50W .......bo on dosc wazny jest sie nazywa fachowo chyba BENDEREM


    Chyba BLEEDEREM :P
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    serwis napisał:
    Moderator już powinien dawno zamknąć temat

    To prawda, temat śledziłem tylko po to aby przekonać się jak daleko odejdzie dyskusja od zasadniczego problemu. Autor tematu "zagubił się" w swoich eksperymentach z zasilaczem pomimo konkretnych wskazówek Kolegów, którzy w końcu zaczęli przedstawiać swoje rozwiązania a przecież nie o to chodziło.
    Z żalem zamykam kolejny temat.