Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

tanie ogrzewanie porada jak zrobić...

Oloo66 23 Maj 2008 08:53 136953 119
  • #61
    henok
    Poziom 12  
    W swoim domu zastosowałem wentylację nawiewno wywiewną z odzyskiem ciepła. W domu mam ogrzewanie podłogowe o bardzo dużej bezwładności.
    Z pierwszych obserwacji tego układu grzewczo-wentylacyjnego wywnioskowałem, że przydało by się jeszcze dodatkowe ogrzewanie o małej bezwładności, które można by załaczać w okresach przejściowych,
  • Computer Controls
  • #62
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    Jeżeli masz elektryczne podłogowe to najtaniej i najszybciej dołożysz nagrzewnicę elektryczną kanałową z prostą automatyką ( głownie zabezpieczenia ) i szybkie z małą bezwładnością ogrzewanie masz gotowe. Jeśli podłogówka wodna to gorzej będzie wykorzystać potencjalne źródło ( piec ) Ale jak masz odpowiedni przydział mocy elektrycznej to chyba nie ma przeszkód by dołożyć nagrzewnicę elektryczną...
  • #63
    reaven22
    Poziom 27  
    może po prostu kominek jako szybkie dogrzanie ?? ja tak bede miał :)) jeszcze nie mogę powiedzieć jak działa takie zestawienie. Napisze po zimie :))
  • Computer Controls
  • #64
    serwisant73
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wszystko ładnie,ale drewno do kominka to już powoli spory wydatek...
  • #65
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    Po za tym rozpalenie w kominku to wcale nie taka szybka sprawa...
  • #66
    reaven22
    Poziom 27  
    serwisant73 napisał:
    Wszystko ładnie,ale drewno do kominka to już powoli spory wydatek...


    Prąd, gaz, węgiel to też spory wydatek i też drożeje.. drewno nadal tańsze w stosunku do innych paliw.
  • #67
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    To nagrzewnica wodna i mały piecyk na węgiel lub drewno ...
    Mały obieg to i bezwładność mała... Ale i tak nagrzewnica elektryczna jest najtańsza i najłatwiejsza do zastosowania a zaoszczędzone pieniądze można przeliczyć na ilość sezonów po których potencjalny kominek zwróciłby nam się. Pozatym ideą ma być szybkie nagrzanie pomieszczeń zanim podłogowe ogrzewanie, które jest zasadniczym ogrzewaniem,nie zacznie spełniać swojej roli. Jakoś nie widzę rozpalania w kominku na czas nagrzania się podłogi , w kominku nie rozpala się na dwie trzy godziny...
  • #68
    henok
    Poziom 12  
    Najprostszym sposobem byłoby umieszczenie nagrzewnicy elektrycznej w kanale nawiewnym (za rekuperatorem) przy ustawieniu maksymalnego wydatku wentylatorów. Mam wystarczający zapas mocy zamówionej w stosunku do mocy zainstalowanych urządzeń.
  • #69
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    O tym przecież piszę kilka postów wyżej. Najtańsze i najszybsze rozwiązanie to nagrzewnica elektryczna kanałowa. Przy takim rozwiązaniu możesz zamontować nagrzewnice które nagrzewały by tylko poszczególne pomieszczenia, te na których najbardziej Ci zależy. Oczywiście możesz grzać wszystko naraz. Pamiętaj jednak o tym żeby potencjalna automatyka wykrywała brak sprężu wentylatora nawiewu...
  • #70
    Krzychofan
    Poziom 10  
    Do "Oloo66" jakiej min średnicy mogą być zamontowane kanały nawiewu i wywiewu, przy wykorzystaniu istniejącej wentylacji kominowej. Podlega ona pewnie tak samo czyszczeniu okresowo jak GWC. Istniejąca wentylacja to kanał 120x120 mm, zmieści się tam max PCW 100, czy to będzie wystarczające.
    Pozdrawiam
  • #71
    adasnie
    Poziom 11  
    witam
    pytanie do Oloo66 jak długo użytkujesz ten system? co z bakteriami i alergenami w kanałach nawiewnych? Czy gruntowy wymiennik ciepła - rura zakopana w ogródku jest zwykła kanalicacyjna z tworzywa sztucznego czy z zawartością srebra które zabija bakterie?

    Proszę mnie źle niezrozumieć, nie jestem przeciwnikiem ale rozważam każde za i przeciw.

    Bardzo się interesuję sposobami na tanie ogrzewanie i nowe techniki. Mieszkam w starym budownictwie i rozważałem budowę nowego. Mój stary zamieszkały przez moją rodzinę budynek też wielokrotnie modernizowałem, ale drążąc myśli w swojej łepetynie dochodzę do różnych sprzecznych wniosków.

    Jak do tej pory doszedłem do wniosku że najważniejsze w tanim ogrzewaniu nie jest samo ogrzewanie a zminimalizowanie strat ciepła i tu masz rację rekuperacja dobra rzecz bo dodatkowo świeże powietrze pod warunkiem że mieszkasz na nowym osiedlu gdzie ludzie nie palą paliwami stałymi bo zdarza się że kominek rozpalony u sąsiada przy wilgotnej pogodzie "nagle znajduje się u nas w salonie"(to szczególny wypadek ale się zdarza).

    Jak do tej pory zauważyłem że nowe technologie - pompy ciepła, solary, rekuperację ludzie stosują w nowym budownictwie które budowane w dzisiejszych czasach powoduje dbałość o hydroizolacje i termoizolację budynku. Moim zdaniem nic nie ma za darmo ale przy nowoczesnym dociepleniu pilnowaniu mostków cieplnych i innych, nie musimy mocno trudzić się o tanie ogrzewania - każdy rodzaj ogrzewania przynosi lepszy skutek.

    ale wracam do pytania: skąd mi ono się nasuwa? klimatycacja w samochodzie ma stosunkowo małą drogę przepływu powietrza i też okresowo musimy dbać o czystość i higienę urządzenia. Czy i jak no i za ile robisz przegląd tych kanałów oraz rekupuktora?
  • #72
    bj1993
    Poziom 1  
    Witam

    Mieszkam w domu jedno rodzinnym, w tym roku rozbudowałem go razem z poddaszem.

    Posiadam już centralne ogrzewanie w dolnej części, jak podłączyć teraz do całej instalacji poddasze??
  • #73
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Napisz COKOLWIEK więcej np. jakie ogrzewanie dołu, jaki piec (może za mały, stary..), poza tym nie ten dział...
  • #74
    michcio
    Specjalista elektryk
    Wiadomo, że najlepsze efekty w oszczędnościach na ogrzewaniu osiąga się wykonując termomodernizację budynku.
    Ceny styropianu na przykład (obecne) aż do tego zachęcają.
    Tylko trzeba to zrobić z głową - jak patrzę na sąsiadów, którzy ocieplają domy 5 centymetrami styropianu to mi się aż coś robi w środku...


    W swoim domu myślę nad ociepleniem, ale raczej takim:
    -na ściany 15 cm styropianu
    Dałbym 20 cm, gdyby nie to, że ściana będzie już bardzo gruba, szczególnie w suterynie - było by 70 cm.
    Może nawet zburzyłbym ściankę zewnętrzną (ściany to 25 cm gazobeton + 12 cm cegła pełna) by dać nawet 25 cm styropianu, ale niestety ścianka kolankowa i dach opiera się na niej.
    -ocieplenie od samej ławy, a nie od gruntu
    -okna 3-szybowe (tylko trochę droższe od standardowych)
    -strop 30-40 cm wełny granulowanej, nad tym podłoga na legarach (wykorzystanie podłóg i legarów z parteru, gdzie można wykonać wylewki i parkiet)
    -podłoga na gruncie 15 cm styropianu
    I oczywiście szczęsna (wcale nie nieszczęsna) wentylacja mechaniczna.

    Wszystko zrobię sam (może oprócz tynków zewnętrznych).
    O grawitacyjnej nawet nie myślałem, bo ona nie działa... A jak już działa, to nie tak jak trzeba.
    Do wentylacji nie mam zamiaru wstawiać żadnych nagrzewnic, tylko zastosować wymiennik przeciwprądowy, bo nie zamarza i sprawności ma z rzędu powyżej 85% (ktoś tu mówił o super odzysku jak jest 12 stopni na wywiewie... chyba, że na krzyżowym wymienniku, to jest baaaardzo słaby odzysk).
    Pomimo, że ogrzewam węglem, to jakoś mi się to opłaci. Nawet okna 3-szybowe. Nie są przecież 2 razy droższe, różnica między standardowymi jest niewielka.
    Bez WM musiałbym dobudować komin, a tak nie trzeba, to już oszczędność i to spora.
    Całość wentylacji zamknie mi się w około 5 tysiącach śmiało... Zaoszczędzę też na okuciach okiennych, bo nie potrzebna będzie mikrowentylacja.
    Instalacja (rury, anemostaty) to pewnie koło 700 zł (rury spiro, żadne tam PVC).
    Wymiennik przeciwprądowy 3000 zł.
    Wentylatory EBM stałoprądowe 2 szt. koło 1000 zł, obudowa do nich ze 200 zł.

    Sterowanie to liniowy potencjometr, więc żadna automatyka za tysiące PLN (po co?), czyli 2 zł.

    Ktoś mówił, że wentylacja mechaniczna jest głośna....
    No jak się stanie przy otwartej centrali zapuszczonej na 100% wydajności to wiadomo...
    Tylko, że centralę montuje się nie w salonie, a przeważnie na strychu, centrala pracuje na maksymalnej wydajności tylko podczas wietrzenia czy gotowania, a tak przez całą zimę jest to góra 30% wydajności - nic nie słychać, a tym bardziej z anemostatów! No chyba, że instalacja jest na rurkach fi50 mm i to jeszcze całkowicie źle zrobiona.
    Nocowałem w 2 domach z taką wentylacją, w nocy było to 30% wydajności i zapewniam, że nawet szmeru nie było...

    Co do czyszczenia kanałów... Po co?

    To, co w kanałach wywiewnych to do nas nie trafi, to przecież to są kanały wywiewne, więc z definicji ciągnie w nich w "tamtą" stronę! Tu raczej w grawitacyjnej bym się zastanowił, tam dopiero jest ciąg wsteczny z kanałów jak dom/mieszkanie jest uszczelnione, a jak się jeszcze zapuści okap...
    Kanały nawiewne niczym nie zalazą, bo w centrali są filtry, które to, co mogło by się osadzić w kanale i zatkać go jest przez nie skutecznie wyłapywane. Poza tym jeśli kanały są prawidłowo zaizolowane, to żadne przemiany termiczne (czyli wykraplanie) tam nie występuje. Brak wilgoci = brak środowiska do rozwoju grzybów i bakterii.
    Nawet jeśli tam coś zamieszka (w co wątpię) to nie popadajmy w paranoję! Właśnie przez tą nadmierną czystość (dezynfekowanie wszystkiego, żadnego kurzu, szczelin, w których mógłby się znaleźć jakikolwiek brudek, ciągłe sprzątanie i szyszczenie) są te wszystkie alegie! Dziecko, które przebywa w takim sterylnym środowisku od małego nie ma kontaktu z alergenami itd. i nie wykształca mu się odporność na nie, a potem do końca życia ma wielki problem.

    Przy ocieplaniu nie robię tego tak, żeby się zwróciło za góra 10 lat. Niech się i zwraca 20 lat. Wentylacja może się nawet nie zwrócić.
    Teraz są na to pieniądze. W tym domu pewnie do końca życia będą mieszkać moi rodzice. Jak przejdą na emeryturę to nie stać ich będzie na taką inwestycję. A tak wydatki na ogrzewanie będą znikome i nie odczują tego bardzo...
    Gdyby teraz nie wydać takiej kwoty, to biorąc pod uwagę wzrost cen energii (prąd będzie niedługo nawet po 1 zł za kWh!!!) i wysokość emerytur w kraju, nie byli by w stanie utrzymać takiego domu.
    Radził bym także patrzeć na takie wydatki jak odzysk ciepła także w ten sposób. Może nie u każdego się to sprawdzi, ale u wielu na pewno tak.
  • #75
    mateuszlor
    Poziom 9  
    :arrow: michcio
    Jak dobrać odpowiednie wymiary wymiennika przeciwprądowego?
  • #76
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Nie wiem michcio jakie dasz okna trzy szybowe, jeśli z gazem w środku to OK, ja mam kilka okien trzy szybowych bez gazu a resztę dwu ale z gazem (technologii nie znam), te trzy szybowe kupiłem w jednym czasie z dwu szybowymi bo identycznie wyglądają a firma zmieniała technologię i trzy szybowe były o połowę tańsze...ale dwu szybowe z gazem są zdecydowanie cieplejsze i o wiele lżejsze. Jest technologia wykonywania okien z trzecią ,,przegrodą''w środku i wsp. k jest ok. 0,7 (standard to 1,1) i teraz takie bym wybierał, cena do przyjęcia. Ociepl koniecznie krokwie od spodu czyli pod krokwiami jeszcze jedna warstwa ocieplenia, to zdało u mnie egzamin znakomicie , nigdzie na całym budynku nie mam(no, kominy...) sytuacji, że ,,goły'' mur styka się z atmosferą, balkony ocieplone w całości (góra/dół/czoło).
  • #77
    michcio
    Specjalista elektryk
    Balkon najprawdopodobniej jeden się zlikwiduje a drugi zmniejszy i będzie stał na własnej konstrukcji - brak mostków.

    A co do okien trzyszybowych - nie słyszałem jeszcze o takich bez gazu w środku. Może te pierwsze go nie miały...

    Poddasza nie ma, ale o dodatkowej wełnie wiem :) Jedynie ścianki kolankowe strychu będą wymagały izolacji.
  • #78
    cirrostrato
    Poziom 36  
    michcio napisał:


    A co do okien trzyszybowych - nie słyszałem jeszcze o takich bez gazu w środku. Może te pierwsze go nie miały...
    Tych kilka moich bez gazu z 2002r. z całkowicie zlikwidowanej produkcji.
  • #79
    PAWEŁ74
    Poziom 27  
    Proponuję pomyśleć nad klimatyzacją, jeśli to wszystko się nagrzeje to dom może być jak szklarnia. I proszę nie pisać że ocieplenie nie przepuści ciepła bo to wiemy ale też go nie wypuści...
  • #80
    Jacek Grabowski
    Poziom 2  
    Witam.

    Od piętnastu lat mam piec Termet 1 i sprawuje się doskonale, ale od ponad roku zacząłem się piecykowi przyglądać i zastanawiać się dlaczego w piecach gazowych jest taki duży płomień, który ciągle się zapala i gaśnie i dlaczego w moim piecu odległość od palnika do nagrzewnicy wynosiła 20cm.
    Zrobiłem tak:
    Obniżyłem nagrzewnicę i teraz odległość nagrzewnicy od palnika wynosi 3,8 cm, a wysokość płomienia jest około 1cm.
    Teraz, gdy temperatura spadnie poniżej 20 stopni w domu i sterownik włączy piec, palnik w piecu pali się przez cały czas, do momentu uzyskania 21 stopni w domu. I bardzo ważna sprawa, musiałem zdjąć przednią górną obudowę pieca, by cug powstały w kominie nie przeciągał powietrza przez palnik i nagrzewnicę i przy malutkim płomieniu nie studził nagrzewnicy. Przy zdjętej przedniej obudowie przez palnik i nagrzewnicę przechodzi tyle powietrza, ile palnik potrzebuje, a nadmierny cug wytworzony przez nagrzany komin zabiera nad nagrzewnicą zimne powietrze z piwnicy. Podczas prób po założeniu obudowy temperatura wody jest ponad 15 stopni niższa oczywiście przy tym samym płomieniu. Jeszcze kilka danych technicznych mojego pieca:

    Wysokość pieca 63cm.
    Moc? Fabrycznie było 19kW ( dom nieocieplony 120m2. Temperatura wewnątrz 20-21 stopni )
    Maksymalne zużycie gazu 0,63m3/ godz ( płomień pali się cały czas.)
    Dla porównania kuchenka czteropalnikowa bez włączonego piekarnika zużywa 0,72m3/godz.
    Pozdrawiam Jacek.
  • #81
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Powietrze, które idzie do komina, to strata zawartego w nim ciepła - jeśli tylko jest cieplejsze od otoczenia,
    a w piwnicy pewnie jest trochę cieplej, niż na zewnątrz, przynajmniej kiedy potrzebne jest ogrzewanie?
    Oczywiście, zmniejszenie chłodzenia ogrzewanej wody przez puszczenie nadmiaru ciągu innym torem
    jest korzystne; ale korzystniejsze byłoby ograniczenie ciągu do takiego, jaki jest potrzebny do spalania.

    Może da się w tym piecu umieścić coś (żaroodpornego) nad palnikiem tak, by gorące powietrze musiało
    płynąć bliżej nagrzewnicy? Nie wiem, jaki kształt ma nagrzewnica w tym piecu - znałem piecyk gazowy,
    w którym naokoło palnika była rura (średnica około 20cm), chyba miedziana, do niej przymocowana
    (może przyspawana) cienka rurka, w której nagrzewała się woda - oczywiście grzała ją tylko ta część
    powietrza, która płynęła przy ściankach grubej rury - czyli gaz na środku palnika ogrzewał tylko komin.

    I jeszcze na jedno trzeba uważać: gdzie mogą lecieć spaliny, jak jest słabszy ciąg - konstrukcja musi
    być taka, żeby leciały tylko do komina, jeśli tak nie jest - masz szansę się zatruć tlenkiem węgla, który
    powstanie, kiedy z powodu słabszego ciągu spalanie będzie niepełne - on wtedy leci na mieszkanie.
    Żeby temu zapobiec, należy zadbać o to, żeby wszędzie tam, gdzie są jakieś szpary, ciąg wytwarzał
    podciśnienie - wtedy piec zasysa powietrze przez szpary, a nie wypuszcza przez nie spalin.
  • #82
    reaven22
    Poziom 27  
    Jacek Grabowski napisał:
    ...Przy zdjętej przedniej obudowie przez palnik i nagrzewnicę przechodzi tyle powietrza, ile palnik potrzebuje, a nadmierny cug wytworzony przez nagrzany komin zabiera nad nagrzewnicą zimne powietrze z piwnicy...


    Przy takiej przeróbce proponuje jeszcze założyć w pomieszczeniu z piecem czujnik tlenku węgla z alarmem. Wystarczy gwałtowniejszy skok ciśnienia na zewnątrz i będziesz miał cofkę w kominie. Przeróbki pieców gazowych są ryzykowne dlatego warto minimum zabezpieczeń dołożyć.
  • #83
    Jacek Grabowski
    Poziom 2  
    Witam.
    Też uważam,że troska o bezpieczeństwo to podstawa i dlatego zmniejszyłem płomień palnika z kilkunastu centymetrów do jednego.
    Jeśli moja żona gotując kilka godzin zużywa więcej gazu w ciągu godziny niż mój piec, a w kuchni jest tylko jedna kratka wentylacyjna, to jeśli piec spala mniej gazu od kuchni i w kotłowni jest kratka wentylacyjna, kanał nawiewowy i piec jest podłączony do komina, to moim zdaniem nie ma większego zagrożenia, tylko teraz jest o wiele mniejsze. Piece są niebezpieczne, bo ich właściciele nie czyszczą nagrzewnic, które po kilku latach zarastają brudem i nieszczęście gotowe. Ja od wielu lat nagrzewnicę czyszczę co rok, tak na wszelki wypadek.
    Pozdrawiam.
  • #84
    man70
    Poziom 9  
    Rekuperacja jest dobrym rozwiązaniem. Pozwala ona na odzyskanie części ciepła z powietrza, co co daje pewne oszczędności. Jak duże? - nie wiem - tu są potrzebne indywidualne wyliczenia.
    Ale rekuperacja sama w sobie nie grzeje - trzeba jeszcze wybrac jakieś ogrzewanie. Najlepiej takie, które zużywa jak najmniej energii. Polecam ogrzewanie fazowe - jest to nowe i opatentowane rozwiązanie. Zastosowane tam grzejniki pobierają 30% mniej energii w stosunku do nowoczesnych kaloryferów czy ogrzewania podłogowego. Stosując dodatkowo zasobnik i sterowniki tej samej firmy można oszczędzić 60%. Nie jest to też drogie rozwiązanie - cena jest wyliczana indywidualnie, a zwrot inwestycji w średniej wielkości domu następuje już po ok. 2 latach.
    Poszukajcie ogrzewania fazowego - firma Thermoniq

    :D:D:D
    pozdrawiam
  • #85
    michcio
    Specjalista elektryk
    To jakaś reklama?
    30-60% to przesada. Może 5%. Tak samo jak z podłogówką.
    Ogrzewanie ścienne jest trochę kłopotliwe. Spróbuj powiesić obrazek, jak wszędzie pełno rur. Poza tym przy takim ogrzewaniu ściana, a więc to, co ma kontakt bezpośredni z izolacją termiczną, ma wyższą temperaturę niż przy standardowych systemach ogrzewania, a więc większy jest też strumień ciepła wędrującego na zewnątrz.
  • #86
    man70
    Poziom 9  
    To nie przesada. Jest to nowe opatentowane rozwiązanie i wykorzystuje zjawisko przemiany fazowej. W panelu grzewczym jest czynnik roboczy, który wrze w niskiej temperaturze. Woda przepływa tylko przez dolną część panela, a on grzeje całą swoją powierzchnią. Poza tym temperatura zasilania to max. 50 st., więc straty ciepła są mniejsze. Jeżeli można to do czegoś porównać, to najbardziej do podłogówki gdyż obydwa ogrzewania są niskotemperaturowe, ale różnice są już ogromne:
    - pojemność wodna układu jest dużo mniejsza gdyż w panelu fazowym woda przepływa tylko przez jego dolną część, a on ma wysokość nawet 2 m (grzeje całą powierzchnią).
    - duże oszczędności - podgrzewamy kilkukrotnie mniejszą ilość wody
    - czas reakcji ogrzewania fazowego jest bardzo krótki - zaczyna grzać po kilku minutach.
    - rozkład temperatur jest idealny (dokładnie pionowy), a przy podłogówce ciepło na dole i chłodno na górze.
    Konstrukcja tego panela pozwala oszczędzić 30% energii. Dodatkowe zastosowanie zasobnika i sterowników do ogrzewania fazowego pozwala w sumie na oszczędności ok. 60%. Dodam, że zasobnik też jest optentowany.
    Jeżeli zaś chodzi o powieszenie obrazka na ścianie, to wystarczy wbić gwóźdź pomiędzy pionowe rurki. Tu masz rysunek:

    http://thermoniq.com/system/images/schemat_podtynk.png
  • #87
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Rozumiem, że oszczędność dotyczy włączania - ogrzeje pomieszczenie w sytuacji, gdy początkowo i ono,
    i urządzenie grzewcze były zimne, zużywając znacznie mniej energii, niż w analogicznej sytuacji grzejniki
    wodne. Natomiast szybciej przestaje grzać po wyłączeniu, i nie ma oszczędności przy grzaniu ciągłym.
    Sensowne rozwiązanie dla pomieszczeń, które odwiedza się tylko na krótko od czasu do czasu - jakiś
    domek letniskowy, do którego i zimą chcemy przyjechać raz na parę tygodni na weekend i nie marznąć.
  • #88
    man70
    Poziom 9  
    To ogrzewanie faktycznie przestaje grzać po wyłączeniu - nie akumuluje ciepła jak inne grzejniki.
    Ale dlaczego nowoczesne kaloryfery projektuje się tak, aby miały jak największą sprawność i jak najszybciej nagrzewały pomieszczenie? Jeżeli się je wyłączy. to równie szybko tracą temperaturę.
    Gdyby zdolność akumulacji temperatury była istotna z punktu widzenia oszczędności energii, to ciągle mielibyśmy w domach żeliwne kaloryfery i piece kaflowe.
    W ogrzewaniu fazowym oszczędności uzyskujemy nie tylko w fazie rozruchu, ale przede wszystkim przy grzaniu ciągłym. Przy niskiej temperaturze zasilania są mniejsze straty energii, a przy tym ogrzewaniu jest mała pojemność wodna układu. Przy mniejszej pojemności układu podgrzewamy mniejszą ilość wody - zakładamy oczywiście że temperatura w pomieszczeniu jest taka sama w obydwu przypadkach.

    tanie ogrzewanie porada jak zrobić...

    A to pojemność wodna ogrzewania podłogowego

    tanie ogrzewanie porada jak zrobić...

    Dla zobrazowania różnicy podam przykład:
    pokój 20 m2 w nowoczesnym budownictwie
    - ogrzewanie podłogowe - ok. 18 m2 powierzchni
    - ogrzewanie fazowe - ok. 6 m2 łącznej pow. grzejników (a woda przepływa tylko przez jego dolną część.
    Pytania???
  • #89
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Przy grzaniu ciągłym zyskuje się przez to, że jest niższa temperatura "zasilania" ciepłem;
    jednocześnie powoduje to stratę, bo więcej wody trzeba przepompować, żeby dostarczyć
    tę samą ilość ciepła; jeśli izolacja cieplna rur nie jest badziewna, to w sumie się nie zyska,
    bo straty na przesyłaniu będą znikome, a koszt pompowania większej ilości wody zostanie.

    To przy założeniu, że koszt ciepła używanego do ogrzewania wody nie jest zależny od jej
    temperatury (tak zwykle jest przy ogrzewaniu w piecu); można zyskać, jeśli do ogrzewania
    użyje się pompy ciepła, która zużywa mniej energii, jak jest mniejsza różnica temperatur.
    Jest to jednak efekt niższej temperatury wody, nie trzeba grzejników fazowych - wystarczy, by
    były większe od zwykle stosowanych, tak by wystarczająco grzały zasilane zimniejszą wodą.
  • #90
    man70
    Poziom 9  
    Zazwyczaj jest tak, że zwiększając powierzchnię grzania można obniżyć temperaturę zasilania. Problem w tym, że wtedy rośnie ilość wody krążącej w obiegu, a tą zwiększoną ilość trzeba zagrzać - może do trochę niższej temperatury, ale jednak.
    Tyle że te grzejniki nie działają jak pozostałe.
    Woda przepływając przez dolną jego część nagrzewa znajdujący się w pionowej rurce czynnik roboczy. Ten błyskawicznie wrze, a powstała para wypełnia dostępną przestrzeń i skrapla się na wewnętrznych ściankach panela. Następnie spływa na dół i proces (wrzenie - parowanie - skraplanie) zaczyna się on nowa.
    Co zyskujemy w ten sposób? Dodatkową powierzchnię grzewczą, która ma taką samą temperaturę jak przepływające medium.
    Co zaś się tyczy przepompowywania wody, to tu są korzystniejsze parametry.
    W kaloryferach trzeba wodę przepuścić przez cały grzejnik, przez te jego wszystkie żeberka i dodatkowo podnieść na wysokość 70-90 cm (zależy jak wysoko jest zainstalowany). Przy podłogówce trzeba wodę "przepchnąć" przez te wszystkie rurki - jest tam DUŻO metrów bieżących (w zależności od grubości przewodów i gęstości ich ułożenia).
    Przy ogrzewaniu fazowym wody jest praktycznie tyle, ile przepływa przez rurę biegnącą dookoła pokoju.