Martwe piksele lub tzw. gorące piksele są cechami wszystkich matryc. Jeśli ich w jakimś momencie nie ma, to na pewno jeszcze się pokażą, w miare upływu czasu. Można je software`owo resetować, ale nie są one żadną przeszkodą w pracy. Najbardziej je widać na nocnych, długo naświetlanych zdjęciach. Radzę się nimi nie przejmować. Chciałbym mieć jeden, bo u mnie jest już ich kilka. A widać je dopiero na bardzo duzych powiększeniach, jakich normalnie się nie ogląda, a w programach edycyjnych b. łatwo je usunąc. Pozdrawiam. A jeśli ktoś mówi, że ich u niego nie ma(a na pewno ma, tylko nie umie ich znaleźć), to ty też możesz tak mówić. Pozdrawiam