Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przeróbka spawarki MAG na większą moc-czy jest możliwa

26 Gru 2006 20:55 6610 7
  • Poziom 17  
    Od kilku lat mam spawarkę firmy telwin o mocy 120 A zazwyczaj spawałem blacharke samochodową więc mi wystarczała.
    Jednak od pewnego czasu potrzebuje spawać elementy o grubości 4-5 mm
    i ta spawarka jest do tego za złaba.

    Słyszałem że są spawarki inwertorowe i pomyślałem żeby do tej mojej dołączyć falownik ,który by zwiękrzył częstotliwośc prądu a jak wiadomo moc trafa zależy między innymi od częstotliwości.wystarczyło by mi 200-250 A

    Pytam czy dobrze kombinuje.
  • Poziom 25  
    Ciekawy problem.Teoretycznie rdzeń transformatora bez problemu będzie pracował przy częstotliwościach większych niż sieciowe 50Hz.Zwiększenie częstotliwości do 200 300 Hz zwiększy moc jaką może przenieść rdzeń.Ale do zwiększenia mocy poprzedni będzie prąd przepływający przez uzwojenie pierwotne transformatora.Przy zwiększeniu częstotliwości prąd ten będzie przepływał krócej. I zapewne nie namagnesuje wystarczająco rdzenia.Czyli przy zwiększaniu częstotliwości trzeba zwiększyć prąd.Ten zależy od oporności drutu -zwiększenie średnicy i od indukcyjności uzwojenia.Na pewno potrzeba będzie dobrać większy uchwyt spawalniczy. Spawarka ma układy regulacji prądu,które też trzeba podkręcić,ale to już drobiazg
  • Poziom 13  
    Teoretycznie może możliwe w praktyce nieopłacalne.
    Zróbcie falownik na 200Hz, proszę bardzo na pewno będę chciał to rozwiązanie może zarobię.
    2007rok moc gorących pozdrowień
  • Poziom 11  
    zadzwon to ci powiem jak to zrobic 604 314 209
  • Poziom 39  
    Zwiększenie częstotliwości nic nie da bez przewinięcia uzwojeń na nowe, grubszym drutem. Wytrzymałość prądowa miedzi przecież nie wzrośnie...
  • Poziom 25  
    To oczywiste i jasne,że moc po stronie wtórnej trafa jest zależna od mocy po stronie pierwotnej .A moc z kolei zależy od płynących prądów.Czyli zwiększając prąd po stronie wtórnej,koniecznie trzeba zwiększyć po stronie pierwotnej.Proste podłączenie falownika z kilkakrotnym zwiększeniem częstotliwości na pewno nie zwiększy mocy tak jak sobie byśmy życzyli.Moc zapewne się zwiększy,ale nie wystarczająco.Powodem tego jest oporność drutu czyli jego średnica,ilość zwojów,czyli indukcyjność.Pytający nie określił precyzyjnie jakie parametry ma jego spawarka to znaczy średnica drutu uzwojeń,pole powierzchni rdzenia oraz jakie parametry ma osiągnąć po przeróbce..Więc nie jest możliwe podanie konkretnego postępowania.Można wyrazić jedynie własne zdanie,dochodząc krok po kroku do rozwiązania problemu.Moim zdaniem rdzeń jest w stanie przenieść moc przez zwiększenie częstotliwości.Aby to osiągnąć przy krótszym czasie przepływu prądu koniecznie trzeba zwiększyć prąd.Proste tylko zwiększenie średnicy drutu zapewne w sposób niewystarczający powiększy prąd.Konieczne staje się zmniejszenie ilości zwojów zarówno po stronie wtórnej jak i pierwotnej.Decydującym pytaniem jest o ile ?Najprościej można to sprawdzić doświadczalnie.Oscyloskop i zmodyfikowana przystawka z EdW powinny wystarczyć.Przepuszczając przez uzwojenie znany prąd i określając czas obserwujemy na oscyloskopie namagnesowanie się rdzenia.Przez zmianę ilości zwojów określamy prąd a tym samym namagnesowanie.Należy tak dobrać indukcyjność aby wydusić z rdzenia jak najwięcej a przy tym nie doprowadzić do nasycenia,czyli do chwili gdy uzwojenie przedstawia czystą rezystancja miedzi.Wtedy prąd bardzo gwałtownie wzrasta co nie ma sensu. Być może spawarka jaką posiada guciofilucio jest przystosowana do pracy ciągłej,czyli jest przewymiarowana .I nie będzie konieczne przezwajanie drutem o większej średnicy,choć jest to mało prawdopodobne.Cieńszy drut będzie sie bardziej nagrzewał.Może wystarczy jedynie zwiększenie chłodzenia przez wymuszenie lub zwiększenie obrotów istniejącego wentylatora.Jeżeli to nie pomoże można ratować sie dłuższymi okresami przerwy przy spawaniu ciągłym.Jednak to może być nie wystarczające i nie pozostaje nic innego jak nawinąć od nowa zwiększając średnicę.Mało to precyzyjne,bardziej na chłopski rozum,ale dzięki temu może znajdzie się więcej chętnych to wymiany wiedzy i doświadczenia
  • Poziom 17  
    była mowa o kosztach a wie ktoś ile by mnie kosztowało zrobienie falownika tak abym uzyskał prąd spawania 200 A czy taniej by było nawinięcie po prostu większego trafa,czy trafo toroidalne się nadaje ?

    Jeśli chodzi o spawarke to sterowanie odbywa sie przez 2 wyłączniki
    (4 ustawienia nat. prądu)czyli pewnie przez odczepy.Spawarka ma bardzo dużo miejsca w środku wręcz zmieściły by sie 2 lub 2.5 trafa takie jak jest.
    Ma terz wentylator.Raczej jest do pracy ciągłej bo kiedys spawałem non-stop przez 6 godzin na zmiane z koleą dosyć długie spawy.
  • Poziom 25  
    W przeciwieństwie do spawania elektrodami otulonymi-MMA i elektrodą nietopliwą-TIG,trafa MIG-MATów mają charakterystykę sztywną.Napięcie niewiele zależne od prądu spawania.Myślę że ciekawym pomysłem na zwiększenie prądu będzie nawinięcie dodatkowego trafa na rdzeniu toroidalnym ,dodaniu prostownika i podłączeniu tego równolegle z istniejącym migomatem.Oba transformatory mają podobną charakterystykę.Aby zmniejszyć tętnienia prądu i zrównoważyć obciążenia sieci warto włączyć trafa w inne fazy.Jeszcze lepiej zrobić to z trzema transformatorami.Taki pomysł przyszedł mi do głowy,gdy oglądałem metody spawania prądami powyżej 600A za pomocą dwóch przetwornic spawalniczych wirujących każda po 300A.Chyba będzie to znacznie łatwiejsze niż falownik i przezwajanie starego uzwojenia.Cena zakupu falownika równa się cenie migomat.Można pokusić się na zrobienie takiego bardzo prymitywnego na czterech mocnych tranzystorach polowych lub jeszcze lepiej na tranzystorach IGBT sterowanych prostym licznikiem.Najdroższe będą te tranzystory.Nie znam aktualnych cen,myślę że będzie to koszt do 50 zł za szt.