Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co wprowadza najwiecej szumów we wzmacniaczach?

27 Gru 2006 21:11 5612 23
  • Poziom 20  
    Co wprowadza najwiecej szumów we wzmacniaczach.Które z elementów warto wymienic,aby zmniejszyć ich poziom?
  • Poziom 27  
    Witam
    Jaki to wzmacniacz? może wszystko szumieć jeśli jest nieodpowiedniej jakości, tranzystory itd
    jeśli to wiekowy wzmacniacz to elementy potraciły parametry i wpływają na jakość dźwięku,
    zacznij od kondensatorów elektrolitycznych.
  • Poziom 20  
    A czy to prawda,że zwykłe elektrolity warto wymienić na tantale?
  • Poziom 37  
    Największy wpływ ma zawsze pierwszy stopień a w nim tranzystor(y) i rezystory.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Podobno o wiele bardziej szumią rezystory we wzmacniaczu niż tranzystory które również są źródłem szumu - koledzy polecają wymienić na rezystory metalizowane i jeśli Ci zależy na identycznych parametrach kanałów to dużej dokładności. Tranzystory też wymień na niskoszumne z serii BC55x (nie wiem czy są jakieś lepsze) Kondensatory mogą być źródłem zniekształceń słyszałem ,że najlepiej stosować kondensatory nieelektrolityczne w torze audio ale na tym polu nigdy nie eksperymentowałem wiec będę ostrożny :). Napewno źródłem szumu jest sam potencjometr warto wymienic go na jakiejs renomowanej firmy np ALPS robi dobre potencjometry (ale w dobie dzisiejszej techniki nie stosuje sie już raczej potencjometrów o wiele lepiej i wygodniej stosować tzw procesory audio w których wszystkie parametry reguluje sie cyfrowo).
    Słyszałem także ,że oprócz przydźwieku szumy może wnieść także źródło zasilania - niektóre stabilizatory (mowa o stabilizacji napiecia zasilania przedwzmacniacza) też szumią podobno.
    Czy wracać do lamp? - problematyczna sprawa równie dobre parametry mają tranzystory typu MOSFET.
    Pozdrawiam Michał.
  • Poziom 20  
    Dzięki za informacje.Pozdrawiam!
  • Poziom 40  
    jakie tantale, jakie rezystory i tranzystory?

    Wykonalem wiele wzmakow na zwyklych elektrolitach, weglowych rezystorach, zwyklych potencjomatrach i calkiem zwyczajnych tranzystorach i nic nie szumi i nie buczy!
    Zrodlem szymow sa glownie tranzystory i wzmacniacze operacyjne pracujace na duzym wzmocnieniu. Mnogosc stopni przedwzmacnaicza tez wplywa na duzy szym koncowy. Stare konstrukcje wzmacnaiczy mialy bardzo rozbudowane przedwzmacniacze co powodowalo spora generacje szumow.
    Rezystory najbardziej szumia te o duzych wartosciach zedu kilkudziesieciu kom i jesli juz to te warto wymieniac jesli oczywiscie sa umieszczone w torze sygnalu.
  • Poziom 11  
    Często komuter a dokladniej zasilacz robi zakłucenia :) ja tak czasami mam. Dotknij obudowy jesli zniknie szum to znaczy ze masz problem z masą.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Po co sobie zawracac glowe szumami samego wzmacniacza?Tak naprawde to wszystko generuje szum.Same zrodlo dzwieku z ktorego odtwarzamy np. MP3 z komputera maja czasem wiecej szumu niz sam wzmacniacz!
  • Poziom 18  
    Jak zwiekszy sie odstep szum/sygnal (zglasniamy urzadzenie wejsciowe, sciszamy wzmacniacz) to przy sluchaniu muzyki bedzie to praktycznie nie zauwazalne.
  • Poziom 26  
    Witam!
    Cytat:
    A czy to prawda,że zwykłe elektrolity warto wymienić na tantale?

    Odpowiedź nie jest taka oczywista. Tantale mają zdecydowanie mniejsze szumy od aluminiowców (zwykłe elektrolity). Jeżeli idzie o zniekształcenia nieliniowe to sprawa wygląda trochę gorzej. Zniekształcenia nieliniowe, wnoszone przez kondensator, zależą od współczynnika zmiany stałej dielektrycznej izolatora w funkcji zmian napięcia. Dla aluminiowców jest on dodatni, a dla tantalaków – ujemny. Nie są te współczynniki jednakowe dla obydwu rodzajów kondensatorów. Tantalaki mają ten współczynnik dwu-trzykrotnie większy. Nie podam niestety bardziej precyzyjnych informacji bo pamięć już nie ta sama :-D Najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie równoległe obydwu rodzajów kondensatorów, dobierając jednocześnie taką wartość aluminiowca, aby skompensować ową różnicę współczynników. Przy tego typu rozwiązaniu szumy powinny zmaleć, szczególnie w zakresie średnio, wysoko-tonowym. Dla tantali bardzo ważna jest właściwa polaryzacja. Już przy niewielkim odwrotnym napięciu może nas spotkać małe bum. Prostacka zamiana aluminiowców na tantalaki zmniejszy szumy, zwiększając jednocześnie zniekształcenia nieliniowe.
    Najgorszy kondensator foliowy, metalizowany jest i tak lepszy od najlepszego odpowiednika elektrolitycznego, jedynie wymiary nie zawsze pozwalają na jego zastosowanie.
    Cytat:
    Te Szumy to właściwie zniekształcenia nieliniowe, są one wywoływane poprzez nieliniowość charakterystyk statycznych niektórych elementów we wzmacniaczu (tranzystorów, transformatora z rdzeniem itp.)

    Nie można utożsamiać zniekształceń nieliniowych z szumem. Są to dwa różne zjawiska spowodowane innymi przyczynami. Szum występuje niezależnie od obecności sygnału użytecznego. Ze zniekształceniami nieliniowymi mamy do czynienia dopiero po pojawieniu się sygnału użytecznego.
    Cytat:
    jeżeli naprawdę zależy Ci na dźwięku pozbawionym tego nieprzyjemnego "szumu" musisz nabyć konstrukcję opartą na lampach tam to niekorzystne zjawisko jest o wiele mniejsze.

    Lampy w kwestii szumów są daleko z tyłu w odniesieniu do elementów półprzewodnikowych. Zwłaszcza tych, które wymienię w dalszej części mojej wypowiedzi.
    Większość tranzystorów sygnałowych, małej mocy charakteryzuje się współczynnikiem szumów 10dB. Im niższy współczynnik szumów, tym mniejsze są szumy wnoszone przez dany element. Przykładem niech będą tranzystory npn – BC547,548,147,147,148 i pnp – 557,558 itd. Lepszymi tranzystorami są takie o współczynniku 4dB: npn - BC149, 109 (zabytki), i pnp – 159, 179. Tranzystory BC550 i 560 mają współczynnik 3dB. Z tańszych tranzystorów najkorzystniej prezentuje się seria BC413,414– 2,5dB, a 415,416 – 2,0dB! Szperanie w katalogach mile widziane :-D Większość sygnałowych J-FETów posiada jeszcze niższy współczynnik szumów: BF245– 1,5dB dla f=100MHz. Dla niższych częstotliwości wartość ta może być nawet mniejsza. Pięć ostatnich, wymienionych przeze mnie tranzystorów było produkowanych w Polsce :-D
    Bardziej zainteresowanych tą kwestią odsyłam do np. miesięcznika Audio, gdzie zamieszczane były niejednokrotnie test wzmacniaczy lampowych wraz z ich szczegółowymi parametrami.
    W poprawnie skonstruowanych wzmacniaczach największy udział w produkcji szumów mają stopnie wejściowe (przy niskim poziomie sygnału wejściowego). Przy współczesnych źródłach sygnału audio o napięciu sygnału wyjściowego, na poziomie 2V, nie ma to aż takiego wielkiego wpływu na sumaryczny bilans zaszumienia.
    Przykładem niskosygnałowego urządzenia może być gramofon analogowy z wkładką MM. Urządzenie to stawia, pod względem szumowym, dosyć duże wymagania współpracującemu z nim stopniowi wejściowemu.
    Nie ulega wątpliwości, że krótsza droga od wejścia do stopnia mocy owocuje mniejszymi szumami, a także zniekształceniami. Nie chodzi tylko o skrócenie drogi w centymetrach, ale również o jak najmniejszą ilość stopni wzmacniających.
    Cytat:
    Tak naprawdę to wszystko generuje szum. Samo źródło dźwięku, z którego odtwarzamy np. MP3 z komputera maja czasem więcej szumu niż sam wzmacniacz!

    Z tego wynikałoby, że wszystkie wzmacniacze analogowe chwalą się większym odstępem sygnału od szumu od dobrej karty dźwiękowej, lub dobrze przetworzonego sygnału audio do formatu MP3. Znam mnóstwo przykładów zaprzeczających takiej hipotezie.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 40  
    podawane wspolczynniki szumow przy roznych tranzystorach sa tylko jako porownawcze. Wlasciwa wartosc szumow jest zalezna od ukladu i jesli chodzi o tranzystory to zeby mialy male szumy to musza one pracowac przy malych pradz kolektora i malym napieciu. Musi byc tez dobrana dokladnie impedancja zrodla sygnalu. Sa specjalen wykresy obrazujace wspolczynnik szumow od wartosci pradu kolektora i impedancji zrodla.
  • Poziom 26  
    Witam!
    Irek2 - bardzo dziękuję za rozwinięcie tego tematu.
    Wszystkie wartości katalogowe są podawane w odniesieniu do ściśle określonych (właściwych dla danego elementu) zastosowań poszczególnych półprzewodników. Parametry tam zamieszczane, są jednoznacznie powiązane z określonym obciążeniem np. częstotliwościowym, prądowym lub napięciowym. O tym należy pamiętać w indywidualnych aplikacjach jakiegokolwiek półprzewodnika. Dlatego tranzystor, wykazujący bardzo dobre parametry dla częstotliwości 800MHz nie musi się sprawdzać, tak samo dobrze, w obwodach z częstotliwościami akustycznymi. Może wystąpić również sytuacja odwrotna. Praca tranzystora o stosunkowo wysokim współczynniku szumów, dla rzeczonych 800MHz, w aplikacji dźwiękowej (do 20KHz), może się charakteryzować jeszcze lepszym, czyli niższym, współczynnikiem. O tych rzeczach należy pamiętać, jeżeli chcemy wykorzystać w stu procentach drzemiący w półprzewodnikach potencjał. Bezduszna klasyfikacja, tylko w oparciu o parametry zaczerpnięte z katalogu, bez szczegółowej analizy to, moim zdaniem, poważny błąd. Można, zatem wyciągnąć następujący wniosek. Jakakolwiek zmiana w obwodzie, wiążąca się ze zmianą jego kluczowego elementu, powoduje najczęściej poważne modyfikacje w całej konstrukcji. Opisana przeze mnie sytuacja, dotycząca legendarnych tantali, jest wręcz książkowym przykładem złożoności całego problemu. Należy dostrzegać nie tylko bramę, ale również to, co poza nią. Ten, kto zamierza poprawiać producenta (jak w tytule tego tematu), musi się liczyć z tym, że zamiana jednego elementu dyskretnego na inny, podobno lepszy, może się wiązać z innymi modyfikacjami. Nie biorąc tego pod uwagę, efekt końcowy może być gorszy od zamierzonego.
    Mam duży kondzior, ale jak dam większy to musi być lepiej. Ideologia godna podziwu. Ciekawe, co na to transformator :?:
    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    Jaki Byś nie dał kondensator to transformator Tobie go naładuje,kwestia czasu.Elementy dyskretne ? dane od producenta:najczęściej naciągane,nie spełnniające podstawowychwarunków ,przekonałem się osobiście.Podstawowy BC547,azjatyckie są fatalne,sprawdzałem na oscyloskopie,rozrzuty parametrów są bardzo duże nawet z tej samej serii produkcyjnej.Tantale mają jeden minus są bardzo czułe na podwyższoną temperaturę,szybko tracą swoją pojemność,wysychają,do zastosowania w stopniach wejściowych oraz wyjściowych,zalecane.Rezystory? nawet metalizowane mają duże rozrzuty parametrów.Jest za dużo tego na rynku ,przydałby się ktoś kto mógłby to ocenić i podać nam do wiadomości.Tylko kto by się tego podjął,jest tego za dużo.
  • Poziom 40  
    rezystory metalizowane maja rozrzuty parametrow? Ja w swoich ukladach stosuje weglowe 5% i nigdy nie bylo zadnych problemow, nawet jakby mialy 10 czy 20% tolerancji to uklad i tak musi prawidlowo dzialac.
    Ale sa i tacy co biora miernik i wybieraja z rezystorow taki co ma dokladnie 300om bo jak miernik pokaze 299 to taki sie nie nadaje :)
  • Poziom 37  
    irek2 napisał:
    rezystory metalizowane maja rozrzuty parametrow? Ja w swoich ukladach stosuje weglowe 5% i nigdy nie bylo zadnych problemow, nawet jakby mialy 10 czy 20% tolerancji to uklad i tak musi prawidlowo dzialac.
    Ale sa i tacy co biora miernik i wybieraja z rezystorow taki co ma dokladnie 300om bo jak miernik pokaze 299 to taki sie nie nadaje :)

    W rezystorach metalizowanych 1% chodzi nie o bezwzględną wartość rezystancji ,a o szumy własne.Mają po prostu mniejsze niż węglowe.W czasach "komuny" były to rezystory radziecki MłT ,produkowane też też przez OMIG i AT ,również OMIG'a.Teraz są dostępne metalizowane 0,6W a wielkości 0,25W z różnych firm ,np. Vishai czy Vithrom i innych ,nie gorszych.A jeśli chodzi o tranzystory to BC550 ,BC560 i ich odpowiedniki SMD ,czyli BC850 i 860 są chyba najlepsze jeśli pominąć http://www.analog.com/en/prod/0%2C2877%2CMAT01%2C00.html
    http://www.analog.com/en/prod/0,,773_865_MAT02%2C00.html
    http://www.analog.com/en/prod/0,,773_865_MAT03%2C00.html
    http://www.analog.com/en/prod/0,,773_865_MAT04%2C00.html
    Oraz
    http://www.analog.com/en/prod/0,2877,SSM2210,00.html
    http://www.analog.com/en/prod/0,2877,SSM2220,00.html
    które są dedykowane raczej do stopni różnicowych ale to nie wyklucza użycia ich do wzmacniaczy OE.
    Z FET'ów najlepsze są stare ale jare 2SK30A produkcji Toshiba i kilka nowszych którymi można nie zawracać sobie głowy bo nic lepszego nie wniosą.Inna sprawa to niskoszumne wzmacniacze operacyjne i tu NE5532 i jego pojedyńcza wersja NE5534 są trudne do pobicia choć BB będący własnością www.ti.com produkuje różne ,np. OPA2134 i inne niskoszumne i ...........nadal NE i SA 5532 też.Wzmacniacze do mikrofonów dynamicznych to osobna sprawa ,tu są najlepsze http://www.analog.com/en/prod/0,2877,SSM2019,00.html i http://focus.ti.com/docs/prod/folders/print/ina103.html
    http://focus.ti.com/docs/prod/folders/print/ina163.html
    Nic lepszego nie wymyślisz.
    Tyle by było o niskich szumach.
  • Poziom 40  
    BC546B i BC556B sa tanie bo popularne a uzywam je do wszystkiego. Do koncowek z zasilaniem do +-75V radza sobie bez problemu a szumy to jakies zawsze sa ale trzeba ucho w glosnik wysokotonowy wlozyc.

    Co do scalakow to NE to juz staroc MC33078/9 wypada nieco lepiej.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ja od siebie dodam ze spotkalem sie nieraz z taka sytuacja ze gry wymienilem parke roznicowa w jakiejs unitrze ze starych bodajze bc307A na niskoszumowe i o niebo lepsze bd560 to pojawily sie szumy. Wazne jest tez wzmocnienie samego tranzystora bo okazuje sie ze ma ono wiekszy wplyw na szumy niz "niskoszumowosc":) polprzewodnika, a kupic cos ze wzmocnieniem klasu A nie jest juz tak latwo.
  • Poziom 23  
    Ale przecież najwieksze wzmocnienie ma klasa C nie bardzo rozumiem...
    Pozdrawiam Michał
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jesli juz to D czyli darlington:) Klasa A ktora siedziala w oryginale szumiala mniej niz niskoszumowa klasa B. W tym wypadku szumy najprawdopodobniej pochodzily od elementow otaczajacych ow tranzystorki.
  • Poziom 1  
    projektuję wzmacniacz szerokopasmowy do 100MHz. Postanowiłem przeanalizować zawartość harmonicznych w sygnale wyjściowym, w tym celu podawałem na wejście sygnał sinusoidalny o stałej amplitudzie (w zakresie pracy liniowej) i zmiennej czestotliwosci. Wyniki pomiarów przedstawiam na wykresie. Widoczny jest wzrost THD dla czestotliwosci 300Hz i 300kHz. Jak to tłumaczyć? dodam, ze wzmacniacz posiada podwójne sprzężenie zwrotne: napięciowe szeregowe i prądowe równoległe.[/img]
  • Poziom 23  
    Kolego :arrow:niedxwiedx moim zdaniem powinieneś założyć nowy własny temat w odpowiednim do tego forum.
    Pozdrawiam Michał.