No tak ... jeżeli zawsze włączasz alarm i nie zrobiłeś tego tym razem mając pewność że na 99% nie oskubią twojego auta ... to jesteś w błędzie. I takim sposobem wczoraj skradziono mi kase.
Auto nissan micra pod domem, alarm niestety wyłączony (bardzo czuła czujka wstrząsowa własnej roboty) godzina 21- 23, mały pies za płotem, auto pod oknem mojego ojca który był w pokoju.
Godzina 23: dzyndzelki od drzwi podniesione, zamki całe, zamek w schowku otwiera sie innym kluczem ... wszystko otworzone. Kolo miał raczej zestaw kluczy do nissana i dobrze trafił. Dokumenty, radio, zakupy wszystko zostało, zgineła kasa ... Bardzo dobrze ukryta kasa ... trzy stówki, które nie leżały w schowku. Nikt o pieniądzach nie wiedział więc wniosek prosty. Kolo wiedział gdzie szukać i był w tym dobry. Na znalezienie kasy było potrzeba kilka minut ... chyba, że tylko mi sie tak wydaje.
Do rzeczy:
W grę wchodzi system który sam w bardzo skuteczny sposób musiał by dyskryminować kiedy kierowca (właściciel) będzie chciał wsiąść do auta i opuscić auto, aktywując przy tym alarm w stan gotowości. Z góry odpadają: sterowanie pilotem, immobilajser. To stare auto, system powinien być raczej bezobsługowy. Wykorzystanie procesora np Atmega8 wskazane i możliwe. Alarm powinien przechodzic w stan gotowości samoczynnie ze zwłoką minuty po konkretnej informacji dla auta że brak w aucie kierowcy. To jest do zrobienia. Tylko kwestia dobrego czujnika ... czujników rozpoznających kierowcę. I jeszcze jedna mała rzecz: sposób wyłączenia gotowości alarmu ... jak tego dokonać aby alarm nie zaczął wyć gdy wsiada kierowca? Przypominam, czujnikiem uruchomienia alarmu jest czujka wstrząsowa. Proszę o pomysły i rady. Dla tych których ciekawi dlaczego nie zamontuje sobie poprostu włącznika włącz/wyłącz piszę że jestem zapominalski i ten sposób odpada. Dla tych którzy zaproponują kupienie gotowca napiszę że nie mam kasy na pierdoły
wole go zrobić samemu ... choć po wczorajszym i tak juz jestem stratny. Z góry dzięki.
Auto nissan micra pod domem, alarm niestety wyłączony (bardzo czuła czujka wstrząsowa własnej roboty) godzina 21- 23, mały pies za płotem, auto pod oknem mojego ojca który był w pokoju.
Godzina 23: dzyndzelki od drzwi podniesione, zamki całe, zamek w schowku otwiera sie innym kluczem ... wszystko otworzone. Kolo miał raczej zestaw kluczy do nissana i dobrze trafił. Dokumenty, radio, zakupy wszystko zostało, zgineła kasa ... Bardzo dobrze ukryta kasa ... trzy stówki, które nie leżały w schowku. Nikt o pieniądzach nie wiedział więc wniosek prosty. Kolo wiedział gdzie szukać i był w tym dobry. Na znalezienie kasy było potrzeba kilka minut ... chyba, że tylko mi sie tak wydaje.
Do rzeczy:
W grę wchodzi system który sam w bardzo skuteczny sposób musiał by dyskryminować kiedy kierowca (właściciel) będzie chciał wsiąść do auta i opuscić auto, aktywując przy tym alarm w stan gotowości. Z góry odpadają: sterowanie pilotem, immobilajser. To stare auto, system powinien być raczej bezobsługowy. Wykorzystanie procesora np Atmega8 wskazane i możliwe. Alarm powinien przechodzic w stan gotowości samoczynnie ze zwłoką minuty po konkretnej informacji dla auta że brak w aucie kierowcy. To jest do zrobienia. Tylko kwestia dobrego czujnika ... czujników rozpoznających kierowcę. I jeszcze jedna mała rzecz: sposób wyłączenia gotowości alarmu ... jak tego dokonać aby alarm nie zaczął wyć gdy wsiada kierowca? Przypominam, czujnikiem uruchomienia alarmu jest czujka wstrząsowa. Proszę o pomysły i rady. Dla tych których ciekawi dlaczego nie zamontuje sobie poprostu włącznika włącz/wyłącz piszę że jestem zapominalski i ten sposób odpada. Dla tych którzy zaproponują kupienie gotowca napiszę że nie mam kasy na pierdoły