Wazniejsze jest to jak połaczy ze sobą kolumne z przewodem niz to jaki przewód zastosuje. Czy bedzie 0,1 oma/metr czy 0,01 Oma/metr to nie będzie dużej różnicy.
jesli grubośc ma jakikolwiek sens to tylko, gdy długość kabla będzie dużo wieksza od grubości. potem wzór na zwykłą gęstość pradu, liniowe prawo ohma traci większy sens w samym kablu, po za tym prady zaczynają na siebie oddzialywac i wieksze czestotliwości dążą do płynięcia po powierzchni. nie mowie już co się dzieje w kablu przekroju 6mm^2 jak ktoś źle to przylutuje pole styku ma powiedzmy 12mm^2 a konce kabla zaczynają działać jak złącze półprzewodnikowe, pojawia isę napiecie kontaktowe, i napiecie zrożnicowane od temperatury przewodu. Nie można przesadzać. jeśli w kolumnie kabel jest 1,5 mm^2 to ine warto dawać wiekszego do tej kolumny niz o jeden rzad wiecej - powiedzmy 2,5mm^2. Nie ma sensu tez wymieniac kabla w środku, jesli ten co mamy jest OK. Bo wsadzając powiedzmy 6mm^2 nie wykorzystujemy calego przewodu i mamy poważny problem z przylutowaniem porządnym przewodu do głośnika nie mówiąc juz o złączu za 2,5 złotego.
Można zrobić coś takiego
3metry przy 1,5mm^2
12 metrów przy 3mm^2 to mniej wiecej to samo jesli Ro = R * S/l lub Sigma = G l/S jest jeszcze liniowe i G, S nie zalezy od długości.
Własciwie Ro = dE / dj = zakladamy =E/j = (dU/dl )/(dI/dS)
Żeby zalożyc że du/dl jest = U/l trzeba zaznaczyć, ze wszysktie krysztaly miedzi są tak samo zorientowane.
dI/dS= I/S jeśli w calym przekroju dI jest takie same.
gdzie E- natężenie pola elektrycznego - załuzmy że gradient jest liniowy i j - gęstośc pradu w przekroju jest taka sama dla kazdej czestotliwosci w każdej nitce przewodu i nie zalezy od odległości od środka przewodu.
Więc jak widac to duże uproszczenie.
Pomogłem? Kup mi kawę.