Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Praca komputera a warunki atmosferyczne

02 Sty 2007 12:52 4563 32

  • Poziom 31  
    Witam mam serwer w pokoju ale denerwuje mnie jak ciągle szumi dlatego chciałem wywalić go na balkon. Dodam że balkon jest oszklony i woda czy śnieg się tak nie dostanie, ale wilgoć na pewno jest no i temperatura jak na razie z tego co mierzyłem to jest koło 10°C no ale jeszcze zimy nie zaznaliśmy do jakiej minimalnej wartości może spaść temperatura powietrza na balkonie żeby serwer się nie uszkodził? Może czymś go osłonić

    Serwer to Athlon 1000MHz 256 RAM dysk 20GB
  • Poziom 26  
    Teraz jest zimno a w lecie bedzie goraco wiec szkoda zachodu. Poza tym w wilgotnym srodowisku dlugo ci ten komputer nie pochodzi. Lepiej zmien chlodzenie na cichsze.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Swojego czasu ruterek (P166) stał u mnie na strychu - temperaturki minus kilkanaście mu nie szkodziły, natomiast problemy zaczęły się w lecie kiedy "pod dachówką" zrobiło się +40°.
    Oparł bym sie tutaj na temperaturach pracy poszczególnych podzespołów - najbardziej wrażliwy na temperatury (ujemne) bedzie chyba dysk (zwykle minimum to +10° C).
    Z drugiej strony wewnątrz obudowy panuje temperatura wyższa od otoczenia (w zależności od wentylacji).
    Najgorszym przypadkiem będą zniany temperatury i mozliwe skraplanie wody.

    Na moje oko mozna spróbować takiego rozwiązania - na moje oko pierwszym objawem że coś jest nie tak, bedzie wieszanie.
  • Poziom 19  
    dodatkowo radiatory miedziane (oraz inne miedzane elementy) na odkrytym środowisku zaskakująco szybko pokrywają się sniedzią. A może kolega spróbował by serwer wyciszyć ? chłodzenie wodne raczej załatwiło by sprawę

  • Poziom 31  
    grito napisał:
    dodatkowo radiatory miedziane (oraz inne miedzane elementy) na odkrytym środowisku zaskakująco szybko pokrywają się miedzią. A może kolega spróbował by serwer wyciszyć ? chłodzenie wodne raczej załatwiło by sprawę


    pokrywają się miedzą?? :D może śniedzią miało być :P

    Jak bym miał kasę na chłodzenie wodne to bym sobie je zamontował w swoim komputerze a nie w serwerze
  • Poziom 24  
    O ile komputer będzie pracowł cały czas to nie będzie z nim problemu.
    Ale na chłodny balkon to raczej wystaw komputer wygrzany (inaczej jeszcze ciepły)
    Tak samo po długim przestoju najpierw go ogrzej w pokoju do temperatury pokojowej.
    Skroplenie rosy na elementach wewnętrznych może nie służyć dobrze elektronice.
  • Poziom 17  
    nelik1987 napisał:


    Serwer to Athlon 1000MHz 256 RAM dysk 20GB


    I Ty tego w konwencjonalny sposób nie umiesz wyciszyć? Kupisz dobry wentyltor którego nie usłyszysz (wcale nie jest drogi!) np. polecam ARCTIC COOLING mam takiego też pod socet A na sempronie 2,6 w warsztacie i jest niesłyszalny, zmien tez wentylator w zasilaczu na podobny.

  • Poziom 31  
    czy ja powiedziałem że tego się nie uda czy nie umiem wyciszyć tylko szukam najłatwiejszego rozwiązana (najtańszego). Chciałem go wywalic poza pokój żeby mi tu nic nie świtało , poza tym dysk też dość głośno chodzi a jego już wymieniać nie będę. Ja się pytałem jak z pracą komputera na balkonie a nie jak wyciszyć kompa
  • Poziom 11  
    Witam.

    Swojego czasu wystawialiśmy komputer na dwór w pracy.
    Był zamknięty dość szczelnie, ale nie hermetycznie. I co ciekawe dział tak długo, dopóki temperatura wewnątrz obudowy nie zaczęła się wachać wokół punktu rosy (chyba tak to się nazywa). w efekcie szkodziła mu nie temperatura (nawet dysk seagate 4.3 GB się nie uszkodził) ale skraplająca się wilgoć.

    jedynym sensownym rozwiązaniem było wsadzenie do środka grzałki około 50W i podniesienie temperatury wewnątrz obudowy. Znakomicie do tego celu nadaje się też żarówka 60W (jej sprawność "świetlna to może 20%, a reszta... idzie w grzanie).

    Jeżeli cię stać na grzanie tego kompa w chłodne i/lub mokre dni to możesz tak go sobie zamontować na dworze.
    i nie zapomnieć wyłączyć na wiosnę (w pracy zapomnieliśmy :-P ).

    Pozdrawiam,
    bendziol

  • Poziom 31  
    no ja zakładam że komputer będzie działa cały czas, no i w środku będzie dość ciepło z tego względu że pozapycham wszelkie otwory wentylacyjne i będę co jakiś czas na początku sprawdzał temperaturę i zobaczę na jakim poziome się waha przy włączonym i wyłączonym komputerze

    a możesz powiedzieć co stało się z Twoim komputerem??
  • Poziom 15  
    A co powiedzielibyście na następujące rozwiązanie:
    Celem jest podniesienie temperatury wokół komputera o kilka stopni. Uniemożliwi to skraplanie się pary wodnej nawet przy dużej wilgotności względnej.
    Rozwiązanie polega na umieszczeniu komputera w drugiej obudowie. Materiał dowolny, ale o niskiej przewodności cieplnej (drewno, tworzywa sztuczne). Właściwie to nawet nie byłaby obudowa a pokrywa, sam komputer ustawiłbym na płycie z podobnego materiału. Ciepło wytwarzane podczas pracy powinno zapewnić temperaturę przynajmniej kilku stopni powyżej punktu rosy.
    Samo zatykanie otworów wentylacyjnych może być mało skuteczne ze względu na dużą powierzchnię metalowych elementów właściwej obudowy.

    Ponieważ jest to tylko propozycja teoretyczna, do rozwiązania pozostają następujące problemy:
    - rozmieszczenie i wielkość wlotu i wylotu powietrza, tak aby nie spowodować przypadkowego przegrzania,
    - rozmiary drugiej obudowy,
    - ewentualna kontrola temperatury.
    Rozwiązanie to przewidziane jest raczej do pracy w niskich temperaturach. Przy wzroście temperatury otoczenia należałoby po prostu zdjąć tą pokrywkę.

    A propos skraplania się wody. Z własnych obserwacji (garaż i piwnica), zauważyłem, że w dobrze wentylowanych pomieszczeniach zjawisko to praktycznie nie występuje. W garażu samochód wysycha niezależnie od temperatury otoczenia. Najlepszym miernikiem są w tym wypadku narzędzia. Jeżeli występuje w pomieszczeniu zjawisko skraplania, wcześniej czy później skorodują.
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Wczoraj wieczorem z ciekawości wystawiłem celafona 400/500 do garażu - temperatura 0 st. Nocke przepracował i chodzi do tej pory.
    Zadziwiająca temperatura procesora + 14° C. :D
  • Poziom 21  
    Na długą metę to nie podziała, najleszpe jest wyciszenie, lub wstawienie WIELKICH radiatorów, ale i wtedy bez wiatraków się nie obędzie. A tańsze są nauszniki przeciw hałasowi :)

    Dodano po 41 [minuty]:

    Albo jest jeszcze małe rozwiązanie ale nie wiem czy to zadziała, kup na allegro pochlaniacz wilgoci! wstaw go do komputera, zakryj go kocem, a potem jeszcze jeden pochłaniacz postaw tak ogólnie na balkonie :)
  • Poziom 17  
    nelik1987 napisał:
    czy ja powiedziałem że tego się nie uda czy nie umiem wyciszyć tylko szukam najłatwiejszego rozwiązana (najtańszego). Chciałem go wywalic poza pokój żeby mi tu nic nie świtało , poza tym dysk też dość głośno chodzi a jego już wymieniać nie będę. Ja się pytałem jak z pracą komputera na balkonie a nie jak wyciszyć komputera


    Ja tylko podsumowywuje co lepiej i łatwiej bo wkońcu te 30 zł na nowe wnetylatory są warte świeczki....
    Ja powiem tylko tyle... temp. otoczenie praktycznie nie wpływa na jego prace (oczywiście w normalnych różnicach) a nawet im zimniej tym lepiej. Ja mam serwer w piwnicy juz 5 lat i nie bylo mowy żeby się coś z nim stało. Miałem przez jakiś czas na zewnątrz 2 apeki na mikrotiku ale w chermetycznej obudowie i tez było ok. Największy problem to wolgoć.... jezeli na balkonie masz stosunkowo małą wilgoć to może być ale jeśli nie to kicha.... Oczywiście dochodzi to jaka temp. panuje tam w lato bo jeżeli za dużo tam jest to będą problemy.
    Co do dysku to mój kumpel dość nie dawno obłożył cały dysk starym kocem i był wyciszony :D
    Taj czy siak ja bym pozostał dalej przy mojej propozycji a decyzja należy do Ciebie.
  • Poziom 12  
    Tak jak koledzy pisali - na dłuższą metę takie podejście "balkonowe" do sprawy nie sprawdzi się.
    Prędzej czy pózniej komp poprostu odmówi posłuszeństwa.......rosy to raczej nie ominiesz.....a i na grzałkę wokoło tego sprzętu też Ciebie "nie będzie stać" sądząc po wypowiedziach odnośnie nawet najtańszego cichego chłodzenia oraz patrząc na Twój post o "zaniżeniu poboru mocy przez komputer",

    To wszystko sprowadza się do tego iż chcesz w zasadzie darmowym kosztem z Athlona pożerającego energię zrobić cichutki ,niesłyszalny i tani w utrzymaniu komputerek....
    No więc jak napisałem i w tamtym poście - kup sobie Pentiuma II tudzież postaw serwerek na jakimś tanim laptopie ......nawet klasy Pentium I .

    Pozdrawiam :)

  • Poziom 31  
    Robson1979 napisał:

    To wszystko sprowadza się do tego iż chcesz w zasadzie darmowym kosztem z Athlona pożerającego energię zrobić cichutki ,niesłyszalny i tani w utrzymaniu komputerek....


    Tak właśnie o to mi chodzi

    a tak na marginesie jak można policzyć ile konkretny zestaw zeżre prądu?
  • Poziom 12  
    Podaj mi konkretne dane Twojego zestawu i obliczę mniej więcej pobór mocy tego zestawu.Zasilacz (moc,dysk,grafika,ewentualnie monitor,karty rozszerzeń ...)

  • Poziom 31  
    Athlon 1000MHz
    256 SDram
    20GB dysk
    Grafika Riva TNT2
    bez monitora korzystam z jednego ma przełącznik na 2 komputery
    Jedna karta PCI sieciówka
    Brak innych napędów wszystkie odłaczone
  • Poziom 12  
    Możesz zawsze samemu zmierzyć w dość prosty sposób posługując się jedynie miernikiem. Z powodu impulsowego poboru najlepiej do tego celu nadaje się analog, lub cyfrak z true RMS.
    Jako, że miernik mierzy moc skuteczną można zastosować wzór P = Isk * Usk * cos fi. Czyli należy zmierzyć prąd (I) i napięcie (V), wartości pomnożyć. Uzyskamy moc wyrażoną w VA tzw moc pozorną, aby otrzymać moc czynną (P) (taką którą liczy licznik energii) należy pomnożyć otrzymaną wartosc przez współczynnik mocy (cos fi). I tu jest problemik, bo różne urządzenia mają różny cos fi. Można przyjąć (zawyżyć), że cos fi wynosi dla kompa około 0,75.

    Przykładowy pobór mocy dla komputera z procesorem Duron 800 (Twój Athlon zje minimalnie więcej mocy),dwóch dysków,grafika GF2MX400 = 94VA (pełna moc procesora przy obciążeniu programowym)) *0,75=70,5 W

    Możesz przliczyć teraz zużyte Waty na złotówki i wyjdzie Ci miesięczny wydatek na utrzymanie serva.

    Aha,zapomniałbym ,ten komp ma dwa dyski i niższy procesor więc tak naprawdę pokrywa się z Twoim sprzętem z minimalnymi odchyleniami :)

    Pozdrawiam
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Bardziej "zachowawczo" ocenił bym moc w zakresie 60-80W (na podstawie moich pomiarów licznikiem) - oczywiście mówie tu o pracy "jałowej" - minimalne użycie profesora/grafiki/dysków.

    Robson - twoje wyliczenia są jak najbardziej prawidłowe - chciałbym tylko "wyprostować" jedną rzecz. W dowolnym zasilaczu impulsowym (bez PFC) cos(fi) jest równy 1. Natomiast nie jest równy 1 współczynnik mocy. I wbrew temu co powszechnie jest wypisywanie w necie cos(fi) i wsp. mocy to nie to samo (są sobie równe dla przebiegów sinusoidalnych).
    To taka tylko drobna dygreesja, całkowicie OT.
  • Poziom 17  
    Mrozy nie straszne kompowi, w sieci u mnie pracuje kilka kompow jak punkty dostepowe w tamtym roku przy mrozach i -25 st celcjusza i nic im nie bylo sa wystawione do skrzynek chroniacych je przed deszczem sniegiem itp, jedynym warunkiem jest nie wylaczanie kompa.... wystarczy kilkanascie minut przestoju i juz jest duza szansa ze nie wstanie....
  • Poziom 16  
    Moze zartobliwie tu wtrace ale gdzies w sieci widzialem ze kolo zanuzyl cala plyte z prockiem itp w oleju i komp dzialal moze to rozwiazalo by problem chlodzenia i jednoczesnie halasu i wilgoci itp jesli do kuwety z olejem bys wstawil plyte procek i co sie da ( dysk moze lepiej nie probowac) coz sam sie zamierzam z przetestowaniem tego typu rozwiazania jako ciekawostki moze w przyszly wekend potestuje to dam znac cczy olej nprawde dobrze chlodzi i nie wplywa ujemnie na prace komputera
  • Poziom 34  
    Widziałem to zdjęcie i była to atrapa - niby robiło za frytkownice. jednak gdzie na celku 300 smażyć frytki. Do tego system był rzekomo włączony a kable fdd i hdd leżały luzem (było widoczne na jednym ze zdjęć). Konkluzja: Usmażysz co najwyżej elektronikę.
  • Poziom 18  
    Jak ma być tanio to proponuję wystawić na balkon, ale postawić na steropianie i schować do kartonu. Karton trochę większy, aby miał zapas powietrza. Na dole i górze kartonu mały otwór do wymiany powietrza (dobieramy doświadczalnie). Jak przyjdzie wiosna to zdjąć karton. Jak przyjdzie lato to może być problem, jeśli balkon jest nasłoneczniony i zamknięty to temperatura zabije komputer (cieplarnia).
  • Poziom 11  
    grzegorz_r masz rację.

    Ten komputer to wsadziliśmy do troche większej obudowy. Tak aby nie było możliwości zalania deszczem.

    Ten komputer kilkakrotnie łapał wilgoć ze względu na dość szczelną obudowę. hermetyczna nie była, ale parę razy woda się skropliła (jesień 2005) w jesienne, deszczowe i chłodniejsze dni. W ten prosty sposób zawiesił się kilka razy aż za którymś razem padł albo proc albo płyta.

    Po wymianie płyty na jakiegoś nowego ASROCKa dodaliśmy grzałkę 50W wewnątrz. I wyłączyliśmy tą grzałkę dopiero na wiosnę 2006, jak już było tak ciepło, że się zawiesił: temp otoczenia + grzałka :-P.

    Wydaje mi się że Marcin_1972 ma rację co do obudowania kompa, z tym że nie jestem pewien co się może dziać w dni wyjątkowo wilgotne, np. mgliste.

    Jeśli mogę mieć propozycję, to w zasadzie wystarczyłby czujnik wilgotności + grzała lub żarówa 60W, tak aby załączało się to ustrojstwo tylko w wyjątkowo wilgotne dni (dla oszczędności energii). Bo co do temperatur to tak jak ktoś już pisał, bał bym się tylko o dysk twardy, no i poniżej 0 st. C. jak wyłączysz kompa, to może być problem z uruchomieniem.

    Pozdrawiam,
    bendziol

  • Poziom 31  
    kudlaty napisał:
    Moze zartobliwie tu wtrace ale gdzies w sieci widzialem ze kolo zanuzyl cala plyte z prockiem itp w oleju i komputer dzialal moze to rozwiazalo by problem chlodzenia i jednoczesnie halasu i wilgoci itp jesli do kuwety z olejem bys wstawil plyte procesor i co sie da ( dysk moze lepiej nie probowac) coz sam sie zamierzam z przetestowaniem tego typu rozwiazania jako ciekawostki moze w przyszly wekend potestuje to dam znac cczy olej nprawde dobrze chlodzi i nie wplywa ujemnie na prace komputera


    Takie rozwiązanie ma sens ale jak się ma olej transformatorowy a nie zwykły z biedronki który przewodzi prąd czyli tylko guzik start i już lipa. Niestety nie jestem w posiadaniu oleju transformatorowego więc to rozwiązanie odpada.
  • Poziom 22  
    nelik1987 napisał:
    Niestety nie jestem w posiadaniu oleju transformatorowego więc to rozwiązanie odpada.


    Powiedziałbym na szczęście, bo:
    "Olej transformatorowy może zawierać silnie toksyczne substancje rakotwórcze np. polichlorowane bifenyle (PCB), furany, dioksyny." Wikipedia.
    Szum dużych wolnoobrotowych wiatraków, nie jest tak bardzo uciążliwy, a pewnie najglośniejsze są dyski, ale je też najprościej wyciszyć. Są specjalne pudełka, maty pochłaniąjące szum o tcyh częstotliwościach...
  • Poziom 21  
    Na początek proponuję tanie i proste rozwiązanie.
    Obetnij kable od wnetylatora i czarny podłącz pod +5V (czerwony we wtyku dyskow) a czerwony (wenta) do żóltego (od dyskow). wentylatorek zamiast na 12v bedzie mial 7V... ja mam tak zrobione w 2 kompach i wenty które były słyszalne na 12v są teraz ledwo słyszalne, a generowany przepływ powietrza spokojnie wystarcza do chłodzenia. Oczywiście to sprawa indywidualna i trzeba sprawdzić... Jeden warunek - okresowe czyszczenie radiatorów z kurzu... Pozdro!

  • Poziom 31  
    Tak czy inaczej na razie wystawiłem komputer na balkon (dodam jeszcze raz że balkon jest oszklony)

    pomiary:

    temperatura balkonu 10°C
    temperatura wnętrza komputera 16°C

    Dodam że zakleiłem część otworów z tyłu obudowy taśmą klejącą

    aby podnieść temperaturę wnętrza komputera wymyśliłem jeszcze jedną metodę a mianowicie by powietrze z zasilacza było w pewnej części wtłaczane do środka obudowy co podniesie temperaturę wnętrza komputera.

    Mówicie często o tej temperaturze rosy a ile ona wynosi?

    znalazłem to ale nie wiem dalej jaka jest wilgotność względna więc nic mi to nie daje

    Dodano po 40 [minuty]:

    zrobiłem kolejny pomiar po przykryciu obudowy kocem tak, że tył nie jest w ogóle okryty.

    temperatura na balkonie: 9°C
    temperatura wnętrza obudowy: 19°C
  • Poziom 15  
    Temperatura punktu rosy jest zależna od zawartości pary wodnej w powietrzu. Dla danej ilości pary wodnej, wraz ze spadkiem temperatury wzrasta wilgotność względna. Gdy wilgotność względna w danych warunkach osiągnie 100%, występuje zjawisko skraplania pary wodnej. To jest właśnie punkt rosy.
    W przypadku szybkiego spadku temperatury woda skraplać będzie się na elementach najszybciej oddających ciepło (czyli np. metalowe elementy obudowy).
    Wilgotność względną mierzy się higrometrem.
    To tak w dużym skrócie i uproszczeniu.

    Propozycja, którą podałem wcześniej, dotyczyła otoczenia komputera warstwą powietrza o temperaturze wyższej o kilka stopni od temperatury otoczenia. Czyli nawet w przypadku, gdy wilgotność wględna powietrza na balkonie będzie wynosiła 100%, wokół komputera będzie ona niższa.
    Oczywiście należy brać jeszcze pod uwagę fakt, że w temperaturach ujemnych większym problemem może być zbyt mała ilość ciepła wydzielana przez pracujący komputer.

    Myślę, że trzeba sobie powiedzieć wprost:
    Każde urządzenie jest projektowane do pracy w określonych warunkach klimatycznych. Zawsze podawany jest zakres temperatur i wilgotności.
    Możliwości zawsze są dwie:
    1. Zapewniamy warunki klimatyczne przewidziane przez producenta.
    2. Zakładamy występowanie nienormalnej pracy lub uszkodzenia sprzętu.