Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant slabo grzeje grzejniki

28 Gru 2006 14:19 8987 12
  • Poziom 12  
    Dzien Dobry
    Posiadam piec 2-funkcyjny Vaillanta AtmoMax Plus. Niedawno zauwazylem ze w domu zaczelo sie robic troche zimniej i postanowilem skontrolowac piec. Okazalo sie ze od czasu do czasu kociol dziwnie niepoprawnie nagrzewa wode. Temp. zasilania jest nastawiona dajmy na to na 60 stopni.Kociol dogrzewa do tej temp., pracuje jeszcze przez chwile wybieg pompy i kociol sie wylacza (blokada palnika). Do tego momentu jest O.K. I potem gdy temperatura spadnie do okolo 50 stopni powinien sie wlaczyc i podgrzac do 60 st. Ale kociol sie nie wlacza.Temp spada do ok.40 stopni i dopiero sie wlacza,ale jak przy poprawnej pracy palnik pracowal okolo 5 minut, tak teraz pracuje 0,5 minuty. Kociol bardzo szybko osiaga zadana temp. i palnik sie wylacza.Woda szybko sie chlodzi,a tym samym grzejniki.Po wylaczeniu na chwile zasilania glownym wylacznikiem piec zaczyna pracowac normalnie. Jednak po jakims czasie znowu zaczyna pracowac niepoprawnie. Takie zresetowanie czasem wystarcza na 1 godzine, a czasem na 2 dni. Nie ma reguly na to.

    Czy ktos spotkal sie z podobnym problemem???
    Poniewaz ta usterka raz wystepuje a raz nie, to byc moze jest to kwestia jakiegos zanieczyszczenia pieca. Czytalem tez na forum ze w tych piecach czesto padaja zawory 3-drogowe.A moze to jakis czujnik nawalil. Ale chyba jakby nawalil taki czujnik to juz chyba na stale, a nie raz nawala a raz nie.
    Prosze o pomoc.
    Z gory dziekuje
    i pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Czyzby nie bylo specjalisty na forum ktory moglby mi pomoc.
    No to zadam troche inne pytanie,czy ktos wie w ktorym miejscu jest umiesczony czujnik, ktory mierzy temp. ogrzewanej przez kociol wody (ktora jest wyswietlana na wyswietlaczu w trakcie pracy kotla). Mysle ze to mogloby mi pomoc zlokalizowac usterke.
    Piec Vaillant AtmoMax Plus VUW 240-5.

    Dodano po 29 [minuty]:

    Zauwazylem,ze podczas tej nieprawidlowej pracy kociol podgrzewa wode do temp. takiej jak ma byc.Rura przed zaworem 3-droznym jest ciepla,ale za nim w strone grzejnikow tez!!!A kociol podgrzewa wode w jakies 20 sek i wylacza palnik.Temperatura na wyswietlaczu w mig spada o jakies 20 stopni.Sprawdzalem czy silnik w zaworze dziala (tam jest taka dziurka przez ktora widac trzpien silnika) i tak, wszystko dziala ok. Tzn. jak ma ogrzewac grzejniki trzpien sie podnosi (w prawo),a jak wode w kranie to trzpien dociska zawor (w lewo).
    Mysle ze pytanie zasadnicze brzmi,dlaczego kociol podgrzewa wode tak szybko (od 37 do 60 stopni w okolo pol minuty). Przy prawidlowej pracy robi to w okolo 5 minut.
    HELP!!!Idzie zima

    Dodano po 7 [minuty]:

    Jeszcze jedna prosba
    Czy ktos moglby udostepnic schemat do tego kotla.
    Chodzi przede wszystkim o schemat hydrauliczny, ale elektryczny tez by sie przydal
  • Poziom 11  
    Witam

    Pytanie: na ciepłą wodę działa poprawnie?
  • Poziom 12  
    Tez nie.Od czasu do czasu slabo grzeje wode.
    Ale to nie bylo do tej pory bardzo zauwazalne. Myslalem ze po prostu po zimie trzeba bedzie wyczyscic wymiennik wtorny i juz. Robiono to juz raz u mnie (jakies 2 lata temu). No ale teraz chyba nie obedzie sie bez naprawy, bo zaczelo nawalac c.o.
  • Poziom 11  
    Witam

    Wymiennik wtórny nie ma związku z grzaniem grzejników. Pierwsze co jest do sprawdzenia to filtr na CO Szybki wzrost temperatury sugeruje problem z przepływem wody przez piec. Wymiennik pierwotny do czyszczenia lub filtr albo oba naraz. Jeżeli to wymiennik pierwotny jest problemem to szybki wzrost temperatury następuje na CO I CW.
  • Poziom 12  
    To ze wymiennik wtorny nie ma nic do grzania grzejnikow to ja wiem:-)
    Chodzilo mi o to ze obnizyla sie temp. na c.w.u. a c.o. chodzilo do tej pory bez problemow. Chcialem wiec przelozyc na okres po zimie czyszcenie powyzszego wymiennika.
    Filtra c.o. nie posiadam (magik instalator nie zalozyl) wiec napewno nie jest zatkany:-) Nie sadze tez zeby to byl pierwotny wymiennik ciepla. Dlatego ze ta usterka reaguje na zresetowanie pieca. Tzn. jak dziala zle to wystarczy wl/wyl glowny wylacznik i wszystko wraca do normy.
    Moje domysly kieruja sie coraz bardziej w strone zaworu 3-droznego. Dalatego ze zauwazylem iz ten zawor jest przelaczany w trakcie resetowania pieca.
    Jak myslisz,czy jest mozliwe aby ten zawor otwieral sie np. w 1/4 zamiast w calosci na c.o. i przez to blokowal przeplyw wody do grzejnikow?
    Sklania mnie do tego jescze jedna rzecz.Otoz przypomnialem sobie ze zeszlej zimy zdarzalo sie (ale bardzo rzadko) ze byly problemy z grzaniem c.w.u. Tzn. zamist grzac c.w.u. piec grzal grzejniki. Ale potem jakos wszystko wrocilo do normy wiec to olalem.
    Niestety teraz zaczelo szwankowac c.o. C.w.u. zreszta tez jest slabe. Nie moge sprawdzic czy dzieje sie to samo co przed rokiem, no bo mam caly szas ciple grzejniki (zima)
    Czekam na sugestie:-)
  • Poziom 11  
    Prosty test, wyłączamy centralne. Pozwalamy mu sie schłodzić. Dajemy max. temp. na na wodzie /Co zaznaczam wyłączone i zimne/ odkręcamy kran z ciepłą wodą trzymając ręką na rurze od CO / patrząc na piec pierwsza z lewej/ Jeżeli zawór przełącza się poprawnie rura od CO nie zmienia znacząco temperatury.

    Owocnych testów:)

    DAR
  • Poziom 11  
    Witam! stawiałbym na zawór trójdrożny była, partia zaworów wadliwych fabrycznie.
  • Poziom 12  
    Czy jesteś pewnny , że pompka na pewno pompuje? I nie masz zamkniętych(zatkanych) króćców wylotowych(quest's).
  • Poziom 12  
    Tak, jestem pewny ze z instalacja jest wszystko o.k. Dowod na to to to ze piec po zresetowaniu dziala poprawnie.
    Mysle ze jednak to ten piep....zawor. Cholera, zeby w kotle dwufunkcyjnym co ma 4 lata wysiadla najistotniejsza czesc z punktu widzenia dwufunkcyjnosci. I jeszcze ponoc Vaillant za wymiane chce 600 zl.

    Czy ktos moze mi wskazac dokladnie punkt po punkcie procedure jak mam sprobowac naprawic ten zawor. Domyslam sie ze trzeba spuscic wode z kotla, potem wykrecic zawor, oczyscic (no wlasnie jakim srodkiem najlepiej to zrobic?) no a potem skrecic do kupy i niech dziala...
    dzieki z gory

    Dodano po 2 [godziny] 3 [minuty]:

    Mialem troche czasu i przyjżalem sie uwaznie pracy mojego kotla.
    Moje wnioski sa nastepujace:
    Na kotle jest nastawiona temp. zasilania 60 stopni. Kociol dziala poprawnie. Palnik pracuje, podgrzewa wode do 60 stopni i sie wylacza. temp. spada do 50 stopni i po czasie blokady (u mnie jest nastawa fabryczna 15 minut) zaczyna znowu podgrzewac wode do 60 stopni. Po pewnym czasie zawor 3-drozny zaczyna sam zamykac przeplyw wody na grzejniki. Cala badz czesc goracej woda zamiast krazyc od pieca przez wszystkie grzejniki z powrotem do pieca zaczyna krazyc od wymiennika pierwotnego przez zawor 3-dr do wymiennika wtornego i z powrotem do wymiennika pierwotnego.Szybko sie podgrzewa do temp. 60 stopni bo jej jest malo i palnik sie wylacza. Tak samo szybko jak sie podgrzewa szybko tez sie chlodzi, bo w wymienniku wtornym jest chlodna woda z wodociagu i temp. spada do 37 stopni (dodatkowo pompa caly czas pracuje). Ale palnik sie nie wlacza bo dziala blokada palnika. Jak blokada palnika przestaje dzialac palnik sie wlacza, bardzo szybko podgrzewa wode do 60 stopni i sie wylacza. W zaleznosci od tego w jakim polozeniu jest zawor 3-dr (a chyba jest w takim jakim on sam chce byc:-)) wicej badz mniej podgrzanej wody idzie na grzejniki. Ta przypadkowosc ogrzewania wody na grzejniki trwa az do momentu zresetowania pieca. Wtedy wystepuje wymuszona zmiana polozenia zaworu przez silnik krokowy, zresetowanie czasu blokady palnika i kociol zaczyna dzialac prawidlowo.
    Wnioskuje z tego ze winowajca usterki jest zawor 3-dr, ew. silnik krokowy tego zaworu. I wlasnie tego nie wiem, czy pierwsze czy drugie. Sklaniam sie raczej do samego zaworu. Bo podczas pracy kotla caly czas w trybie ogrzewanie silnik krokowy nie pracuje,a zawor zmienia swoje polozenie.

    Czy mozecie szanowni forumowicze potwierdzic badz nie slusznosc mojego rozumowania???
    Czy ktos zna dokladnie zasade pracy tego zaworu wraz z silnikiem krokowym. Czy silnik krokowy ma wplyw na utrzymywanie zaworu w odpowiednim polozeniu czy tylko sluzy do przelaczania tego zaworu a o swoje polozenie ma juz dbac sam zawor. Bo jezeli tak to bede pewny ze silnik jest o.k. i nawalil sam zawor. Zawor mozna chyba o wiele latwiej naprawic niz silnik. Zreszta wyszukalem w internecie ze mozna kupic osobno sam silnik i jest 3 razy tanszy niz zawor ktory wystepuje tylko w komplecie z silnikiem. Wiec gdy bedzie to silnik to wymienie po prostu sam silnik (mam nadzieje ze w Polsce mozna go kupic:-((() A gdy to bedzie zawor to sprobuje go naprawic. Ne mam zamiaru placic za naprawe tej usterki przez Vaillanta ponad 600 zl.
    Pozdr
  • Poziom 33  
    Możliwe, że winny jest sam zawór.
    Wymontuj go, już wiesz jak zresztą to żadna filozofia.
    Zawór powinien przełączać się lekko, dzięki temu w odpowiedniej pozycji utrzymuje go po części sam przepływ wody kotłowej (dociska gumową kulę do gniazda).
    Jeżeli trzpień przesuwa się ciężko to po pierwsze trzeba usunąć kamień kotłowy z wnętrza zaworu, ja stosuję lapex.
    Po drugie należy nasmarować go smarem, który się nie wypłukuje w wodzie, używam firmowego smaru VAILLANT-a.

    Jeszcze jedno, oskarżasz firmę o kiepskiej jakości zawór.
    A czy zastanawiałeś się nad doskonałą jakością naszej wody?
    Czy napełniłeś instalację wodą o odpowiadającą normie wymienionej w instrukcji?
    Ale to tak na marginesie, sprawdź to co napisałem.
    W razie pytań pisz.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 1  
    Właśnie jestem po przeprawie z piecem Vaillanta. Objawy: przy pracy w trybie grzania wody użytkowej rosło ciśnienie i temperatura instalacji CO,
    a piec grzał b. intensywnie (włączał "dopalacz") i nie zamierzał przestać.
    1. Zdjąłem siłownik zaworu trójdrożnego. Poruszając trzpień zaworu ręcznie (za pomocą szczypiec) stwierdziłem, że przesuwa się ciężko.
    2. Wymontowałem zawór. Wyjąłem zabezpieczoną zawleczką tuleję, w której porusza się trzpień. Całe wnętrze zaworu było pokryte substancją przypominającą grafit. Nie byłem pewien, czy to kamień (bo barwa nie ta i pokrycie dziwnie równomierne), czy też jakaś specjalna powłoka. Za kamieniem przemawiał fakt, że osad był też na drobnych detalach (np. zawleczce przy kulce gumowej). Raz kozie śmierć - wygotowałem zawór w occie., wypłukałem, przesmarowałem smarem silikonowym (zarówno trzpień jak i okolice kulki), złożyłem i zamontowałem. Trzpień i kulka poruszały się teraz b. lekko - można było je przestawiać jednym palcem bez narzędzi (w jedną stronę, bo oczywiście do wyciągania potrzebne są szczypce)
    3. Zadowolony z siebie włączyłem piec, a tu g..ucio, objaw występował nadal.
    4. Znów spróbowałem ręcznie przestawić zawór. Stawiał duży opór, ale tylko do momentu pierwszego przełączenia, później "chodził" lekko. Kilka następnych prób utwierdziło mnie w przekonaniu, że tym razem opór pochodzi od różnicy ciśnień, a nie od tarcia.
    5. Przeanalizowałem układ hydrauliczny i doszedłem do wniosku, że taka cienka (na oko ok. 4mm) rurka łącząca dopływ zaworu z dopływem pompy służy właśnie wyrównaniu ciśnienia po obu stronach zaworu.
    6. Wymontowałem rurkę (jej końcówki są zabezpieczone zawleczkami)
    i rzeczywiście - okazało się, że kamień zatkał zarówno jej wloty, jak i otwory z boku rur, do których była ona podłączona.
    7. Usunąłem kamień (zgłębnikiem stomat., później wiertłem 1.5mm) i zamontowałem rukę. na razie piec działa poprawnie.

    Ponieważ w paru miejscach miałem wątpliwości co do poprawności moich działańm (szczególnie przy "regeneracji" zaworu), będę wdzięczny, jeżeli ktoś wskaże ew. lepszy sposób postępowania.
  • Poziom 33  
    Bardzo dobrze wszystko wykonałeś.
    Szóstka z plusem.