Witam - problem jak w tytule, po prostu przy którymś tam zdjeciu nie "piknął", że ostrość ustawiona i nie pokazał białej plamki, znaczącej to samo, tylko czerwoną - czyli tak, jak pokazuje że nie może ustawic ostrości. Wynika z tego jasno, że to coś z obiektywem, bo aparacik sam "wie" że obraz jest nieostry. Dodatkowo, coś robi "trrrr" w optyce - tak jakby ślizgały się jakieś zębatki.
Aparat nie upadł, nic mu sie nie stało, wada pojawiła sie w trakcie robienia zdjęć w domu - ot tak, zrobił kilka zdjęć po kolei ok i przy następnym dupa (nie był nawet wyłączany w tej "serii").
Dodatkowy objaw, to to, że zawsze włączał i wyłączał się w czasie ok 1-2 sekund od wciśnięcia "power", a teraz szczególnie przy wyłączaniu czas ten wydłużył sie do paru sekund, w czasie których słychać "majglowanie" mechanizmów, jakby sie z czymś meczyły, po czym "dają za wygraną" i obiektyw się zasuwa.
Pytanie do znający sie na rzeczy - czy to jest do naprawy, czy trzeba wymienic cały "peryskop"?
Otworzyłem obudowę i zauważyłem, że jak się lekko ściśnie obudowę obiektywu, wtedy mechanizm pracuje ok i ustawia ostrość. Czyli tak, jakby jakiś luz był na zębatkach.
POMÓŻCIE PROSZĘ !!!
[/url]
Aparat nie upadł, nic mu sie nie stało, wada pojawiła sie w trakcie robienia zdjęć w domu - ot tak, zrobił kilka zdjęć po kolei ok i przy następnym dupa (nie był nawet wyłączany w tej "serii").
Dodatkowy objaw, to to, że zawsze włączał i wyłączał się w czasie ok 1-2 sekund od wciśnięcia "power", a teraz szczególnie przy wyłączaniu czas ten wydłużył sie do paru sekund, w czasie których słychać "majglowanie" mechanizmów, jakby sie z czymś meczyły, po czym "dają za wygraną" i obiektyw się zasuwa.
Pytanie do znający sie na rzeczy - czy to jest do naprawy, czy trzeba wymienic cały "peryskop"?
Otworzyłem obudowę i zauważyłem, że jak się lekko ściśnie obudowę obiektywu, wtedy mechanizm pracuje ok i ustawia ostrość. Czyli tak, jakby jakiś luz był na zębatkach.
POMÓŻCIE PROSZĘ !!!